Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7088
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. strona jest nieaktualna oststni wpis 18 stycznia 2018 i i ma niewielu obserwujących (nawet 600 osób nie ma) na FB sie pokazuje, które wpisy sie podobają, a które nie, na ktore jest odzew, a na które nie - jak ktos jest sam to nie da rady czasowo, no ale jest w tym potencjalna możliwość dotarcia do innych osób -tylko trzeba pisac inaczej, niesztampowo jest tez opcja zostania funacją , tak jak zrobiła Irenka (kiedyś pipi na dogo) https://www.facebook.com/pg/jednoserceniedarady/community/?ref=page_internal
  2. no to właśnie chodzi o to, żeby jej pomagać -żeby razem to robić; a nie żeby ona sama to robiła ; ale żeby tym pokierowała nie chodzi o to, żeby krytykować Dorę, absolutnie nie, ale o to, ze jej potrzeba jest rozsądna pomoc ; były na miau takie watki, gdzie ludzie mieli dużo przygarniętych kotów na wsi, i np zachorowali, i musieli z tej wsi wyjechać do córki do Warszawy i była duża akcja, rozpisana na kilkanascie osób , zeby tym kotom poszukam domów -kotów było ponad 20 , i nie były ani super łądne, ani super zadbane ani jakies super miłe - ale jedna osoba, mieszkająca blisko kierowała akcja, a reszta wykonywała poszczególne prace - był wątek, i zdjecia wszystkich kotów z opisami, plus informacje kto robi ogłoszenia dla konkretnego kota i gdzie, i jaka sytuacja z kotem - wszystko bardzo czytelne; kto wymyśla tekst, kto jedzie na pa itd i jeden czy dwa koty zostały, a pozostałe szybko znalazły domy i tak samo tutaj, może by ktoś sie włączył w karmienie, kto blisko mieszka ; może ktoś by pismo do Urzędu napisał -to nie trzeba byc silnym psychicznym tylko wiedzieć co sie dzieje na miejscu itd
  3. bardzo uważam, ale muszę ją czasem puścić luzem, u nas w Sudetach tez sa żmije - moja suka mi kilka razy pokazała taką nieruchomą żmiję przy ścieżce
  4. Moje koty tez uwielbiają kartony. I można w nich okienka wycinać. I całe kartonowe konstrukcje robić.
  5. Zmaksymalizować wysiłki na adopcje, żeby zmniejszyć ilość kotów. Naciskać na gminę, żeby dała kasę na dokarmianie i kastracje i leczenie wolnożyjacych. Gmina powinna mieć jakiś program pomocy kotom wolnożyjacym; a jak nie ma - to najwyższa pora, żeby miała. Nie wiem jaki to teren - ale może jest jakiś TOZ - z Toza-mi sie czasem dziwnie współpracuje; ale zazwyczaj dostają kasę od miasta, i trezba naciskać, żeby się podzieliły - może wzięły cześć kotów pod swoja finansową opiekę. Do tego dobrze sie sprawdza strona na FB - chyba,że Dora juz ma, ale nie wydarzenie -tylko strona taka, która można polubić. Można dac tytuł " psy i koty Dory" albo jakoś tak, pisac o kotów i psach, wstawiać zdjęcia i zrobić wirtualne adopcje - czyli ktoś adoptuje wirtualnie jakiegoś kota i płaci na niego np 5 zł miesięcznie, albo 50, ale trzeba pisać o tym kocie. Nie wiem czy Dora to fundacja, czy osoba prywatna - kasę trzeba zbierać na konto lub subkonto jakieś sFundacji/ koty i psy Dory. kalendarz z kotami i psami zrobić - akurat jest dobra pora. No i poszukać rzezni /ubojni gdzie można kupić hurtem te resztki mięsa, które sa dobre, ale sa rodzajem odpadów dla ubojni (ale nei typowe odpady). Trzeba by poszukać, pogadać, a może taniej świeże kupić mięso w hurcie w takiej ubojni i zamrażać. Do tego kupić taurynę i karmić koty mięsem, a nie chrupkami. Serca z kurczaka w sklepie kosztują 5 zł za kg, no to pewnie w ubojni kosztują zdecydowanie mniej., A te słabsze karmy, to mają prawie samo zboże/kukurydze i odpady, i koty muszą tego dużo zjeść, żeby się najeść, bo trudno sie kotu najeść kukurydzą . A te droższe rzadko maja lepsze mięso niz kurczak , Ewentualnie śladowe ilości. Jakieś skrawki wołowe można kupić w hurcie.
