Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Fanta też skojarzyła mi sie z shiba inu, tylko mordka pomieszana taka ;) Ale ogon na pewno szpica:) Oby charakter miała bardziej owczarkowaty niż pierwotny. Kawy szkoda strasznie, ciągle o niej myślę, ale naprawdę nie mamy, co z nią potem zrobić. Ja do późna jestem na uczelni, sąsiedzi mają psa z lękiem separacyjnym, więc bałabym się, że dołączy.... no i nie mogę wziąć psa niszczyciela... mamy też na mieszkaniu królika... :( byłoby ciężko to wszystko pogodzić, a gdyby nie miałaby, gdzie trafić, pewnie by pojechała ze mną... Ogłaszam ją ciągle, ale mimo wyświetleń i pobrań telefonów nie było ani jednego zapytania o nią...
  2. anecik, Ty w ogóle przez chwilę odetchnąć nie możesz ;) Cudna Julcia.
  3. Podziękowania przede wszystkim należą się Darczyńcom Minióweczki wątek: - my miałyśmy tylko przyjemność zrobić w Ich imieniu prezent dla Jogusia i Ciebie, żebyś się tak nie martwiła kosztami :) Przelew dojdzie dopiero po świętach. Zbiórka udostępniona na fp mojego psa ;)
  4. Dziękuję! Poszukam ogłoszenia i dam namiary do osoby, która widziała psiaczka...
  5. Oczywiście.... przepraszam, przyjechałam do domu i chciałam odciążyć trochę rodziców i doba okazała się za krótka... Udostępnię na fp swojego psiaczka - tam mam większy zasięg ;) Z elficzkowa chcemy Jogusiowi przelać spadek po Miniówce-Mimisi (359zł z groszami), więc powinno być Ci troszkę lżej...
  6. Kochani, podjęłyśmy decyzję z elficzkową, że cały majątek po Mimisi przekazujemy na Jogusia po wypadku, który jest na BDT u anecik: Mamy nadzieję, że wszyscy Darczyńcy zgadzają się z naszą decyzją, bo Joguś to naprawdę psiaczek w pilnej potrzebie.
  7. Już uzupełniam w rozliczeniu ;) Dziękuję! Straszne, gdzie ta Likusia jest? :( Bardzo dziękuję za życzenia! Ja mam jedno życzenie na ten czas: aby Likusia się odnalazła... Jednak faktycznie są bardzo małe. Dotarłam do ogłoszeniodawcy o znalezionym szpicowatym psiaku w Tomaszowie - powiedziała, że na 100% był to rudy psiaczek, a nie Likusia :( Eh, straszne to. Przynajmniej byśmy wiedzieli, że żyje... Ja znam historie kotów wywiezionych 50-60km, które po około 3tygodniach wracały do domów... jeden z okolicznych "gołębiarzy" (hodowców gołębi) wywozi koty z Tomaszowa, bo "nie chce ich truć", bardzo daleko je wywozi właśnie i te koty wracają po jakimś czasie... Nas ostrzegał jedynie, by swojego kota nie wypuszczać, bo wtedy żebyśmy się nie zdziwili, że kot nie wraca przez 3-4tygodnie i tu właśnie opowiedział cała historię... Jeżeli dowiesz się co to za Pani z taką ilością psów, to proszę, daj znać - podejdę do Pani, podpytam cyz nie potrzebuje pomocy... I powiem też jej o Lice... Dobre serce ma Pan Damian.
  8. Przepraszam najmocniej, nie miałam czasu wcześniej siąść do bazarku, jednak za dużo na głowę sobie wzięłam... właśnie pisałam, że dzisiaj wrzucę link... :( anecik, przepraszam. Podaj mi chociaż nr konta, to coś wpłacę na Jogusia.
  9. Pomadka to w takim razie faktycznie księzniczka :)
  10. Szkoda, że zabrakło wytrwałości i konsekwencji... na szczęście Teo wraca do miejsca, które dobrze zna...
  11. W takim razie Teoś to ideał :)
  12. Żelek jest po prostu prześliczny... i imię ma obłędne też - przecież większość ludzi lubi żelki :)
×
×
  • Create New...