-
Posts
52284 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
382
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Jagna, może ten filmik ułatwi Ci zrozumienie, wygląda to zawile, czas oczekiwania jest faktycznie bardzo długi... Wpłaty na konta dokonywane są co kwartał, a uzbierana kwota musi przekraczać 100 zł. Dostaje powiadomienia o kolejnych zakupach dla Fundacji:) Wspólczuję Ci z powodu Grace, kazda strata ukochanego zwierzaka ostawia ból ogromny bół i tęsknotę. Dzika Kicia ma mieć wszystko zrobione, wetka wie, ze ma wyjezdzać w połowie marca. A kotek biedny, jak kazdy porzucony zwierzak:(. Bądz dobrej myśli, wszystko się ułozy, aby mały zaufał...
-
Malutka GABI z zamojskiego schronu ma wspaniały, kochający domek :)
Tola replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do malusiej, zostawiam głaski:) Mogę pomóc w ogłaszaniu sunieczki, jak przyjdzie ten czas. -
Poszukuje transportu do Krakowa dla kotki Grafitki, może ktoś coś...
-
W sprawie zamojskich kociaków coś drgnęło:) O Bruneta starają się dwie rodziny z Warszawy, jedna wizyta jest w czwartek; druga w sobotę i zobaczymy, może jedną z tych rodzin uda się namówić na Mamrota... Na obie wizyty jedzie Jo37, jestem bardzo wdzięczna O długowłosego Duszka i Dusię jest mnóstwo zapytań; wczoraj kasowałam ilość wyświetleń i było ponad 500, dzisiaj znowu jest tyle samo. Ale większość osób jest zainteresowanych adopcją jednego kociaka, a reszta nie nadaje się na dalsze rozmowy. Jednak i tutaj zaświeciło słońce - jest rodzina z Warszawy chętna dać dom i Duszkowi i Duszce, zobaczymy co pokaże wizyta, prosimy o kciuki ;)
-
Cieszę się, że siostry już bezpieczne, może uda się znalezc dobre domy.
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Tola replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Rozumiem, teraz mam ogrom telefonów w sprawie długowłosych kotów, od tego, co ludzie opowiadają mam dosłownie bóle głowy, tego nie da się spokojnie słuchać:( -
Wiem i dlatego zaproponowałam rozważenie konsultacji okulistycznej i ewentualnie operacji. Ja wiem, że to koszty, że sunia i tak nie ma pieniędzy, ale Miła ma tylko jedno oko, ona już tyle wycierpiała, tyle czasu jest kaleką, nie pozwólmy, aby oślepła całkowicie, proszę w jej imieniu:(. Być może operacja będzie z jakiś powodów już niemożliwa, dlatego warto byłoby to skonsultować, żeby potem nie żałować zaniechania... Oczywiście nie można ruszać pieniędzy przeznaczonych na hotelowanie, ale może udałoby się zebrać część na tej mojej zbiórce, może uda się zrobić bazarek cegiełkowy tutaj na dogo na ratowanie oka Miłeczki, może jakoś uda się uzbierać potrzebna kwotę...
-
Nie wiem co napisać, od rana nie mogę znaleźć sobie miejsca:( Czuję ból, żal, niedowierzanie:( To nie tak miało być, to za wcześnie, ale czy kiedykolwiek jest odpowiedni czas na odchodzenie:( Max skupił na swoim wątku wspaniałe osoby, które zadbały o to, aby przez te 3 lata niczego mu nie brakowało. Dziękuję Wam wszystkim za troskę i za wszystkie ciepłe myśli, które płynęły stąd do Maxa. Był w sercach wielu osób, teraz zostanie w naszej pamięci. Żegnaj Owczusiu [*]
-
Wydawało mi się, że tak niedawno pisałam o mojej Zulci i 12 rocznicy zabrania jej ze schroniska, a tu minął rok, czas pędzi... Dzisiaj minęło 13 lat, odkąd Zulka jest z nami. Wg wypisu ze schroniska ma teraz ok. 18 lat, chociaż cały czas łudzimy się z TZem, że jest młodsza... Zulcia, jak na swój wiek i choroby, z którymi się boryka (guzek na nerce, chore serce, zespół przedsionkowy), jest w dobrym ogólnym stanie. Nie słyszy, coraz gorzej widzi, nie zawsze trafia już do klatki. Są dni, kiedy trzeba ją znosić, bo nie ma ochoty wyjść na zewnątrz, ale są i takie, kiedy próbuje podskakiwać i bawić się. Moja ukochana babinka dzisiaj
-
Wydawało mi się, że tak niedawno pisałam o mojej Zulci i 12 rocznicy zabrania jej ze schroniska, a tu minął rok, czas tak pędzi... Dzisiaj minęło 13 lat, odkąd Zulka jest z nami. Wg wypisu ze schroniska ma teraz ok. 18 lat, chociaż cały czas łudzimy się z TZem, że jest młodsza... Zulcia, jak na swój wiek i choroby, z którymi się boryka (guzek na nerce, chore serce, zespół przedsionkowy), jest w dobrym ogólnym stanie. Nie słyszy, coraz gorzej widzi, nie zawsze trafia już do klatki w bloku. Są dni, kiedy trzeba ją znosić, bo nie ma ochoty wyjść na zewnątrz, ale są i takie, kiedy próbuje podskakiwać i bawić się. Moja ukochana babinka dzisiaj
-
No niestety telefonów i zapytań o Duszka i Dusię bardzo dużo, ale domu z tego nie będzie:( Jest dobrze zapowiadający się dom z Warszawy, ale pani jest zainteresowana tyko kocurkiem. Brunet nadal bez domu, bo z tego w Krakowie, po rozmowie elik z panią, zrezygnowałyśmy. Feliks też bez domu; pani z Opola zrezygnowała; kupi sobie kota z hodowli, bo jej zdaniem, nie będzie tak chorował... Jakiś zły czas nastał w kocich adopcjach :(
-
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Tola replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Pięknie tam u Was, aż chciałoby się przycupnać obok Bajutka na tym pomoście albo na hustawce:) Idzie wiosna, to widać na tych zdjęciach i na uśmiechniętym pycholku Baja:). Zostawiam cieplutkie pozdrowienia, mizianka dla najprzystojniejszego:)