Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52085
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Dzisiejsze wieści z hoteliku: Jeżynka chodzi za Hanią krok w krok i macha ogonkiem, ale dotyk nadal unika. A tak sobie radzi w nowym miejscu
  2. Przywitam Cię z radością na wątku malusiej Myślę, że ona czuje wsparcie tylu życzliwych osób i z dnia na dzień będzie silniejsza:)
  3. Zadzwonic ozna Zadzwonić i dopytać można, ale i tak trzeba byłoby tam podjechać i samemu sprawdzić, bo po tylu aferach i nieporozumieniach z hotelikami, nie odważyłabym się, bez dokładnego sprawdzenia, dawać gdziekolwiek psa.
  4. Brak hoteli i DT do też spory problem, oprócz oczywiście finansów, bo ich brak przede wszystkim nas ogranicza:(. Pamiętam o tej piątce, dopytuję, rozsyłam zdjęcia poza dogo... Ale ostatnio sporo zamojskich, starszych psów, dzięki ogromnej pomocy, opuściło schronisko, większość z nich nie ma pełnych deklaracji, a nas na forum coraz mniej. Agnieszka z FB, która pomaga od paru lat zamojszczakom ma teraz 3 psy z naszego schroniska, żaden nie znalazł jeszcze domu...A żeby jakiś kolejny biedak rozpoczął nowe życie, potrzeba przecież miejsca no i funduszy:(. Ja już nie raz pisałam, że jako fundacja nie jesteśmy w stanie zabrać starszego psa z perspektywą opłat być może przez parę lat. Nas jest dwoje, dochód, jaki otrzymujemy z 1 % jest naprawdę niewielki w porównaniu z potrzebami, a musi starczyć na cały rok działalności. Co roku we wrześniu staramy się zaplanować wydatki tak, aby móc pomagać do kolejnego sierpnia, a i tak najczęściej w czerwcu i lipcu robimy długi. Moja pomoc psom na dogo to tylko część naszej fundacyjnej pomocy zwierzakom, reszta dzieje się poza forum i o tym nie piszę. Mamy chore bezdomniaki, które do końca życia zostaną w dt i trzeba zaplanować dla nich wydatki, mamy koty w dt, którym trzeba regularnie kupować karmę, żwirek, opłacać wizyty w lecznicach. Przez cały rok trafiają do nas zwierzaki, wymagające badań, leczenia, karmy, kastracji lub sterylizacji i mają zapewniony ciepły kąt tylko dlatego, że pomagamy je ogarnąć weterynaryjnie. Co roku przeznaczamy też jakąś kwotę na zabiegi dzikich kotów z terenów wiejskich - w mijającym roku były to koty z Bliżowa, Zwierzyńca i okolic Izbicy. W ubiegłym tygodniu TZ zamawiał kolejne kg karmy kocio - psiej dla karmicielek działkowych kotów i dla rodzin, które żyją w trudnych warunkach, a mają po parę przygarniętych psów; do 2 z takich rodzin jeździmy od wielu lat; karmę trzeba kupować, bo z powody pandemii nie ma spotkań w szkołach, przedszkolach, nie ma też karmy uzyskanej ze zbiórek wśród uczniów. Nasz teren jest naprawdę straszny pod względem ilości potrzebujących pomocy bezdomnych zwierząt i jest to worek bez dna, pomimo działań wielu zaangażowanych osób. Jako Tola natomiast nie jestem w stanie bardziej pomagać zwierzakom, bo i tak wszelkie wyjazdy po zwierzaki, ze zwierzakami do lecznic, (niejednokrotnie oddalonych 30, 50 km od Zamościa), do DT, do schroniska organizujemy w ramach własnych funduszy i to jest nasz prywatny wkład w pomoc bezdomniakom. Ale na pewno fundacja może pomóc w utrzymaniu psa zabranego ze schroniska, co robię od paru lat; każdy z psów zabranych z zamojskiego schroniska tu na dogo uzyskał mniejszą lub większą pomoc od ZEA i tak będzie, dopóki będę na forum.
  5. Pręgus jest w schronisku, widziałam go w sobotę, ale to nie jest staruszek, dlatego nie pokazywałam go tutaj jest na zamojskim. Sfilcowanego Rudego nie widziałam tym razem. Na pewno nie został adoptowany. Mam nadzieję, ze po prostu nie wyszedł tego dnia...
  6. Od paru miesięcy przy okazji wielu spotkań i rozmów pokazuję zdjęcie tej suni, mnie pokazał ją p. Wiesław... Jest cicha, nieśmiała no i niemłoda, w schronisku nie ma szans. Siedzi najczęściej w budzie lub wewnątrz boksu, bo tak próbuje przeżyć ten straszny czas, ostatni raz widziałam ją na wiosnę i potem długo, długo nie - dopiero w sobotę. Przez ten czas nie znalazłam ani jednej osoby, która na dłużej niż chwilę zainteresowałaby się jej losem. Wydaje mi się, że coraz gorzej będzie pomagać, niestety:(
  7. No pewnie, ze 08.10. Dziękuję za podpowiedzi, może uda się pomóc chociaż jednemu... Mari, też pokazuje te psy od lat i też najczęściej słyszę podobne słowa współczucia, a czasami zdarza się zdziwienie, że ja wciąż to samo... Bardzo rzadko w ostatnich czasach ktoś pomógł, dając dt lub ds takiemu biedakowi. Ale prawda jest też taka, ze większość znajomych zapsiona, a ci co nie mają zwierząt to i tak już nie wezmą.
