Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    32979
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

Everything posted by Gabi79

  1. [quote name='michelle04']No Cioteczki jest mały dramat, pomijam fakt,że do domu jakoś weszła, na korytarz - chyba ciekawość, ale do pokoju to już za chiny ludowe, zapraszałyśmy, wabiłyśmy smaczkami i nic, musiałam ją po prostu wnieść i niestety dramat, o wskoczeniu na kanapę nie ma mowy,na fotel też nie, a aparatu boi się jak diabeł święconej wody, próbowałam wyłączyć lampę błyskową, by się nie płoszyła,ale z mizernym rezultatem - same zobaczcie - sorki- może potrzebuje troszkę czasu, nie wiem,może ktoś ja gonił z domu,stąd taki strach, nie wiem :([/QUOTE] Cioteczki Kochane, zważywszy na sytuację, to i tak fotki są super. [quote name='AgusiaP']Oj rzeczywiście widać na zdjęciach jaka wystraszona... Może ona nie wie co to dom, łóżko, fotel...może nigdy nie mieszkała w domu...[/QUOTE] Mnie też się tak wydaje, ona nie wie co to dom, w sensie budynek, kanapa, fotel. Pewnie całe dotychczasowe życie mieszkała na podwórku, bez możliwości wejścia do budynku. Stąd jej opór i przerażenie. A może ktoś ją trzymał np. w jakiejś komórce... Najważniejsze, że nie zareagowała agresją. Kochana śliczna Stefunia:loveu:
  2. [quote name='Sara2011']No i wzięłabym ją tylko teraz z transportem nie pojdzie tak łatwo jak z Mimi bo moi bracia się do mnie nie wybierają. Toyota, a wiadomo w jakim ona mniej więcej jest wieku?[/QUOTE] Może udało by się znaleźć transport, trzeba poszukać i zapytać na wątku transportowym. Sara2011 było by cudownie, gdybyś ją wzięła na DT, pewnie bidulka nie miała łatwego życia. A ile to km????????
  3. Telefonów jeszcze zapewne nie ma , bo czekamy na realizację ogłoszeń.
  4. Przypomniałam sobie o Baszy, dla którego było potrzebne 500zł na transport. Pomogła Kundelkowa Skarbonka [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/147660-KUNDELKOWA-SKARBONKA%21%21%21Kochajmy-Kundelki%21-Razem-mo%C5%BCemy-wi%C4%99cej%21-POM%C3%93%C5%BB%21/page225[/url] Nie wiem czy Mela się kwalifikuje, skoro jest mixem bordera, ale może warto poprosić o pomoc
  5. Dotarłam do sunieczki z bazarku.........
  6. Ja aż się boję wchodzić na ten wątek, niby tylko tydzień, a w tym wypadku dłużej od wieczności:placz:
  7. [quote name='kiyoshi']no i zleciał cały piatek...nikt nie zadzwonił to niemożliwe, żeby ktoś szukał Zosi i naprawde nie mógł jej znaleźć w ciągu tych 3 tygodni... moim zdaniem najbardziej prawdopodobna opcja jest taka... opiekunką Zosi była starsza Pani, bardzo ją kochała, dlatego tez Zosia była taka zadbana... niestety Pani zmarła a rodzina wsadziła psa w samochód, zatrzymali sie na parkingu przy Brynicy, wyrzucili psa i odjechali... sunia błąkała się może kilka dni (na pewno od rana tego dnia gdy ją znalazłam)...aż trafiła na mnie... tu kończy się historia... Dzisiaj obserwowałam Zosie na spacerze i poczułam coś niesamowitego... moim zdaniem Zosia jest SZCZĘŚLIWA! z każdym dniem widzę jak mała zdrowieje i zarazem młodnieje... czasem wydaje mi się, że gdyby jej zafarbować ten siwy pyszczek, to ktoś mógłby nawet uwierzyć, że z Zosinki jest młodziutka sunia... dzisiaj tak radośnie biegała na spacerze!! nawet nie wiecie jak miło się na to patrzy:) tym bardziej gdy przypominam sobie ten czas jak ją przyprowadziłam do domu...ledwo powłóczącą nogami...[/QUOTE] Mnie też się wydaje,że scenariusz o starszej pani, która zmarła i spadkobiercach, którzy wyrzucili bezbronną sunię na bruk jest bardzo prawdopodobny. Mojego Kajtunia niezawodna i wspaniała AgusiaP zgarnęła z ulicy. Został wyrzucony na stacji benzynowej. Podejrzewam, że też był niechcianym spadkiem, Kiyoshi, Zosieńka u Ciebie już czuje się bezpiecznie i jest szczęśliwa - wspaniale:loveu:
  8. [quote name='__Lara']Ja cioteczki nie dałam rady dzisiaj zadzwonić, najpierw młyn w pracy, a potem jeszcze problemy z adoptowanym jednym psiakiem... ale jutro się postaram.[/QUOTE] Czekamy cierpliwie:lol:
  9. [quote name='kolejna kobietka']dziekujemy slicznie! :kiss_2: na fb rowniez :sad: a najgorsze jest to, ze wszystko sie rozbija o pieniadze ehhh studnia bez dna... ze tez takim zwierzolubom jak my niedane jest wygrac w totka...[/QUOTE] Też nad tym ubolewam.................. Człowiek się cieszy, że jednemu psu się udało, a za chwilę lawina nowych nieszczęść..............
