Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    32958
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

Everything posted by Gabi79

  1. Wieki już nie byłam na Dogo. Uświadomiłam sobie, że wczoraj minęło pół roku od wizyty Kajtusia u mnie z Agusią, a dzisiaj od oficjalnej jego adopcji przez moją skromną osobę. Kajtunio jest po prostu cudowny!!! Na spacerach, jak go puszczam pilnuje się, nie zaczepia psów. Jak wychodzimy z windy po spacerze puszczam Go i biegnie jak torpeda do drzwi. Jest wpatrzony we mnie jak w obrazek i najchętniej cały czas by się przytulał. Co jakiś czas kupuję mu piszczącą zabawkę, bo takie uwielbia. Najbardziej upodobał sobie zieloną piłeczkę i czasem nawet w nocy się nią bawi (jak zapomnę na noc schować), wtedy mam pobudkę. To jest naprawdę najwspanialszy i najmądrzejszy piesek. Cała moja rodzina Go uwielbia, a znajomi bardzo lubią. Ja Go kocham najbardziej na świecie i On chyba mnie też (mam taką nadzieję). Aga ja powinnam chyba Cię ozłocić za to, że przygarnęłaś Kajtunia i, że założyłaś mu wątek na Dogo. W jego i swoim imieniu jeszcze raz Ci bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
  2. Kurcze, gdzie ten wspaniały domek dla Majeczki, czy ona ma pecha? Przecież jest taka kochana.
  3. [quote name='AgusiaP']Wpisałam sobie numer telefonu tej pani 504019x50 w google i patrzcie co znalazłam [url]http://www.google.pl/url?sa=t&source=web&cd=1&ved=0CB0QFjAA&url=http%3A%2F%2Fe-singiel.pl%2Fanons.php%3Fs_woj%3D12%26s_typ%3DM&ei=ONvMTaPlJYeg-Abr-4yqDA&usg=AFQjCNGm4vCoDvj5bSZIR7i7Ye3obPK0hA[/url] Kurcze parę razy sprawdzałam czy dobrze napisałam numer :shake:[/QUOTE] Dziwne... Ale skoro ta pani tak szybko zakończyła rozmowę, to chyba nie był odpowiedni domek dla Majeczki!
  4. Czy dotarło moje skromne 5 zł za kwiecień? Wysłałam już dawno, bo 14go kwietnia.
  5. Ja także życzę Wesołych Świąt wszystkim dogomaniakom i ich bliskim, a pieskom w potrzebie wspaniałych domków. Kajtunio pozdrawia ciocię Agusię i jej rodzinkę!
  6. Tak sobie rozmyślam o Lizaku, żeby trafił do dobrego domku. Czasem ludzie mówią, że lepszy dla psa jest dom z ogrodem, niż mieszkanie w bloku. Ale nie wiedzą, że sam ogród nie wystarcza, że pies potrzebuje spacerów poza posesję. Oprócz tego, pies potrzebuje zainteresowania, zabaw, kontaktu z człowiekiem. Znam przypadek owczarka niemieckiego, który jest totalnie nie zsocjalizowany, bo nikt się nim nie zajmował odpowiednio, tylko biedak biegał wokół domu i teraz nie zna wogóle świata, wszystkiego się boi. Co do Kajtunia, to jest rozbrykany, ale przy tym grzeczny i bardzo mądry. Rano przed pracą idziemy zawsze do parku na około 40 minut. Już kilka razy puściłam Go, na razie tylko na chwilę. Biega jak torpeda, chce łapać gołębie, ale cały czas mnie obserwuje i przychodzi grzecznie na zawołanie. Na osiedlu nie zamierzam Go puszczać, bo boję się, żeby nie wpadł pod samochód, albo żeby jakiś pies nie zrobił mu krzywdy.
  7. Zaglądam do Lizaka. To rzeczywiście dziwne, że faceta nie interesuje, jak pies wygląda. Jeśli to dom z ogrodem i starsza pani, to czy Lizak się tam nadaje? On jest młody żywiołowy, musi mieć dużo ruchu , zabawy. A co jeśli będzie tylko w ogrodzie, bez spacerów, zanudzi się. Czasem ludziom się wydaje, że puszczą psa do ogrodu i na tym opieka się kończy. I żeby tylko nie trafił na łańcuch. On powinien trafić do rodziny, która mu zapewni dużo ruchu, zabaw, nauczy go komend itd. Trzymam za słodziaczka -Lizaczka kciuki!
  8. Bardzo się cieszę, że lizak ma DT. Niestety nie mogę wspomóc finansowo, bo ostatnio miałam sporo wydatków (między innymi kastracja). Trzymam kciuki za słodziaka!
