-
Posts
8496 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by inga.mm
-
wiesz, ja się nie znam na tym za bardzo, powinien wypowiedzieć się wet. Uczulenia też trzeba leczyć. Ale ryjofonka Szczawik ma papuśnego.
-
Pomóżcie proszę Czarek po DTw hoteliku. potrzebne deklaracje
inga.mm replied to Lumix's topic in Już w nowym domu
[quote name='Secia'] W kasie Czarusia jest pusto :-( [COLOR=red][B]-37,28[/B][/COLOR][/QUOTE] Kto robi bazarki Czarusiowi? Przepraszam, nie mam czasu czytać wszystkiego. Mogę podesłać zdjęcia. Mam sporo harlekinów, jakąś ruską suszarko-lokówkę z akcesoriami, kubeczki w serduszka, świeczki ozdobne. Jeśli ktoś chciałby wystawić, to reszta zajmę się. -
Ja to rozumiem i nie mówię, że należy okłamywać tych ludzi. Mówię tylko, że jeśli ktoś pyta o psa rzetelnie i martwi się jego brakami, ale jest w stanie podjąć wyzwanie, to ten człowiek wart jest rozważenia jako potencjalny opiekun. Mój Vito (kot po 10 minutowej śmierci klinicznej, ciężko chory) lata po meblach i ja się cieszę z tego, bo oznacza to, że kot mający półtora roku właśnie osiągnął umiejętność daną kotom 6-8 miesięcznym. Pozostałe koty i psy mają tez totalny luz. Jeśli Tośce zdarzy się narobić w domu, to mówię do niej z lekką pretensją, a ona rozumie intonację i pokazuje mi oczami i całą sobą, ze wstydzi się, ale przecież to był wypadek. Niestety, nie umie pokazać, że musi wyjść. Ze szczawiem jest kłopot, bo widać, że jest żywotny, ale cierpliwością można wiele osiągnąć.
-
[quote name='kasiek.']Ktoś zadzwonił w jej imieniu ,to jest osoba postronna ,nie wiem czemu nie ona ? ,a osobę postronną ja znam ,może dlatego.A ten facet o którym Ci mówiłam ,to powiedział ,że po kastracji tez by wziął ,tylko ,że fotek nie widział ,nie wiem jak sie dowiedział ,fotka jest wszędzie ,juz mnie Ci ludzie wykańczają,albo jak sie dowiedzą szczegółowo to rezygnują ,albo maja kota ,albo coś tam innego ,ze nie nauczony czystości ,a to moja wina że on niczego nie nauczony?,ja go wynoszę i mi w domu raczej nie robi .I jeszcze tacy co go chcą ,ale go nie widzieli ,o info nie pytają,tylko o adres to wezmą.[/QUOTE] jestem za tym, żeby żadnym przygodnym osobom nie dawać. Kto może przewidzieć co dzieciakowi zrobią? Ktoś rzetelnie zainteresowany pytałby o wszystko i nie zrażałby go brak wychowania szczawika. Przecież dzieci też nie rodzą się z umiejętnościami załatwiania spraw fizjologicznych. Kurcze, ale wkurzają mnie tacy ludzie.
-
Jeśli udokumentuje opiekę lekarską (szczepienia), pozostaje wyjaśnić, dlaczego pies był w takim okropnym stanie. Przecież przez 2-3 dni nie wychudł do takiego stanu jak opisywała Kasia. A strupy i rany na głowie i ciałku? Przecież nie z jednego dnia czy dwóch. Poza tym odezwała się dziś, a Kasia założyła wątek 22-go, co jak łatwo policzyć stanowi 5 dni, a stan psa wskazuje na dłuższe tułanie się czyli lekko licząc 8 dni. Gdzie szukała tego psa? Jak go szukała? Kary wyliczyłam rzetelnie. Z kodeksu wykroczeń i Uchwały Rady Miasta Warszawy z czerwca 2006 r. Uważam, że kobieta, jeśli faktycznie jest opiekunka psa, nie zasługuje na niego. Powiedziałabym wręcz, że jest szkodliwa. Oczywiście opieram się na tym co w tej chwili wiemy od Kasi.
