Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Oj tak, śniegu napadało, a dzisiaj już u nas jest powódź pod nogami, wszystko pływa.
  2. zyczymy zdrowia Rysiowi i domku oczywiście, jeszcze przed świętami!
  3. Gdzie jesteście? :)
  4. Przecież każdy wie, że psy zagryzają dzieci w nocy, a dorośli też mogą czuć się przy nich niebezpiecznie :siara: A tak poważnie, to jeszcze zadziwia mnie ludzka niewiedza. Piszę jeszcze, bo tych paru latach człowiek powinien się przyzwyczaić, a jednak jest inaczej :p
  5. O raaany, ale niespodziewajka :loveu: Gratulujemy mamusi i życzymy zdrówka dla Ciebie i Antosia. Śliczny chłopczyk i śliczne imię :loveu: Niech się zdrowo i wspaniale rozwija :loveu:
  6. Wygląda mi to na lęk separacyjny. Hmm... Radzić na odległość jest kiepskim pomysłem, ale... ale w wolniejszej chwili poszukam kilka fajnych porad i Ci podeślę - gdzieś są rozrzucone po moim komputerze, ale potrzebuję czasu na ich znalezienie. Na razie Ci radzę wstukać hasło: lęk separacyjny i co nieco poczytać na necie (oczywiście do wszystkiego podchodź z dystansem). Fajną książkę ma też Wilde "Nie zostawiaj mnie", ale z tego, co wiem, nie została jeszcze przetłumaczona na jęz. polski - a szkoda.
  7. Też rzygam śniegiem :p U nas jest wprost genialnie: w nocy mróz, rano sypie śniegiem od cholery, koło południa są plusowe temperatury (czyli sobie pływamy...), a wieczorem znów pada śnieg i łapie mróz... żyć, nie umierać :loveu:
  8. [quote name='Aleksandra95']Raaany, Ty chyba dobrze się uczysz :DD:D:D[/QUOTE] Różnie z tym bywa ;) W ubiegłym roku z niemal wszystkich przedmiotów miałam 5 i 6 z wyjątkiem matmy, chemii i angielskiego, na których się wyłożyłam :/ W tym roku, w ubiegłym semestrze z kolei wyłożyłam się na chemii (poprawiałam ją 4x i nie poprawiłam!), biologii, fizyce (co było dla mnie zaskoczeniem, bo fizykę lubię), angielskim i jeszcze na czymś, ale nie pamiętam :p Teraz mam ambitny plan nie wyłożyć się na niczym, ale czuję że to z moim kochanym angielskim, WOSem i... i eh, niestety też z fizyką nie przejdzie... No, ale może jednak. ;) Tym bardziej, że stać mnie na więcej, ale jestem leniwa i w domu się nie uczę. Jedynie to kartkuję książki i czytam temat raz czy dwa. I to + to, co z lekcji starcza mi wyciągać na 4 czy 5... a gdybym się uczyła to pewnie bym na 6 ciągnęła, ale jak ja wolę ten czas przeznaczyć na kundla, na znajomych... albo na dogo :D
  9. Wpadam z rewizytą i szczerze nie żałuję :) Podoba mi się Twoje stadko, a też fakt, że nie tylko u mnie jest zima jest pocieszający :lol:
  10. [quote name='dOgLoV']wtedy będą powodzie ........[/QUOTE] U nas można poczuć zaczątek tego ;) Od dwóch dni wygląda tak, że rano daje nieźle śniegiem, w ciągu dnia się wypogadza i świeci słońce, rośnie więc też temperaturka powyżej 0, zaczyna się wszystko topić i koło 13 słońce chowa się za chmurami, a my pod nogami mamy nieeeezłą chlapę, w nocy z kolei zaś łapie mróz i woda zamarza :/. Mój kundel się zbuntował, że jego góóóóryyyy śniegu się topią i stają się coraz mniej pewne (wcześniej całe dnie i noce w nich przesiadywał - świetny punkt widokowy :P), więc śpi w budzie i nie śmie wychodzić. ;) Oby jednak odwilż nie przyszła aż tak gwałtownie, jak się