Jump to content
Dogomania

iwna5702

Members
  • Posts

    8556
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwna5702

  1. Dzięki Kasiu, na nszym wątku wspiera Kazanka Pani Dorota i to specjalnie dla niej fotki naszego potulnego wilczurka.:) Zreszta wszyscy inni pewnie tez chetnie go zobaczą :) [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/8973/y0h7.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/1985/52cp.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/715/f6qp.jpg[/IMG] Dzeki/Kazan nie lubi jak sie mu robi zdjęcia - jak tylko widzi aparat zaraz wykonuje jakis unik :)
  2. [quote name='dziuniek']Ja niestety mam takie same odczucia, a szczególnie Wojtyszki i inne tego typu schrony nie dają mi spokoju, ile psów zamarznie tej zimy i umrze z niedożywienia i chorób! Życie ostatnio mnie tak dołuje, że pozostaje mi tylko przyroda (a w Warszawie to i tak nie taka, o jakiej marzę) i zwierzęta. Cóz ja bym zrobiła, gdybym w nocy nie miała na łóżku co najmniej czterech kotów, gdyby rano Bursztynek nie wskoczył mi na łóżko przytulić się, nie obudziłby mnie Szafirek swoimi wilczymi wyciami do wschodzącego słońca, nie wyskoczył jak zajączek Karmelek z koszyczka (mimo kręgosłupa i rzepek w rozsypce), Marcus nie przyniósł kapci, Dropek nie drapał w drzwi od pokoju córki (bo śpi u niej)????? A te wszystkie psoty tylko rozweselają życie i dają do niego dystans. Dla niektórych ludzi nieskazitelna kanapa i wymuskany ogródek stanowią sens życia, ja wolę MOJE ZWIERZAKI[/QUOTE] Podpisuje sie pod tym, czysta kanapa to nie moja bajka - tez zdecydwanie wole swoje zwierzaki - chociaz jesli pominiemy okresy zrzucania futerka to kanapa bywa nawet czysta poza tym stosuję jak zapewne wiekszosc z nas , pokrowce, kapy .kocyki :) i da sie z tym zyc, a mim to moja mama pedantycznie nastawiona do zycia kiedy przychodzi do mnie nie moze oprzec sie komentarzom typu - ale u Ciebie nieporządek!!!
  3. Śliczny, śliczny - ale niestety jest to zapowiedz zimy i obrzydliwych mrozów - cierpienia psiaków w schroniskwych budach. Od czasu kiedy zaczelam chodzić do schroniska na spacery z psami najlepiej lubie niezbyt sloneczna, niezbyt zimna, niezbyt deszczowa pogode:) Dziuniek - nie wiem, czy taki mbyl Twoj zamysl - ale ostatnie opisy zachowan Twoich pdopiecznych doprwadzily ,mine do ataku smiechu. Podejrzewam, ze na co dzien nie jest to do końca tak zabawne.:)
  4. [quote name='iwna5702']Czy macie juz pomysl jakiegos rozwiazania? Sorry za to pytanie ale ten dlug u weta juz dosc starawy jest i troche krzywo patrza na nasza Kasie jak sie pojawia w przychodni.:)[/QUOTE] Mowisz i masz :)- dziękujemy bardzo za pomoc!!! ( do wplaty dla Skarpety bedzie 35,10 zl w ciagu 6 tygodni)
  5. Bardzo, bardzo dziekujemy Skarpecie Owczarkowej za pomoc. :) Od udzielonej kwoty pomocy 15% jej wartosci trzeba wplacic na konto Skarpety Owczarkowej w ciągu max. 6 tygodni od dnia przekazania wsparcia
  6. Tez mam pytanie od Pana,ktory 2 lata temu wziąl od nas wilczura - piesio sie postarzal i ma klpoty ze stawami jak to u ONkow, pytal mnie co mozna stosowac = poki co chodzi z psem na zastrzyki
  7. Bazarek u Beaty juz sie sprzedał zanim zdazylam go podniesc :) Moj bazarek juz zamkniety - ale bedziemy znowu cos sprzedawac :)
  8. Smutne strasznie to wszystko - takie fajne psiaki. Nie oplaca sie gminie - za duzy klopot:(