-
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanna019']Ja autem bo pociąg tamtędy nie jedzie. Jeszcze raz zapytam, bo to ważne: Kto jest opiekunem psa? Jakaś fundacja? Czy będzie zrzeczenie?[/QUOTE] Podam szczegóły gdy będę wiedziała -
może czyta DM i przestraszyła sie przesłuchania i "dochodzenia"? Jeśli przeczytała mój elaborat i podsumowanie kar ca 1000 zetów, to może wymiękła? Zobaczymy. Jeśli odezwie się, pisz natychmiast lub dzwoń. Wspomożemy Cię.
-
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='kasia nero 1']witam!w sobotę jadę ze śląska (tarnowskie góry)do warszawy z rottami i wracam w ten sam dzień jesli potrzebny byłby transport suni na tej trasie to chętnie pomogę,sama mam shar pejkę bubę (jej historia jest na dogo)i zajmuję się adopcjami rottów więc wiem jaki problem niekiedy jest transport psa na dłuższej trasie,mój nr 513067514[/QUOTE] rzecz w tym, że ona musi pojechać na północ, a Ty wracasz na południe -
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanna019']Podjadę do Zambrowa po sunię. Jeszcze w kwestii formalnej: czy są uregulowane prawa własności do psa? tzn. czy właściciel podpisał zrzeczenie?[/QUOTE] odpowiemy wieczorem -
[quote name='kasiek.']Słuchajcie dzwoniła jakaś pani z ogłoszenia ,ze to może być jej psiak ,albo jej syna nie zrozumiałam dokładnie ,ona tez nie wie ,bo foto nie wyraźne,jak to sprawdzić jesli ona nie ma jego foto?,on do ludzi leci do każdego.Mówi ,ze jej psiak zgubił sie w Miedzeszynie czyli jedna stacja po mnie ,bo najpierw jest Miedzeszyn ,a później Falenica i tamten ma chyba 8 msc ,a ile ten nie wiem ,ale po zębach to ma stałe ,świeże i mleczaki razem 4,może mu nie wypadły ,a stałe juz wyrosły?[/QUOTE] Podstawą wydania psa jest udokumentowanie prawa opieki książeczką zdrowia z aktualnymi szczepieniami, w przypadku tego szczawia przynajmniej jakieś zdjęcia by przydały się, bo na gębę to każdy może się zgłosić. Może ma jakieś cechy charakterystyczne (poza pyskatością) - oczywiście pies, nie kobieta. Kiedy dokładnie zgubiła, bo mówiłaś, że zachudzony i zaniedbany. W dwa dni tak by nie wyglądał. Następny zestaw pytań: - Kiedy zaginął? - W jakich okolicznościach zaginął? Na spacerze? śmignął z domu? - Czy jest chipowany? Jeśli nie, to czemu nie miał adresówki? - Jeśli na spacerze, to czemu bez smyczy? - Dlaczego po tak długim czasie odzywa się? - Gdzie umieszczała ogłoszenia, skoro ich nie znalazłaś? Jeśli chcesz Panią postraszyć, to, jeśli pies nie śmignął z domu, to możesz jej powiedzieć, że: - brak identyfikatora (chip, adresówka) 250 zetów kary (Uchwała warszawska z 2006 r.) - brak nadzoru (smycz) - kw chyba art.77 - 250 zet - brak szczepień = brak nadzoru weterynaryjnego - 500 zet. też kw. Jeśli pomyliłam się, to proszę o sprostowanie
-
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że się wtrącę w dyskusję o genetyce i słoniach, ale jako założycielka tego wątku prosiłabym o wypowiadanie się w temacie pomocy dla Szarki. Pozostałe posty, nie związane bezpośrednio z Szarką, sugerowałabym autorom usunąć je. -
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanna019']Ciechanowiec nie jest po drodze, to nie jest trasa na Warszawę tylko jakaś lokalna dróżka, po trasie to mamy Ostrowię Mazowiecką/Zambrów, nikt przez Ciechanowiec do Warszawy nie jeździ.[/QUOTE] o kurczę! nie znam tamtych tras. Moja wiedza o drogach w tamtą stronę kończy się na Piszu, Rucianem, Giżycku. Luknęłam w mapę i faktycznie, to droga przez opłotki, ale jednak do Białegostoku. Czy ktoś może będzie mógł przechwycić dziewczynkę w Ostrowii lub Zambrowie? -