zapowiada. [quote name='kaska0304']hejka pokazujcie się ... przy okazji zapraszam na wątek Bąbla który szuka domu na cito pomużci szukać domu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239093-Bąbel-typie-onka-szuka-pilnie-domu-bernardyn-w-ds[/URL][/QUOTE] Hej :) Wpadnę jeszcze dzisiaj i chociaż hopsnę ;) [quote name='kalyna']Mijamy się po tyle galeriach, więc czas się przywitać :) pięknie napisane :klacz::klacz::klacz: ja kupuję tylko buty firmowe, bo zwykłe długo mi nie wytrzymują... na zakupy chodzę rzadko, bo nie lubię kupować ciuchów. W ogóle to jak kupuję ciuchu to mają być wygodne i praktyczne ;) Też nigdy za granicą nie byłam, a i po PL mało jeździłam... ale nie brakuje mi tego ;) A obecny dylemat nad drugim psem to ja to rozumiem. U nas decyzja zawsze jest podejmowana wspólnie. W sumie to drugiego ONa to tata mnie nakręcał, a ja byłam bardzo happy. No i w obecnej sytuacji to nie było mądre posunięcie, ale nie żałuję. Gandi to mimo wszystko spełnienie marzeń, ale jednak co się mama z nim umęczyła to wie tylko ona. Ba on miał jechać ze mną na studia, a wyszło jak wyszło....los chciał inaczej i widocznie tak miało być ;)[/QUOTE] O hej, cieszę się, że wpadłaś do nas :) Zaraz zajrzę i do Was ;PP. Och, dziękuję ;). Ale to prawda jest. Mówię tak, jak jest, a że jestem człowiekiem raczej pozytywnie myślącym (choć w galerii można też spotkać też moją drugą stronę mocy :P tą czarną i narzekającą :PPP), więc dla mnie taki stan rzeczy też jest pozytywnym kopem od życia :) Ooo... to ja niestety jeszcze nie znalazłam butów, które by wytrwały ze mną dłużej niż 2msc. Choć nie, rekordem są moje adidaski, zaczynają już swój 2. sezon ze mną, ale w nich chodzę raczej rzadko i to w przyzwoite miejsca - ubieram je na WF oraz do biegania po ulicy/chodniku/bieżni. ;PP Ja jestem takim typem człowieka, co niszczy wszystko i zawsze, kompletnie nie umiem dbać o swoje rzeczy, nawet gdy chcę ;). Już w tym sezonie zimowym kupiłam 3 pary kozaków, które rzecz jasna umarły śmiercią naturalną (choć mniemam, że z moją pomocą :P) i jedyne, co mi pozostało to ich pochowanie. Teraz latam w adidasach - nota bene, też w tych z dwóch, które się uchowały w tym sezonie i jeszcze żyją, inne przy mnie wymiękły. Ja wszystko niszczy, głównie buty, więc żal mi wydawać pieniądze na coś, co zaraz dokona swego żywota. :lol: Najchętniej to bym chodziła boso, ale tak się nie da, tzn. nie pasuje cywilizowanemu człowiekowi :p Z kolei z ubraniami mam tak samo, jak Ty. Kupuję raz na jakiś czas, choć i tak nie wiem po co, skoro spodnie też się prześcigają z butami, które to szybciej umrą ;PPP. Mój rekord? Ubranie w tym samym dniu dwóch par nowych spodni i zniszczenie ich tego samego dnia - był to ich pierwszy dzień po adopcji przez Ty$ke, cudnie :P. Po prostu się wywaliłam, a drugi raz (w tych drugich)) też się wywaliłam, ale by ratować psa :lol: Aczkolwiek moje najmłodsze spodnie mają aktualnie ponad sezon i mają się w miarę dobrze jak na moje możliwości :siara: (czyt. są zniszczone przez pazurki kotów i Morusa łapy oraz mój nadzwyczajny talent niszczenia wszystkiego), ale żyją :PPP. Natomiast bluzy i T-shirty nie są przez mą osobę katowane, musze przyznać, że w miarę godnie się z nimi