Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52139
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    377

Everything posted by Tola

  1. Dziękuje Anulka za troskę, mieliśmy spory kłopot, bo niestety nie znalazłam nikogo, kto zaopiekowałby się Pajdą przez te parę dni. Dzisiaj o 9.00 odebraliśmy ją z lecznicy i po krótkim spacerku wylądowała w aucie, nadal kombinowaliśmy, co dalej... W międzyczasie trzeba było zawieżć do Izbicy kotkę, którą ktoś nam podrzucił; okazało się, że jest niestety ciężarna. No i i tym razem wetka zmiękła, jak dowiedziała się, że sunia w aucie, a noc spędzi nie wiadomo gdzie. Pajda więc zostaje do soboty w Izbicy:):):).
  2. Ojej, pierwsza deklaracja Pięknie Ci dziękuje w imieniu psiej rodzinki
  3. Ja nie mogę przeczytać, grupa zamknięta... Witaj ewu u psiej rodzinki, cieszę się, że zajrzałaś Mam nadzieję, że u Megi też szybko uda się zwalczyć to paskudztwo i sunia odetchnie, bo wycierpiała się bardzo. Bardzo się cieszę się, zostań na wątku Cieszę się, ze zajrzałaś, będzie nam razniej
  4. Tycia rozkręca się, ale tak to jest, jak piesio poczuje się bezpieczny. Naprzeciw męskiej dłoni TYcia wygląda bardzo malutka, taka prawdziwa tycia sunia;). To trzymam kciuki za wizytę, oby tam nic się złego nie działo...
  5. Z sonią 71 mam kontakt tylko tutaj na dogo, bierze udział w bazarkach zamojskich psów, spróbuje napisać, dzięki, że przypomnialaś. w Izbicy, odkąd mieszka tam Mały, wetka nie przyjmuje innych psów. TZ rozmawiał już dwa razy, nie przekonał dr. Magdy. Szukamy gdzie się da, podobnie było ze Spinką:( Wtedy też kombinowaliśmy, sunia była w 4 różnych miejscach:(
  6. Zdjęcia cudne, wiadomości wspaniałe i tak powinno być:) Tylko lajki mi się skoczyły, ale przecież wrócę tutaj;)
  7. Bogusiu - chciałam, abyś to sama napisała:) Pięknie dziękuję i Tobie i Anuli, Wasza pomoc dla psów jest ogromna
  8. Agat, może wpłać na bazarku u Havanki, tam można zakupić i leki i karmę;) Pięknie dziękuję Murka nie weźmie suczki. Szkoda, tym bardziej, ze prawdopodobnie tym samym transportem bedzie jechała suczka od Niej z hoteliku do Wrocławia, rozmawiałam z Dorą. My nadal nic nie mamy, jutro w dzień czeka sunię pobyt w aucie, w nocy nie wiem co będzie:(
  9. Na konto fundacji wpłynęło 70 zł od p. Ani ze Szczekocin (marzec) - bardzo dziękujemy Poproszę fakturę.
  10. Z bazarku b-b wpłynęło 75 zł dla Tyci, pięknie dziękuję Czy ktoś wie, co zrobić, abym mogła zatwierdzić post po edytowaniu (postu na 1 stronie)? Nie mogę wpisać nowych wpłat...
  11. Dostaliśmy przesyłkę od b-b z aksesoriami dla bezdomniaków, bardzo dziękuję, bo u nas nadal brak szeleczek. B- B - dla Ciebie :) Szczególnie dziękuje Pajda, bo jutro zadebiutuje chyba w tych różowych szeleczkach, są dla niej dobre:).
  12. Zgadzam się - inne spojrzenie, inny pies:) Tak niewiele trzeba, aby zobaczyć nadzieję w oczach psa, a może tak wiele....
