A ja kocham Gdyby nie kontuzja kostki pod koniec podstawówki, to może teraz zamiast na dogo siedzieć, trenowałabym przed jakąś światową olimpiadą :P Mnie żadne okresy nie były w stanie powstrzymać przed ćwiczeniami na wf'ie :) A jak jeszcze okazywało się, że będziemy na lekcji biegać, to już w ogóle był "mój dzień" :)