-
Posts
8556 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by iwna5702
-
Zoja [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249947-JEST-TAKIE-MIEJSCE-BEZPIECZNA-PRZYSTAŃ-u-Kasi-zbieramy-fundusze[/url] z wątku staruszków u Kasi 77 - przeszła dziś poważną operację nowotworu na sledzionie - śkledziona wraz z toczącym ja guzem została usunieta. Zoja ma szanse na dalsze życie bez bólu - najblizszy tydzień bedzie decydujący. Operacja (wraz z przetoczeniem krwi) kosztowala 700 zł Robimy bazarki - ale na razie mamy dług w lecznicy, Czy możemy liczyć na pomoc finansową Skarpety Owczarkowej? Bardzo prosimy, to kolejny ONek wyciagnięty ze schroniska, któremy chciałyśmy chociaz na ostatnie lata dać wolność i życie w domowych warunkach. Bardzo prosimy o wsparcie dla Zoi w ramach możliwości Skarpety. [IMG]http://images63.fotosik.pl/705/dc8c7ddbca6376admed.jpg[/IMG]
-
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
iwna5702 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
[quote name='beataczl']fakt jest, ze piesy lubia kanapki moje tez :) ja ostatnio jadlam na stojaco bo trzeba szybko na spacer przeciez..ale odbilo mi sie to niezle zdrowotnie i przestalam;) iwna5702 -ja znam diete MZ /mniej zarcia;)/ ale ta ZP?[/QUOTE] Bardziej może ŻP/żryj a ładniej mówiąc jedz połowę - czyli podobna do MŻ :) -
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
iwna5702 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
Dzięki temu masz figure modelki - bo jak mówia najlepszą dietą jest ZP - co załatwia Ci grono Twoich wspólkonsumentów. Aramisek jest cudny - szkoda, ze nie che bardziej powietrzyć futra i popracować w celu zwiększenia masy mięsni i wzmcnienia łap :) -
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
iwna5702 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasia77']apetyt ma aż za duży, ile by mu nie dać, to jadłby i jadł , aż dna nie zobaczy:) a potem jeszcze siedzi wrzeszczy, bo tak sobie wymyslił, ze jak szczeka na całe gardło, to coś w jego kierunku poleci, więc urządza koncerty , zwłaszcza późno wieczorne , jak juz dawno po kolacji a człowiek - znaczy smaczki na horyzoncie. Najgorsze, że bardzo solidny z niego owczar i tak naprawdę ze względu na słabe łapy, powinien deczko schudnąć, tylko, ze ja nie potrafie odchudzac psów, Ci co znają moje psy, to wiedzą:diabloti: , więc następnym razem poproszę o samych chudzielców, bo zdecydowanie lepiej mi idzie "odchudzanie" w druga stronę:evil_lol:[/QUOTE] Czyli Aramis troszke jak Amonek z tym gadulstwem. Teraz wynagradza sobie czas głodu - nie dziwię sie, że nie możesz mu odmówić dodatkowej miseczki :) -
[quote name='dexterka']Wczorajsza sesja :) [URL="https://imageshack.com/i/mabc1pj"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/802/bc1p.jpg[/IMG][/URL] [URL="https://imageshack.com/i/b8uccbj"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/404/uccb.jpg[/IMG][/URL] [URL="https://imageshack.com/i/g9kv9tj"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/585/kv9t.jpg[/IMG][/URL] [URL="https://imageshack.com/i/f67u84j"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/546/7u84.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Jurandzik to taki troszkę dingo - ale ma fajnie w tej trawce :)
-
No i do kompletu Miodek - ale on po wcześniejszych ekscesach chyba sie uspokil ze swoimi atakami. Super ze Florka tak fajnie się otwiera na świat,. Marlonek ma teraz wspaniałe warunki i mając odpowiednie leki moze da radę wygrzebać się z tych wstrętnych zagrożeń. Czekamy tylko na dobre wiadomośći :)
-
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
iwna5702 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
