Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7088
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. To decyzja guccio oczywiscie; ale gdyby to była moja suka - nie czekałabym wcale , tylko podała szybko surowicę tak jak należy przy zagrożeniu parvo; Nie znam się -ale to sie chyba dwa razy podaje. Trzy koty umarły i moim zdaniem to nie ma wcale czasu na czekanie i obserwowanie i rozwazanie. I absolutnie bym nie szczepiła teraz. Szczepionka jeszcze obniża odporność. No to trzeba poszukać takiej lecznicy, która podaje surowice. I potrafi leczyc parwo. Bo nie wszyscy lekarze potrafią leczyć pp czy parwo. Trzeba szukać takich, którzy potrafią i maja w tym sukcesy/ mieli takie przypadki, podali surowice i pomogło. Bo mają doświadczenie. To jest jedna suka ; a nie ileś tam psów w schronisku. Więc nawet dla zachowania wszelkiej ostrożności warto to zrobić
  2. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=194985 W Czechach mają Canglob P - większość południa Polski tam się zaopatruje (przewożona w warunkach chłodniczych), jak nie to bank krwi dla zwierząt w Mikołowie. http://www.klinikadlazwierzat.pl/bank-krwi/ Filie banku krwi WROCŁAW Klinika Weterynaryjna INTERWET lek. wet. Karol Kirstein ul. Ślężna 136 53-111 Wrocław Godziny otwarcia: Pon – Nd: 8.00 – 20.00 Dyżur: 24h Kontakt: tel.: +48 607-345-294 KRAKÓW: Przychodnia weterynaryjna MRUCZEK Os. Bohaterów Września 1J/U3 Kraków Kontakt: tel.: +48 733 788 033 nr tel. alarmowy: +48 693 721 453 GDAŃSK: Gabinet Weterynaryjny lek. wet. Michał Dzięcioł ul. Strażacka 3 83-050 Lublewo Gdańskie Kontakt: tel. +48 606 646 212
  3. a jakby zadzwonić do tego weta i zapytać -może ma surowicę , albo wie kto ma http://weterynarz-chiron.com/aktualnosci/parwowiroza-psow-panleukopenia-kotow-niebezpieczne-choroby-wysoce-zakazne-zarazliwe/ może wystąpić infekcja krzyżowa (zarażenie kota od psa i na odwrót) on jest z włocławka/ ale pisze na swojej stronie o ryzyku takiego zakażenia -wiec może bedzie umiał doradzic Przychodnia Weterynaryjna Chiron-Wet ul. Jagiellońska 11 87-800 Włocławek tel: (54)411 00 08/ 608022664/ 502147100
  4. Dlatego taka strasznie ważna jest chociaz 2 tygodniowa kwarantanna/oddzielnie nowego zwierzaka od stada na ten pierwszy okres, kiedy może sie okazać, że zwierzak jest chory, nawet na zwyczajny koci katar, czy po prostu ma świerzb. W przypadku psów to trudniejsze, ale kota można trzymać nawet w łazience; czy w dużej klatce dla królika -jakoś oddzielonego od reszty stada, najlepiej w oddzielnym pokoju. I najlepiej jeszcze myc ręce , a nawet zmieniać ubrania. Po kilku dniach już widać czy ze zwierzakiem coś sie nie dzieje złego. I oczywiscie zwierzaki w domu muszą być zdrowe i odpowiednio zaszczepione. Wiem, że to trudne, ale jak sie tego nie przestrzega, to czasem sie uda, a czasem niestety nie. Teraz ważna jest ta surowca dla psów. I oczywiscie nie można brać przez rok ani psów ani kotów; a nawet unikać kontaktu z małymi kotami czy psami; bo całe mieszkanie do wyczyszczenia. Tez brałam na początku koty z ulicy/ ze schroniska bez kwarantanny/ i wypuszczałam do stada ; ale jak poczytałam porządnie wątki na miau -to przestałam.
  5. Cenią, jak najbardziej - ale takie "za darmo" może być sporadycznie - czyli jedno dwa spotkania; a nie ktos bierze do siebie do domu np kilka psów na stałe, w senie na dt, i całkiem za darmo je utrzymuje, i przy okazji trenuje codziennie intensywnie do czasu znalezienia przez nie dobrego domu; no chyba, że robi to hobbistycznie, a ma inne źródło dochodu - i nie musi pracować na życie. Ale większość osób jednak musi pracować na życie; i nie jest do pogodzenia, na dłuższa metę, zwyczajnie czasowo, praca zawodowa z regularnymi codziennymi treningami kilku zaburzonych psów, które się ma na DT, i które jednocześnie się karmi, leczy, a ma się tez psy własne i dzieci itd. A jednocześnie jeszcze czytanie , doszkalanie sie itd. Bo doba ma tylko 24 godziny.
