Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Faktycznie, czujne oko :-) Ostatnie zdania o umowie, informacja o ogłoszeniu grzecznościowym to zawsze kopiuj-wklej z innego ogłoszenia i mamy efekt, zapomniałam zmienić. Już poprawiam.
  2. Cudnie! to skoro ma taki świetny domek to podmieniłam jego miejsce w ogłoszeniu dwupakowym z Ari na Kajko: https://www.olx.pl/oferta/kociaczki-rozkoszniaczki-na-chandre-i-smutki-slicznotki-CID103-IDH7clG.html PS: W jakim wieku są kociaki?
  3. Podmieniłam :) https://www.olx.pl/oferta/kochany-mlody-psiak-naturalny-antydepresant-franus-CID103-IDHhOpp.html
  4. Na szybko ogłosiłam kocurka Maczka, zarówno na fb, jak i na olx na Warszawę. Nie wiedziałam tylko czyj numer podać do kontaktu. https://m.olx.pl/oferta/pilne-puchata-kocia-chmurka-do-adopcji-kocurek-CID103-IDHlFPB.html
  5. Troche szkoda, że nie w dwupaku, ale nie można mieć wszystkiego... powodzenia, chłopaku :) A co z Deborą? Udalo się znaleźć dla niej transport?
  6. Kasia od Czesia (i Fety) zadeklarowała deklarację stałą w wysokości 20zł. Baaaardzo jestem wdzięczna, bo Amikowi brakuje ok. 120zł miesięcznie, aby opłacić wszystkie koszty. DZIĘKUJĘ, Kasiu :)
  7. Jula z Wrocławia podreptała do Poznania: https://www.olx.pl/oferta/bedzie-wierna-do-utraty-tchu-kochana-rodzinna-yula-CID103-IDCXUiR.html
  8. Tak, Dora pisała, że łańcuch zdjęli tylko do dwóch zdjęć. Nero czeka aż Fabio znajdzie domek i dopiero wtedy uzyska pomoc :(
  9. Cudownie :) ewu, na jakiego psiaka podmienić wyróżnione ogłoszenie Alfika?
  10. I trujący niestety - przy kotach/ciekawskich dzieciach/szczeniakach odpada, jak większość roślinek domowych :( Sama mam słabość do monster, mam ich kilka (jeszcze nieduże, więc zachwycam się TAKIM okazem) - i cieszę się, że nie muszę martwić się, że pupilowi zaszkodzi.
  11. I monstera też :) Wspaniałe zdjęcia, jestem pozytywnie zaskoczona tym, że Kacperek włączył wersję expressową :)
  12. :(( Bardzo mi przykro... :( Pewnie jest im teraz raźniej. Trzymajcie się, kochane kobiety...
  13. Ogłoszenie z Lubartowa przeniosłam na Lublin i je wyróżniłam. Koszt: 17,81zł, ale to prezent ode mnie. https://www.olx.pl/oferta/do-adopcji-nieoszlifowany-diament-posrod-psow-CID103-IDGK0lK.html
  14. Miałam dzisiaj zapytanie na olx wrocławskie w sprawie Diany, odesłałam do Moli@, bo Pani miała kilka pytań. Ale nie ukrywam... ucieszyłam się, że ktoś zauważył Dianę spośród wielu psów ;)
  15. Amik w październiku został zakroplony p/pchłom i kleszczom, a mi jakoś ten fakt umknął. Dlatego szybko to nadrabiam i wysyłam właśnie pieniądze Rafałowi w wysokości 19,-.
  16. Ostatnio miałam kolejny telefon w sprawie Amika z tych dziwnych. Pomijając fakt, że pan nie chciał Amika, ale jakiegoś psa to miał słabą pamięć. Najpierw mówił, że jego ostatni pies żył 19lat, a potem że 14... mówił też że pies odszedł mocno schorowany, ale też nie pamiętał co to była za choroba. I jeszcze dziwił się, że chcę wizytę robić "przecież mi wszystko powiedział i co ja niby chcę sprawdzać" (powiedział tylko, że że pies mieszkałby w domu i że czego od niego chcę zadając takie głupie pytania, psy u niego mają dobrze;... a na pytanie jak radziłby sobie z podgryzaniem kostek, powiedział ze śmiechem że to przecież nie jego problem, ale tych, których Amik by podgryzał). Jak wytłumaczyłam na czym polegają procedury i po co są odpowiedział "że to dla niego śmieszne jest wchodzenie w czyjąś intymność i przecież on chce wziąć psa, uratować mu życie, więc o co mi chodzi". Aaa no i mówił, że mam pierwszeństwo, bo oddzwoniłam jako pierwsza, a resztę ogłoszeniodawców olało go... (pan wysłał mi "strzałkę", bo co dzwonić samemu...), tak jakby robił łaskę, że chce psa wziąć i mam przyjąć jego ofertę z pocałowaniem ręki. Nie mówiąc o tym, że kompletnie nie wiedział, od jakiego psiaka dzwonię, nie pamiętał ani imienia ani wyglądu i domagał się linki do ogłoszenia, bo on sam już nie odnajdzie, by odszukać imię psa... Pan próbował mnie przegadać, w efekcie czego rozmawiałam z nim 15-20min, naprawdę wyjaśniając spokojnie wszystko. No ale nie nadawaliśmy na tych samych falach, nie umiałam wytłumaczyć mu, że bez wizyty nie oddam psa ("ale jak to? przecież ja psa nie zjem, już pani wie, że o psy dbam"), więc zakończyłam rozmowę, że zobaczymy czy transport do jego cudownego domu nie-wiadomo-gdzie się znajdzie. I kiedy zakończył rozmowę "to niech pani zadzwoni do mnie jak pani ruszy już w trasę do mnie, bo ja nie mam zamiaru dzwonić", wiedziałam że jednego dziwaka mam z głowy. Yyyh. Naprawdę zastanawiam się, co w Amiku takiego jest, że przyciąga same takie "okazy".
×
×
  • Create New...