Aramis był troszkę strzyzony z tego co wiem i ten ogonek taki został-może do lata sierść odrośnie :) -
[quote name='Kasia77']Oj co prawda to prawda :) Wczoraj w końcu udała się wyprawa i tak Ola, Natka i Bibi pojechały do weterynarza + moja siostra, bo sama umordowałabym się sama z tymi szalonymi babami :evil_lol: O tym jak sie prześwietla Olcię (rtg) nie będę pisać, bo tego sie opisać nie da. Oczywiście Ola w namordniku z którego zawsze udaje jej sie rozebrać i trzeba przyodziewać gryzącą paszcze z powrotem , rzuca się i wyrywa tak, że po zdjęciu rtg jestem umęczona jakbym przez te pare minut na stole trzymała rottweilera. Co to wyniku rtg - płuca Olka ma fatalne, czyli takie jak i miała od początku, ani lepsze ani gorsze niż na zdjęciu z wrzesnia. Nie ma konkretnych zmian typu guzy, po prostu cała tkanka płucna jest.....- jakaś tam (nie pamiętam okreslenia), w każdym razie, płuca Ola ma ochydne, ale nic nowego co by zagrażało życiu na zdjęciu nie wyszło (zdecydowałam się na rtg, bo troche mocniej zaczęła znowu kaszleć) Dostała zastrzyki w klinice, dwa do domu - papierowa torebka na zdjęciu. "Guz" który miała z tyłu nad łapą, znacznie sie zmniejszył i zmiękł, weterynarka nakłuła go żeby sprawdzić co jest w środku a w środku pusto - żadnego płynu w tym nie ma. Coś mówiła o tkankach....,ale musiałabym to wszystko nagrywać, żeby spamiętać szczegóły, póki co zostawiamy Olke w spokoju . Natka - usg bez zmian, krew pobrana, wyniki nie najgorsze, nie ma powodów do paniki, chociaz myślałam, ze może znajdzie sie w nich odpowiedź na pytanie, dlaczego Natka ciągle sie trzęsie jakby jej było zimno(podejrzewaliśmy tarczyce, ale jest ok). Tradycyjnie podłogi przez babcie zabrudzone - Olka zadbała o zasikanie, Natka o kupę w najgorszym wydaniu...:razz: Natka nie tak jak Ola, bo Oli nikt nie przebije, ale tez kłapała zębami, za to Bibi jak prawdziwa dama.... - ciąg dalszy na wątku Bibi.... A to nieco z "innej beczki" - Ola i Flora [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/618/090e1e1d19c43f31med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/621/9ea97349475aa025med.jpg[/IMG][/URL] - dumna jestem z Florci, zajadała sie kością jak każdy "normalny" pies, bez paniki, obgryzała sobie ją w najlepsze. Długa i bardzo żmudna praca nad Florą przyniosła w ostatnim czasie malusi postęp - kiedy podchodzę zmienić mokre koce, to Flora nie ucieka przede mną na oślep, byle jak najdalej ,tylko schodzi z zasikanego legowiska, przemieszcza się na wolne leżące kawałeczek dalej i czeka aż posprzątam u niej a jak juz pozbieram te zasikańce i wychodze, to ona wraca na swoje suche i czyste kocyki - ten maleńki postęp, który zrobiła, ta delikatna nić zaufania jaka się w stosunku do mnie baaaardzo słabiutko zawiązała w jej głowie, to moja wielka satysfakcja, że cały ten czas poświęcony na pokazywanie Florze, że nie jestem taka najgorsza, nie poszedł na marne Niezmiennie przeraża mnie stan jej łap, ona chyba w ogóle nie ma w nich czucia, zasypuje jej pudrem miejsce, które ciągle zdziera kiedy się przemieszcza i widze po jej reakcjach, że tych łap praktycznie nie ma, ich stan jest straszny, to jest pies, który nadaje się właściwie wyłącznie na wózek, co w jej stanie psychicznym nie wchodzi w ogóle w gre.[/QUOTE] Kasiu - jak czytam to wszystko to po prostu ciesze sie strasznie ze psiaki, które nie mialy szans na nic maja swój szczęśliwy dom, maja swoja Panią, która dba o nie i nie tylko o pełna michę - co jest sprawą bardzo ważna oczywiście :) ale też dba o ich zdrowie, socjalizacje , o ich dobre samopoczucie . jest z nimi w kazdej potrzebie.:Rose:
-
za TM :) Stary ONek-czy wola życia wygra ze zniszczonym organizmem?
