-
Posts
3716 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wawer
-
Szefcio już prawie uciekł dzisiaj :crazyeye:. Wypuściłam całe stadko razem i zeszłam na chwilę do piwnicy. A on podwinął siatkę i pchał się między szczeble metalowe bramy. Na szczęście, w tym miejscu siatka była zawinięta podwójnie i psiak się zaplątał. Jak go zawołałam, przypadkiem wlazło mu się między pręty i gdyby nie to, że ma tylko jedną tylną tylną łapę - zaplątaną w tym momencie - to by było hyc... i na ulicę! Wcale mi się to nie podoba :shake:. Mógł sobie uszkodzić zdrową łapę, o ucieczce nie wspominając. Oznacza to ni mniej ni więcej, tylko kolejną konstrukcję osłaniającą, bo jeszcze jakiś czas będzie tęsknił (czyli piszczał jak mysz) i chciał wrócić :evil_lol:. Mądry jest ;). Wie, że przyjechał samochodem. Stoi przy tylnych drzwiach i chętnie by wskoczył, gdyby były otwarte. A może tylko wspomina swoją przeszłość? Może miał dom i samochód, którym jeździł? Tak tylko zgaduję, bo pies po wypadku powinien bać się pojazdów, a nie zaczajać się do nich :diabloti:. Poza tym b/z. Najszczęśliwszy jest wtedy, gdy ja siedzę przy komputerze, a on obok, na posłanku sobie chrapie razem z kumplem albo dwoma. No i wieczorem, kiedy wszyscy najedzeni i wyprowadzeni idą spać. Trzy psiaki przy kanapie, każdy "na swoim"... Można pochrapać, pośnić, bąka puścić...;). Wtedy jest OK.
-
Dziękujemy za pozdrowionka i miłe życzenia!. Szefuńcio coraz bardziej zadomowiony, ale tęskni jednak. Najchętniej cały czas by się bawił, a tu nie tak łatwo. Przedtem miał tych rąk do pieszczot i zabaw dużo, goście też się nim zajmowali, a tu... posucha :). Popiskuje więc pode drzwiami, drapie i podszczekuje zniecierpliwiony. Często wychodzi, więc jeszcze nam w domu prezentu nie zrobił, ale już podgryza siatkę zabezpieczającą. Może jednak nie ucieknie... Dopomina się też o prawo udziału w talerzu :). Siada pod stołem, piszczy i podszczekuje na bezczela :). Arnold i Pet czują się z tym nieswojo i są z lekka zgorszeni :). Jak można usiąść koło samca alfa i na niego podszczekiwać? Co innego pani, bo ona zawsze się czymś podzieli, ale szczekać też nie wypada... Panoszy się Szef jeden coraz bardziej :).
-
Kolejny dzień za nami. No, prawie, ale mały już po spacerku, nakarmiony i w miarę spokojny. Bawi się zabawkami, podszczekuje. Arnolda na wszelki wypadek obwarczał przy misce, ale tamten tylko się zdziwił i nie zamierzał reagować, bo był zajęy własną. Micha wylizana do czysta, więc psiak znów testuje wejścia na kanapę. Śmiesznie to wygląda: Szef hop na kanapę, pan/pani od razu "Zejdź" albo podobnie i Szef z powrotem - hop w dół, po czym... od razu szykuje się do skoku albo wskakuje. To taka zabawa, ale jest naprawdę karny. Chyba już dzisiaj żadnych atrakcji nie bęzie, więc życzymy wszystkim dobrej nocy :).