  6. Nie znam niestety nikogo takiego. cały czas kwestia rozbija się o finanse właśnie, bo ktoś kto sie naprawdę zna na psach/treningach, no to powinien z tego żyć, w moim przekonaniu - czyli powinna to byc jego praca; więc jest drogi; albo jest tańszy, ale wtedy ma dużo psów -więc i dużo przy nich nie zrobi - bo czasu mu nie starczy a jak ktos to robi społecznie/gratis lub bardzo tanio, to nie ma wiele czasu na dokształcanie się itd, bo musi gdzieś pracować, żeby zarobić na zycie , wiec zajmowanie się psem robi przy okazji, w wolnym czasie- wiec to zawsze to będzie takie przy okazji /ile czasu starczy - lepsze niz nic, ale nie można oczekiwać niczego wielkiego poza podstawową opieką - na pewno nie można oczekiwać jakiś wypasionych treningów a z drugiej strony ludzie adoptujący psa w żaden sposób nie zwracają kasy włożonej w psa ( nawet w jakieś standaryzowanej opłacie przy adopcji za każdego psa równej) wiec ta kasa ciągle wypływa, a nigdy nie wpływa z powrotem -i zawsze jej brakuje; ona tak jakby wycieka bo gdyby wracała od tych ludzi adoptujących psy, to można by ją przeznaczać na kolejne psy i tak w kółko wiec napiszę może tak kontrowersyjnie troszkę - warto by się zastanowić -jak, zgodnie z prawem oczywiscie, zadbać o ten obieg zamknięty finansowy; może (nie wiem, taka luźna propozycja) warto byłoby założyć np fundację - wtedy byłyby wpłaty jakieś zewnętrzne, czy odpisy od podatku, jakieś wpływy z kalendarzy td. Albo wymysleć coś związanego z psami, tymi potrzebujacymi wsparcia np kalendarze, gadżety - coś w stylu zbierania pieniedzy na wyprawę , gdy ci jadący zbierają pieniądze przed wyprawą, i obiecują wpłacającym, jeśli wyprawa dojdzie do skutku -jakieś gadxety np z Autralii (typu za włatę 20 zł kartka pocztowa, a za wpłatę 500 zł bumerang)
  7. nie wiem czy czytałaś na miau -jeśt dużo o panleukopemii (w kocim abc wątki pod 18. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=27018) 18. PANLEUKOPENIA a PANLEUKOPENIA - jeśli ją zlekceważysz Twój kot umrze b. Panleukopenia c. Surowica z krwi kota ozdrowieńca lub regularnie szczepionego d. Lekarze, którzy umieją leczyć panleukopenię - podać surowicę e. Kwarantanna/Panleukopenia f. Klub Kotów Ozdrowieńców po panleukopeni g. VIRKON=VIRKON S(producent ANTEC,dystryb.NATURAN) i DZIAŁA! też o kwarantannie po https://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=18810
  8. Przydałby mu sie na DT, gdzie jest mało psów i ktoś by z nim popracował nad tym stosunkiem do psów. Wiem, że jest jak jest i lepsze to niż było. Ale teraz jest w sumie, patrząc realnie, mała szansa na jego adopcję , bo kto świadomie weźmie sobie na głowę takiego psa, w sensie adoptuje, jak on się tak nakreca na inne psy. A jak ktoś weźmie nieświadomie , bo bardzo ładny (naprawdę) i młody, to też niedobrze.
  9. pewnie nie doczytałam -ale mąż tej pani tez chce trzeciego psa? bo jak mają już troje dzieci, jakieś koty, jakieś jeszcze inne zwierzęta i dwa psy , a pni domu pracuje i jednoczesne jest idealna panią domu - to czy zwyczajnie jej starczy doby na nowego, dużego psa - któremu trzeba te dwie godzinny dziennie , chociaż przez pierwsze pół roku przeznaczyć - a doba nie jest z gumy ( praca, dzieci, dom, obecne zwierzaki) pan tez był na spotkaniu? czy tylko pani z córką? czy te yorki sa oba pani domu? ona z nimi wychodzi? czy pan domu tez jest mocno zaangażowany czasowo w opieke nad yorkami (codzienne spacery)? no bo człowiek ma tylko dwie ręce - i z dwoma psami to jeszcze wychodzi na spacer; a z trzema to już trudniej chyba, ze wychodzą sporadycznie, a zasadniczo pies jest na ogrodzie ( w senie spaceru/pobytu poza domem) Bo pomaganie jest wazne. Ale czasem jednak można się przeliczyć ze swoimi siłami ( i z posiadanym czasem) oraz z akceptacją domowników.