obchodzę i nie są narażone na tak ekstremalne warunki :lol: Co nie znaczy, że co miesiąc chodzę do sklepów, bo tego nienawidzę! Jak 3x w roku pójdę na zakupy cicuchowe to mówi się już o cudzie 8) Po Polsce to ja za bardzo też nie jeżdżę... Jedynie trochę po górach (ale generalnie mało), jakieś obozy nad morze czy harcerskie i okolica. Może też dlatego jestem zachwycona swoją okolicą :lol: Niemniej jednak nie uważam, bym coś bardzo traciła, acz podróże lubię - nie mówię nie ;) Najbardziej i tak mnie cieszą te wypady wychodzone, na własnych łapach ^^ Podobno najtrudniej się przełamać, by podjąć decyzję o drugim psie. Nie wiem, być może ^^. Ja nie żałuję, że mam tylko jednego kundla, bo gdybym tak myślała, to byłabym straszną egoistką! Jasne, że czasem człowiek CHCE i marzy o drugim futrze, ale nie zawsze chcieć to móc, mówi się trudno (albo wcale nie trudno ;P). Hehe, za to teraz masz trzy psy :lol: Ja dalej jednego. Co nie zmienia faktu, że chciałabym się z Tobą zamienić :lol: Bo mój to mój. Najukochańszy, najlepszy, wymarzony, najpierwszy (8) ) i najbardziej wkurzający, ale w sposób uroczy. I koniec kropka :PPP. A tak w ogóle to ja Was przepraszam. Zaniedbuję ostatnio galerię, ale cóż... tak jest, gdy zbytnio nic ciekawego się nie dzieje ;). Morus kotki pasie, Milka sra gdzie popadnie, Endy jest strasznym pieszczochem, Kropka non stop żre, Silver nadal mnie gryzie, Ali z kolei gryzie wszystkie papiery i teczki. Czyli 100% normy :). No z wyjątkiem tego, że Tysia mało mówi, bo w ogóle ledwo cokolwiek mówi, nawet dzisiaj na próbę nie poszła, bo na mur beton w niedzielę na Misterium musiałabym na cito znaleźć dublera albo puszczaliby mnie z playbacku :lol: Więc praktycznie pies ma spokój i Milka ma spokój, bo nie drę na nich ryja. No i znajomi mają spokój, bo milczę. Aaaa, i jest jeszcze coś. Zdarzyło się coś przedziwnego, coś, co nie powinno mieć miejsca. Z CHEMII JA, ta sama Ty$ka dostałam 5! Przez 10min nie mogłam się pozbierać, stałam z otwartą koparą do ziemi i się gapiłam na czerwoną piątkę na kartce! Aż ludzie z klasy mieli ze mnie pośmiewisko :lol: Na kolejnej lekcji nieoczekiwanie też mnie zapytał (a tego samego dnia zapytała mnie z WOSu i nic nie umiałam, bo na śmierć zapomniałam, że pyta i dostałam 3+ :/ Tak ja i 3+ z WOSu :/), ale - wracając do pytania z chemii - o dziwo znów nie byłam sobą, bo odpowiadałam krótko i dostałam 5! No i stała się rzecz wręcz absurdalna. Za wypracowanie z polaka dostalam 5- (sic!), a to dlatego, że pokusiłam się napisać swoim stylem, dość luźnym (bo w końcu temat wypracowania był luźny) i jej średnio odpowiadał :/. Ech... A ja się tak rozpisałam (jak to ja) i głupia liczyłam na 6... No po prostu żyć nie umierać! Ale i tak to nie zepsuło mi do końca humoru, bo ostatnio bawiłam się bratem dyskiem i... po 10min Morus złapał dysk i mi przyniósł! ON!!!! Co prawda to by było na tyle z jego frisbiarskiej kariery, bo zaraz dorwał żarcie dla ptaków, ale to i tak dla niego dużo. Jestem z niego dumna ;D
  11. [quote name='dOgLoV']masakra , a za dwa dni mamy pierwszy dzień wiosny :diabloti:[/QUOTE] Taaa... chyba coś się komuś pomyliło :lol: Najgorsze to obawiam się nagłej odwilży - wtedy naprawdę będziemy płyyywać...
