Nutusia, łatwo o takie domy nie jest, ale nam z Agusiąp udało się wyadoptować 6 takich totalnych dzikusów jak Inka i Tobie i Ince też się w końcu uda.
Wszystkie mają się dobrze na szczęście bo jakimś cudem trafili się odpowiedni ludzie, ale łatwo ani szybko nie było.
Już chyba pisałam, ze tylko jeden poszedł do domu z drugim psem.
Wszystko zależy od człowieka, Ty dajesz radę, to ktoś inny (byle mądry i dobry) też może dać radę (nawet jeśli w domu nie ma psów).
Z psami na pewno jest łatwiej,
Co czujesz patrząc na Inkę wiem i rozumiem Cię w 200%.
I komukolwiek ją oddasz to będziesz skichana ze strachu tak jak my, przez kilka miesięcy (głownie o to żeby nie uciekła)
Bardzo mocno Wam kibicuję i przepraszam, że się tu wchrzaniam, ale temat jest mi bardzo bliski:)