  10. No to raczej nie nadaje się do bloku. Dom z ogrodem, dobrze zabezpieczony? i daleko od sąsiadów i drogi?
  11. Sowa -masz oczywiscie rację. Ale mnie chodzi o to, że można coś na to wymyśleć na przyszłość, jak tych ludzi edukować. Jakoś połączyć adopcje i edukacje. więcej mówić o komunikacji z psem, o wymaganiach psach - a nie tylko o tym jaki pies wierny, i jak kocha. Bo ludzie biorą psa do coraz mniejszej przestrzeni, i to nie tak, że jestem przeciwko psu w bloku, ale takiemu psu trzeba zapewnić naprawdę, zazwyczaj dużo możliwości ruchu plus jakieś zajęcia w domu, bo i inaczej zaczynają się za jakiś czas problemy z psem. Ale zazwyczaj to nie jest od razu, ludzie ograniczają wychodzenie/bo zimno, bo błoto, bo cos tam, pies się z tym godzi/ bo psy sie bardzo starają dopasować do człowieka , w domu ludziom sie nie chce nic robić z psem/pogłaszczą i tyle, a potem dopiero narasta jakiś problem. Pies jest niegrzeczny, warczy, niszczy, szczeka itd Gdyby na psie się od razu zapalała od razu czerwona lampka - to byłoby pewnie łatwiej. No ale się nie zapala. Pies nie ma gdzie odejść czy się odsunąć . Chodzi o to, żeby ludziom tłumaczyć/ że dla psa ważna jest struktura/ co wolno i czego nie wolno; jakie zachowanie jest dobre, a jakie niewłaściwe -trzeba mu to pokazać/pokazywać -żeby to dla niego było oczywiste -bo on tego nie wie/ no i posłuszeństwo psa - chociazby to siad, zejdź, nie -żeby pies znał i słuchał poleceń. Bo wtedy jest łatwiej, nawet jak są trudniejsza momenty, gorsze dni itd. No i żeby go nie zagłaskać po adopcji,. ale uczyć struktury.
  12. lubi szczeniaki? napiszę tak - kiepsko to widzę dla niej -jeśli molos jest twoim marzeniem, a suczka nie jest szkolona, i niewiele możesz o niej napisać - w sumie bo to znaczy, że jak przyjdzie szczeniak molosa - to suka pójdzie w odstawkę ( w senie dostanie mniej czasu i zainteresowania niż teraz, a już i teraz nie uczysz jej niczego /tego czasu jakoś dużo tylko dla niej chyba nie ma - w senie wspólne zabawy, nauka, spacery -po prostu sobie jest) bo ja to jakoś tak widzę, ze najprościej to jest -jak pierwszy pies w domu jest jakby ten ważniejszy; a kolejny pies - to kolejny pies - czyli jakby ten pierwszy nie traci przez wziecie drugiego, tylko zyskuje wiem, jak ktoś jest super doświadczony - to może sobie to inaczej ustawiać - ale to jest trudniej zawsze i oczywiscie zależy jeszcze jakie psy maja charaktery, jak spędzają czas itd. Może suczka ma do zabawy jakieś dzieci, i niewiele na tym straci, że się zaangażujesz w molosa; może bez zająknięcia mu się podporządkuje , jak on dojrzeje, trudno to tak oceniać i trudno też ocenić na ile dasz sobie radę z wychowaniem molosa, a więc na ile będzie miły dla tej suczki; bo molos to duży pies gabarytowo
  13. Masz racje oczywiscie. Tylko tak sobie myślę, że wielokrotnie to problem jest nie w psie i nie w ludziach, ale w edukacji/wiedzy ludzi; bo ludzie po prostu nie wiedzą jak obsługiwać psa (do pralki to jest zawsze instrukcja). I traktują go trochę jak pluszaka, a trochę jak dziecko w futrze. A szczególnie dzieci nie wiedzą; i chcą się czasem dziwnie bawić z psem -tak jak to jest w filmach Disneya. I gdy rodzice tego nie pilnują - to wcześniej czy później pies warczy na dziecko - no bo gadać nie umie przecież, a wyprowadzić się nie ma jak. I jak takie warczenie jest od razu traktowane jako wielka agresja psa na niewinne dziecię - to marnie przecież. Wiem, agresja jest niebezpieczna -ale jak dziecko męczy psa, to jak ma pies zgłosić swoje zastrzeżenia -jak proste sygnały nie są odbierane. A nie są -bo żyjemy w czasach bardzo pędzących, i ludzie reagują dopiero na mocny sygnał. Z drugiej strony teraz jest net, i wiedza jest na wyciągniecie ręki-tylko brać i korzystać -żyjemy wczasach nie-ogranoczonego dostępu do wiedzy w dowolnym zakresie przecież.
