Jump to content
Dogomania

inga.mm

Members
  • Posts

    8496
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inga.mm

  1. Kto mi powie jak wkleja się zdjęcia w posty?
  2. [URL="http://cid-9421e407553d4b33.photos.live.com/self.aspx/TUPEK/DSC04335.JPG"]http://cid-9421e407553d4b33.photos.live.com/browse.aspx/TUPEK[/URL]
  3. ma obróżkę i smyczkę. Szelek nie dam, bo są mojego zwierza. Te, które mam luzem są na niego za małe, bo ja, że tak powiem, robię w ratlerkach, a Tupek jest wielkości pudelka mini. Biedulek, myśli, że u mnie zostanie na stałe. Jest już taki spokojny, że mam wyrzuty sumienia, że to jeszcze nie koniec jego udręki. Niestety, nie mam już możliwości wzięcia następnego pieszczocha.
  4. Z Panem Grzegorzem umówiona jestem na ok. 5.30. Yuki. To jest tak cudowny pies, że musi mieć cudowny dom. Żadnych półśrodków. Koty obwąchał i olał. Psy trochę powarczały na siebie. Musiałam z nimi poważnie porozmawiać i odpuściły, więc Tupek też przestał warczeć.
  5. hej, Dziewczyny! To nie poświęcenie! Każdy pies jest wart każdego wysiłku. A Tupek jest cudowny. W obrębie Wawy i okolic mogę jeździć wieczorami i w niektóre weekendy (w niektóre pracuję).
  6. no to Tupek jest u mnie. Przemiły psiak. Sama słodycz. Jeszcze widać, że był zagłodzony, bo chudy jest straszliwie, ale widać, że Marcin zadbał o niego. W kwestii gówniarza: odwołuję! Sympatyczny chłopak, który znalazł pracę. Pies musiałby być w domu kilkanaście godzin sam, więc lepiej, że pojedzie do dt z szansą na normalne życie. Umówiłam się, że jeśli znowu trafi się jakaś sierotka, zadzwoni do mnie lub napisze (Marcin, nie pies). Prosiłam, żeby zarejestrował się na dm. Gdybym nie miała już ósemki to wzięłabym Tuptusia natychmiast. Po pierwszym starciu werbalnym z moimi psami, jest spokój. Tupek leży/siedzi obok mnie. Prosi o pieszczoty. W samochodzie - idealny. Ułożył się w kojczyku do wożenia psów i nie odzywał się przez całą drogę. Marcin mówił, że przez sen popiskuje (pies, nie Marcin) i przebiera nogami jakby chciał uciec. Weta nie zaliczyli. I to by było na tyle. Teraz trzeba znaleźć mu prawdziwy dom. Aha. Marcin powiedział, że sąsiadka widziała jak pies został wyrzucony z samochodu o jakieś pół kilometra od miejsca, przy którym koczował.
  7. proszę o kontakt w sprawie pobytu Mundzia w Wawie.
  8. Monika, chyba zakładałaś wątek o transporcie? Jeśli tak, to bardzo dziękuję i proszę Cię o zamknięcie, bo sprawa już jest w trakcie realizacji. Na transportowym jest bardzo dużo tematów niepozamykanych. Straszny bałagan.
  9. [quote name='ocelot']Ile mozna miec psiaków na bezpłatnym dt? Trzeba by masę zarabiać, a jak zarabiać to pracować, a wtedy czasu brak dla psiaków.