-
Szefunio jest milutki, posłuszny i przytulaśny. Noc przespał bez szemrania, szczęśliwy w kąciku, na swoim tapczanie. Tapczan poszedł dziś do pralki, a Szef ciąle chce na dwór. Głównie zajmuje się próbą przejścia przez pręty bramy, która została już zabezpieczona. Niestety, siatka jest plastikowa, więc nadal trzeba go pilnować. Jest karny i przychodzi na wołanie. Nosi szelki Peta, żeby się przyzwyczajał i żeby nie trzeba było specjalnie go stresować przy każdorazowym zakładaniu. Obrożę próbuje zrzucić i wyrywa się z niej na ulicy. W domu jest grzeczniutki. Boi się podchodzić do kącika z jedzeniem, bo czuje tam zapachy innych psów. Zwabiamy go smaczkami. Nawet je zjada ukradkiem i powolutku, ale wody jeszcze nie pił. Nie przyjmuje jej nawet w innych miejscach. Mąż słusznie uważa, że jak będzie mu się chciało pić, to wodę znajdzie. Cóż, potrzeba matką wynalazku. Psiak nie jest strachliwy, ale nie wszędzie czuje się pewnie. Najbardziej boi się wchodzenia po schodach, bo wczoraj troszkę się poturbował. Czasem wejdzie, czasem trzeba go wnosić. Za to cały czas usiłuje opanować kanapę. Równie szybko z niej schodzi, jak dostanie komendę zejścia. Nie trzeba go nakłaniać. Po prostu się słucha. Pozostałe psy go akceptują. Pet próbuje roli opiekuna i mentora. Towarzyszy małemu albo obserwuje go z wygodnej pozycji. Nie omieszkał i jemu zająć posłania, ale spędzamy go, bo gdyby mógł, to zająłby wszystkie jednocześnie. Arnold nie interesuje się specjalnie kolegą, raczej mu się przygląda z oddali, o ile coś widzi przez te swoje niedowidzące ślepka. Ale nie odsunął się, gdy Szef się do niego przytulił. Teraz Szef przechodzi fazę tęsknoty. Stoi pode drzwiami i piszczy albo wygląda tęsknie przez drzwi balkonowe, bo mu się kojarzą z drzwiami od lecznicy. Delegacja mu się podobała, ale teraz już by chciał wrócić do domu...
-
Na dobranoc tylko powiem, że Szef całkiem zawojował pana, jak żaden nasz psiak dotąd :):):). Już jego kanapa leży koło pana (przedtem w hallu), a on śpi z tak szczęśćliwą miną... Arnold dostał dodatkowy koszyk, bo Pet osentacyjnie się koło niego pocieszał na jego posłaniu. Teraz mają dwa obok siebie plus dodatkowy kosz dla Arnolda. Poza tym Pet ma własny koszyk u córki w pokoju i... cali jesteśmy upsieni po prostu :):):).
-
[quote name='inka33']Gratuluję Szefuniowi DOMKU!!! :) A moja córa wymyśliła: Pancernik. ;)[/QUOTE] Czemu pancernik? Skrót od Pana Cerowanego pewnie :)? [quote name='Nutusia']Nie ma to jak sobie pobeczeć ze szczęścia w sobotni wieczór...[/QUOTE] Beczeć nie trzeba :). Szefcio właśnie dostał michę z karmą puszkowo-makaronową, obwarczał Arnolda, kiedy ten przechodził do swojej (mają wspólną z Petem, Szef na razie dostał oddzielne żarełko), podjadł i... wskoczył do pana na kanapę :):):). U nas psy na kanapę wstępu nie mają, bo to legowisko "samostwa" alfa, więc został grzecznie wyproszony. Nadal testuje pana, bo co chwila słyszę z drugiego pokoju, jak pan mówi z uśmiechem, że "nie wolno" :):):). Szef zwizytowal już posłanko Arnolda, na którym w tym momencie leżał Pet, a Arnold uwalił się obok na podłodze i schował łeb pod mebel, żeby nie patrzeć na to kumoterstwo. Arnold dotychczas był tym domowym "bidulkiem", któremu wszyscy nieba przychylali, więc czuje się nieco wykolegowany, ale widzę, że nowa sytuacja pobudza go do aktywności. Może poczuje się "na swoim" i nam jeszcze zaszczeka? Jest u nas ponad półtora roku, a jeszcze ani razu nie szczekał...
