Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33001
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. [quote name='paula_t']Rozmawiałam dzisiaj z Angeliką. Płoszka troszkę wczoraj wystraszona, spała na posłanku pod stołem (tak, jak kiedyś). Nie chciała dzisiaj wyjść na spacer, Angelika ją wyniosła do ogrodu, przywitała się ze wszystkimi psiakami, a potem z ogonkiem w górze sobie spacerowała i zwiedzała:)[/QUOTE] Dzielna, kochana Dziewczynka!!!!!!!!!!
  2. [quote name='Anula']A gdzie Elmo przebywa?[/QUOTE] Anula, przypuszczam, że w Punkcie Przetrzymań [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229178-Punkt-przetrzyma%C5%84-w-%C5%9Awieciu-tam-psy-czekaja-na-cud-albo-%C5%9Bmierc[/url] Jestem na zaproszenie, niestety nie jestem w stanie wspomóc finansowo:-(
  3. [quote name='Mysza2']O kurcze, a ja myślałam, że jak wrócę to przeczytam że już wszystko dograne[/QUOTE] Niestety, znów jesteśmy w punkcie wyjścia. Ale dzisiaj nerwów dostałam. Byłam w zoologicznym po adresatkę dla Cinduni, a potem poszłam do tesco. Patrzę baba za mną ma piwa i kilka najtańszych puszek dla psa. Ale to jeszcze nic, w końcu co mnie obchodzą czyjeś zakupy. Wychodzę, a tam przed sklepem przywiązana sunia i pies sobie po niej skacze:angryy: Myślę: "Co za debil zostawia przed sklepem sukę z cieczką???? I nagle wybiega ta baba od piwa i karmy i odgania psa. Pies oczywiście nie chciał odejść, więc ona do niego po łacinie: "Wyp.... ty chu.... bo jak ci przyp....." Zamurowało mnie, byłam w takim szoku, że omal zakupów nie upuściłam. Biedna sunia, pewnie wyda na świat kilka słodkich szczeniaczków, którymi ktoś się zachwyci tylko przez chwilę, a potem wylądują w schronie:-( To jeszcze nie koniec psich rewelacji na dziś. Ostatnio koleżanka mi powiedziała, że P. od niej z pracy kupiła sobie za 1000 zł psa - westa, gdyż wyczytała, że ta rasa nadaje się do dzieci:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Dzisiaj dostałam smsa: "P. już oddała psa". Na pyt. dlaczego? dostałam odp. "łapał tego małego (syn P.) za spodnie, szczekał, piszczał i córka sobie to inaczej wyobrażała".................................. MASAKRA i DEBILIZM................
  4. [quote name='izek77']Wiadomości od Surii Nadal b.wystraszona, Barney (nasz golden) świetnie na nią wpływa, głaszczemy, ciuciamy i nawet pojawia się machanie ogonem ( :-))))))))))) ), ale jeszcze wymaga b.duzo czasu. Dzisiaj nawet zaszczekała (????) jak ktos pukał - tzn. że uznała juz dom jako swój, wciąż tylkoo boli, że ktoś ja musiał cholernie skrzywdzić skoro tak bardzo boi się ludzi, ale śpi w posłaniu Barneya (ha ha ha) on zwiał jako dobrze wychowany facet! Z kotem dogadują się świetnie i jak ma iść na spacer zaczyna podnosić ogonek, mimo iż nadal jak zakłada się szelki, czy podchodzi pogłaskać - b.się boi (ale juz nie chowa za tapczan - a to olbrzymi krok w stronę zaufania). Wyślemy fotki jak już "odżyje". nie chcę wiedzieć co ta suczka przeszla, bo musiałabym zabić gnoja - który doprowadził psiaka do takiego stanu psychicznego... - a mam porownanie, bo Barney to wszędzie wciskająca się morda!!! Będzie dobrze, dziewczyny mocno nad nią pracują, ale żeby nam zaufała... - to wymaga czasu. Ale już jest częścią naszego domku... :-)))) Teraz będzie tylko lepiej :-))))[/QUOTE] Wspaniałe wiadomości, Suri na pewno z czasem nabierze zaufania i przestanie się bać. Wspaniale, że trafiła do tak cudownych, mądrych ludzi
  5. Nie mam siły, ciągle internet odmawia mi posłuszeństwa, a teraz laptop szwankuje. Nie mam żadnej wiadomości od p. Ani, chyba ten transport omówiony wstępnie nie wypalił. Cindunia jak zawsze szczęśliwa i zadowolona. Dzisiaj rano bawiła się z sunią west, biegały, jak szalone!!! A teraz ciągle się domaga, by rzucać jej zabawkę, którą łapie w locie. Do perfekcji opanowała wskakiwanie na kolana i dawanie buziaków!!!!!!!!!