  6. Bardzo dziękuję; będę przeglądać po kolei. Ja mam psa w typie jakiegoś szpica myśliwskiego, w lesie byłaby w stanie upolować wszystko - psia matka ją wyuczyła polowania, plus geny, więc po lesie/górach/obcych łąkach często chodzę z psem na lince, albo na pasie biodrowym - nigdy luzem. Jak wyczuje zwierzę, a zawsze je wyczuje wcześniej niż ja, to przez kilka sekund wystawia/ i pokazuje mi postawą co to za zwierze(małe, czy duże, groźne czy niegroźne) i rusza/ i jak ruszy to juz głuchnie na odwołanie; wiec nawet jak ją puszczam luzem w naszych podmiejskich łąkach , to zawsze z długa linką - bo jak wystawia to mam kilka sekund, zeby przydepnąc linkę. A jakie są tamtejsze psy? te wioskowe/chodzące luzem Bo np psy w okolicach Bieksa Białej psy wioskowe sa zazwyczaj miłe, neutralne; a w okolicach Zakopanego są agresywne, i chodza grupami i jakie sa zwierzęta oprócz niedzwiedzi? lisy? wilki? dziki? a do jakiego charta jest podobny Twój pies? charty sa fajne za to drugi pies nawet jak ruszy za sarną, to odwołany od razu zawraca z pogoni - on ma w genach jakiegoś psa pasterskiego, i to takiego od większych zwierząt -może bydła -dla niego polecenia człowieka sa ponad wszystko; a zwierząt dzikich się boi kilka razy zdarzyło się, że pobiegł za moja suką, która ogłuchła i leciała za czymś, dogonił ją i przyprowadził/zagonił do mnie - a jak to fachowo zrobił; jakby cielaka zaganiał ,
  7. przeważnie nie ma osobnego pomieszczenia , bo koty są po prostu w mieszkaniu ; koty lubią czyste, białe rzeczy , najlepiej jeszcze wyprasowane Moje koty uwielbiają nowe rzeczy. Miałam kiedyś 13 kotów w mieszkaniu, przez jakiś czas; mnie akurat nie brakowało na jedzenie dla nich, nie chodziły głodne, ale , jakby to ując. czasom trudno powiedzieć gdzie się zaczyna zbieractwo, a kończy pomoc, w sytuacji gdy potrzebujących kotów jest naprawdę dużo, a chetnych do zabrania do mieszkania raczej mało - wiec, mam takie wrażenie, że nie powinno się zbyt ostro oceniać osób, które pomagają, chociaż może juz nie powinny, ani krytykować ich pragnienia, żeby koty, pomimo, że ich na to nie stać, miały ładne legowska czy miseczki -chociaż, racjonalnie jakby patzreć według kogoś kto tego nie poznał - to fanaberia. bo co innego koty w schronisku, czy w oddzielnym pomieszczeniu, kocie budki na dworze, a, co innego koty w mieszkaniu
  8. wsadza sie taki polar drobno pocięty; żeby koty się mogły w nim zagrzebać -najlepiej kupić w szmateksie; będzie za 1 zł i z lepszego polaru, niż ten polar w kocyku za kilkanascie zł
  9. Rozi sie pewnie czepnie, ale z jednej strony macie racje oczywiscie i jedzenie jest najwazniejsze, ale drugie strony jak tych kotów w mieszkaniu jest naprawdę dużo to dodatkowo porozkładane wszędzie stare swetry i polary robią koszmarne wrażenie mieszkania zbieracza. To znaczy jak ktoś ma ładne mieszkanie, jednego kota i talent, i zrobi mu śliczne legowisko z ładnego swetra -to pewnie, że fajnie to wygląda. Ale jak ktoś ma kilkanascie kotów, raczej stare mieszkanie , to 16 kotów, i te porozkładane polary/stare swetry, na których koty śpią - no to można robić zdjęcia do mieszkania zbieracza. Więc oczywiscie , że trzeba być oszczędnym i w ogóle , ale akurat dla mnie to jest zrozumiałe, i mnie to nie oburza, ze ludzie w potrzebie chcieliby jakieś ładne legowiska dla swoich kotów, a nie tylko jedzenie, nawet zdjęcia do ogłoszeń wtedy inaczej wychodzą . To tak trochę jak ze szmateksami, tam sa naprawdę fajne rzeczy i dobrej jakości - ja kupuję większość ubrań w takim jednym szmateksie, ale rozumiem, że jak ktos ma bardzo mało pieniędzy i po prostu musi kupować w szmateksie -to wolałby czasem nowe ubranie, nawet drozsze . ale nowe. nawet w tych świątecznych paczkach ludzie proszą o ubrania ( a mogliby sobie kupić za grosze w szmateksie) ale dla psychiki potrzebują czasem nowych ubrań
  10. Bardzo dziękuje -zapisze sobie trasy a możesz napisac gdzie konkretnie nocowałaś? Niedźwiedzi sie boję, tym bardziej, ze mój pies ma w genach psa myśliwskiego, nie wiem jak by zareagował na misia. Jedyny plus, że on wystawia zwierzaki po cichu, w ciszy mi pokazuje gdzie są np dziki; dużo wcześniej zanim ja je zobaczę. Jak jest w pobliżu stado dzików to pies w ciszy mi pokazuje gdzie są, jak ich dużo, i gdzie ida - i można się przesunąć, tak, żeby się z nimi nie spotkać. No ale, jak już je blisko widać -to szczeka. Raz spotkaliśmy loche z małym, mały dzik przybiegł do nas z ciekawości, a locha się darła w krzakach obok, zeby wracał, to pies był szczęśliwie cicho. Raczej był zszokowany, że mały dzik przyleciał go oglądać z bliska i prawie go obwąchał.