-
Stało się... i nie odstanie! Mamy wspaniałego Szefa i wszyscy się z niego cieszymy. Reaguje na imię przybiego bez problemu. Jest ufny, właśnie pobiegł na chwilę na podwóko. Razem z panem, bo jednak musimy zatkać otwory i szpary, przez które mógłby się przecisnąć. Ciągnie go do furtki jednak :). Potem będzie mógł sam wychodzić. Wrócił bez szemrania, wystarczyła komenda pana i już psiak był w domu. Troszkę jeszcze ze schodami pod górę ma dosłownie "pod górę", bo to jednak jedna łapka musi podeprzeć całego psa. Ale w dół zbiega po dwa schodki... aż oczy przymykam, żeby się nie potłukł. No nic, będziemy się dalej wzajemnie oswajać, a tymczasem zamówiłam mu już smyczkę, szeleczki i kaganiec na bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/220390-NOWE-Smycze-szelki-obroże-kagańce-legowiska-na-utrzymanie-deklaracji-do-12-01-12[/URL]. Polecam, bo piękne nówki! Jutro napiszę do Doktorów, żeby jeszcze raz podziękować Im za wszystko. Naprawdę - to są D O K T O R Z Y!!! :Rose::Rose::Rose::iloveyou: Nie da się opisać, jak podchodzą do zwierzaków. Widziałam tylko przez krótki czas, ale podziwiam. Chciałabym sama na swej drodze spotkać takich lekarzy od ludzkiego gatunku.
-
BERTI_ Jożin zrobił wizytę PA i jest ok_ Dziś wielki dzień Bertiego!
wawer replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Przyszłam na zaproszenie... Taki piękny psiak... U mnie teraz posucha, ale zapisuję do kolejki :(. -
[IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg23/scaled.php?server=23&filename=szef20120107powitanie6m.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg651/scaled.php?server=651&filename=szef20120107powitanie7m.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg831/scaled.php?server=831&filename=szef20120107powitanie10.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg21/scaled.php?server=21&filename=szef20120107powitanie12.jpg&res=medium[/IMG] Nutusia to wspaniała i o wielkim sercu kobieta... Teraz się dowiedziałam, że spotkała Ją przykrość - jesteśmy z Tobą, Madziu!
-
Szew został mianowany Szefem, chociaż tymczasem (?) jego władanie odnosi się tylko do ludzi. Podróż zniósł spokojnie na swoim tapczanie, który dostał od swoich kochanych i wspaniałych Doktorów w prezencie. Po przyjeździe najpierw został oprowadzony po podwórku, potem zapoznał się z Arnoldem, który go tylko dokładnie obwąchał i wpuścił do domu. W domu zjadł trochę smaczków, poznał domowników, wyszedł na luzie na podwórko i na smyczy na ulicę. Zdążył już ugryźć córkę i dwóch synów (trzeci się uchował, bo specjalnie nie miał okazji się zaprzyjaźnić). Próbował ugryźć nawet mnie, ale w ostatniej chwili wycofał zębalki. Jeden chłopak chodzi mocniej pogryziony, drugi się zdziwił. Pana nie próbował pogryźć. Wszystko w sytuacji próby gwałtownego dotyku. Wydaje mi się, że boi się dotyku w okolice brzuszka, który w końcu wiele przeszedł. Gwałtu mu nie zadajemy, to nie był zmasowany atak na psa i vice versa, tylko pojedyncze akcje. Generalnie się zaprzyjaźnił z każdym. Nie ma problemu z głaskaniem ani z chodzeniem po schodach. Raczej musi się przyzwyczaić do smyczy i nowej okolicy, ale musimy go wyprowadzać, żeby się załatwił. Teraz sobie przysnął, co widać na zdjęciu. Pilnuje tapczanika, raczej nie wypuszcza się na zwiedzanie mieszkania, ale zagląda zza węgła z ciekawością. Będzie dobrze, a najważniejsze, że kumple go zaakceptowały. Pchają się tylko wczyscy razem do głaskania, żeby potwierdzić swoją niezachwianą pozycję w domu :). Zdjęcia: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg109/scaled.php?server=109&filename=szef20120107powitanie1m.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg810/scaled.php?server=810&filename=szef20120107powitanie2m.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg809/scaled.php?server=809&filename=szef20120107powitanie3m.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg809/scaled.php?server=809&filename=szef20120107powitanie5m.jpg&res=medium[/IMG]
-
No, w sobotę Pecik po raz drugi będzie robił za "wykrywacza psich przyjaciół Peta" :evil_lol:. Najpierw "wykrywał" Czarnego Arnolda, któren nie był mu zbyt łaskaw, ale w końcu się dotarli ;). Teraz Szewek pójdzie na psi nos. Ale są takie podobne do siebie, że musi się udać! Pet już się dowiedział o nowym koledze, ale i tak nic nie pojął z ludzkiej paplaniny:lol:, tylko się naprzytulał przy okazji :eviltong:. Arnold łypał na niego ślepawym okiem, czemu to małe tak się cieszy, jak miska pusta, a potem poszedł sprawdzić, czy aby na pewno pusta :evil_lol:. Czekamy do soboty i kochamy kundelki!