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='malva']tattoi 4 pytania 1."bo nie umiesz czytac"-no to po co mi tak obszernie odpisujesz? 2.chcesz się podzielić wiedzą czy się kłócić? 3. pytasz ile miotów odchowałam, że się tak autorytatywnie wypowiadam, a powiedz mi- ile miotów wyhodowali owi wspominani przez ciebie genetycy ? a jednak im wierzysz :) nie oczekuję jednak odpowiedzi, to temat psa z pseudohodowli którego można uratować dla mnie to temat najwazniejszy ,priorytetowy i to on mnie kręci dyskusje teoretyczne też lubię ,ale nie tutaj[/QUOTE] Dziewczyny, dajcie spokój, plizzzzz... Najważniejsze są zwierzęta, które mają przerąbane przez durnych ludzi. -
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanna019']A te pół drogi to gdzie wypada?[/QUOTE] tak jak pisałam - Ciechanowiec lub coś koło tego -
[quote name='nika28']Dziękuję za ogłoszenia :) :loveu: Niestety z poprzednich zero odzewu :( Nie mogę znaleźć transportu z Wawy do Łodzi :( Czy ktoś może pomóc ? Może znacie kogoś kto jedzie ? Ja znam kilka osób, ale one jeżdżą pociągami, a to musi być transport samochodem. Chodzi o rzeczy na bazarek od ingi.[/QUOTE] żeby serce mi nie kroiło się z powodu Nordi, to paczka już by pojechała w inne miejsce. Na dodatek teraz zbierać będę na sharpeikę, więc fanty potrzebne są od zaraz.
-
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='maczekxp']inga.mm-dobrze, że enemy nie przyniósl i jeszcze nie chciał Tobie zaaplikowac;) A poza tym łatwiej by chyba było z komórkami macierzystymi, Ani Marek jest niepowtarzalny...;)[/QUOTE] dla urozmaicenia do przyniesienia na "e" jest jeszcze np. ebola albo embrion. To by mogła być ostra jazda. Ale, żeby powrócić do tematu Szarki, nie wiem czy transport będzie w sobotę, czy w niedzielę, bo w sobotę przechwytujemy ją i nie wiem jeszcze jak to będzie. Najwięcej pewnie będzie wiedziała Agata, mam nadzieję, że dziś coś konkretnego będzie można przekazać. Czy ktoś może przechwycić psinę w pół drogi? -
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanna019']Sunie mogę wziąć na dt, Choć nie powiem że bezboleśnie ;) bo nie będzie miejsca dla miejscowej biedy, których tu u nas na Podlasiu dostatek wszelaki (pamiętacie jak jechałam po Larę? wróciłam z dodatkową Tirówką) niestey mam jak mam i w sytuacji kryzysowej jak mam możliwości albo konieczność psu nie odmówię. Mój planowany ślubny nie jest ślubny ;) bo jak powiedział jakiś rok temu: " boję się, że jaki ci postawię ultimatum ja albo psy - ty wybierzesz psy ;) ostatnio stwierdził że ja nie mogę inaczej i się z tym pogodził, w porywach to nawet jest ze mnie dumny ;) i tak sobie żyjemy, trochę razem, trochę osobno, ale na spacery z psiutami razem łazimy po pracy i wieczorem, bo rano to ja sama muszę, bo TZ kawę parzy i "ogarnia". i to jest najgorsze, bo ja o 5 rano wstaję[/QUOTE] gdzie Ty takiego mądrego faceta znalazłaś???? Może podzielisz się nim, bo to chyba jakieś kuriozum wśród facetów? Mój Wąż-nie-Mąż toleruje towarzystwo, ale raczej mało aktywnie. Ogarnianie zostawia mi, michy też. Czasem pójdzie z piesami, ostatnio częściej, bo na wypowiedzeniu jest. Weta na ogół ja załatwiam, bo jak mam mu pisać instrukcję na stronę lub dwie (zależy, który futrzak) to szybciej jest samej polecieć. Enarenal czy encorton - co za różnica? mówiłam na "e". No i tak to wygląda w skrócie. Więc może można uszczknąć kawałek takiego gościa jak Twój i spróbować zaszczepić na moim, tak jak uszlachetnia się drzewa? -
[quote name='Awit']No z ratlerami bywa chyba przeważnie nerwowo i szczekająco. Bo to chyba taka rasa. Moja pinczerka 9kg, do 3m-cy była normalna. Przejechał ją rowerzysta, dwoma kołami, koszmar jak sobie przypomnę, ale od tego czasu stała się pobudliwa i nerwowa. Ma 5,5 roku i od paru m-cy troszkę się uspokaja, bo podskakiwała do wózków, rowerów, psów a nawet ludzi. Nieraz sobie myślę, czy gdyby nie ten wypadek, to byłaby normalna?:-)[/QUOTE] Ona JEST NORMALNA!!!! To debil na rowerze nie jest normalny. Dziecko po urazie też różnie sie zachowuje, a teoretycznie, komunikatywność ma większa niż pies.
