Ale śliczne sunie,cieszę się że Tunia zdrowieje.Iwoniam,przyślij mi konto na PW,postaram się choć trochę wspomóc,bo jestem bez pracy,a już kilku biedakom ostatnio pomogłam.
Fernari,teraz na pewno jest Ci smutno,ale powoli ochłoniesz,ważne aby pieski miały dobre domki,no i żeby Atos nie demolował nowego domu.Napisz coś więcej proszę o rodzinach dla maluchów.