Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    32952
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

Everything posted by Gabi79

  1. Aż się popłakałam ze wzruszenia, patrząc na szczęśliwego Wojtusia. Żyj piesku długo i szczęśliwie ze swoją wspaniałą rodziną!!!
  2. FELUŚ, nie zapomniałam o tobie, tylko nie wiem jak pomóc...
  3. Trzymam kciuki za Majeczkę i z niecierpliwością czekam, czy domek z Wrocławia się ostatecznie zdecyduje na adopcję. To dobrze, że pani zgodziła się, by Majeczka została wysterylizowana jeszcze będąc w dt. Maja będzie miała już zabieg za sobą. Aga tak sobie myślę, że jeśli tam są 3 dorosłe osoby to chyba jest argument "za", bo będą mięli więcej cierpliwości i zrozumienia dla Mai niż np.dzieciaki, które liczyły by od razu na zabawę, szaleństwa itd. A wiadomo, że sporo czasu upłynie zanim Majeczka przyzwyczai się do nowego miejsca i nowych ludzi. Ważne, aby te osoby zdawały sobie sprawę, jakim pieskiem jest Majeczka, że bardzo się boi itd. Żeby potem nie było "reklamacji". Aga, wiem, że będzie Ci ciężko rozstać się z Majeczką, ale pomyśl sobie, że za kilka miesięcy Maja będzie się już czuła u siebie i że będzie szczęśliwa. Ważne tylko, by trafiła do odpowiednich ludzi.
  4. Jestem na zaproszenie, w tej chwili mogę tylko podnieść. Oby ktoś sensowny Sabusię wypatrzył. Uwielbiam duże psy. Jednak tak się złożyło, że 2 miesiące temu przygarnęłam słodkiego kurdupelka. Oby ktoś sensowny Sabusię wypatrzył.
  5. Jaki on śliczny!
  6. [quote name='li1']Atomowka w poscie 44 i pare innych osob ma racje, zeby spokojnie pogadac z ludzmi i uswiadomic sytuacje psa/psow. Wejsc w kontakt z wlascicielami i skolonic ich do stworzenia godziwych warunkow dla zwierzat. Jezeli to nie pomoze, pomyslimy co dalej robic.[/QUOTE] Ten piesek jest śliczny, tak ufnie spogląda na zdjęciach. Zamiast dobrego domku trafił do koszmaru. Co on musi czuć? Można spróbować pogadać spokojnie z tymi "właścicielami", ale moim zdaniem oni nie widzą w swoim postępowaniu nic złego. Może po prostu zapytać ich, czy nie chcą go oddać, skoro podobno nie lubi się z pozostałymi psami, zaproponować im za niego kasę? Nie wiem, jakim trzeba być odmóżdżonym i pozbawionym uczuć, żeby umieścić psa na łańcuchu i w jakiejś szopie na piętrze, bez możliwości wychodzenia z niej. To gorsze od schroniska.
  7. Dzięki Aga za trzymanie kciuków. My też ślemy buziaki. Kajtuś dzisiaj jak zwykle rozbrykany, właśnie szaleje z Nimfą. Aga napiszę zaraz do ciebie pw
  8. Czekamy cierpliwie na jakieś wieści z domku Felusia!
  9. Jakoś się dzisiaj guzdrzę z tym pisaniem, Aga wyprzedzasz mnie. Też uważam, że ta pani kierowała się tylko tym, że Maja jej się spodobała, a cała reszta jej nie obchodziła. Zupełnie, jakby chodziło o pluszaka w sklepie zabawkowym. Nieśmiało zapytam, czy kroi się domek dla Majeczki? Kciuki trzymam cały czas!
  10. Jak pisałam mój post, to postu Agusi jeszcze nie było, więc nie wiedziałam, ze z domu w Zabrzu nici. Tak jak napisałam wcześniej ludzie czasem nie rozumieją wydawało by się oczywistych rzeczy. Kobieta myślała, ze Majeczka przestanie się bać niemal od razu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Kilka dni temu jak byłam w parku z Kajtkiem rozmawiałam z właścicielką ślicznej czarnej suni. I ta pani mówi do mnie cyt:"Wiedziałam, że pies to obowiązek, ale nie wiedziałam, że aż taki". Nie dopytywałam, jakie wyobrażenia na temat posiadania psa miała wcześniej.
  11. Aga, chyba nikt o zdrowych zmysłach nie zarzuci Ci, że wybrzydzasz, jeśli chodzi o dom dla Majeczki.Przecież Ty i wszyscy tutaj chcemy dla niej jak najlepiej. Moim zdaniem Majeczka potrzebuje domku, gdzie będzie mogła wylegiwać się na kanapie przy ukochanej osobie, gdzie będzie miała spokój. Państwo z Zabrza pewnie by ją pokochali, ale jakoś Majeczka nie pasuje mi do wypadów na działkę. Chyba, że do wiosny przestała by się tak bardzo bać, ale przecież strachu nie da się przezwyciężyć tak od razu, na to trzeba czasu i cierpliwości. Czasami ludzie po prostu z wielu rzeczy nie zdają sobie sprawy, trzeba im po prostu wytłumaczyć co i jak, które dla nas wydają się oczywiste. Trzymam kciuki za dobry domek dla Majeczki.
