Jump to content
Dogomania

Saththa

Members
  • Posts

    15160
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Saththa

  1. [quote name='JankaBezZiemii']dziecko własne na pożarcie killerowi dałam - dla dobra sprawy :D zaraz jeszcze wrzucę[/QUOTE] heheheheh chciałas na biednego Agenta zrzucić :)
  2. [url]http://images63.fotosik.pl/952/65a9d04364b79e51med.jpg[/url] o jaki długi ozor ... :) Janka BZ myslałam, ześ ciut starsza jednak :)
  3. [quote name='wilczy zew']Spokojnie,na konto na FB nie dalam sie namowic :-)[/QUOTE] Póki co :diabloti:
  4. [quote name='ania0112']hahahah to teraz już rozumiem... ale spoko wz pysia lubi tyle siedzieć na telefonie :) ostatnio do mnie zadzwoniła w sprawie zębów psa a przegadałysmy o zębach, o tymczasach, o uszach ( zamówiłam puder depilujący do uszów) i o bazarku czego skutkiem są 2 nowe obroze u pysi i zapewne smycz....;) a Grace chyba ma 9 lat...[/QUOTE] Jak to puder depilujący?
  5. uh ja rady nie mam... ale wierze ze sobie poukładacie! :calus:
  6. [quote name='WATACHA']A to tak jak u mnie.Pochwaliłam Ciupyryndę, a ona wygrzebała dziś z półki i zeżarła taki płyn do czyszczenia aparatu.Na szczęście chyba się wylał, bo jest plama.W razie co pies czuje się dobrze, a minęło już tyle czasu, że objawy powinna mieć.Zastrzelę ją kiedyś.[/QUOTE] chyba, ze nie zdarzysz :roll: Durnota! [quote name='wilczy zew']Tazzik przyniósl ziemie,bo myslał ze kwiatki bedziesz przesadzac :evil_lol:[/QUOTE] Tia... w sumie powinam zrobić porządek z fiołkami...
  7. [quote name='WATACHA']I jak Fix zniósł samotność?[/QUOTE] Dziś dobrze :) Ale wczoraj jak byłam w pracy po tym jak pochwaliłam to ze 4 slady po kupce były :shake:
  8. to tak zasadniczo... jakie są objawy tego cholerstwa????
  9. [quote name='ania0112']kurde nasze są zakropione, 2 dni temu mama ponowiła kropienie a te łosie ciągle kleszcze przynoszą... i to już nie tylko z lasu, teraz ze zwykłego spaceru po parku tak więc ostatnio codziennie jakiś kleszcze jest i stąd myslałam o tych czosnkach bo jakos te psiaki trzeba zabezpieczyc zwłaszcza ze brokat juz swoje z kleszczami przeszedł....[/QUOTE] My dzis w lesie byliśmy... ciekawe ile znajd3 na Tazziu jutro... [quote name='Pink']Floydowi ani Hippowi taki szpic sie nie robi, to doswiadczenia nie mam w chlastaniu tego ale Oskar taki ma - tyle ze jemu, to sie pod broda strasznie filcuje, bo on "nie kapie" i tam ma zastoj wody hihi, to ciagle i tak wycinalam. Ale teraz cieplo, to szybko broda wysycha i nie trzeba wycinac i mu broda urosla, to sie koza zrobila.[/QUOTE] Opitolić :D [quote name='weszka']Pięknie napisałaś o Fixie :loveu: I widać takie podejście działa i będzie lepiej. Czy idealnie tego nikt nie wie ale w takich przypadkach ciężko zakładać czas potrzebny na zmianę, a tego sporo ludzi oczekuje. Mocno wam kibicuję! Miny robi takie że nie sposób go nie kochać i strach pomyśleć co by było gdybyś go nie wypatrzyła i nie wzięła... [B]No miłoby było wiedzieć ile ejszcze... jak z Tazziem... wiedziałam, że m usze poczekac aż skonczy 3 lata :diabloti:[/B] Czosnek mam też w eko-psie [URL]http://eko-pies.pl/pl/p/Koebers-Knoblauch-Czosnek-w-granulacie/435[/URL] Podawać trzeba wg instrukcji bo za duża ilość może być szkodliwa. Jako odstraszacz podobno się sprawdza bo większość obroży czy preparatów spot-on czy spray nie działa odstraszająco więc to że pies kleszcze znosi nie świadczy że nie działają. Kleszcze łażą ale albo się nie wbiją w ogóle albo padną po wbiciu i nie zdążą ew. zarazić i taka jest idea. Po moich też łażą stadami (strasznie ich dużo w tym sezonie! :angryy:) a mają obroże Foresto ale się nie wbijają.[/QUOTE] ciekawe to to to :) [quote name='wilczy zew']za foty i podejscie do Fixika :loveu: :loveu: :loveu:[/QUOTE] :) [quote name='ulana']A pisałam Ci już, że szczęściarz z Fixia, nie? :) Ja już się pogubiłam w tych kleszczach. Z ostatnich trzech dni wiem tyle, że sami weci nic o ich nie wiedzą. A skoro one podobno działają po temperaturze, to po co zapach odstraszający? Jest nowy preparat w Polsce od paru dni - doustny. Ze Stanów chyba.[/QUOTE] A no pisałaś :) Co to za preparat? [quote name='Tekla64']no troche nadrobilam chlopaki fajne jak zawsze ale myslalam , chyba blednie, zes juz obciela sama, ze mialas swoj pierwszy raz?! ciesze sie ze idzie w dobra strone![/QUOTE] No jakos nie było okazji... ale już dojrzewam do tego aby go w koncu opitolić... Byliśmy dziś w lesie z czarnym i Tazzio moocno się wodował w sumie czesciej był w strumyczku niz na dróżce... MATKO ILE ZIEMI... jesuuu... w kuchni tyle leży (b owrocilismy i ja pognałam na basen) maaaaaaamusiu cała podłoga w ziemi a przed chwilą Tazz się otzrepał obok mnie i masakra.... dostałam ziemią po oczach... Fix został w domu. Bo byłyśmy w 3 psy z czego jeden nie ejst odporny na zaczepki...