  12. [quote name='Angi']Ja tak chcę! :([/QUOTE] To przyjeżdżaj pod granicę z Ukrainą (pod Hrubieszów) :D Wszyscy tunelami chodzą, jeżdżą, no żyć nie umierać ;PP Choć to powoli już topnieje i dzięki temu już przez okno widzę świat (wcześniej było zasypane śniegiem)
  13. [quote name='dOgLoV']ładny tunel :diabloti:[/QUOTE] Hyhy, teraz to tylko takimi się idzie :p Albo jedzie :lol:
  14. Szykujcie się, się bo jutro będziecie po takich ulicach jeździć jak my dzisiaj :siara: [IMG]http://redir.atmcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p3/i/f29b38f160f87ae86df31cee1982066f/c7b57c82-8fe7-11e2-a42c-0025b511229e.jpg?type=1&quality=85&srcmode=4&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=541&srch=361&dstw=541&dsth=361[/IMG] (źródło: onet, ale zdjęcie autentycznie z moich okolic, sama muszę przejść się z aparatem i porobić zdjęcia epoce lodowcowej za oknem :P ale mi się nie chce)
  15. Taka u nas zima dzisiaj :eviltong: [IMG]http://redir.atmcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p3/i/f29b38f160f87ae86df31cee1982066f/c7b57c82-8fe7-11e2-a42c-0025b511229e.jpg?type=1&quality=85&srcmode=4&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=541&srch=361&dstw=541&dsth=361[/IMG] Przypominam, że część śniegu się już stopiło :cool3: Niewiele, ale zawsze coś ;PP
  16. [quote name='dOgLoV']szczęściara :eviltong: tylko do kolan :diabloti:[/QUOTE] Prawda? Można już latać w krótkim rękawku 8) Dzisiaj na spacer poleciałam zresztą w adidasach, dziwne tylko, że mi przemokły :P
  17. [quote name='rashelek']Tego też się spodziewałam, że już niektórym nerwy puszczają i masz w domu przez nią przekichane. Ale z drugiej strony ciężko się dziwić, no bo ile można ;) Ale mam nadzieję, że z wiosną przyjdzie jakaś poprawa i czegoś się potwór nauczy w końcu![/QUOTE] Mnie samej puszczają, a przecież do Milki od samego początku miałam ogromną cierpliwość (bo inaczej w nerwicę bym wpadła :diabloti:). Dzisiaj, przed szkołą, znalazłam kupsko koło mojego biurka :mdleje: Ona serio sra tam, gdzie właśnie stoi :roll: Nie przeszkadza jej też robić w miejscu, gdzie je, czasem narobiła do miski... :roll: A teraz właśnie drze ryja, że chce na dwór... :diabloti: Oczywiście chce, ale tak, by było ciepło, jak się jej otworzy okno i mówi "Idź i nie wracaj aż nie znajdziesz mózgu" to od razu zwiewa do drugiego pokoju, bo jej zimno :lol: Zresztą samej bym jej nie puściła, gdybym wiedziała, że zamiast ucieczki wybiegnie na parapet (by potem zejść po budzie kundla na ogród). A ja straciłam głos. Akurat teraz, gdy właśnie będzie Misterium. A ja pracuję głosem. Po prostu świetnie :diabloti: Tyle godzin prób i straconych dni (i nerwów :P) na nic. Jednak cicho liczę na to, że do niedzieli głos mi wróci. Oby... Dzisiaj mi na chwilę głos wrócił, ale polazłam z kundlem na spacer i spotkaliśmy jego klona, z tymże jeszcze szczyla. Potem dołączył do nas Ciapek (sam... :roll:) i zaczął być gwałcony przez Klona, zresztą do Morusa też się dobierał... Morusek więc pokazał ząbki Klonowi, że nikt nie ma prawa ruszyć jego i jego kumpli. Ten jednak nic sobie nie zrobił, kilka razy kundliszon pokazywał zęby i go ustawiał, aż w końcu - widząc, że bez rezultatu - rzucił się na niego i przyglebił go, jeszcze wżynając ząbki w jego cielsko. No i się zaczęła jatka, bo Klon nie chciał ustąpić. I wtedy wydarłam się ja. Od razu zaistniał spokój (tzn. Klon został z Ciapkiem i dalej go gwałcił, a Morus poszedł ze mną, już nie bronił kumpla), ale ja przepłaciłam to ponowną utratą głosu. Ekstra. Mówiłam już, że kocham nastoletnich gwałcicieli? :loveu:
  18. Hej :) Hahha, a u nas nie pada :D Ba! Trochę śnieg stopniał i dzięki temu sięga mi tylko do kolan :P (choć zaspy na polach dalej są jak ja, z tymże już jak ja bez głowy :lol: )
  19. [quote name='rashelek']Mieliśmy tylko łikend słoneczny, tak to też ciągle chmury... A dziś od 15 pada śnieg, nawaliło już po kostki a to pewnie nie koniec. Żyć, nie umierać.[/QUOTE] Hehehe, wiesz... jak my mamy epokę lodowcową, to Wy też musicie mieć :p U nas dziś w końcu nie padało, ba! trochę śnieg stopniał i dzięki temu sięga mi już tylko w najpłytszych miejscach do kolan (zaspy są jeszcze jak ja bez głowy :lol: )