  12. Z pracą cisza. Dzwoniłam tam tydzień temu. Powiedzieli, żebym we wtorek zadzwoniła zapytać, czy jest dla mnie skierowanie do lekarza. We wtorek usłyszałam, że lekarz jest na urlopie, oni nie wiedzą kiedy wróci. I żebym nie dzwoniła, bo oni się sami ze mną skontaktują. Nauczona doświadczeniem przypuszczam, że raczej nie zadzwonią. Postanowiłam, że zadzwonię za tydzień, bo może faktycznie lekarz wziął sobie urlop i np. wyjechał gdzieś z dziećmi na ferie. Ogólnie przestałam już sobie robić nadzieję odnośnie tej pracy. Dzisiaj idę do tej, którą mam na 16-tą, więc zaraz będę się zbierać. Dzisiaj miałam maraton po przychodniach. Byłam po skierowania itp. dla mamy. Rano mój tata przyszedł po Kajtka, zeby sam w domu nie siedział. Teraz będzie musiał zostać jakieś 3 godziny. Na początku, jak mu mówiłam, że musi poczekać był smutny, ale spokojny, a teraz szczeka na mnie. Kajtulek to jest łobuz, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Po prostu nie da się GO nie kochać.
  13. Zaglądam do słodkiej Majeczki. Jak przeczytałam o tym koszyku przy rowerze, w którym miała by jeździć Majeczka, to słabo mi się zrobiło. Nie widziałem Majeczki na żywo, ale wiedząc co przeszła i jaka jest bojaźliwa jakoś czarno widzę takie podróże. Chyba ta pani jednak nie zdaje sobie sprawy, że to sunia po przejściach.
  14. To są tylko i wyłącznie łzy szczęścia!!!
  15. Kajtuś zawsze wszystkim poprawia nastrój i poleca się na przyszłość. Gdyby nie ON to bym chyba już miała deprechę. Jak patrzę na te zdjęcia to samej mi się płakać chce - ze szczęścia. Duma mnie rozpiera.
  16. [IMG]http://i52.tinypic.com/2h30pqf.jpg[/IMG][IMG]http://i54.tinypic.com/95mp2e.jpg[/IMG][IMG]http://i55.tinypic.com/28wgdop.jpg[/IMG][IMG]http://i52.tinypic.com/261f5n7.jpg[/IMG][IMG]http://i56.tinypic.com/2411elh.jpg[/IMG][IMG]http://i53.tinypic.com/34ytuuc.jpg[/IMG][IMG]http://i55.tinypic.com/28wjlo7.jpg[/IMG]
  17. Weszłam na wątek Wojtusia i pomyślałam, że śnię. Nie potrafię wyrazić, jak się cieszę, że znalazł taki dobry domek. Mam nadzieję, że będą relacje z domku.
  18. Jestem na zaproszenie. U mnie finansowo pod górkę. Mogę zadeklarować tylko 5zł miesięcznie. Proszę o nr konta na pw
  19. Bardzo się cieszę, że Kongo trafił do tak wspaniałych ludzi. Mam nadzieję,że szybko wyzdrowieje!
  20. Imiennik Felusia, ze schroniska w Cieszynie, który mi też spędzał sen z powiek znalazł dom. A nasz Feluś nie ma tyle szczęścia...
  21. Kajtuś się przypomina! Jeśli chodzi o zdjęcia, to muszę poczekać aż mój brat będzie miał czas i powstawia, bo mnie się coś chrzani. U Kajtusia wszystko OK. On kocha wszystkie pieski. Gdy tylko jakiegoś zobaczy ciągnie jak szalony i się cieszy. Suczki od razu liże po pysku. Wczoraj wieczorem jakiś pies nieźle GO postraszył. Kajtuś chciał się tylko z nim przywitać, a tamten nie był zachwycony. Bałam się, czy nie zrobił Kajtusiowi krzywdy, ale na szczęście nie. Nie wszystkie psy są przyjaźnie nastawione, ale przecież nie mogę Kajtusia izolować i nie pozwalać mu podchodzić do psów. Staram się sama ocenić już z daleka, jak wobec Kajtka zachowa się dany pies. Podchodzimy tylko do tych, które wydają się przyjazne. Kajtuś jest taki kochany i ufny. Czasem tylko obszczeka jakiegoś podejrzanego typa, zwłaszcza wieczorami. Mnie dopadł "dół gigant", bo dzwoniłam wczoraj w sprawie tej pracy i kazali mi zadzwonić dzisiaj, a dzisiaj usłyszałam, że oni się skontaktują za jakiś czas.... Kajtuś już 2 miesiące u mnie. Już sobie nie wyobrażam życia bez Niego. Byłam pewna, że po stracie Misia nie pokocham żadnego pieska, ale stało się inaczej. Kocham Kajtusia nad życie i mam nadzieję, że on mnie też.
  22. Ale szybka akcja, gratuluję!
  23. Aga, nie ma sprawy. Nie mogę wspomóc finansowo, to chociaż przekażę te rzeczy. Tylko, że na razie one sobie leżą w torbie u mnie w domu...
  24. Jaka śliczna sunia. Gratuluję wspaniałego domku!
×
×
  • Create New...