  10. Tiaaa gorzej jak starszy jest bardziej wrażliwy na to co wyprawia młodszy niz młodszy na to co starszy...
  11. [quote name='ania0112']a jaką mamy nową bidę? Fige masz u mnie w podpisie a pysiowy stwór jeszcze nie dotarł przecież...?[/QUOTE] [quote name='ania0112']no jego nie boli nic, my ten już kupilismy już wczoraj mama mu ryjoka myła :lol: Stwór pysi.... chyba wychlapałam wielką tajemnicę bo to mi Edyta przez telefon mówiła :) też nie wiem jaki ani co... jak się pojawi to się dowiemy ;)[/QUOTE] nie mneis ie wydaje ze gdzies info na taksowym bazarku było o nowym tymczasie hmmm [quote name='malawaszka']kręć kręć :lol: to cudeńko ma do Pysi przyjechać tylko musi pozbyć się świerzba z uszków[/QUOTE] No cudne;)
  12. [quote name='ania0112']biały proszek to łupiez... i własnie tym bardziej pies moze sie drapac bo go swędzi :)[/QUOTE] [quote name='wilczy zew']Ten łupiez to moze byc stresowy.[/QUOTE] to nie ejst łupież... to jest jakby biały proszek nie łupież, wiem jak łupież wygląda :)
  13. Oj nieeeeeeeeeeeeeeeeee, jak to odpłyneła?:( trzeba nowa :lol: tylko z dala od Furli trzymac;) genialne fotki a te 3 z patykiem! CUD!!!!!!! ja mam podobne Tazza z bratem... tylko od dupy strony i jeszcze border szczeniak na doczepke :D
  14. [url]https://lh4.googleusercontent.com/-yyNgN1ymScM/U2aUdW6tolI/AAAAAAAAN_Y/GebEvaSds5Y/w1091-h731-no/DSC_0583.JPG[/url] widze ze kogos poniosło i obgryzł koszkę :)
  15. [quote name='malawaszka']kiedyś mi kolezanka pisała o tych czosnkowych - ona stosuje i chwali skuteczność, pisała że waliło jej czosnkiem jak wyczesywała haszczaczkę swoją :lol:[/QUOTE] znaczy do skóry doszło powietrze :D [quote name='Pink']Tak wlasnie hihi moze byc mniej ale nie wiecej :evil_lol: Wgapiam sie w foty i musze Oskarowi brode chlasnac, bo tez mu sie Taki szpic na brodzie ciagle robi i wyglada jak koza .... Tazzik jest boski ale to juz mowilam - nie moge sie opanowac :eviltong:[/QUOTE] Heheheh ja sie bałam opitolić ale Wasia poparła :lol:
  16. znaczy sie stosowac mam aby nie dac więcej a nie mniej:)
  17. To w takim razie msuze pcozytac o tych tabletkach ale jako środka na kleszcze ;) Nie smierdział Ci potem?:) A co do cierpliwości to... przecież się staram :mdleje: :lol:
  18. [quote name='ania0112']:calus:dobrze ze po niego pojechałas! miał farta! a co do reszty to:shithappens:;)[/QUOTE] Dobrze powiedziane :lol: [quote name='zerduszko']Sandra dobrze prawisz :klacz: Kazdy ma tam jakieś swoje typy ulubione czy naj ściskające za serducho. Mi zawsze najbardziej zal szczeniaków, bo na ich psychice się najbardziej odbijają traumatyczne wydarzenia :roll: Jagoda nam znów sra w domu, tylko ja jej wcale nie kocham i oskóruję ja :angryy: To Fix znaczne postępy zrobił, będą jeszcze z niego psy bez zarzutu :p[/QUOTE] Postepy Fixa sa naprawde wielkie chociaż jesczze sporo przed nami... na samy poczatku to jego sie nawet przytrzymac nie dało... nie wiem.. .głupie wyciągnięcie glutów z oczu przekraczało mozliwości bo jak sie go tylko przytrzymało to od razu gryzł. wił sie jak piskorz i gryzł. u weta jak tzreba było mu zastrzyki podac jak ten kaszel kenelowy miał to abstrakcja była jak sie wkryzł w reke doktora... a to przeciez 3 miesieczny szczeniak był. Nie powinien gryźć. warczec uciekac, kłapac zebami ale nie wgryzac sie w ręke :( wyciecie mu włochów z pomeidzy oczy to kolejna abstrakcja była... wpadał w takie szały ze dosłownie biegał po scianach. a zatrzymany gryzł na oślep. jedyne co mozna było wtedy zrobic ( w koncu wypracowałam) to trzeba było go złapać i przytulić mocno jednoczesnie odchylając głowe bo gryzł gdzie złapał i trzymac az sie uspokoi... :-(
  19. [quote name='malawaszka']nie próbowałam, nie słyszałam o tym, ale słyszałam, że robią gazikiem nasączonym chyba sokiem z cytryny - na palec i tym po zębach[/QUOTE] kurcze a weszka nie ma tego w ekopsie? bo mi sie wydaje ze jak robiłam u niej zamówienie to gadałam z nia o tym... moze ja warto podpytac?