  6. [quote name='Bogusik']A no właśnie,biedna Cindunia...A ciotki knują i knują, po za jej pleckami i na dodatek ,końca nie widać puki co....;)[/QUOTE] To prawda końca nie widać, byłam przekonana, że dzisiaj p. Ania mi napisze, co ustaliła i nic, maila brak...... [quote name='Panna Marple']Jezusie, jakie nerwy! Oj, Cindy, gdybyś wiedziała...[/QUOTE] [quote name='Poker']Ale emocje. Dobrze ,że sunia nie wie co się wokół niej dzieje.[/QUOTE] [quote name='Martika@Aischa']To ja już zaciskam z całych sił :) Cindusia pewnie już spakowana i siedzi na walizeczkach ;) Gabi trzymaj się !!!!!!![/QUOTE] Dzięki, staram się jakoś trzymać [quote name='Martika@Aischa']po znajomości zaprosimy na nasz nowy bazarek ;-) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/247841-Perłowo-i-koronkowo-)-Bazarek-różności-)-lampiony-ubrania-dodatki-)-19-10-22-00"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...29-19-10-22-00[/URL][/QUOTE] Zaraz zajrzę na bazarek:lol:
  7. [quote name='yolanovi']No nie wierzę! To ma być "ziółko"? [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/3064/fo9m.jpg[/IMG][/QUOTE] Ja też nie wierzę, przecież to SŁODKIE NIEWINIĄTKO
  8. [quote name='izek77']Gabrysiu :lol::loveu:[/QUOTE] Izuniu, ja nic wielkiego nie zrobiłam, zapłaciłam za gotowca;) Trzymam kciuki za Bartusia!!!
  9. [quote name='Martika@Aischa']Gabi kochana :loveu::loveu::loveu: dziękuję :loveu:[/QUOTE] Jak już wspomniałam cała przyjemność po mojej stronie i polecam się na przyszłość!!! Oby tylko Mentoskowi się poszczęściło:loveu:
  10. [quote name='Foxy2702']Cześć Cioteczki Przygoniła mnie Mysza2 :evil_lol: wspierać chwilowo mogę tylko duchowo ale porozglądam się tez za domkiem dla Dziewczynek ;)[/QUOTE] Foxy, wspaniale, że jesteś u Dziewczynek:loveu: Oby się im poszczęściło tak samo, jak cudnemu psiakowi o imieniu Dady;)
  11. Weszłam tu, bo zobaczyłam banerek. Larine, daliście suni wszystko, co najlepsze, była zapewne najszczęśliwsza na świecie, widać to na zdjęciach. Przepięknie o Niej piszesz, aż się popłakałam.
  12. [quote name='AgusiaP']Dziękujemy za foteczki Madziu:calus::calus::calus: Jaka szczęśliwa rodzinka :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Przyłączam się do podziękowań i również zachwycam się fotkami szczęśliwej rodzinki!!!!!! Ale z Dady'ego szczęściarz:loveu:
  13. [quote name='Bogusik']Pani Ania miała jednak wątpliwości,odnośnie poprzedniego przewodnika,dlatego poszukała innego.Jak mówi przysłowie "co nagle,to po diable" Wstępne informacje są takie,ze Pan bardzo miły i sympatyczny,a przede wszystkim zwierzolubny!Zobaczymy jak oceni go p.Ania na "żywo"... Może najłatwiej było by wpakować Cindy w pierwszy lepszy transport i niech się dzieje co chce...Ale nie tędy droga,dlatego też trochę to musi potrwać...[/QUOTE] To dobrze, że Pani Ania mając wątpliwości postanowiła nie skorzystać z tamtego transportu. Bogusiu, całkowicie się z Tobą zgadzam, warto poczekać, tym bardziej, że Cinduni się nigdzie nie spieszy, właśnie śpi przytulona do Michała i nawet nie przypuszcza, co ją czeka.