  9. Agusiu, zaglądam do Lizaka. Cudny jest!!!
  10. Kajtunio się przypomina. U NAS wszystko OK. Kajtuś jest po prostu cudowny. Wczoraj bardzo się ucieszył z wizyty Dagmary, poszedł z nią nawet na spacerek i podobno był bardzo grzeczny. Dzisiaj na porannym spacerze spotkaliśmy panią z bardzo fajną suczką. Kajtulek oczywiście intensywnie się do suni zalecał. Uszy tak postawił, że aż mu się złączyły czubkami. Wyglądał komicznie. Bawili się ładnie, mimo że oboje byli na smyczach. Nagle podbiegł jakiś pies i Kajtuś zaczął na niego warczeć, nie pozwolił mu się zbliżyć do suni. Jeśli chodzi o Dagmarę, to cały czas ją namawiam na adopcję jakiegoś psiaka np. MAJECZKI!!!), a ona ciągle się waha. Pozostaje mieć nadzieję, że w końcu się namyśli. Przesyłamy buziaki i pozdrowienia GABI i KAJTUŚ!
  11. Zaglądam do Majeczki, dziś wyjątkowo mam wolne popołudnie. Co nowego u ślicznotki?
  12. Aga, dostałaś pw ode mnie?
  13. Zaglądam do cudnej Majeczki. Wieki mnie na dogo nie było. Agusiu, moim zdaniem Twoja teoria jest słuszna, tzn, Majeczka może się obawiać, że jak wyjdzie z domu to już nie wróci, że gdziś ją zostawisz itd. A w domu ona czuje się bezpiecznie.
  14. Kajtunio pozdrawia Majeczkę! Wreszcie mam chwilę by zajrzeć na wątek.
  15. Wreszcie mam chwilę, by coś napisać. U Kajtunia wszystko OK. Jest kochany i wspaniały! U mnie też nie najgorzej. Chodziłam przez cały tydzień do nowej pracy, byłam dziennie średnio po 5 godzin. Wpisałam chyba kilkaset faktur w specjalnym programie. Kajtuś we wszystkie te dni oprócz środy był u moich rodziców. W przyszłym tygodniu też będę tam chodzić, bo mnie prosili, żebym skończyła faktury ze stycznia i lutego. Mam tylko nadzieję, że faktycznie od marca dadzą mi umowę. Aga, daj znać jak tam ta mała kicia. Ja pytam kogo się tylko da, czy nie chcą małej, słodkiej kotki, ale niestety chętnych brak.
  16. Jaka słodka mordeczka. Gratuluję wspaniałego domku!
  17. Piękne wspomnienia! Mój ukochany Misio w październiku 2010r. przegrał walkę z rakiem. Ogarnęła mnie wielka rozpacz, nadal nie pogodziłam się z jego odejściem. Stwierdziłam jednak, że Misia już nie wskrzeszę, ale mogę dać dom jakiemuś biedakowi w potrzebie. I przygarnęłam wspaniałego, wesołego pieska, którego jedna z dogomaniaczek zgarnęła z ulicy.
  18. Dzięki. Byłam, przeżyłam. Jak na razie jest OK. Jutro też idę. Tylko paniom chyba nie pasowało, że byłam 3,5 godz. Pewnie myślały, że będę dłużej i odwalę więcej roboty. Wpisywałam faktury. Teraz do drugiej roboty, dobrze, że dziś wyjątkowo na 15.30.
  19. Czy wiadomo, co u Felusia?
  20. Super, że Majeczka ma już zdjęte szwy. Agusiu życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
  21. Kajtunio wczoraj jechał ze mną 2 przystanki autobusem. Poszliśmy przez park do Centrum, bo miałam z pracy trochę korespondencji do wrzucenia do skrzynki pocztowej. Jak doszliśmy robiła się już szarówka, poza tym nie chciałam, by Kajtunio zmarzł, więc wracaliśmy autobusem. Miałam GO cały czas na rękach. Wcale się nie bał, przyglądał się tylko współpasażerom. Po powrocie spał jakieś 10 minut, a potem chciał się bawić. On w ogóle jest "nie do zdarcia". Chodzimy na długie spacery, a on po powrocie zawsze jest pełen energii. Zdrzemnie się kilka minut i najchętniej znów by wyszedł. W zeszłym tygodniu doczekałam się na odzew w sprawie pracy. Byłam po raz kolejny na rozmowie. Praca ma być od marca, na pół etatu. Ale jedna z pracujących tam pań stwierdziła,że było by dobrze, gdybym przyszła kilka razy w lutym i się wdrożyła w obowiązki (praca przy komputerze). Ja się zgodziłam, jak potulne cielę. A potem sobie myślę, że przecież wdrażać się powinnam, jak już będę mieć umowę itd. No nic, zobaczymy jak to wszystko się potoczy. W każdym razie jutro rano tam idę, normalnie stres mnie zżera. Aga, trzymaj kciuki!!! Jutro Kajtulek zostanie u moich rodziców, odbiorę GO po powrocie z pracy (tej starej). Pozdrawiam!
  22. Pewnie, że szkoda by było ją wypuszczać, lepiej żeby stała się domowym kochanym kotkiem. Tak sobie myślę,że z niej taka przylepa, bo jest jeszcze młodziutka,ufna do wszystkich. Jak dobrze Aga, że udało Ci się ją złapać. Kolejnej bidulce uratowałaś życie!
  23. My też ślemy buziaczki. Czy to ta chora kicia, o której wspominałaś? Popytam ludzi. A gdzie ona teraz jest?
×
×
  • Create New...