Jump to content
Dogomania

Elza22

Members
  • Posts

    1729
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Elza22

  1. Nie będę tego komentować.Skoro myślałaś że sprowokujesz mnie i zniżę się do Twojego poziomu i zacznę Cię wyzywać to się pomyliłaś nie masz do czynienia z kimś Twojego pokroju.
  2. Nie będę zniżała się do poziomu niektórych tu ludzi. Nie macie nawet pojęcia jak takie upadki uderzenie utraty przytomności mogą wpłynąć w przyszłości na rozwój dziecko.Proponuję porozmawiać z lekarzem a później się wymądrzać.
  3. [quote name='jukutek']Ja jestem ciekawa, jak się robi, że dziecko nigdy nie upadnie??? Przecież choćby jak uczy się chodzić, to co chwila upada... a potem jak jest samodzielniejsze i odkrywa świat, to dopiero zaczyna się przygoda z urazami. Ja mogę powiedzieć, że mam naprawdę idealne dziecko, które jeśli chodzi o najważniejsze kwestie bezpieczeństwa mnie słucha, zasadniczo nie broi tam, gdzie nie powinno, cały czas jest przy mnie i pod moją kontrolą, ale drobne i codzienne upadki/spadki też się zdarzają, chociażby uderzenie się o nogę od stołu, gdy biega po mieszkaniu (mam odmontować?) Elza - z całym szacunkiem, ale upilnowanie roczniaka, by się nie przewracał, to żadne wyzwanie, porozmawiamy za rok, jak dziecko będzie już Ci biegać samo... i będzie wszędzie. No chyba, że zamierzasz trzymać je w obitej pluszem klatce... Dziecko nie nauczy się nigdy, że coś boli czy jest niebezpieczne, jak się nie przewróci/nie uderzy. Właśnie te drobne codzienne wypadki (w 99% kończące się po prostu siniakiem) pomagają zapobiegać większym tragediom, bo dziecko uczy się wyobraźni, i w dalszej przyszłości uniknie znacznie większego niebezpieczeństwa. Dziecko, które spadnie z kanapy i się uderzy, będzie miało mniejszą ochotę na spacer po parapecie niż dziecko przyzwyczajone, że każde szaleństwo jest bezpieczne i zawsze mama je złapie... Przykre jest, jak łatwo rzucamy słowa, które mogą ranić... Czym innym jest upadek z kanapy (którego nie da się praktycznie uniknąć, gdy dziecko zaczyna się wspinać po meblach), a czym innym - wypadnięcie dziecka przez okno. Czym innym jest wypadek, który może się zdarzyć każdemu (Elza - Tobie też, zobaczysz, jak to jest mieć ruchliwe dziecko ok. półtora roku), a czym innym - niedopilnowanie i zaniedbanie. Nie wrzucajmy tego do jednego worka. Oczywiście że dziecko da się upilnować. W swoim życiu opiekowałam się różnymi dziećmi i wiem co piszę. Wymaga to poświęcenia dziecku ogromnej ilości czasu i zainteresowania.Wolę trzymać swoje dziecko pod kloszem niż odwiedzać je w szpitalu. Byłam ostatnio odwiedzić sąsiadki córkę w szpitalu mamusia nie dopilnowała i dziecko na wyciągu...
  4. [quote name='agnieszka32']Nie zrozumiałaś nic, a nic, a że pora późna, i wątpię, byś i tak cokolwiek zrozumiała, nie zamierzam tłumaczyć :roll:[/QUOTE] Skoro uważasz że to normalne co napisałaś jak chodzi o dzieci to nie mam pytań.Sama jestem mamą rocznego chłopczyka i moje dziecko nie spada nie upada nie uderza się potrafię go przypilnować!!! Dotyczy to również dzieci mojej siostry które zostają pod moją opieką.No ale bycie odpowiedzialną mamą to wyzwanie któremu nie każdy jest w stanie podołać!!!
  5. [quote name='agnieszka32']Ja się nie mogę otrząsnąć po tym. Przecież dzieciaki non stop upadają, uderzają się, skądś spadają... Jak to niewiele trzeba, by doszło do tragedii :([/QUOTE] Wszystko zależy od rodziców jak dziecko pilnują a jak rodzice mają takie podejście że dzieci ,, non stop upadają, uderzają się, skądś spadają'' to współczuje takiemu dziecku!!!
  6. [quote name='Ladymonia0610']Jutro się uda...Pojedziemy wcześniej...Jestem zła..Myślałam że dzisiaj wszystko się ogarnie a tu klops.[/QUOTE] Nie dziwie się też bym była zła. Jutro się uda.A co będzie z tymi dzikimi psami zostaną tam?
  7. Pluszowy miś ;-) Śliczny jest ciekawe co z niego wyrośnie? Nigdy nie zrozumiem po co ludziom pies w komórce? Chociaż jak moim znajomym urodziło się dziecko to ich pies wyprowadził się do łazienki i cały czas tam był zamykany przez dwa lata...