  14. [quote name='Martika@Aischa']Gabi najlepsze na odstresowanie porządne zakupy ;) główka do góry !!!! Jestem pewna że ta historia skończy się Happy Endem ;)[/QUOTE] W tym wypadku to nawet zakupy nie pomogą..... [quote name='Anula']Ja też czytałam ale wcześniej na wątku zaginione,że w czasie postoju uciekł psiak przewoźnikowi.Był przewożony z Ukrainy do Niemiec,zaginął na trasie między Warszawą a Poznaniem,do tej pory nie odnalazł się.Nie pisałam o tym wcześniej ale wciąż to zdarzenie chodzi mi po głowie,tym bardziej,że Cindusia ma jechać z przewoźnikiem.Nie chciałam Cię Gabi stresować bardziej bo i tak jesteś cała w nerwach.[/QUOTE] Jasny gwint, ja czytałam o bezdomnej suni w typie foxika, jechała do DT, czyli to drugi przypadek zaginięcia:-( Cindunia choćby się walilo i paliło nie może opuścić transporterka dopóki nie znajdzie się w domu Pani Ani. [quote name='AgusiaP']Dobrze, że Cindunia pojedzie w klatce :) Trzymam cały czas kciuki Gabrysiu :)[/QUOTE] Dzięki Aguś:loveu:
  15. [quote name='Bogusik']Gabrysiu,Pan jedzie dzisiaj do Polski.Ok 23 ma odebrać box od p.Ani.Ma wracać w przyszły piątek i tyle wiem...Jeżeli coś się znowu nie poknoci... :cool3: Dostaniesz info od p.Ani zapewne jutro,jak porozmawia jeszcze dzisiaj o detalach z Panem... Pani Ania box pożyczyła w sklepie zoo i tak mniej więcej ta "kareta" dla królewny ma wyglądać... [IMG]http://i.ebayimg.com/t/Transportbox-fuer-Hunde-/00/s/MTYwMFgxNTk5/z/XKgAAOxy86RSVvsf/$T2eC16J,!)gFI,H585tQBSVvserIMQ~~60_12.JPG[/IMG][/QUOTE] Już mi słabo!!!!!!! Byłam u weta po żel. Pani doktor mi powiedziała, że w przypadku wyjazdu do Niemiec wpis o stanie zdrowia psa nie jest wymagany, mam nadzieję, że to sprawdziła. Koszt żelu 13zł, myślałam, że będzie droższy. Byłam w lecznicy z Cindunią, weszła niechętnie, a po wejściu podkuliła ogonek. Nie chciała wejść na wagę, musiałam ją włożyć. Waży 9.600 kg W gabinecie zaczęła wszystko obwąchiwać, dała się nawet pogłaskać pani doktor. Do domu ciągnęła, jak torpeda.
  16. [quote name='agucha007']Z DZ był jeden telefon... nawet obiecujący. Pani obiecała zadzwonić, no ale narazie cisza... zobaczymy...[/QUOTE] Rzadko tu coś piszę, ale zaglądam do mojego imiennika i cały czas trzymam kciuki za super domek!!!!!!!!
