Jump to content
Dogomania

Jelena Muklanowiczówna

Members
  • Posts

    3072
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jelena Muklanowiczówna

  1. Eloise! Jak fajnie, że coś wrzuciłaś! :D Pamiętam tę historię z Anią - to była bardzo przykra sprawa i wstyd mi, jako przedstawicielce narodu nauczycielskiego, że wylęgają się jeszcze w moim fachu takie roboty zamiast ludzi. Pozdrawiam Was od całej mojej ludzko-psio-kociej ferajny! Buziaki! Ps. Ostatnio często bywam w Warszawie, więc mam nadzieję, że jakoś uda nam się spotkać!
  2. Gaculku kochany, bardzo Ci współczuję. Jaruś przechodził to samo - bujało go jak stał, wywracało na boki.
  3. Biedny Pucuśku, los Cię nie oszczędza!
  4. Witam! Ala chyba jeszcze nie wie, że sklecił się bazarek z myślą o niej! :) Miałam kilka fantów do oddania i zaproponowałam Murce bazarek. Murka jako najbardziej potrzebujące psiaki wskazała te pod opieką ala123, więc niniejszym zapraszam na bazarek dla psiaków pod opieką Ali! :) Zapraszajcie znajomych: http://www.dogomania.com/forum/topic/338378-kolczyki-bransoletka-pierścionek-srebro-do-8-marca/
  5. Biedny Pucuś, przypałętało mu się zapalenie pęcherza. Teraz te choróbska wredne tak atakują. Nasza kotka, okazało się, że ma astmę. Po 3,5 roku bycia u nas nabawiła się choroby - wetki stwierdziły, że najprawdopodobniej winna jest zła jakość powietrza.
  6. Mnie też nadal smutno po odejściu Jarcia i ciągle go wspominam i sobie popłakuję w kącie. Najgorsze, że żaden pies mi się teraz nie podoba i chyba długo jeszcze nie będziemy mieć nowego towarzysza.
  7. Tak mi pusto, jakby ktoś wszystkie meble wyniósł z pokoju. A przecież tylko jeden kocyk zniknął...
  8. Z przykrością informujemy, że dziś Jarek od nas odszedł. Po wielu przemyśleniach podjęliśmy tę trudną decyzję, bo nie umieliśmy już mu pomóc, a serce bolało nas, patrząc na to, jak się męczy. Nie jadł, nie chodził, z bólu brzucha dostawał drgawek. Postanowiliśmy to dziś przerwać. Strasznie mi ciężko...
  9. Myślę, że nie zapeszę, jeśli powiem, że Jarek wrócił dziś z "dalekiej podróży". Nastąpiła znaczna poprawa - ożywił się, zjadł chętnie, wybrał się z nami na spacer. Dziś znów dostał zastrzyla i jeszcze jutro wybieramy się na kontrolę. Ale wielkie uff i kamień z serca, że to jeszcze nie teraz... Że jeszcze z nami pobędzie, oby jak najdłużej!
  10. Po wizycie i po podaniu leków. Rokowania nie są dobre. Nasza weterynarz zasugerowała, żeby wstrzymać się z badaniami na Cushinga, bo wygląda na to, że Jarek się powoli poddaje.
  11. Do kompletu dołączyła dzisiaj w nocy biegunka! Także coś mi się wydaje, że badanie krwi się odwlecze...
  12. Ale w ostatnim czasie Jarek miał kilka razy robione badania krwi i wyszły mu skoki w próbach wątrobowych i podniesione leukocyty. W przyszłym tygodniu zrobimy badanie i będziemy wiedzieć.
  13. Po dzisiejszej wizycie u weterynarza jest nowa koncepcja: pani powiedziała, że podejrzewa u Jarka chorobę Cushinga wywołaną przez podawanie sterydu. W ciągu tygodnia mamy mu zrobić badania krwi w kierunku tej choroby i potem będą podejmowane dalsze decyzje.
  14. Trzymamy kciuki zawsze i wszędzie! :) U nas z kolei trwa sikawka - dzisiaj się wybieramy do weta. Po raz siódmy w tym miesiącu!
  15. Badania moczu wszystkie wyszły dobrze. W badaniach krwi wyszły tylko podwyższone leukocyty.
  16. Kontrolne badania moczu wykazały, że nie ma już zapalenia pęcherza - antybiotyk odstawiony. Przez parę dni był spokój. Ale... Jednak zawsze jest jakieś ale. Dalej nie jest ok. Jarek posikuje nam w domu, co kiedyś się nie zdarzało. Zapięty w szelki i gotowy do wyjścia nie jest w stanie zaczekać aż założę buty - sika w przedpokoju. Doprowadziło nas to do takiej beznadziejnej sytuacji, że zamówiłam mu pieluchy dla psa. Ponadto bardzo dużo pije i mało je. W sobotę znów wybieramy się do weterynarza. Obawiam się, że to jednak zapalenie prostaty... :(
  17. Przestał - możemy spać jak ludzie, nie musimy wstawać co 2 godziny! :D Na razie bierze Biseptol, zobaczymy co pokażą kontrolne badania moczu po antybiotykoterapii.
  18. No i wyszło nam zapalenie pęcherza! Po przeleczeniu pęcherza mamy zrobić powtórnie kontrolne USG, żeby sprawdzić, jak wygląda prostata. A na razie antybiotyk.
  19. Udało mi się złapać trochę teraz nad ranem. On sika często i pierwszy sik jest zawsze większy, a kolejne to tylko parę kropli. Podnosi nogę, spina się i kapie. Pije bardzo dużo.
  20. Jednorazowo, ale o przedłużonym działaniu. Potem, jak w moczu nic nie wyszło, to wetka kazała nam czekać i obserwować, czy będzie się coś działo. No i oczywiście zadziało się w niedzielę! Jakby się zadziało wczoraj w nocy, to byśmy mogli w sobotę podjechać do weta, a tak to ch*j, d*pa i kamieni kupa.
×
×
  • Create New...