serce mi się kraje i wyć się chce. Soboz one były takie wychuchane, odkarmione, wykochane, a tu takie coś... Dobrze, że się zorientowałaś i odebrałaś im ją! Przecież ona teraz rośnie - mam nadzieję, że nie będzie miała kłopotów ze zdrowiem z tego powodu... Biedna mała Suzi :( Ukochaj ją ode mnie proszę i powiedz na uszko, że teraz poszukamy domku z prawdziwego zdarzenia. Potrzebujesz jakiejś pomocy finansowej? Te szczepienia i odkarmianie będą kosztować...