  17. [quote name='Martika@Aischa']Iwonko bierzemy się zatem ostro za Mentosa! Wyróżnione ogłoszenia i gazeta!!! Na początek potrzebujemy dobrego tekstu do ogłoszeń.... Trzeba się za chłopaka zabrać.[/QUOTE] Marticzko, oto obiecany tekst: [B] Mentos – niewielki, młody, wesoły psi ideał czeka na dom. Może właśnie Tobie odda swe serce??? Mentos to niewielki, około 2letni, śliczny piesek. Jest zdrowy, zaszczepiony i wykastrowany. Został wyrzucony na ulicę, jak zbędny przedmiot. Może komuś się znudził, może ktoś wymienił go na małego ślicznego szczeniaczka??? Smutny, głodny i zaniedbany trafił do miejskiego przytuliska. Miał już „bilet” do schroniska, zapewne był to bilet w jedną stronę, bo pośród kilkuset psów miałby niewielkie szanse na adopcję. Na szczęście w ostatniej chwili dzięki ludziom, którym los bezdomnych zwierząt nie jest obojętny Mentosik trafił do domu tymczasowego. Dał się poznać, jako wesoły, grzeczny piesek, wpatrzony w człowieka, jak w przysłowiowy obrazek. Mieszka obecnie w sunią i kotkiem, z którymi się zaprzyjaźnił. Do psich kolegów też jest nastawiony pozytywnie, chce się z nimi bawić. Może zamieszkać zarówno w mieszkaniu w bloku, jak i w domu z ogrodem. Bez problemu zostaje sam podczas nieobecności opiekuna, nie szczeka, niczego nie niszczy. Utrzymuje czystość, grzecznie chodzi na smyczy, nie jest hałaśliwy. Po prostu taki psi ideał.[/B] Trzeba jeszcze dopisać info o wizycie p/a i podpisaniu umowy. Mam nadzieję, że niebawem Mentosik znajdzie wspaniały dom!!!!!!
  18. [quote name='Marycha35']GABINKU, CZY TEN ŻEL JEST TEŻ SKUTECZNY W PRZYPADKU LUDZI???;) Ktoś się stresuje znowu!!!!;) BUZI SERDECZNE FOR YOU:)[/QUOTE] Ja chyba poproszę o coś na uspokojenie dla mnie
  19. [quote name='Bogusik']Mam takie wiadomości od p.Ani,że wszystko chyba wreszcie dograne...:smile: Transporter już jest załatwiony i nowy pan przewoźnik też :smile:[/QUOTE] Ja jeszcze nie mam żadnej wiadomości. Bogusiu, czy P. Ania mówiła o terminie. Bo muszę maksymalnie 12godzin przed przekroczeniem granicy załatwić ten wpis, stresuję się, jak cholera. Dzisiaj idę do weta po ten żel na uspokojenie. Pani doktor mi mówiła, że piesek sobie po nim śpi, po kilku godzinach może się obudzić, ale nadal jest spokojny. Wczoraj na jakimś wątku przeczytałam, o bezdomnej suni, która uciekła przewoźnikowi i do tej pory się nie odnalazła. Dlatego dobrze, że Cindunia pojedzie w klatce i lepiej, żeby nie wychodziła na sikanie.