  11. Prosze napisz gdzie warto nocowac z psem, i gdzie są fajne szlaki. Pojechałabym w wajacje w Bieszczady, jeśli sie da z psem , chociaz na tydzien. W Sudetach jestesmy czesto, bo mamy blisko. A Bieszczady by byly swietne na dłuższy wyjazd. Jeszcze mi sie marzą Białe Karpaty z psem. W górach bialskich i w masywie Śnieżnika bylam z psem, bardzo fajne trasy i pusto, jak na Sudety. My spaliśmy w górach Bialskich w takiej lesniczowce przy początku szlakow, czyli na koncu Bielic, tam gdzie mozna dojechac samichodem i dalej sie nie da, a w masywie Śnieżnika spalismy kilka dni w schronisku pod Snieznikien. W Sudetach jesr fajnie, bo mozna spac w schroniskach z psem, wszędzie mozna wejsc z psem, a jak sie przrjdzue na czeską stronę Sudetow to pirs jest jeszcze milej widziany, niz po polskiej stronie. W czeskich boudach kelner przynosi psu miske z wodą, i jeszcze pyta czy. psu wygodnie W Zlotych bylam bez psa, troche po polskiej, a troche po czeskiej stronie.
  12. Jakby pies zaczął wierzgac, a moje by wpadly w panike pewnie, to by pies wcale nie wrocil na siedzenie, ale przywalil kręgosłupem o krawedz siedzenia. No i miedzy siedzeniami nie ma tyle miejsca w moim samochodzie, wiec pies najpierw by przywalil pyskiem w przednie siedzenie, albo szybe -,ten, ktory siedzi z przodu, a potem kręgosłupem w siedzenie. Dlatego ja zostaje przy normalnych pasach samochodowych, ktore przekladam przez szelki, i ktore obejmują psa za klatke piersiową, tak jak ludzi. Przy ostrym hamowanou pies zostaje na siedzeniu.
  13. Ale po Bieszczadach przeciez nie można z psem. A gdzie byliście konkretnie? W górach Bialskich? ( one są takie troche jak Bieszczady i puste dosc) w Masywie Śnieżnika, czy w Górach Złotych. Po czeskiej stronie tez chodziliscie?
  14. trudno zgadywać na odległośc u mnie suka bała się podchodzenia znienacka i dotykania jej znienacka, panicznie bała się przykrywania czymś nawet w zabawie ; nie miało to związku z zazdrością, ale najbardziej warczała na mojego kilkuletniego syna , bo on najbardziej znienacka ją dotykał/ obejmował /przytulał " bo ona taka słodka". i nie miał odruchu żeby najpierw zagadać, a dopiero potem dotykać , od razu się pchał z łapami do psa- - wiec uczyłam psa, że dotykanie znienacka jest w porządku - tez na legowisku - i dobrze wyszło, bo teraz w tłumie jak ktoś ją przypadkiem dotknie; to nie ma wielkiego problemu
  15. No po prostu nie wiedzą dlaczego warczała -nie byli w stanie tego wyłapać ; a mnie to wcale nie dziwi. Ludzie czasem tak dziwnie reagują na psy, i naprawdę często nie ma w tym złej woli, ale brak wiedzy i pospiech. Ale wynika, ze denerwowała się jak syn podchodził, gdy leżała - tez na legowisku -
  16. Od kilku lat trzymam sie firmy ManMat - kupuje u nich smycze, szelki, pasy biodrowe, tez mam dwie saszetki, plecak - i ceny sie nie zmieniają , kupuję w prodogu https://www.prodog.pl/pl/searchquery/manmat/1/phot/5?url=manmat i mam taka metodę, że cały rok sobie zapisuję, co potrzebuję , a potem w Czarny piątek w listopadzie, jak maja obniżkę o te 20 procent zazwyczaj to kupuje wszystko razem , I za rok powtórka. Teraz mam zapisane dwie linki takie długie z amortyzatorem dla pasa biodrowego - bo chce wypróbować podwójną. I ceny nie zmieniają się - sa w miarę stałe. a produkty bardzo trwałe.
