Wczoraj odwiedziłam Fuksa,no i chłopak zachowywał się nienagannie pod każdym względem.Na spacerze cały szczęśliwy,ludzi ani psów nie zaczepiał i nie atakował,pewnie chciał dobrze wypaść na wizycie.Zauważyłam,że istnieje już silna więź pomiędzy nim ,a domownikami,Fuksio jest radosny i czuje się jak w swoim domku.Pięknie bawi się z córcią Państwa i jej kolegą,a Zuzia zakochana w piesku,dlatego też często wygrzewa się w jej łożku.Co do zachowań agresywnych Fuksia,to będę jutro rozmawiała ze znajomą behawiorystką z W-wy,dzisiaj jest na szkoleniu,może coś nam podpowie.Baksa nie odbiera telefonów.Pani Fuksa,sygnalizowała problem poważnego linienia się pieska,może ktoś zna jakiś sposób,specyfik który by pomógł.