  20. [quote name='Martika@Aischa']Właśnie weszłam do domu. Dzień naprawdę pełen wrażeń ;) tak tak nasza Sonia pogryzła Panią weterynarz. Ale Pan doktor sam stwierdził że to z przerażenia i emocji. Sonieczka już u Pani Ani :) na jej widok ogonek chciał się wręcz urwac. Na razie straszna bidulka. Cały czas leżała mi na kolanach i prosiła łapulką aby ją miziac i przytulac :) kochana nasza maleńka :) Rozładował mi się aparat ...wrrrrrr ale zrobiłam kilka zdjęc telefonem. Sonia dostała tableteczki przeciwbólowe. Za 10 dni jedziemy na zdjęcie szwów. Koszt sterylizacji : 220 zł Koszt ubranka : 30 zł[/QUOTE] Cudna Sonieczka, niech szybciutko dochodzi do siebie. Ona już pokochała Panią Anię:loveu:
  21. [quote name='toyota']Bunia została zagryziona :placz:.[/QUOTE] O rany, przez zamieszanie z moją tymczasowiczką dawno tu nie zaglądałam. Mam dzisiaj koszmarny dzień i jeszcze ta straszna wiadomość:-(:-(:-(
  22. [quote name='Bogusik']Gabrysiu,a może popytaj w śród swoich znajomych,sąsiadów...To nie jest aż tak daleko,bo tylko 50km...:hmmmm:[/QUOTE] Bogusiu, też o tym pomyślałam, ale przed chwilą p. Ania mi napisała żebym nie szukała, że ona poszuka kogoś, kto przyjedzie po Cindunię na miejsce. I znowu czekamy. Byłam właśnie z Królewną na dworze, a wcześniej z Kajtuniem
  23. [quote name='Anula']To może tu się dogadać? Skopiowałam z transportowego wątku. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/159670-Dzordz1"][B]Dzordz1[/B][/URL] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/statusicon/user-offline.png[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/ranks/0amator.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/reputation/reputation_pos.png[/IMG] DołączyłSep 2013Posty3 [B][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.png[/IMG][/B] [INDENT] Mogę zaoferować transport z KATOWIC lub okolic w dowolne miejsce za zwrot kosztów paliwa, niestety benzyna :-( Przy aktualnych cenach za paliwo mile widziane zbiorowe przewózki, celem rozłożenia kosztów. W razie potrzeby proszę o możliwie wczesny kontakt na PW choć każde LAST MINUTE oczywiście również w miarę możliwości czasowych rozpatrzę, Pozdrawiam [/INDENT] [/QUOTE] Anula Dzięki!!! Nie widać tego w twoim poscie i dopiero gdy zacytowałam zobaczyłam o co chodzi. Napiszę i zapytam. Czekam na jakiś wstępny termin, ale p. Ania nic nie napisała. Byłam dzisiaj w lecznicy - takiej nowo otwartej po jakiś specyfik dla Cinduni, żeby była spokojna w czasie podróży i sobie spała. Pani doktor operowała i bardzo miła pani z recepcji poprosiła o mój nr tel. Pani doktor przed chwilą dzwoniła. Naświetliłam sprawę i jutro mam odebrać żel. Zapytałam przy okazji, jak to jest z tym wpisem 12 godz. przed przekroczeniem granicy, że pies jest zdrowy. Owszem, jest taki przepis, a w przypadku gdy jedzie 5 psów, albo więcej niż 5 ( nie pamiętam) wpisu musi dokonać Powiatowy Lekarz Weterynarii.
  24. [quote name='AgusiaP']Nie martw się Gabrysiu ;) damy radę :)[/QUOTE] [quote name='Bogusik']Będzie dobrze,bo musi! I choć na dworze chłodnawo,to w okół Cindusi robi się co raz goręcej...:smile::kciuki::smile:[/QUOTE] [quote name='kiyoshi']zaglądam do psineczki i kciuki trzymam z całych sił zaciśnięte:)[/QUOTE] [quote name='kolejna kobietka']I ja zaglądam :kciuki: :)[/QUOTE] [quote name='Martika@Aischa']i ja zaciskam :happy1::thumbs:[/QUOTE] [quote name='Marycha35']Również ja :):):):):)[/QUOTE] [quote name='paula_t']My tutaj Gabi wszyscy stałą ekipą czekamy i nie opuścimy Cinduni do czasu, aż będzie grzała doopkę w nowym domku:loveu:;)[/QUOTE] Dzięki dziewczyny!!!!!!!!!! [quote name='Anula']Coś wiadomo w sprawie transportu Cinduni naszej niuni?[/QUOTE] Wczoraj nic nie pisałam, bo nie było konkretnych ustaleń, ale Cindunia miała jechać w niedzielę. Dziś p. Ania mi napisała, że nic z tego, bo nie dogadała się z przewoźnikiem. [B]Wstępnie rozmawiała z panem, który jeździ z Hamm, ale 50 km od Dąbrowy i trzeba by było Cindunię dowieźć te 50 km? Czy ktoś by się tego podjął???? Bo ja niestety jestem niezmotoryzowana. Inny przewoźnik chce 100 euro, a to wg. Pani Ani drogo. [/B]
×
×
  • Create New...