  10. [quote name='gosiaczek1984']popatrzcie jaki jestem piękny[/QUOTE] Potwierdzam, piękny, szczęśliwy przystojniak:loveu:
  11. [quote name='kolejna kobietka']no pieknie, wracam z lazienki, a na mojej malej kanapie z jednej strony Afis, a z drugiej Igielka, mama sie smieje, ze dla mnie juz miejsca brak, no ale co tam, na ziemi spac nie bede, w koncu mam 2 psie legowiska do wyboru :lol:[/QUOTE] Zaglądam do Igiełki i Afiska, choć trochę się pocieszyć, bo tyle nieszczęścia na Dogo, że już psychicznie można się wykończyć. Głaski i buziaczki dla obu ślicznot:calus::calus::calus::calus::calus::calus::calus:
  12. [quote name='michelle04']Najlepiej byłoby, żeby chętny domek przyjechał do nas i poznał Stefkę, bo gdy tylko ją zobaczy od razu się zakocha- gwarantuję! To cudna suka,takie wielkie szczęście w takim małym ciałku :loveu: Piszę to z doświadczenia, bo była u mnie mała sunia - Panna Kitka, która z ogłoszeń miała male zainteresowanie,ale gdy przyjechała Cioteczka z WRO do nas w odwiedziny do innego psa i zobaczyła Pannę Kitkę to poruszyła niebo i ziemię by jej znaleźć dom, bo tak się w niej zakochała i znalazła jej chatę u swoich przyjaciół-sąsiadów[/QUOTE] Michelle, oprócz tego, że psiaki mają u Ciebie raj, to jeszcze obie z Giselle macie "nosa" i szczęście do nowych opiekunów dla psiaków:loveu:
  13. [quote name='michelle04']Nie wiem czy Giselka pisała,ale sterylka będzie dopiero w piątek :roll: Wet ma takie obłożenie,że wcześniej nie da rady,więc jesteśmy umówione na piątek o godz 9:00, może do tego czasu ktoś się już zainteresuje Stefką:cool3:[/QUOTE] Oj, było by dobrze, gdyby szybko ktoś sensowny się Stefcią zainteresował. Tyle nieszczęść na Dogo, że oszaleć można.................
  14. Tyle nieszczęść na Dogo, wszystkim chciało by się pomóc, ale to niewykonalne...... Bobiczku, bądź dzielny. Jeszcze tydzień............
  15. [quote name='michelle04']To może jutro weźmiemy Stefkę do chaty i porobimy jakieś przytulaśne fotki na kanapie,żeby przyszły domek wziął ją na salony, bo zasługuje na to ;)[/QUOTE] Wspaniale!!! Już nie mogę się doczekać fotek. Buziaczki dla Was cioteczki, dla Stefci i reszty stada:loveu:
  16. [quote name='Gru777']Dziewczyny gdyby się udało mała przetransportować do Wieliczki do Ani, to była bym przeszczęśliwa. Jedyny problem to transport, ja nie mam takiej możliwości niestety :/ Jedyne co mogę zrobić to ewentualnie jakoś dołożyć się do pokrycia kosztów transportu.[/QUOTE] Poszukajcie na wątku transportowym, może chociaż część trasy udało by się połączyć z innym psiakiem, aby zmniejszyć koszty
  17. [quote name='iwonamaj']Dowiemy się może jaka jest sytuacja i czy jeśli pani otrzyma pomoc, Milo będzie mógł tam jeszcze zostać...[/QUOTE] Oby mógł jeszcze zostać u tej pani, bo o domek bardzo trudno........