  20. [quote name='dOgLoV']Tyż masz zdrowie , biegac w taką pogodę :roll:[/QUOTE] Też podziwiam :p
  21. [quote name='Gezowa']Oj gdybyś przyszła na nasze treningi agi to by cię prędzej zrąbali za brak inwencji :evil_lol:. Pisałaś wcześniej, że same zawody są nudne, jeśli chodzi o obi - myślę więc, że nie ma co oceniać agi poprzez sam pryzmat zawodów :). Oczywiście nie będę Cię namawiać żebyś zmieniła zdanie, bo nie o to mi chodzi :D. Każdy ma swoje i to jest super. Zmierzam do tego, że zwyczajnie możesz mieć błędną wizję tego sportu, tak jak ja z obi, dlatego chcę spróbować :). Uwierz mi, że jest dokładnie tak jak pisała [B]puchu[/B] - na trzech hopeczkach możesz porobić [U]masę[/U] ćwiczeń. Ba, ja korzystam z drzew w lesie i ćwiczę sobie zmiany stron i wąskie mijanie boczków ;). Agility ma fajne przełożenie na codzienne życie z psem i to mi się tak bardzo podoba. Widać, że mój gnojek bardzo lubi ten sport i nawet okres buntu nie przeszkadza nam w treningach, bo o dziwo wie, że tam musimy współpracować. Jasne, czasami drze mordę jak ma siadać i ociąga się :evil_lol:, ale jak już ruszamy przez tor, brniemy przez te kilka przeszkód to jest po prostu super. Nie ma, że robi co chce, chociaż mógłby - przecież tkwi w nim niezależna, charcia dusza... A mimo wszystko robi dokładnie to co mu pokażę. Inna sprawa, że my ciągle się uczymy i Pańcia bardzo często potrafi zrąbać sprawę :lol:[/QUOTE] Mówisz, że by mnie zjedli? Oj, ja niejadalna, mogli by się zatruć :evil_lol: Żartuję oczywiście. Szczerze to mi tak ciężko oceniać, bo ja ze swoim kundlem nie ćwiczę agility - może gdybym coś zaczęła, to zmieniłabym zdanie (ostatnio próbowałam go nauczyć obiegania jednego drzewa i slalomowania między drzewami obok siebie stojących, ale niezbyt mu się spodobało - pytanie czy ja mu źle pokazałam, czy po prostu nie lubi tego typu przeszkód). Jednak samo czytanie relacji z treningów, z tego, co ktoś musi dopracować (choć dla mnie na filmiku przed ów opisem nie można się niczego przyczepić, ale co ja tam wiem :PP) to mi aż kopara opada. Czytam kilka blogów sportowych psów i właśnie większość z nich powiązana jest z agi i trochę stąd czerpię info o agi. Za dużo wiedzy potrzeba, za dużo teorii, za dużo męczenia jednego ćwiczenia. Nie dla mnie :eviltong: Ale ja nigdy nie byłam dokładna, więc takie ćwiczenia ciasnych skrętów na przykład pewnie spowodowałoby, że wpadłabym nerwicę :diabloti:. To trochę pewnie śmiesznie brzmi w ustach osoby, która ćwiczy obi i dłubie w chociażby ładnych równaniu, no ale cóż :lol:. Chętnie spróbowałabym agi, ot tak - dla smaku i porównania. Bo oglądanie filmów, rozmowy, czytanie relacji i sprawozdań to nie to samo ;). Może wtedy zmieniłabym zdanie o agi, ale nie mam gdzie trenować - najbliższy klub jest oddalony ode mnie 120km ;PPP Z kolei z obi nie mam tych problemów, bo co innego jeździć na seminaria 120km co jakiś czas niż kilka razy w tygodniu na treningi ;PP [quote name='puchu']Kocham Cię :loveu: W końcu na dogo ktoś z kim można podyskutować i się nie obraża za odmienną opinię :loveu: Mam dokładnie odmienne odczucia i doświadczenia. Jakbyś pisała o mnie, Szczurze i agi ;-)[/QUOTE] Och, czymże ja zasłużyłam na miłość? :evil_lol::eviltong: Miło mi, ja lubię dyskutować, ale na poziomie rzecz jasna i przyznam, że z Wami świetnie się rozmawia i dzieli doświadczeniami :) O jak miło :loveu::loveu::loveu: [url]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/207619_539968086048547_1777090603_n.jpg[/url] wooow, ale frekwencja! Sonia jest wspaniała :loveu:
  22. Hej ;) Nie martw się, mój też nie lubi szczyli ;) - wierzę, że Oscarek jeszcze wyjdzie na ludzi... tfu, na psy :lol:
  23. Ty$ka

    Diabły dwa.

    :mdleje: U Was praktycznie nie ma śniegu! :mdleje: Te oczy spaniela :loveu: :lol:
  24. Eh... widocznie to nie ten domek, pozostaje szukać dalej.
  25. Phi, ale mało śniegu :grins:
×
×
  • Create New...