Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    32974
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

Everything posted by Gabi79

  1. Moją skromną wpłatę proszę przekazać na kolegów Tobisia - Misia i Foxa. Czy te pieski mają wątki na Dogo?
  2. Ja przelałam tylko moje marne lipcowe 5 zł
  3. Zaglądam do cudnej Emeczki!
  4. Emka jest cudna, starsze psy mają w sobie jakąś magię. Finansowo u mnie pod górkę, mogę zadeklarować tylko 5 zł/miesięcznie. Proszę o nr konta na pw.
  5. Nie bywam regularnie na Dogo, weszłam teraz i zamarłam, ryczę jak bóbr. Żegnaj Tobisiu, biegaj szczęśliwy za TM razem z moim ukochanym Misiem!
  6. Tak sobie czytam, co tu piszecie i smutno mi się zrobiło. Ja po odejściu mojego ukochanego Misia wytrzymałam miesiąc bez psa. Byłam bardzo zrozpaczona, to był mój najlepszy, najukochańszy pies. Wet od momentu wykrycia, że to nowotwór złośliwy dał mu góra miesiąc życia, po 5 tygodniach trzeba było mu ulżyć w cierpieniach i uśpić. Nie wiem, jak to przeżyłam, sama się dziwię. Ciągle za nim tęsknię, płaczę. Mimo tego od razu wiedziałam, że muszę dać dom jakiemuś biedakowi w potrzebie. Nie mogłam znieść tej ciszy i pustki w domu. Weszłam pewnej soboty na Dogo (13.11.2010r.) z zamiarem znalezienia dla siebie czworonożnego przyjaciela. I natrafiłam na wątek Timonka (obecnie Kajtuś), założony przez Agusię. Kajtuś jest super, kocham go nad życie, ale czasem odczuwam coś w rodzaju zdrady wobec Misia, jakbym mu robiła jakąś krzywdę. Inny pies w jego domku, zamiast niego ... Myślałam, ze żadnego psa nie pokocham już tak bardzo, jak Misia, a jednak się udało. Każdy przezywa śmierć pupila inaczej. Niektórzy potrzebują czasu, nie potrafią od razu przygarnąć i pokochać nowego zwierzaka.
  7. Dzięki, już odpisałam!
  8. Oj, widzę, że ciocia Agusia nie zajrzała, czy jest coś nowego na wątku Kajtunia.
  9. Byłam przed chwilą na wątku Majeczki. Bardzo bym chciała, aby ta Monika zakochała się w Majeczce i już jej nie oddała po Twoim powrocie. Ze mną pewnie by tak było. Ja też rozpaczałam po stracie Misia, ale nie mogłam znieść tej pustki i ciszy w domu. Rozpacz rozpaczą, ale po śmierci Misia 3 zwierzaki w potrzebie znalazły nowy dom (Kajtuś i Rózia u mnie, a Nimfa u moich rodziców). Ciekawe, do kogo trafił by Kajtuś gdybym nie zaczęła miesiąc po odejściu Misia szukać pieska. Nie wiedziała bym nawet o jego istnieniu i nie miała bym przyjemności poznać Ciebie Agnieszko. O Misiu często myślę, czasami płaczę, ale wtedy przytulam Kajtunia i jakoś mi lżej. Aga, a co się stało z tym kotkiem z Pogorii, którego leczyłaś? Tak jakoś sobie o nim przypomniałam. Przesyłamy moc pozdrowień i buziaków. Gabi i Kajtuś.
  10. Kajtunio się przypomina. U nas wszystko po staremu. Rano chodzimy sobie do parku. Spotykamy codziennie te same osoby z pieskami. Kajtuś pieski traktuje raczej z rezerwą, za to jest ulubieńcem kilku właścicielek tych piesków. Po parku biega jak szalony, ale oczywiście pilnuje się i jest bardzo grzeczny. Jak zostaje sam to szczeka, ale mam nadzieję, że szybko się uspokaja. Jak wracam to tak się cieszy i szaleje, że nawet nie da się go pogłaskać. Doskonale wie, gdzie jego domek i, że np. do Nimfy przychodzi tylko "w gości". Na wieczornym spacerze nie lubi być bardzo długo, ciągnie już do domu. Zauważyłam, że nie lubi ludzi z tobołami, kulami itp, zwłaszcza mężczyzn. Na dworze obcym nie bardzo daje się głaskać, raczej wtedy chowa się za mnie. Jak jestem z nim u rodziców albo znajomych, lub ktoś u mnie, to u każdego po trochu posiedzi na kolanach, ale cały czas patrzy, czy jestem w pobliżu. Najchętniej cały czas chciałby być przytulony do mnie. Jak budzę się rano Kajtuś bardzo się cieszy i przytula. Pomyślałam sobie, że może jego właścicielka zmarła, a on został wywalony, bo był niechcianym spadkiem. Ale tego się pewnie nigdy nie dowiemy. W ogóle Kajtusiem wielu ludzi się zachwyca i są bardzo zdziwieni, jak mówię, że został znaleziony i nie jest szczeniakiem.
  11. [quote name='AgusiaP']Tak Pokerku to DT chyba, że...nie żartuje nic na siłe bo mi się jeszcze Monia wystraszy i ci ja wtedy zrobię...:evil_lol: Ale powiem Wam w tajemnicy, że taki domek to by było spełnienie moich marzeń :siara: Moniczko to nie będzie Ci się nudzic a Maja przy Tobie napewno będzie się czuc bezpieczna jak będziecie sobie same;)[/QUOTE] Zaglądam do Majeczki, było by super, gdyby Majeczka została u Moniki na stałe, póki co cudownie, że zabierze naszą gwiazdę do siebie podczas wyjazdu Agusi
  12. trafiłam na wątek przypadkowo. Cudny ten Tobi, biedaczek. Dobrze, że odzyskuje siły. W chwili obecnej z finansami u mnie krucho, ale deklaruję 10zł/miesięcznie - od czerwca. Wpłacę w połowie miesiąca, proszę o nr konta na pw.