  18. [quote name='kiyoshi']ok:) w takim razie na dniach zabiorę się za ogłoszenia:) tylko jeszcze jakieś zdjęcie- najlepiej portrecik- by się przydało:)[/QUOTE] W kwestii ogłoszeń popieram dziewczyny, jak ktoś się zakocha w Stefci i będzie odpowiednim kandydatem;) to poczeka. Kiyoshi, z góry bardzo dziękuję, a co do zdjęć to nie wiem czy czekamy na jeszcze jakieś nowe, czy wybieramy z tych, które są???
  19. [quote name='kolejna kobietka']grzeczniutki, kochany psiak :)[/QUOTE] Kolejny raz się potwierdza, że w tamtym schronie same cudowne, kochane i bezproblemowe psiaki siedzą:loveu: Gdyby tak im wszystkim udało się pomóc.....
  20. [quote name='mkgce']Jestem na zaproszenie Gabi.Ciesze się że udało się uzbierać odpowiednią kwote i Bobik pojedzie do hotelu :) i w myśl zasady że dobrego nigdy za wiele zgłaszam sie z fantami na bazarek.Jeśli któraś z cioteczek zrobi bazarek to chętnie coś dorzucę.[/QUOTE] Dziękuję za przybycie do Bobika i za oferowane fanty na bazarek:loveu: Bobiczku, odliczamy dni.....
  21. [quote name='Nilsson']Jeszcze nie pisałam bo sunia jest u mnie ponad tydzień i musi troszkę dojść do siebie .Była za słaba żeby ją gdziekolwiek posyłać.Poślij mi link z wątku transportowego.Sunia jest w Skoczowie a ma jechać do Kielc.[/QUOTE] Link do wątku transportowego, bardzo proszę: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/24359-W%C4%85tek-Transportowy-KASUJCIE-NIEAKTUALNIE-POSTY%21[/url] A czy ta sunia ma wątek na dogo? [quote name='Jota67']A ten pudelek to kto? Wybaczcie, ale mi się już wszystko miesza...:( myślałam, że do Kielc jedzie maleńka sunia z "łańcucha"....[/QUOTE] Ta sunia pudelkowata jest u Nilsson w DT i ona ma jechać do Kielc. Jeśli pojedzie, to może Nilsson weźmie tę małą z łańcucha na DT
  22. Gosiu, jaki Bambo cudny:loveu: W wolnej chwili przeczytam cały wątek
  23. [quote name='gosiaczek1984']no to jest straszne,napisałam na wątku mojego Bambusia o Bobiku,może coś się zaradzi,boże to tylko na tydzień ,żeby go wziąć,myślę ,że może udałoby się go wziąć z tej kwarantanny,póki będzie zapóźno[/QUOTE] A co to za Bambuś, mogę prosić link do wątku?
  24. [quote name='gosiaczek1984']tacy ludzie nie powinni pracowac w schroniskach[/QUOTE] Oczywiście, że nie, ale bardzo często właśnie w schroniskach pracują bezduszni ludzie, którzy nie lubią zwierząt i one ich nie obchodzą. Na szczęście nie wszędzie tak jest. Nie wiem jak wygląda sytuacja w Stargardzie Sz.
  25. [quote name='gosiaczek1984']już widzę jest w Stargardzie Szeczecińskim,pomyślałam,że moja mama by go wzięła na tydzień,porozmawiałabym z nią,tylko,że mieszka na dolnym śląsku koło Kłodzka,to bardzo daleko z 700km[/QUOTE] Gosiu, nie wiem jak to jest, ale możliwe, że jak Bobik jest na kwarantannie, to wcześniej go zabrać nie można. Trzeba odczekać do końca kwarantanny:-( A czy Twoja mama nie wzięła by Bobika na tymczas np. za koszty weterynaryjne i na wyżywienie, może było by taniej niż w hotelu? Ja się o Bobika bardzo martwię:placz: Też mi się Węgielek przypomina i kilka psiaków, które już już miały opuścić schron, ale tego nie doczekały z powodu zagryzienia,depresji, czy śmierci głodowej. Oby Bobik miał więcej szczęścia. A jeśli chodzi o pracowników schronisk, to niejednokrotnie oni zwierzęta traktują przedmiotowo, mają w nosie co się z nimi dzieje
×
×
  • Create New...