Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. A przytył, bo żre wszystko... nawyk po Kropce najwidoczniej :( Mika nie wygląda na zachwyconą w tubie :lol: O reeety, ale Ci linieje :mdleje: Mój nic a nic.
  2. Buuu... czemu mieszkacie tak daleko? :(
  3. [quote name='magdabroy']Ja idę spać z mokrą, a rano wstaję i normalnie rozczesuję i układam włosy ;)[/QUOTE]Ja tak samo ;) I nie mam żadnych rewolucji w postaci stojącego kłaczka :lol:
  4. Kolejny haszczak :( Zrób mu zdjęcia i spróbuj się dowiedzieć o nim jak najwięcej: stan zdrowia, reakcja na ludzi, psy, obrożę, jak chodzi na smyczy, reaguje na smaczki - dam znać Dziewczynom z SOSu...
  5. Ciesz się, że tylko pada chwilami ;) Bo u nas od trzech dob nieprzerwanie. Stąd też zaspy są OGROMNE :siara: :P
  6. Bo Żabcia to przecież mały, słodki szczeniaczek :loveu: :lol: :loveu:
  7. Hej :) Ja też zawsze śpię z mokrą głową :PP
  8. Ty$ka

    Diabły dwa.

    Trzymam kciuki, by DT przeobraził się w DS :)
  9. Cześć, jak się dzisiaj czujesz? :)
  10. Hej ;)) Ja najbardziej jestem wierna obi. Agi dla mnie jest nudne i zbyt precyzyjne, frisbee odpada, bo piesek nie lubi dysków :P A obi jest dla nas w sam raz. I mogę dopasować ćwiczenie do mojego kaprysu: czy będę dzisiaj pracować nad chodzeniem przy nodze, czy może nad odsyłaniem do kwadratu... uwielbiam to :)
  11. Hej Magda :) [quote name='marta.k9080'][URL]http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/Album/DSC_0062_zpsac282299.jpg[/URL] no wiesz dziecku papę kromką zapchać...:diabloti:[/QUOTE] Dobrze, że w ogóle Theoś ma co jeść, wcześniej przecież łyżki jadł :siara: 8)
  12. Powiem Ci na pocieszenie, że dzisiaj przyjrzałam się uważnie Morusowi i mi się nie podoba jego wygląd :( A Wasze psy może tylko są takie zbite ;)
  13. Witanko z epoki lodowcowej :D
  14. Cześć :)Kiss umie wykorzystywać swoją urodę :lol: :loveu:
  15. Oj tak, u nas epoka też jest. Psa już dawno nie widać, zaspy takie jak ludzie :P
  16. Bo Ty się szwendasz nie wiadomo gdzie :P to chcieli wyjśc po Ciebie :lol:
  17. [quote name='magdabroy']Szkoda, że tak się układa życie i nie można mieć tego co się pragnie :( Wiem co to znaczy wychować się w biednej rodzinie ;) Sama mam 3 braci i siostrę i wiele kosztowało rodziców nasze kształcenie itp. :roll:[/QUOTE] Ale jak to nas uczy cierpliwości i cieszenia się z tego, co się ma :) Ja np. dzięki temu nie widzę sensu kupowania drogich rzeczy, by poczuć się kimś. Jeszcze w ogóle nie byłam za granicą, ale dzięki temu otworzyły mi się oczy na piękno naszej ojczyzny ;) A przede wszystkim mam kochającą rodzinę i wspaniałych Rodziców. A to jest najwspanialsze, co może być :)
  18. [quote name='magdabroy']A nie da się przekonać rodziców, żeby dołączył do Morusa?[/QUOTE] [quote name='Gezowa']Rodzice to rodzice... Koło mnie jest sporo kotów, z 15 jak nic można doliczyć. Wszystkie mieszkają ciągle na zewnątrz, na mrozie, chodzą głodne, kilka zostało zagryzionych przez psy, ostatnio też spod topniejącego śniegu wyłoniły się zamarznięte zwłoki... :shake:. To wszystko to koty sąsiadów. Najpierw mieli jednego, później drugiego i tak wyszło 15... I kolejna kotka jest w ciąży z tego co widziałam. Niedługo mają nas wysiedlać... Pytałam na miau co się stanie z tymi kotami, co mam robić itd. Odpowiedzieli mi, że "nie chcę wiedzieć co z nimi będzie". Prosiłam, błagałam mamę, ale jest nieugięta... :roll:. Nic mnie bardziej nie wkurza jak taka bezsilność... A, no... a my się witamy, bo czas najwyższy poodwiedzać inne galerie :).