Cholera, co za klops, przecież tu o bezpieczeństwo psa chodzi. Nie rozumiem ludzi ze schronu, to nie mogą oni wykonać jeden telefon, 4 minuty rozmowy, może mniej....
Doreczku piękne dzięki:) Ja niestety nie mam namiarów na tę Panią. Nie sądzę, by Aga miała coś przeciwko, nawet coś mi się zdaje, że tam też umowę trzeba podpisać, chyba.
Ha, superrrrr:):):) Kubciu ma już swojaków, cudne:) Tak się cieszę, ten psiak przeszedł gehennę, ale to już przeszłość:) Bardzo się cieszę, udało mu się:)