Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
A nie ma szans, by po prostu ją nie puszczać samopas?
-
Łooo... dobrze jest mieć swój kawałek ziemi. Ja zawsze jak się zdenerwowałam to szłam plewić ;). A teraz nie mam, gdzie, bo blokowa jestem ;)
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Tyśka) replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Jakie piękne fotki, jaka piękna pogoda i jaki piękny pies! :D Zazdroszczę!!! Erdelek też superowy! Trzymam kciuki za zakup samochodu. Pamiętam, jak niedawno w rodzinie ktoś szukał samochodu i też to była tragedia... aż się odechciewa szukać i kupować.... -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Tyśka) replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Magda poszła, to chociaż ja nawiedzę jej galerię :D -
Przepraszam za prywatę, ale sunia traci DT, str. 6-7:
-
Ogłoszenie, wykorzystałam propozycję Poker, więc mamy Braszkę: https://www.olx.pl/oferta/psie-dziecko-ktoremu-grozi-schronisko-pomocy-CID103-IDmtmSq.html
-
Boże, przydałby się chociaż awaryjny tymczas :( Nie wyobrażam sobie ją w z. schronisku... Nie ma szans, by jakoś zagrodzić wszelkie dziury? Albo wyprowadzać ją na smyczy i obroży na podwórku, tak by nie miała okazji do ucieczek. Przynajmniej byłoby to jakies rozwiązanie aż coś się innego dla niej nie znajdzie.
-
Donia, Joki,Leydy już w DS.Ich pragnienie się spełniło.
Tyśka) replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Wspaniała wiadomość :) A Leydi jest przecudowna, wierzę że też długo nie zagrzeje miejsca. -
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
Tyśka) replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Amber ma ogłoszenia. Rodezjanek... przepraszam, ale nawet nie wiem, który to kociak :( -
Donia, Joki,Leydy już w DS.Ich pragnienie się spełniło.
Tyśka) replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki bardzo mocno! -
Niestety, wizyta nie odbyła się, musiała zostać przełożona z przyczyn niezależnych od wszystkich. Właśnie się o tym dowiedziałam, bardzo mi przykro i Was przepraszam za to. Też na informacje czekałam cały dzień... Jednym z wizytatorów miała być - jak się okazało, jak podałam adres wizytatorce - ich sąsiadka z ulicy. Dzisiaj podeszła do nich i jedynie zamieniła parę słów. Dowiedziała się tylko tyle, że rodzina nie jest zdecydowana konkretnie na Likę, na dniach chętni wybierają się do schroniska na Dni Otwarte, bo szukają psiaka do spania ze sobą w łóżku. Sąsiadce - wizytatorce powiedzieli, że sprawę adopcji Liki muszą przemyśleć i dadzą znać za parę dni. Wizyta oczywiście się odbędzie, jeśli będą na "tak", ale jeszcze nie znam terminu. Niestety, jeden wizytator (sąsiadka) wycofała się z wizyty, bo stwierdziła, że nie będzie obiektywna, więc sprawę ew. wizyty zostawiam w rękach drugiej, bardziej doświadczonej wizytatorki. W związku z tą całą pokomplikowaną sytuacją moja taka sugestia delikatna, że może warto na razie, w międzyczasie sprawdzić też pozostałe dwa domki, bo w tej chwili coś zaczynam wątpić, że ew. chętni zdecydują się na Likę. EDIT: Właśnie doczytałam o domku z Zamościa. Lepiej teraz niż później, niemniej jednak szkoda, że zawracała głowę :( Pozostaje więc próbować z 3 domkiem - no do 3 razy sztuka...
-
Wspaniale, też uważam, że należy oba domki sprawdzić. Jeśli Tola mogłaby zrobić wizytę albo Alaskan to byłoby cudownie. Co do szczegółów domkowych to myślę, że podzieli się tym Murka, bo to Ona z nimi rozmawiała przez telefon, a ja jeszcze coś tam przekręcę - ale domek z Lublina miał już psiaki, dożyły ładnego wieku. Zobaczymy, jak wypadnie wizyta. Jak tylko jutro Dziewczyny wyjdą z wizyty, mają zadzwonić i zdać relacje.
-
Jaka piękna! :D A mnie bardziej podoba się na Dorze.
-
Jakie wspaniałe zdjęcia z DS podopiecznych :) A Dexio cudad nad cudaki:)
-
Hmm... trochę się boję pisać... ale napiszę... może nikt nie urwie mi głowy za długi język i może nie zapeszę ;). Dzisiaj do Murki zadzwoniły dwa dobrze brzmiące domki w sprawie Liki. Domek z Lublina (blok, brak psa) jutro będzie miał wizytę (o godz 16 wszystkie kciuki na pokład!), idą dwie doświadczone w adopcjach i wizytach osoby, obie miały kontakt z dzikimi psami, więc wiedzą też na co zwrócić szczególnie uwagę. Podkreślałam milion razy, by poruszyły kwestię zabezpieczenia na spacerach oraz fakt, że sunia nie jest sunią-miziaczką, podrzuciłam wątek suniek, mają się z nim zapoznać. Drugi domek, spod Zamościa, telefon dosłownie sprzed chwili i też baaaardzo fajnie brzmi (dom z ogrodem i z psiakiem shih tzu), i pewnie też dobrze by było go sprawdzić. Wie już, że jutro wizyta jest w Lublinie i czeka cierpliwie na kontakt. Niełatwy czas i niełatwe decyzje przed Bogusik, Anula i Murka. Nie wiadomo, czy coś z tego będzie... stres ogromny... Jednak jedno jest pewne: kciuki, modły i inne formy wsparcia potrzebne!