-
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
właśnie napisałam do Jaanny, ze prosimy o zaklepanie miejsca i kasy po Aresie. Nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa! Po tragedii Tuli, wreszcie jakiś promyczek, a może nawet promyk jaśniejszy przebija się do mnie. Jest jeszcze jeden kłopot: transport. Do samego Białegostoku nie mam transportu. Do Ciechanowca - tak. Może kawałek dalej. Całość powikłań wynika z tego, ze kobieta zadzwoniła wczoraj i okazuje się, że odbiór już jest w sobotę, więc nie było czasu na bardziej przemyślane ruchy i planowanie. Może ktoś ma jakiś pomysł. Mnie się już mózg lasuje. Ale i tak Wam dziękuję za udział w temacie, który oczywiście nie skończy się, bo przecież trzeba będzie szukać ds. Myślę, ze tak skuteczny zespół poradzi sobie i z tym problemem i domek znajdziemy szybciutko. Dla wszystkich: WIELKIE BUZIAKI :calus: -
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
1. Zdjęcia brak, sierść jasna 2. wiek suni około 3 lat 3. stan zdrowia podobno dobry 4. sterylizowana? nie wiemy 5. gdzie przebywa? pseudoh 6. Opis zachowania grzeczna, ułożona 7. Dokładnie jaka jest jej sytuacja? jeśli nie znajdziemy domu dla niej, to zapewne zginie gdzieś -
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='Atomowka']inga nie chodzi o te czy pies ma tatuaż czy nie. Chodzi o to,że o tym psie nie wiadomo nic, zupełnie. Nie wiadomo jaki ma stosunek do innych psów, nie wiadomo jak reaguje na obcych ludzi, nie wiadomo czy szczepiona, czy odrobaczona, nie wiadomo ile ma lat, nie wiadomo jak się zachowuje poza swoim obecnym miejscem zamieszkania, nie ma zdjęć. A to ważne, domu stałego w taki sposób pies na pewno nie znajdzie, z DT będzie mega mega ciężko[/QUOTE] Aaaa... w tym sęk. No tak. To fakt, że tego nie wiemy i nie będziemy wiedzieć. Albo ją weźmiemy w ciemno, albo nie, a wtedy ... wolę nie myśleć. -
wyobraź sobie moją ósemkę... Jest rozrywkowo. Meble mam poorane kocimi pazurmi. Nie powiem o sprzątaniu i interweniowaniu w trakcie kocich "kłótni". Psy są kochane. Nie kłócą się, czasem któremuś zdarzy się nabrudzić, ale to tylko wypadki.
-
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
inga.mm replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Dzięki za odzew. W kwestii deklaracji bazarkowej, gdy przyjdzie na to pora, nie omieszkam niecnie Cię wykorzystać. "Myślę, że "ciotki" zadziałały na skróty - nie są w stanie zapewnić małej DT, więc rozważają mozliwość włączenia się w pomoc na następnym etapie, kiedy już coś będzie wiadomo o suni i będzie można ją ogłaszać." No to przepraszam, nie załapałam. Nie chciałam nikogo obrazić, tylko jestem nieco nerwowa, bo się obawiam stracenia dziewczynki, jeśli nie będzie gdzie jej zabrać. Ja proszę i to bardzo, o szukanie rozwiązania. Wiem, że duże psy nie mają radosnych perspektyw, ale małe też nie wiele lepiej, bo ci, którzy chcą mieć psa, na ogół go mają. Bardzo trudno przekonać kogoś, że chce mieć psa, tylko jeszcze o tym nie wie albo, że chce mieć drugiego psa, albo trzeciego. A na siłę to tylko młotek działa. Proszę Was o podpowiedzi lub wręcz deklaracje, gdzie można pannę umieścić po jej przejęciu.