  17. rozumiem U mnie by sie to nie sprawdziło, bo jeździmy po górskich trasach, dlatego zapinam psy normalnymi pasami samochodowymi przez szelki/tez siedzą spokojnie niezależnie od pasów. Najlepsza klatka; wiec jak się ma małego psa -po prostu dobry, przymocowany transporter.
  18. kiedyś pisałyście o szelkach dla Mimi -takich, żeby nie uciekła takie znalazłam dzisiaj, szukajac czegos innego, https://warsawdog.com/produkt/szelki-antyucieczkowe-rozne-wzory/ szelki antyucieczkowe
  19. takie coś ? https://www.keko.pl/product-pol-15317-Szelki-samochodowe-dla-psa-rozmiar-L-Czarne.html?utm_source=iai_ads&utm_medium=google_shopping&gclid=EAIaIQobChMI_rPj5oC35QIVBMAYCh0KrAhJEAQYBCABEgKQX_D_BwE bo ja tylko takie widzę, a one nie unieruchamiają psa -po prostu pies jest przypięty na takiej jakby smyczy, i przy ostrych zakrętach lata pewnie na boki ( a przy ostrym hamowaniu ten pasek pewnie sie urywa po prostu) i jeszcze ciekawy artykuł o testach pasów bezpieczeństwa dla psów https://pol.amazingpetshere.com/1034505-do-pet-seat-belts-really-work
  20. mojej tez mleko pomaga -odrobina, bardzo lubi i nie potrafi mu się rano oprzeć
  21. Tez bym chciała to wiedzieć. Moje dwa psy maja po ok 20 kg, grzbietem sięgają do kolana. Oba maja szelki typu guard czyli po dwie obręcze na psa. Jeden pies siedzi z przodu , a drugi z tyłu w samochodzie. Pasy samochodowe przekładam przez szelki i przypinam, Jak pies siedzi na siedzeniu to pasy idą przez klatkę piersiową. Pasy sa elastyczne , więc pies ma trochę możlwiości ruchu, może się połozyc, ale ruchy musi wykonywać delikatne -bo przy szarpnięciu pasy sie blokują. Nie wiem co by było przy dachowaniu/ wypadku. Ale w tracie jazdy pasy zabezpieczają psa i przy hamowaniu i przy zakrętach pies jest unieruchomionyy - my jeżdzimy w Sudety często , wiec często jest droga z ostrymi zakrętami, i hamowanie, i w dół i w gorę. Jak by ktoś sie fachowo wypowiedział w temacie jak psy zapinać prawidłowo -tez bym była zainteresowana. Większość ludzi wozi małe psy luzem, i zawsze robią wielkie oczy na parkingu jak widza nasze zapięte psy. Pewnie by swoje psy przypinali, gdyby wiedzieli jak.
  22. Zazdroszczę mieszkania w lesie; tez bym chciała. Uwielbiam las. To prawda - z psami trzeba się nachodzić, żeby wszystko się dobrze toczyło, i psy nie chodziły podenerwowane. W tygodniu zazwyczaj idę do parku, i trochę dalej w łąki, ale jak mamy wspólny wolny dzień to staram się , skutecznie zazwyczaj, przymusić TZ, żebyśmy gdzieś pojechali. On lubi wycieczki, ale trzeba go troszkę zmotywować. Staram sie go zazwyczaj namówić na wyjazd w Karkonosze , mieszkamy ok 70 km od Szklarskiej Poręby , ale to już całodzienna jest wycieczka, wiec nie zawsze sie uda. Inne pasma Sudetów tez są bardzo przyjemne, np Sokole, ktore są bliżej . zawsze jakaś wycieczka się uda. wspólna zabawa, nacjczęsciej gonitwy Karkonosze
×
×
  • Create New...