[/QUOTE] Trzeba przez lata pracować na to co się ma teraz i mieć minimalne potrzeby własne (zapłacić rachunki, mieć na utrzymanie samochodu, bo jest jednym z warunków funkcjonowania domowego szpitala dla zwierząt) no i modlić się, żeby nie zachorować. Trzeba też bardzo kochać zwierzęta, żeby dawać im jak najwięcej. Na dogo są bdt-y, ale są bardzo zapchane. Nie uważam, żeby płatny dt był zły, szczególnie, gdy bdt jest dobrem nader rzadkim. Mam tylko jedno zastrzeżenie do niektórych: mają ceny hotelowe, a powinny być zdecydowanie niższe m.in. dlatego, że nie płacą podatków. Jednak najważniejsze jest, żeby był to dom dobry i odpowiedzialny opiekun. Byłam na kilku wątkach: Tobi - zaginął, któregoś pieska opiekunka tymczasowa kazała uśpić, bo pies u weta pogryzł tegoż weta itd. Zgroza! Zuzka ma rekomendacje i wierzę, że Wierna z dzieciaczkami będzie miała dobrą opiekę. W moim odczuciu należy skupić się na znalezieniu dobrych ds-ów, bo te są najtrudniejsze do sprawdzenia. Często są to domy przypadkowe, znalezione w łańcuchu poszukiwań. Czasem mają rekomendacje, czasem nie.
  10. mmd, słuszna uwaga, najważniejsze jest znalezienie ds. Niestety, u mnie zastój, więc tylko zapiszę. Może jakimś cudem coś znajdę
  11. Leniwa, a zapytam uprzejmie: czy dajesz bdt? ile masz psów i kotów? Ja mam 8, z czego 7 zostaje u mnie na stałe, bo to bardzo ciężkie przypadki, których leczenie idzie w dziesiątki/setki czasem tysiące zł miesięcznie, nie mówiąc o specjalistycznej karmie. Koszty pokrywam sama. Wyjątkiem jest ósmy zwierz, którego karma i wet jest refinansowany. Wiem, że są na dogo sępy, ale nie mierz wszystkich tą sama miarą.
  12. czy transport już jest załatwiony? trafiłam na watek na transportowym. mogę psinę przejąć w Warszawie i zawieźć do Pultuska (za zwrot kosztow paliwa)
  13. rozmawiałam z Panem Marcinem. Zgodził się zatrzymać pieska do jutra. Dziś mi nijak nie pasuje jazda do Otwocka (ode mnie to jest ponad 30 km w jedna stronę). Ajlii, czekam na kontakt w sprawie poniedziałkowego przekazania pieseńka.
  14. na pw. Odbiorę psa, a gówniarza podsumuję.
  15. nie znam Otwocka kompletnie. Fajnie by było żeby ktoś mnie do tego gościa "doprowadził"
  16. [quote name='inga.mm']mogłabym odebrać go w sobotę lub niedzielę, tylko niech ktoś zorganizuje przejęcie na miejscu w Otwocku. Odbiór do Wrocławia byłby z Wawy-Mokotów.[/QUOTE] tak jak napisałam w poście 173 Czy odbiór pieska odbyłby się w poniedziałek rano, bo o 9-tej wyjeżdżam do pracy? Proszę jeszcze o wyjaśnienie czy ktoś wie coś na temat zdrowia psiny? Proszę, pamiętajcie, że ja mam bardzo ciężkie przypadki, boję się parwo, grzybicy i czegoś w tym rodzaju. Na osiem sztuk mam 4 ciężkie przypadki na lekach + immuno i 2 lżejsze tylko na immuno. Stąd moje pytanie.
  17. czy coś wiadomo o tym pieseńku? Ponad 2 tygodnie i nic się nie dzieje
  18. czy mogę coś dorzucić do bazarku?
  19. Kado, nadal mam rzeczy na bazarek trzymane dla Kuby. Pogoń mnie, gdy będziesz robiła następny, bo niepotrzebnie pieniądz marnuje się.
  20. może zdjęcie wysłać do ZK? Oni powinni mieć wzorce z różnych krajów i schronisk.
  21. mogłabym odebrać go w sobotę lub niedzielę, tylko niech ktoś zorganizuje przejęcie na miejscu w Otwocku. Odbiór do Wrocławia byłby z Wawy-Mokotów.
×
×
  • Create New...