  14. Pewnie masz rację' chyba ci ludzie jakiś konflikt mają ze sobą, i pies jest tak pomiędzy nimi - na straconej pozycji. Suka śliczna, więc pewnie szybko ktoś inny ją wypatrzy.
  15. Ale jesteś doświadczona osobą i znasz się na psach, a ktoś bez doświadczenia może nie da rady z dwoma sukami ; tym bardziej z eta druga suka będzie większa i silniejsza i od pierwszej, a nie odwrotnie. Po prostu łatwiej jest dogadać psy różnej płci; a nawet dwa samce niż dwie obce suki. Wiadomo, że się da (tez mam dwie niespokrewnione suki, ale wyszło to niezamierzenie/ nie było planowane ) ale wymaga to więcej pracy ; wiec jesli nie ma takiej potrzeby -po co sobie utrudniać? Nic tez nie wiadomo na temat obecnej suki -ani jak wygląda, ani jaki ma charakter , czy jest jakos wychowana/wytresowana itd jedynie tyle autor napisał "Jednego już posiadam, jest to suka, mieszaniec. Ktoś porzucił niedaleko mojego domu i postanowiliśmy się nią zająć. Jest z nami 8 lat"
  16. zawsze sie może trafić trefne mięso, jak i sie trafiają trefne/oszukane serie puszek/ czy chrupek (albo takie rzeczy http://www.zwierzaczek-wroclaw.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=305&Itemid=287 https://businessinsider.com.pl/firmy/sprzedaz/karma-dla-zwierzat-byla-oszukana-uokik-ostrzega/2lvcqns https://innpoland.pl/153565,kontrola-inspekcji-handlowej-jakosc-produktow-dla-zwierzat-jest-zla https://www.hillspet.pl/productlist
  17. ale w jakimś kontekście? czy tak totalnie; napisz proszę pewnie wątróbki - bo jej dużo nie można (7-10 procent całości) ; i może po niej być biegunka (jak się przesadzi z ilością na raz) ale jak się da trochę wątróbki, a do tego albo coś z kośćmi czy chrząstki z indyka czy wołowinę -to wychodzi dobrze
  18. ale gdzie ta tauryna jest? ślepa jestem -jak nie widzę edit -wiem ona jest w składnikach analitycznych https://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/animonda_rafine_carny/494120 w tej karmie kitten wołoina z indyczymi sercami ale w składzie tej karmy jej wcale nie ma https://www.morele.net/animonda-carny-kitten-wolowina-i-indycze-serca-400g-1176781/ Skład: 54% wołowina (płuca, mięso, serce, wątroba, nerki, wymiona), 31% bulion, 14% serca indyka, węglan wapnia Dodatki fizjologiczne: witamina D3 (200 j.m./kg), jod (0,2 mg/kg), mangan (1,5 mg/kg), cynk (10 mg/kg) może oni wyliczają ile jest tej tauryny w mięsie, które dali do puszki, jak było świeże? ( no bo skąd się bierze tauryna w składnikach analitycznych karmy, jak w składzie karmy jej nie ma ? ale jesli załozyć, że a tauryna była w tym mięsie w puszce przed obróbka w ilości 0,8 g/kg , to po obrócę juz jej nie ma w takiej ilości https://ncez.pl/abc-zywienia-/zasady-zdrowego-zywienia/tauryna-wciaz-tajemnicza Gotowanie mięsa drobiowego czy baraniego może powodować spadek ilości tauryny nawet o 75%.
  19. I co ci poradzili?
×
×
  • Create New...