iwna5702 replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
Kochany psiulek - wygrzebał się z dołka i teraz tylko do przodu po zdrowie i zycie :) -
[quote name='Kasia77']U nas bez zmian, przetrwaliśmy najgorsze mrozy i mam nadzieję, już więcej takich nie będzie. Kacper był w ostatnim czasie mniej wyraźny, kilka razy zasałam go idąc do domku, zawodzącego na całe gardło bez powodu, uspokajał sie dopiero jak słyszał głos, dlatego zabrałam go na jakis czas do domu i sobie mieszka. Wynoszony na ostatnie siku po 24ej , potrafi wytrzymać do rana, co znacznie ułatwia Nam życie [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/594/ba1f5d403ec4be6fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/594/449662c5e5a48319med.jpg[/IMG][/URL] Jest niekłopotliwy, większość czasu przesypia, kiedy się budzi , to wynoszę na dwór na siusiu, kiedy nie śpi a jest mu "za cicho" , zaczyna ujadać, wtedy zabieram psa między głosy, tak jak wczoraj, kiedy przygotowywała sie kolacja- Kacper asystował przy obieraniu skrzydełek razem z największymi żebrakami, było głośno, czasem coś spadło pod nos, więc było psu dobrze:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/596/09b40bb9890e5cd5med.jpg[/IMG][/URL] Potem rozdawały sie miski - [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/594/b2fe47074fa5b4acmed.jpg[/IMG][/URL] psy "kuchenne" dostają jako pierwsze, potem wycofujemy się w kierunku korytarza, gdzie jedzą -Borys, Gaja i Jazgotek , swoją podróż miski kończą w pokoju, gdzie niecierpliwie czeka na nie Misia i Zuzia Pollyg, jak trzyma się skręteczka?, widziałam ją przy ostatniej wizycie, śliczna sunia. W tej klatce razem z nią, było sporo takich fajnych maluchów, takie kudłaczki skołtunione, w tym coś z rodzaju pudelkowatego, no i Simona z klatki Tadzia - zapamiętało mi się kilka psów[/QUOTE] Ale wypasik - niezłe garnuszki trzeba szykować codziennie :(
-
[quote name='agusiazet']Iwna5702!!! Podesłałaś mi konto dla Bibi z prośbą p przelanie 120 zł, ale prosiłaś o pomoc dla Florki. Ja pieniążki przelałam, ale teraz nie zgadzają mi się imiona piesków. Czy to ten sam piesek, czy inny. Proszę o wyjaśnienie! Jak najszybsze, bo pieniążki już poszły!!![/QUOTE] Dziękuje za przelanie piniażków pomocowych. U Kasi przebywaja tylko psie staruszki, które przyjeżdżają tu na dozycie. W sumie to każdy z nich potrzebuje wsparcia. Bedą po kolei badane, diagnozowane i leczone. Jeśli zostały przelane już pieniązki dla Bibi, bardzo proszę, żeby tak zostało. Sunie są u Kasi od niedawna i po kolei będą diagnozowane i w razie potrzeby leczone. W tej chwili u Kasi sa sunie; Bibi, Zoja, Florka, Natka i Olcia Jeśli poszły środki na Bibi będą one spożytkowane na tą sunię. :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247198-Nareszcie-wolne-i-zadbane-staruszki-u-Kasi-zbieraja-na-lepsze-zycie/page8[/url]
-
Dziękuję Milagros - jakoś trudno mi się zebrać - noga nawalona - chodzę zabandazowana do pracy - potem jak wrócę nie wiem jak sie ułożyć zeby nie bolało - dlatego teraz trochę przerwa z nadawaniem u mnie - ale juz powolutku czuję poprawę . W niedzielę trochę się powyleguję i w przyszłym tygodniu mam nadzieję że już będę dobra :)