Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Amik to beznadziejny przypadek z powodu charakteru i traum... długo czekał na Dom, bo prawie 2lata (+3 zmarnowane na łańcuchu), ale... każda rozmowa z Rodziną to wyciskacz łez, wczoraj też miałam łzy w oczach. Minęło ponad pół roku odkąd mieszka u siebie. Ponguś jest cudowny, ma miłe uosobienie... wierzę, że TEN JEGO Dom gdzieś jest, trzeba tylko poczekać :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Tyśka) replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Ludzi oczywiście żal, mam nadzieję, że chłopiec nie będzie miał traumy, choć jednocześnie szkoda że tak szybko się poddali :( No nic, nie załamujemy się, zrobiłam Tośkowi olx'a na Wrocław: https://www.olx.pl/d/oferta/tosiek-cudowny-rodzinny-pies-mix-beagle-CID103-IDKUHJc.html -
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
Tyśka) replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Słodziaczek:) Odświeżam ogłoszenia Tuptusia... Ale martwię się trochę, ze nikt się nie zdecyduje :( -
Amik - 6,5 miesiąca od adopcji. Jak to ujął Pan: wszyscy są w szoku, że tyle udało się wypracować w tak krótkim czasie, ale pan zdaje sobie sprawę, że to jeszcze nie koniec... że jeszcze mają czas na dopracowanie relacji i dobrych nawyków, że Amik jest króciutko. Łobuz się wyciszył i już się tak nie nakręca na otoczenie (co powodowało szczypanie, gryzienie kostek itd). Codziennie poza szkoleniem umysłowym jeździ z panem na rowerze po kilka kilometrów, do tego stała dyscyplina i praca nad posłuszeństwem, nie tylko pana, ale i rodziny (bliższej i dalszej). Amik już nie nakręca się na sąsiadów, ignoruje psy (nawet czasem podejmuje próby zabawy), ignoruje rowerzystów (w każdym wieku), nie szuka jedzenia na własną łapę i podejmuje je tylko za pozwoleniem (nawet jak to smakołyki rozsypane przez pana), odwołuje się od ludzi przy płocie (wcześniej się mocno nakręcał), gości wita ze spokojem. Zna komendy "siad", "do mnie", "na miejsce", "stój", "idź", "dobrze", "nie", "aport", "zostaw" itp. - wykonuje je na komendę nie tylko pana, ale coraz większego grona osób (pan bardzo zwraca uwagę na to, aby Amik słuchał się również innych, teraz ćwiczy nad tym jego 12 - letnia wnuczka). Kot sąsiadów początkowo nie miał szans z Amikiem, teraz spokojnie wyleguje się na ich posesji. ;) Amik czasem go pogoni, ale już nie z chęcią mordu, ale chęcią zabawy i odwoła się, gdy trzeba. Jedyne, co mu zostało to nieufność do obcych, ale nad nią też pracują, właśnie poszerzając pojęcie bliskich na coraz nowe osoby. Kiedy pan nie miał możliwości pojechać do Wrocławia na szkolenie, poprosił trenera, aby on do niego przyjechał. Są stale w kontakcie :) Ogólnie - naprawdę są zadowoleni z sukcesów i z metamorfozy Amika, to nie ten sam pies. A ja wiem, że gdyby nie Ci Ludzie to Amik nadal by tkwił w hotelu, lepiej trafić nie mógł. Oni naprawdę odwalili kawał dobrej roboty nad agresją, reaktywnością, gwałtownymi zachowaniami... Naprawdę! Pan adoptował psa z poczuciem misji, że jest jedyną szansą Amika - i udało się tę szansę wykorzystać, są dumni ze swojej pracy :). Ufff.
-
Dzisiaj zrobię zamówienie na jedzonko dla Mysi - sunia ma pieniądze, na bazarku też już sporo się uzbierało, a ja nie lubię zalegać z takimi sprawami :) (bazarek jeszcze trwa, ale spokojnie mogę kupić karmę za kwotę już uzbieraną). Na próbę pokazałam też maleńką na facebooku. Mężowi też pokazałam, no ale my planujemy drugiego psa dopiero za jakieś 3lata, więc niestety nie podjął tematu :p.
-
To u mnie zapytanie innego typu. Najpierw padło pytanie o to gdzie szczenię jest, bo chce adoptować. Odpisałam, że w treści ogłoszenia jest podana informacja o tym, gdzie pies trafi jak przyjedzie z Ukrainy - i kontakt tylko telefoniczny. Odpisała, że w takim razie nadal jest zainteresowana i prosi o kontakt. Odpisałam znowu, że należy zadzwonić pod wskazany numer telefonu, bo ja jedynie ogłaszam grzecznościowo, następnie po rozmowie telefonicznej będzie wysłana ankieta... a ta w odpowiedzi wysłała mi adres e-mail. Znowu powtórzyłam że kontakt wyłącznie telefoniczny... czekam na ciąg dalszy :D