  8. o matko w jakich warunkach te psy muszą żyć... Rozumiem że kudłacz mieszka w domu? szkoda może jutro się uda.
  9. [quote name='szafra']Kilka takich dzikusków już biega w ogólnych kojcach. Cieszę się, że ona jest jeszcze w budynku i można z nią popracować ... mogła już dawno trafić na ogólne. Mam nadzieję, że powolutku zacznie się przekonywać do człowieka. I również mam nadzieję, że nie będzie w schronie na zawsze :-(. Może cudem jakimś DT się znajdzie ...[/QUOTE] Strasznie mi jej szkoda:-(Może faktycznie znajdzie się jakiś DT
  10. [quote name='szafra']I tu się zgadzam w 100 % Natusia. Domowy DT tylko i wyłącznie.[/QUOTE] Oczywiście ja również się zgadzam. Tylko jak się nie znajdzie DT to malutka zostanie na zawsze w schronie? Wybaczcie ale ja nie jestem taką optymistką ciężko o DT dla psich ideałów a co dopiero dla takiego dzikuska...
  11. Jak zwykle Natusia wszystko tak pięknie opisałaś że czułam się jak bym tam była;-) Cudowne wieści ;-) Są telefony w sprawie Motka?
  12. Jaka ona jest Śliczna;-) Ja miałam kiedyś taki problem z dobermanką, która była u mnie w na tymczasie nie chciała chodzi po schodach wciągałam ją dosłownie siłą bo nie było możliwości żeby spała na dworze w domu zachowywała się jak by nie potrafiła chodzi po panelach łapki jej się rozjeżdżały.Po tygodniu nie ten sam pies ale tu chyba nie ma możliwości żeby ona spała w domu?
  13. Przecież są przypadki że ludzie adoptują stare chore psy, którym zostało może kilka miesięcy życia. Sama znam taki przypadek. Moja ostatnia sunia któa była u mnie w DT. Ogłaszana była pod koniec listopada, zaraz znalazł się domek który został sprawdzony i państwo czekali aż mała będzie po sterylce. Tydzień temu po nią przyjechali trzy dni po zabiegu. Czekali prawie dwa miesiące...
  14. [quote name='szafra']Ineczka jest teraz z innym pieskiem w kojcu. Do kraty podchodzi, powącha rękę, obserwuje, ale pogłaskać się nie da dalej ...[/QUOTE] w schronisku nigdy nie dojdzie do siebie, jak nie jest ogłaszana to praktycznie szans na dom nie ma...
  15. [quote name='malagos']Elza, to co, weźmiesz biedaka?.........[/QUOTE] dzisiaj ma być sprawdzony na dzieci nic jeszcze nie wiem
  16. Ciężko będzie zebrać taką kwotę... na tą chwilę nie wspomogę finansowo bo nie wiem ile będzie mnie kosztował mój nowy tymczas
  17. [quote name='Ladymonia0610']Wszystko mam zapisane-sklerozy aż takiej nie mam ;D:cool3::cool3:[/QUOTE] to dobrze tak do 44 cm;-)
  18. Monika nie zapomnij zmierzyć chłopaka gdyby się okazał za duży to może jakaś sunia.Dorka miała 38 cm
  19. Tak sobie myślę, może szukać domu na całą Polskę, dodać w ogłoszeniu że dowieziemy psa gdyby domek się znalazł. Sama mogę dołożyć do transportu 100 zł gdyby domek się znalazł i ogłaszać go na różne województwa co myślicie?
  20. [quote name='Ladymonia0610']Szczepienie jakie?Wścieklizna?[/QUOTE] wiesz że nie wiem jakie nie zapytałam...
  21. [][IMG]http://img836.imageshack.us/img836/9986/pies01.jpg[/IMG] Jutro chłopak będzie sprawdzany na dzieci jak wszystko będzie dobrze to zamieszka tymczasowo w Głogowie;-)
  22. Dzwonił dzisiaj do mnie Pan Dorki ,nie zdarzyłam odebrać, później Pan nie odbierał ,narobiła strasznej paniki w domu że coś się stało. Okazało się że dziewczynka była u weterynarza ranka pięknie się wygoiła w kwietniu dziewczynkę szczepienie czeka.Wszyscy oczywiście zachwycają się Dorka i jej ślicznym umaszczeniem, Pan jak opowiada o niej, to wcale nie mam wrażenia że rozmawiamy o psie, tylko o dziecku;-)
  23. jestem BDT to bezpłatny dom tymczasowy. Zdecydowałam się na to cudo co prawda chłopak ale podobny do suni która była u mnie na tymczasie. Jutro ma być sprawdzony na dzieci i zmierzony wiec jutro będę coś więcej wiedziała.[IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/221/dora1fc.jpg/[/IMG] Sunia fajniutka jak mi nie wyjdzie z tym pieskiem to będziemy myśleć o małej [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/221/dora1fc.jpg/[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/9986/pies01.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...