  20. [quote name='ania0112']w sensie ze brudny był? na rudo? to trza częściej kąpać psiaczka....[/QUOTE] tia... on tak nie lubi ze serca nie mam :) zarastał i myslałam ze dlatego :lol: ale tez bez przesady:) [quote name='Margi']Tazzio taki grzeczny,siedzi na baczność.:loveu: Mały faktycznie biały się zrobił tylko wąsy mu zostały brązowe.:loveu: Cudne chłopaki.:loveu:[/QUOTE] Siedzi bo obrazony :lol: [quote name='ania0112']oj te ich miny:loveu::loveu:[/QUOTE] to fakt ;) [quote name='WATACHA']Ja nie wiem gdzie tu jest jaka część.No oprócz uszka, które jak napisałaś stoi. [URL]http://i1020.photobucket.com/albums/af326/Saththa/2014/05-2014/04/DSC_3611Kopiowanie_zpsb6b59390.jpg[/URL][/QUOTE] to zdjęcie zza jego głowy :) prawy górny róg nochal:) [quote name='AnkaG']Kiziaki miziaki i widac, że TZ-ta lubią :)[/QUOTE] Lubią lubią :) Cp maja nie lubic?:) [quote name='malawaszka']wszystko bym mu dała :lol: nie znudziły się![/QUOTE] No jest słdoziak :) [quote name='ania0112']sandra a widziałas na necie ten czosnek dla psów? co to komary, kleszcze odstrasza i zniecheca psa do zjadania kup? moze by to zadziałało... tylko pytanie czy by ci w domu czosnkiem nie pachniało...[/QUOTE] nie widziałam :shake: z tym to dłuższa historia mam wrazenie ze jest lepiej... na tym l-tryptofanie... jego tak smakowo/zapachowo nic nie zniecheci. to jest behawioralne mi sie zdaje... wyuczone wrecz... tak jak do mnie trafił i zadał wszytsko co mu tylko pod zeby trafiło tak wydaje mi sie ze i te kupy zjadał... nie wiem nie karmili go w ogóle czy cos ze nauczył sie zjadac wszystko... co tylko mógł... bo iprzeciez filtry od petów mu z pychola wyciągałam a gumy do zucia to zuł normalnie... mocno skrzywdzony wydaje mi sie w ciagu tego krociutkiego zycia swego... bo innej opcji nie widze. Cos na samym poczatku stało sie i mocno na nim odcisneło... :( ale walczymy jest lepiej... ostatnio przestał juz sie tak mocno załatwiac podczas mojej nieobecnosci, ewentualnie siku zrobi, no ostatnio zrobił kupke ale zostawił co tez jest bardzo duzym postępem. wciaz bardzo chudy ale tuczymy malucha (schudl przy tym moim wyjeżdzie ostatnim 4 dniowym...) za jakies 2-3 tygodnie powinien byc znowu taki znowu tylko chudy... juz mam wrazenie jak go podnosze ze z 1 kg mu juz przybrało sie a to nie takie proste bo on wsio co zje to na energie przetwarza. w kazdym razie on mi pokazuje ze jak sie chce i jak sie kocha to i załatwianie w domu można w jakiś sposób no nie wiem... przezyc? nadal walczymy bo to o niego chodzi. No ale co? przeciez go nie oddam bo nie sprostał moim oczekiwaniom... bo załatwia sie w domu, bo zjada kupy... Tak bardzo go kocham ze na samą mysl sie wzdrygam i łzy napływaja mi do oczu... i jak sobie pomyslę czasem co by było gdybym p oniego nie pojechała i trafił by do "niewiadomokogo" a wiemy jacy ludzie teraz sa to :(
×
×
  • Create New...