Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Jakby ktoś chciał ją poudostepniać...
-
Fanta jest rewelacyjna! Ten jej ogonek! Oj, chyba ma coś ze szpiców :) I te łobuzerskie oczy! Niestety, opcji dla Kawy nadal nie ma. Kawa jest na kojcach, będzie tam do końca roku. My z elficzkową nie chcemy ryzykować z tym, żeby brać małą, a po paru dniach oddawać do kojca :( Spędza mi to sen z powiek, ale naprawdę nic nie wymyślimy. Nawet na fejsbuku Kawusia ma mało udostepnień, nikomu się nie podoba...
-
Dzisiaj rano bylam sprawdzic.Dreptalam i nawolywalam z jakąś godzinę. Jakieś łapy małego psa na ulicy dzikuskowej niby są, ale to niczego nie przesądza, niedaleko są bloki... Ruch dzisiaj spory, więc jakby była to i tak się gdzieś schowała, ale nie wiem gdzie: krzaki powycinane, kilka kryjówek już nie ma, bo pozabierane przyczepy. Jedzenie zostawiłam tam, gdzie zawsze. Mój pies zostawił trochę śladów zapachowych - bo przecież czasem chodziłam z nim dokarmiać i z Lika nieraz się obwąchali. Watpie, by Likabyla w Tomaszowie, choć z drugiej strony opis koleżanki"pies podobny do Tinki/Liki (wielkość, umaszczenie) schodził na dół, na ulicę dzikuskowa, nie przyjrzałam się psu,bo mi przemknął jak dzikus" trochę dało mi nadziei. Wieczorem znowu zajrzę na ulice. Edit: właśnie się dowiedziałam (ktoś wystawił ogłoszenie na FB na stronie psów lokalnych w potrzebie), że ktoś dwa dni temu widział mikrusa szpicowatego w centrum Tomaszowa, wyglądającego na zagubionego. Właśnie spróbuję skontaktować się z tą osobą, by podpytać o wygląd.
-
Słuchajcie... Właśnie napisała do mnie znajoma, że jakiś piesek podobny do dzikusek Liki/Tinusi przebiegł ulice (lwowska) obok Intermarche... Ten sklep jest niedaleko ulicy dzikuskowej, na ulicy przeciwległej... Nie wiem co to za pies (bo w końcu u nas rodziły się takie psy...) Ale... Zabilo mi mocniej serce... Będę to sprawdzać... I na wszelki wypadek zaniosę jedzenie na ulicę dzikuskowa....
-
Zaglądam i ja na wątek...
-
Istar... :) Ja zawsze bardzo wszystkim się martwię i nie umiem prosić... Hmm, to jeżeli elficzkowa jest gotowa w tym szalonym czasie zająć się małą, to nic, tylko umawiać się do weterynarza (bo w piątek może być bardzo dużo ludzi w lecznicy, trzeba by panią wet. poinformować wcześniej, że będziemy) i odbierać sunię :) elficzkowa, daj mi znać, kiedy masz czas to zadzwonię i uzgodnimy co i jak.
-
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
Tyśka) replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
A może to lepiej, że teraz nikt nie dzwoni? między karpiem, pieczeniem ciast, robieniem kutii, strojeniem choinki, tłumów gości, ogólnego rozgardiaszu Michaś nie miałby wystarczająco dobrych warunków na aklimatyzację, a państwo na czas dla niego. Lepiej zaoszczędzić Michasiowi tej nerwówki ;) -
Z psami raczej tak, z kotami nie wiem, ale to szczeniak, powinna się nauczyć. Ma czas do końca roku. Może to i lepiej, że jadą do Judyty? Minie ten szał świąteczny, ludzie bardziej świadomie będa brali psy... a Judyta ma spore przebicie. Dobrze, że jest taka osoba, jak Judyta :) Mamusia zostaje u Murki?
-
U rodziców też biało, zimno, śnieżnie ;) Mój pies się cieszy, ale on grzeje doopinkę jak już zrobi, co trzeba. Odwilży nie lubię, zawsze wtedy łapie mnie przeziębienie...
-
Sunia na pewno jest większa od Liki... Wielkościowo mniej więcej taka jak mój, mój ma 37cm w kłębie... ale to tak na oko, jutro się upewnię... Oczywiście jak byś brała małą to pomogę Ci ją przetransportować, zawieźć do weta itd., nie zostawiłabym Cię z tym samą. Nie wiem, naprawdę jednak nie wiem, co zrobić z Kawą po 2stycznia... :( Płatna miejscówka odpada... Nie mamy żadnych stałych. Ale co? próbujemy? Już ogłaszam ją, gdzie się da z prośbą o DT/DS, a jak trafi do Ciebie to jeszcze intensywniej to będziemy robić?
-
Powiem tak: ja jestem jak najbardziej za tym by małą zabrać, ale nie sztuka jest zabrać psa, ale go utrzymać. Nawet jeżeli trafi do elficzkowa, to potem nie mamy opcji żadnego hoteliku czy DT - wszystko rozbija się o finanse i miejsce... Przy dwóch suniach koszty naprawdę są znaczące. Mamy pieniądze po Tinusi, ale nie zapominajmy, że oprócz Kawy jest Fanta - Istar jest cudowna, ale obiecałam Jej, że nie zostawię Ją samą z finansami i nie mam zamiaru nadużywać Jej dobroci... DT, które miałam dla Kawy, obecnie zrezygnował. Innego nie znalazłam. Wciąż szukam DT - jesli się znajdzie w zamian za karmę i weta, jakoś to udźwigniemy. Inaczej dwie sunie... oj... będzie naprawdę ciężko. Wspomniałam dzisiaj Mamie o Fancie i Kawie - to tylko się jednoznacznie spojrzała, nie był to wzrok zachwytu. Oczywiście się nie poddaję i szukam dalej DT. Co do owczareczki-szczeniorki, transportu też szukam, niestety Gosi zależy na tym, by to był transport do piątku... :(
-
PILNIE poszukiwany transport (jutro/piątek) dla szczeniaczki w typie owczarkowatym (0,5r) Właściciel chce się jej pozbyć, Gosia znalazła jej dom... NAROL/ZAMOŚĆ --> WARSZAWA