  8. Są tez nowe staruszki na wybiegu otwartym - mały niedowidzący czarny i większy, niewidomy rudy; rudy nie ma siły chodzić, jest tak stary i słaby. Ktoś zgotował mu taki koniec - w schroniskowym boksie:( Starszy, bardzo wychudzony pies, podobny do Borysa z boksu ogólnego został tutaj też przeniesiony
  9. Jest jeszcze ta sunia, o pomoc dla niej prosił mnie p. Wiesław. Ona nie ma szans w schronisku, jest już długo, a jej nieśmiałość i zagubienie sprawia, że jest niezauważalna:(.
  10. Jest nowa starsza oneczka, serce pęka, jak się na nią patrzy:(. Za tydzień zostanie wypuszczona na wybieg ogólny:(. Tragedia z tymi onkami, naliczyłam 5 nowych w schronisku:(
  11. W niedzielę byłam w schronisku, zrobiłam parę zdjęć naszemu "agresorowi", nie podszedł do siatki, jakby nie miał juz nadziei:(
  12. Zapominałam napisać, że u Loni i Opla wyszły lamblie, Jaaga zrobiła im testy, już wdrożyła leczenie. Prosiła też o podkłady, które idą w dużych ilościach. Umówiłam się z Jaaga, że zamówi je sama, a ZEa pokryje koszt zakupu podkładów, testów i leku dla Loni i Opla. Tutaj paragon z zakupu testów.
  13. Bardzo dziękuję elik za wstawienie filmiku - to właśnie na nim po raz pierwszy zobaczyłam Lonię:).
  14. Cieszę się z odwiedzin kolejnych Cioteczek na wątku, Jeżynka na pewno też Razem będziemy śledzić jej przemianę i cieszyć się z sukcesów:)
  15. Ona tą prawie całą drogę pokonała dwa razy, bo pierwszy transport był zawrócony:(
  16. Cioteczka Nesiowata zajrzała do nas jako pierwsza, bardzo się cieszymy Danusiu, pamiętam o sms do Ciebie, ale nie ma jeszcze TZa;)
  17. Ogłoszenia Loni: Tola - Lonia na Wrocław https://www.olx.pl/d/oferta/mlodziutka-lagodna-lonia-do-adopcji-CID103-IDNtQyx.html na Warszawę - https://www.olx.pl/d/oferta/nieduza-delikatna-suczka-do-adopcji-CID103-IDNisu5.html Lonia na Kraków (od Tyśka) https://www.olx.pl/d/oferta/spokojna-i-domowa-sunia-8kg-11-msc-mix-pinczer-miniaturowy-jamnik-CID103-IDMVqRF.html Jaaga na Katowice https://www.olx.pl/d/oferta/delikatna-kanapowa-lonka-w-typie-pinczerka-jamnika-adopcja-CID103-IDM1vHH.html?bs=olx_pro_listing Elik - Lonia - Sonia na Opole https://www.olx.pl/d/oferta/sonia-sliczna-grzeczna-sunia-szuka-dobrego-czlowieka-CID103-IDM5den.html 11.02. Lonia zamieszkała w Ząbkach:) Bardzo dziękuję Aska7 za dowóz suni do jej domu:)
  18. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć oba psiaki, poproszę wpłaty na konto ZEA Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700 Z DOPISKIEM "Lonia" Pomoc dla Loni: Figunia - 100 zł (18.10.) helli - 50 zł (29.12.) Jo37 (07.02) bazarek dla Brawurki - 117,00 zł Razem: 267,00 zł WYDATKI: 130 zł - leczenie, szczepienie, testy (faktura str. 4) 340 zł - hotelowanie (faktura str.5) 310 zł - hotelowanie (faktura str.6) 355 zł - hotelowanie (faktura str.6) 310 zł - hotelowanie ( faktura str 11 ) 100 zł - hotelowanie ( faktura str 11 ) Razem: 1545 zł 1545 zł - 267 zł = 1278 zł (dopłata ZEA)
  19. Lonia ma ok. 8 mies. i na przyjazd do Polski czekała prawie 3 miesiące. Po raz pierwszy Jaaga pokazała ją w lipcu i już wtedy wiedziałam, że będzie kolejnym ukraińskim psiakiem, któremu zechcę pomóc. Wtedy w lipcu była większą wersją ukraińskiego Wicusia, a ten już od lipca jest szczęśliwy w swoim wrocławskim domu. Loni w sierpniu nie udało się dotrzeć do Polski, wraz z innymi psami została zawrócona z granicy i musiała znowu wrócić do schroniska. Wtedy myślałam, że już jej nie zobaczę, ale starania wielu osób przyniosły efekty i kolejna grupa zwierzaków z Dniepropiertowska przyjechała do Jagny. Myślałam, że będę ją pokazywać na wątku ogólnym szczeniaków z Ukrainy, bo wtedy j i mnie i Jagnie byłoby łatwiej, ale Lonia nie byłaby wtedy tak widoczna i wciąż nie miałaby nic swojego. Niech ten wątek będzie więc zaczątkiem jej przyszłego polskiego domu. Lonia jest już wysterylizowana, zaczipowana. Koszt pobytu u Jagny to - Lonia zaraz po przyjeździe u Jaaga Tutaj z kolegą Oplem ( od Poker)
×
×
  • Create New...