  13. [quote name='Poker']Majeczka nie ma pecha, bo jest w super DT, a poza tym właściwy domek jeszcze nie wie ,że Maja ma być u niego.[/QUOTE] Popieram w 100%ach. A może Majeczka jest przeznaczona Agusi i jej rodzince?
  14. Cała przyjemność po mojej stronie. Też bardzo bym chciała, aby Majeczka znalazła wspaniały domek.
  15. OK. zaraz przeleję za maj.
  16. Wieki już nie byłam na Dogo. Uświadomiłam sobie, że wczoraj minęło pół roku od wizyty Kajtusia u mnie z Agusią, a dzisiaj od oficjalnej jego adopcji przez moją skromną osobę. Kajtunio jest po prostu cudowny!!! Na spacerach, jak go puszczam pilnuje się, nie zaczepia psów. Jak wychodzimy z windy po spacerze puszczam Go i biegnie jak torpeda do drzwi. Jest wpatrzony we mnie jak w obrazek i najchętniej cały czas by się przytulał. Co jakiś czas kupuję mu piszczącą zabawkę, bo takie uwielbia. Najbardziej upodobał sobie zieloną piłeczkę i czasem nawet w nocy się nią bawi (jak zapomnę na noc schować), wtedy mam pobudkę. To jest naprawdę najwspanialszy i najmądrzejszy piesek. Cała moja rodzina Go uwielbia, a znajomi bardzo lubią. Ja Go kocham najbardziej na świecie i On chyba mnie też (mam taką nadzieję). Aga ja powinnam chyba Cię ozłocić za to, że przygarnęłaś Kajtunia i, że założyłaś mu wątek na Dogo. W jego i swoim imieniu jeszcze raz Ci bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
  17. Kurcze, gdzie ten wspaniały domek dla Majeczki, czy ona ma pecha? Przecież jest taka kochana.
  18. [quote name='AgusiaP']Wpisałam sobie numer telefonu tej pani 504019x50 w google i patrzcie co znalazłam [url]http://www.google.pl/url?sa=t&source=web&cd=1&ved=0CB0QFjAA&url=http%3A%2F%2Fe-singiel.pl%2Fanons.php%3Fs_woj%3D12%26s_typ%3DM&ei=ONvMTaPlJYeg-Abr-4yqDA&usg=AFQjCNGm4vCoDvj5bSZIR7i7Ye3obPK0hA[/url] Kurcze parę razy sprawdzałam czy dobrze napisałam numer :shake:[/QUOTE] Dziwne... Ale skoro ta pani tak szybko zakończyła rozmowę, to chyba nie był odpowiedni domek dla Majeczki!
  19. Czy dotarło moje skromne 5 zł za kwiecień? Wysłałam już dawno, bo 14go kwietnia.
  20. Ja także życzę Wesołych Świąt wszystkim dogomaniakom i ich bliskim, a pieskom w potrzebie wspaniałych domków. Kajtunio pozdrawia ciocię Agusię i jej rodzinkę!
  21. Tak sobie rozmyślam o Lizaku, żeby trafił do dobrego domku. Czasem ludzie mówią, że lepszy dla psa jest dom z ogrodem, niż mieszkanie w bloku. Ale nie wiedzą, że sam ogród nie wystarcza, że pies potrzebuje spacerów poza posesję. Oprócz tego, pies potrzebuje zainteresowania, zabaw, kontaktu z człowiekiem. Znam przypadek owczarka niemieckiego, który jest totalnie nie zsocjalizowany, bo nikt się nim nie zajmował odpowiednio, tylko biedak biegał wokół domu i teraz nie zna wogóle świata, wszystkiego się boi. Co do Kajtunia, to jest rozbrykany, ale przy tym grzeczny i bardzo mądry. Rano przed pracą idziemy zawsze do parku na około 40 minut. Już kilka razy puściłam Go, na razie tylko na chwilę. Biega jak torpeda, chce łapać gołębie, ale cały czas mnie obserwuje i przychodzi grzecznie na zawołanie. Na osiedlu nie zamierzam Go puszczać, bo boję się, żeby nie wpadł pod samochód, albo żeby jakiś pies nie zrobił mu krzywdy.
  22. Zaglądam do Lizaka. To rzeczywiście dziwne, że faceta nie interesuje, jak pies wygląda. Jeśli to dom z ogrodem i starsza pani, to czy Lizak się tam nadaje? On jest młody żywiołowy, musi mieć dużo ruchu , zabawy. A co jeśli będzie tylko w ogrodzie, bez spacerów, zanudzi się. Czasem ludziom się wydaje, że puszczą psa do ogrodu i na tym opieka się kończy. I żeby tylko nie trafił na łańcuch. On powinien trafić do rodziny, która mu zapewni dużo ruchu, zabaw, nauczy go komend itd. Trzymam za słodziaczka -Lizaczka kciuki!
  23. Bardzo się cieszę, że lizak ma DT. Niestety nie mogę wspomóc finansowo, bo ostatnio miałam sporo wydatków (między innymi kastracja). Trzymam kciuki za słodziaka!
  24. Agusiu, zaglądam do Lizaka. Cudny jest!!!
×
×
  • Create New...