[/QUOTE] Dziewczyny, z jednej strony jest faktycznie jak mówi Gezowa (bardzo ciepło Cię witam :) ) - moi Rodzice są nieugięci, dwa psy to dla nich za dużo jednak. Inna kwestia to wzięcie odpowiedzialności za to wszystko. Moi Rodzice nie śpią na pieniądzach, nie jesteśmy biedni, no ale... ale musimy z wielu rzeczy rezygnować (mnie np. głupio jest kupować coś sobie, na zakupy ciuchowe idę raz na pół roku, a i to latam po bazarach, bo szkoda mi kasy na markowe rzeczy), a nas jest dość dużo.. My, czyli 6 dorosłych osób (no okej, nasza trójka jeszcze nie, ale mamy potrzeby już jak dorośli, a nawet większe, bo niedługo idziemy na studia, dość drogo wychodzi nasze utrzymanie) + pies, 2koty, królik i szynszyla. To jest dużo. A jeszcze w tym roku dochodzi sterylizacja Milki, Ali non stop choruje i tygodniowo przez ostatnie miesiąca wydajemy 100zł na leczenie (około, czasem więcej, czasem mniej), moi Rodzice też podupadli na zdrowiu... Podejrzewam, że kolejne zwierzę, nawet tak niewielkie i bezproblemowe jak Bryś (bo tak został ochrzczony) byłby już obciążeniem. Trzeba patrzeć też w przód - za 3lata wyjadę na studia. Nie wiem jeszcze gdzie, ale wiem, że jestem trocha ograniczona przez psa. Pojechać z dwoma to już pewien kłopot, a szczególnie na ten kierunek, który chcę - ciągle będę praktycznie na wyjazdach, po studiach to już w ogóle. Nie wykluczam opcji wyjazdu za granicę. Nie mogę obarczyć Rodziców jeszcze opieką nad psami. Bo wiem, że koty i szynszyla z nimi zostaną. Nie wiem co z królikiem - czy uda się mojemu Bratu wyjechać z nim do Anglii. Tak czy inaczej, patrząc na to, co robią dla nas, egoizmem z mojej strony byłoby wzięcie Brysia. Na tymczas możliwe, że nie, ale mniemam, że skoro się już teraz mi podoba i się w nim zakochałam, to by został na stałe. A na to pozwolić sobie nie mogę. Nie teraz. W ogóle coraz bardziej zastanawiam się czy w przyszłości spełni się moje marzenie o dwóch psach. Albo pies w ogóle. Trudne to wszystko, ale ja trzymam się zasady, że wolę nie mieć nic, gdybym przez tą decyzję miałam kogokolwiek skrzywdzić. Gezowa, mam nadzieję, że będziesz się u mnie dobrze bawić. Choć tu bardziej jest nagadane niż nafocone, ale jednak uważam, że mili ludzie są, to i fajna atmosferka :) [quote name='unikatowydiament']hej,miłego weekendu:)[/QUOTE] [quote name='phase']Hej Tysiaczki moje. :loveu:[/QUOTE] [quote name='Klaudia&Aza']Hej :):):)[/QUOTE] [quote name='Sonka95']Hejka w wietrzny dzionek :)[/QUOTE] Hej Moje Kochane. Wiecie co, takiej Sybierii to jeszcze nie mieliśmy! Non stop pada. Zaspy są już większe ode mnie. Jeszcze rano było widać Morusa na dworze, ale o 9 zaspy przerastały jego samego. :lol: Więc zamieszkał w domu. Ja natomiast spędziłam piąteczek w domu. Miałam dzisiaj jechać na Dni Otwarte, ale drogi zasypało tak, że wszystkie busy odwołane. Nie poszłam też do szkoły, bo i po co na siłe dostawać jedynkę - dzisiaj sprawdzian, a ja nic nie umiałam :P Mój Brat do domu wrócił o 12, bo było mało ludzi w szkole. Z jego klasy tylko 6 osób, w tym on ;) Zresztą w południe widoczność z okna malała z minuty na minutę: w moim pokoju okna były zasypane do połowy. I są nadal. ;) Ale ja nie o tym... Bo dzieki temu, że kundel był w domu mogłam z nim poćwiczyć. W końcu zaczyna mi się naprawdę niemal idealnie dostawiać do nogi, w dodatku już podczas pracy nie ma ochoty na pasienie Milki, co było do tej pory dość wielkim problemem. I pracujemy nad trupem :p Powoli jakoś nam idzie do przodu, za to wkurza mnie to, że dalej nie wie do czego służą mu tylne łapy. Ale mam na niego pomysł :siara: Jak nie pomoże to się zastrzelę. Albo uduszę go własnoręcznie. W każdym razie wybiorę mniejsze zło :lol: Mniejsza o to. ;ppp Mam nadzieję, że nas nie zasypie całkowicie. Bo to nudne jest. Przez cały dzień czytałam Terakowską, to na przemian pomagałam w domu i mordowałam psa. Endy? Endy cały dzień przespał. I z wielką obrazą zmusił się do wysikania w kuwecie :lol: Milka za wszelką cenę chciała wyjść na dwór, więc... ubrałam się ciepło i z nią poszłam na tą zawieruchę. Wsadziłam na sam środek zaspy i od razu się zapadła :lol: Szybciej wróciła do domu niż była na dworze. Więcej już nie darła ryja, że chce na dwór :siara: Ja za to musiałam. Tzn. nie drzeć ryja (choć akurat drcie ryja to moje całe JA), ale wychodzić na dwór. Odśnieżałam trochę, choć to wiele nie dawało - po chwili znów wszystko było zasypane... Cóż, jednak bez tej syzyfowej pracy nie zdołaliby Rodzice wjechać samochodem. O dziwo, Morus mi ani razu nie pomagał przy odśnieżaniu. Raz go siłą wypchnęłam na dwór, to siedział jak zmaltretowany pies i walczył z żywiołem. Jego sierść w połączeniu z silnym wiatrem zrobiły z niego paralotnię i biedak odrywał się od ziemi :evil_lol: Dzisiaj też nie skakał w zaspy, chodził tylko po odsnieżonym - cóż, nie dziwię się, od razu by go ne było widać ;). Jednak raz się rozpędził i myśląc, że ten kawałek jest odśnieżony pobiegł. I od razu rozcapierzył łapy, drąc się do mnie "ratunku, tonę!". A nie dobra Ty$ka stała, gapiła się na spanikowanego psa, próbującego się wydostać z zaspy i się śmiała :diabloti: Zaraz jednak mu pomogłam. Już więcej z domu nie wyszedł tego dnia, nawet nie pomagało hasło spacerek. A szkoda, bo miałabym niezły ubaw, gdyby walczył z żywiołem :eviltong: W tym całym śmiechu jednak... jednak krył się smutek. Ano taki, że Bryś nie ma tak dobrze. Nie ma ciepłego domu. Ma tylko tą prowizoryczną budę, którą pewnie już rwano zasypało. Boję się o niego. Boję się zobaczyć co u niego ani kogokolwiek o to zapytać... oby moje przeczucia mnie myliły...
  19. Oddaj mi słońce :P
  20. [quote name='vege*']Wiem :loveu: Ale dla innych przewrażliwionych właścicieli małych psów może wydawać się spora :evil_lol:[/QUOTE] A nie przyjdzie do głowy właścicielom miniatur, że Nuka już jadła swoją porcję jedzenia, więc nie zagraża krasnalowi? :siara: :lol:
  21. [quote name='Izabela124.']U nas też od wczoraj nie pada, ale za to jest mróóóóóóz[/QUOTE] U nas mrozu jako tako nie ma ;) Tzn. przeżyliśmy już większe :P Ale na brak śniegu nikt narzekać nie może :D
  22. Boże... takie cudo do adopcji tuż pod nosem, a ja nie mogę mieć dwóch psów :placz::placz::placz::placz: A ten pies nie ma domu, śpi na ulicy obok mnie, ma prowizoryczną budę... I ten wzrok :placz: (taki wystraszony papiś mnie zauroczył i stąd teraz "męczę się" z Morusem ;P). W dodatku czekoladek o wzroście i podobnym podpaleniu jak Moja Czarna Kula Debilizmu... [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/72636_339091269544930_557299382_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/485969_339091246211599_942938141_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/150460_340052749448782_1471699637_n.jpg[/IMG] A to jego buda i jego kawałek ogona... :( [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/522733_339091212878269_817520016_n.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...