Napiszę króciutko :) Ludzie naprawdę bardzo fajni i właściwie "sąsiedzi" naszej yolanovi więc jakby co będziemy miały chłopaka na oku i będziemy mogły monitorowac sytuację :)
Jutro Państwo pojadą do hoteliku aby poznac naszego Marlonka i wtedy zapadnie decyzja czy są w stanie zapanowac nad naszą "ciągnącą i wiecznie się wszędzie spieszącą lokomotywą" :) Ja jestem dobrej myśli :)