nie martw się,gdy mieszkałam na osiedlu blisko lasu także nie sprzatalam po swoim psie,a na osiedlu także nie było jakichkolwiek koszy może jeden na 200m.szok
nagraj na komórke filmik biegajacego samopas psa i zgłoś policji lub straży miejskiej,nie wiem kto martwe psy powinien "sprzatnac"jeśli sa bezpańskie-schronisko?
ja się do ajeczki podpinam -proponuje amstafa lub bulisia(choc ten bardziej uparty i moim zdaniem łatwiej go sprowokować)oba śliczne,obronne,odpowiednio wychowane super przyjaciele,
górna raczej drżeć nie będzie ;).a czy przypadkiem nie zdarza mu się to na dworze?samce posadaja tzw organ jacobsona na podniebieniu zaraz za siekaczami.jesli zwiętrzą samicę w rui "chodzi im żuchwa"(wyłapuja w ten sposób zapach)
foresto z opisu niezła jest i kotu mozna zalozyć-tylko nie wiem czy byłby sens-koty łażą wszędzie -moze zdażyć się tak ze przechodząc pod siatka zaczepi o obroże i albo się "uwięzi"albo ja zrzuci
powinni(weci)zrobić usg i badanie krwi(morfologia).bedzie dobrze.
a ten guz to kiedy sie pojawił-rozumiem że wystaje z pochwy(może to wypadnieta macica)