  13. Nowy dzień, nowe spojrzenie, nowe rozwiązania... Najpierw te dobre informacje: przede wszystkim Pajda została złapana; dzięki pomocy p. Grażyny i jej męża, którzy szukali suczki wczoraj bezskutecznie, dzisiaj rano telefon i wspaniała wiadomość - Pajda przyszła rano na ich posesję. Ponieważ zostawiliśmy kontenerek, było gdzie sunię zamknąć, państwo przywieżli ją tez zaraz do Zamościa do lecznicy! Kolejna dobra wiadomość - Megi i szczeniak mogą zostać na razie w szpitaliku, nie wiem, na jak długo. I ta najważniejsza chyba - Hania przyjmie wszystkie psiaki, Megi będzie w izolatce do momentu wyleczenia. Pięknie dziękuje szafirkom za taką decyzję . Dzięki pomocy Bogusik, która znalazła na FB p. Maćka, jeśli nie będzie żadnych nieprzewidzianych sytuacji, w sobotę Pajda, Megi i Kędzior vel Mentos pojadą do hoteliku do Nowej Soli! Za dowóz na trasie Zamość - Nowa Sól pan Maciek chce 400 zł; jest z Katowic. A teraz ta gorsza informacja - jutro o 9.00 musimy zabrać z lecznicy Pajdę, jest zdrowa, a w lecznicy nie ma miejsc. Nie mam gdzie jej zabrać, cały czas szukamy:(
  14. Pięknie dziękuję Eluś, może znowu uda się pomóc kolejnej psiej rodzince
  15. Gabi, zostań z nami, o też wielka pomoc, razem zawsze razniej i łatwiej pokonac problemy... Jagna, ja transport z Andrzejem planowałam, jak nie miałam jeszcze Megi, nie wiedziałam, ze jest chora... Tak, były pobrane zeskrobiny, od razu. Pajda zdrowa. Cieszę się, że jesteś
  16. No niestety, koszt transportu na tej trasie przeraża, ale często to jedyna szansa na ratunek dla zamojskich bezdomniaków. Tymczasowe lokum u wiolhelm170 juz odpadło, ktoś podrzucił na posesję kota. Pięknie dziękuję za chęć pomocy, każda jest na wagę złota To zostawianie w stodole to bardzo ryzykowne, suczka biega nie wiadomo gdzie, dzisiaj jest, jutro jej może nie być, raczej nie ryzykowałabym, chociaż rozważaliśmy wspólnie i taką opcję. Bardzo dziękuję, ciesze się, że zajrzałaś Witaj Agatko, ciesze się, że jesteś Świerzb jest zarażliwy, ale najczęściej atakuje słabe psy. Trzeba uważać, stosować izolację, ale leczenie nie jest tak trudne jak przy grzybicy. Parę lat temu mieliśmy tutaj pseudo 40 sznaucerów, wszystkie zarażone świerzbowcem. Wszystkie udało się wyleczyć dosyć szybko. O dalszych nowy planach odnośnie suczek zaraz napisze w oddzielnym poście. Witaj Dusia, pięknie dziękuję, cieszę się, ze będziesz z nami Witaj Małgoś, zostań z nami Ja wiem, że ten kojec to macie na okrągło zajęty, tez masa bezdomniakow tam u Was. Stodoła jest 20 km od Zamościa, gdyby nie pomoc p. Grażyny i jej męża nie udałoby się tak szybko wyłapać psów. To ta pani, do której przychodziła Pajda po jedzenie; ta od psów na łańcuchach, która tez dokarmiała suczki nie angażowała się w pomoc. Pięknie dziękuję, ciesze się, ze jesteś z nami Pomocy w jamniczych fundacjach szukałam przy okazji Fionki, w listopadzie; oni maja bardzo dużo tych zwierzków, obiecali pomoc w szukaniu domu i nic więcej, nie sa w stanie zabrać bezdomniaka. Witaj Livka, bardzo się cieszę Witaj Anulka, pięknie dziękuję za chęć pomocy Wet tez mówił, żeby ne wpadać w panikę; leki i dobre odżywianie szybko przyniosą poprawę. Najgorzej będzie z szukaniem domu, trochę to potrwa, bo niestety zarastanie będzie trochę trwało, Megi straciła na urodzie, ale wszystko to przetrwamy, aby suczka była zdrowa! Witaj Bogusiu, ciesze się, że jesteś Gdyby nie Twoja pomoc na Fb nie byłoby chyba dzisiaj tego kolejnego mojego postu;) Bardzo mi pomogłaś, pięknie dziękuję
  17. Kotka, która ktoś nam podrzucił, ma niebieskie oczy
  18. Nie wiem, gdzie suczki mam zabrać od poniedziałku, nie wiem, gdzie pojada potem, czy druga jest zdrowa, a przy nadal jest niewyłapana.
  19. Dzisiaj jeszcze dobiła mnie kobieta z tej wsi; fakt - dokarmiała te psy; ale podejście do zwierząt ma typowe jak na podzamojską wieś - powiedziała, że suczki możemy sobie zabierać, ale psa szczeniaka ona chce zabrać do siebie, ma już 2 psy na łańcuchu, tego też potem uwiąże. :(.
  20. Reszka jest przerażona, dzisiaj nawet nie uciekała, wszystko przyjmowała z pokorą :(
  21. A to cała rodzinka Pajda - jaśniejsza suczka; waga 11 kg, wiek ok 2,5, miała na sobie kilkanaście kleszczy. Reszka - ciemniejsza, mniejsza suczka, matka szczeniaka; waga 9 kg, wiek ok. 3 lat Kędziorek vel Bixi - ma ok. 8 tyg. wet mówi, że już sam je
×
×
  • Create New...