Mam cichą nadzieję, że sam wróci lub krąży gdzieś w pobliżu hotelu.
Jak moja Kajunia uciekła pierwszego dnia była widziana na peryferiach miasta w lesie, bałam się, że pobiegnie w las i się gdzieś zaszyje.
Mimo, że nie znała miejskiego życia wróciła nazwijmy to do centrum i krążyła