-
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
wawer replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szkoda, że nie zdążyliśmy jej pomóc. Dobrze, że na te ostatnie dni nie była sama, że Ludzie się nią zajęli, dali jej poczucie bezpieczeństwa, opiekę, pomogli, na ile mogli. Dobrze, że Ktoś położył jej rękę na główce i zaprowadził ją do TM. Dziękuję. -
Ciekawa jestem, jak Szew znosi sylwestrowe strzelanie i burzę. Arnold nie reaguje i w największe fajerwerki, o północy, a jakże, wita Nowy Rok na dworze z własnej woli :). Pet szaleje, ale ponieważ drugi pies nie jest zainteresowany i my też "głusi", więc to zbija go z pantałyku i szaleństwo jest w miarę znośne. Kiedyś, jak żył Astro, to oba wyczyniały nam prawdziwą wojnę :):):). Tylko patyki z koszyków latały w powietrzu, a one oba pod sufit prawie skakały. Ciężko było, nie powiem... Oczywiście, to go w niczym nie dyskwalifikuje, pytanie z ciekawści tylko.
-
To jest Arnold: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0fb4783b44a5757b.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1235/0fb4783b44a5757b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/08fee96e59ab3b82.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1235/08fee96e59ab3b82.jpg[/IMG][/URL] wątek Arnolda [URL]http://www.dogomania.pl/threads/137384-Bili-tak-żeby-zabić!-Arni-ma-cudowny-dom[/URL]!!! Ostatnio Arnold przeszedł operację; pisałam o tym na wątku Pixie i Dixie. A to są oba pieski razem plus avatar: na podwórku [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4f586574ca3333a7.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1252/4f586574ca3333a7.jpg[/IMG][/URL] a tu wietrzą się przy wentylatorze :), bo było ponad 30 stopni upału [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4b2e47ec28934e51.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1289/4b2e47ec28934e51.jpg[/IMG][/URL]
-
Przedstawiam potencjalne stadko Szewka. Oto Pet z Palucha - kogo Wam przypomina? Nie przeczę, że... :) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/94ac5f574d4e3121.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1102/94ac5f574d4e3121.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/812c04848a42d8eb.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1246/812c04848a42d8eb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6a29729b6fabaa95.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1252/6a29729b6fabaa95.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7a13fdb3548b5e13.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1289/7a13fdb3548b5e13gen.jpg[/IMG][/URL] Pecik ma już ponad 12 lat, wygląda i zachowuje się jak 4 - 6-ciolatek :).
-
Pięknie będzie... jak się dog-adają ;). Nutusiu, Ellig, czy Szew radzi sobie ze schodami? Zapomniałam, że mam schody w domu :evil_lol:. Poza tym ogródek jest na żądanie (można poszczekać z sąsiadani) i spacerek minimum jeden dziennie na smyczy gwarantowany. Lekarz blisko... gdyby co ;). Reszta na telefon.
-
FLORCIA,mix jamnika szorstkowłosego,odeszła za Tęczowy Most.
wawer replied to Romka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nowych domków dla psiaków i wszelkiego dobra wszystkim mieszkańcom Lasku Brzozowego w Nowym Roku! -
Nowego domuku dla Mistrza i dla wszystkich jego towarzyszy. A dla Atki, jej gromadki i kochanej Babci - dużo cierpliwości, spokoju, zdrowia i lepszego Nowego Roku!
-
:tree1: To ja Szewkowi życzę, żeby w Nowym Roku :x-mas:... pokochał Peta i Arnolda :iloveyou:... i nas też :iloveyou:... żeby dołączył do naszego stada :painting::Dog_run:. Wszystko zależy od tego, czy psiaki się zaakceptują. Odezwę się po szaleństwach sylwestrowej. Niczego jeszcze nie obiecuję, wiadomo, ale wszystkim nam składam dobre życzenia. Domków, zdrowia i mizianek! A przed nami ciężka od prochu noc :cool3:;). Bawmy się i przytulajmy te nasze wystraszone stworki! :BIG::beerchug::drinka::laola::cunao:.