  9. [quote name='DONnka']Nie martwcie się :) Coś wymyślimy, żebyśmy mogli jakoś opłacić ten Trocoxil dla Cezarka :)[/QUOTE] Czy macie juz pomysl jakiegos rozwiazania? Sorry za to pytanie ale ten dlug u weta juz dosc starawy jest i troche krzywo patrza na nasza Kasie jak sie pojawia w przychodni.:)
  10. Dziekuje bardzo za blyskawiczna odpowiedz :)
  11. Moj wywiad wykazal, ze pinczerka malutka i jamnisia sa wprawdzie w schronisku - ale rezyduja na pokojach dyrekcji gdzie maja cieplo i spacerki przynajmniej dwa jesli nie trzy razy dzinnie. Do suni z geriatrii nie udalo mi sie doleciec:( Mam w planach wziąc z jeden dzien urlopu(moze po swiecie) zeby zajrzec na dluzej do geriatrii. Sa tam dwa wilczki i labradoropodobna sunia w koszmarnym stanie. próbowalam zrobic z mini spacerek bo ledwo chodza.Teraz w schronisku czas na spacery jest skrocony o godzine - ze wzgledu na zapadajacy szybko wieczor i z trudem daje rade wyprwadzic "swoje"psiaki, a bardzo chce zobaczyć ta sunie z geriatrii ,o ktorej napisala Kasia. Kasiu - mam prośbe może udałoby Ci się zrobić zdjęcie z Kazankiem? Dzis u Was padalo, a w Warszawie cudna pogoda ,gdyby nie żółte liście to prawie jak lato i nawet wieczory ciepłe :)
  12. Oj znowu sie nie udało z ta faktura:) napisałam do Skarpety , ze Gabinet Wet nie moze wystawic nowej faktury z prawidlowym numerem konta i czy zaakceptowaliby oswiadczenie od Weta ze na frakturze nt. taki i taki jest bledny numer konta oraz winien byc .... numer konta . Musimy poczekac ...
  13. [quote name='DONnka']Byłoby super :) Czekamy :)[/QUOTE] Przepraszam, ze tyle korespondencji ze mna w sytuacji takich tragedii - jak u Lakiego. Ale ciagle nie mozemy ze swojej strony zamknąc tematu. Kasi odmówiono wydania drugiej faktury z dobrym numerem konta - poniewaz juz jedna zostala raz wystawioona i nie moga teraz wystawic drugiej takiej samej tylko zpoprawionym kontem. Ja sie nie bardzo znam na ksiegowosci - ale moze moglybyscie wystawic u siebie tzw. note korygujaca do otrzymanej faktury - na numer konta? A może jakieś oświadczenie od weterynarza, ze pomylili numer konta w fakturze jest zle .i winno być ...? Poradżcie coś proszę :(
  14. [quote name='Kasia77']o jezuniu, biedna "Olcia" :( straszne uczucie, kiedy żyja taką krótką chwilę w normalnych warunkach, zwłaszcza te, które spędziły w schronisku bóg wie po ile lat, jak Aza... - zawsze będzie bolało, jedyne co mogę dla niej zrobić, to o niej pamiętać, tak jak o Bubie, której w ogóle nie udało sie pomóc, Buby nigdy nie odżałuje:( Co do przyjaźni i dzikości Natki i Olci - one od początku żyły sobie po prostu obok siebie, to Olka ładuje się do Natki, nigdy odwrotnie, Natce jest wszystko jedno czy jest sama czy ze stadem psów, Olcia potrzebuje opieki starszej koleżanki, szuka bezpieczeństwa mam wrażenie, uciekając przed "złym człowiekiem", bo mimo, ze jest znacznie lepiuej niz na początku, to strach i nieufnosc Olki do ludzi nie minął. Niby nie ucieka przed wyciągnietą ręką(ale trzeba wyciagać bardzo powoli i ostroznie), niby daje sie miziać po łepku, je z ręki, ale na dzień dzisiejszy, nie mam wielkich nadziei, ze Olcia będzie "normalnym" psem. Może gdyby mieszkała w domu, 24 na dobe miała przy sobie człowieka i uwagę skupioną na niej samej non stop, to otworzyłaby sie szybciej, ale u mnie to nie wykonalne, myslałam żeby ze względu na jej kruchutki stan psychiczny zabrać ją do domu, tylko, że to wiąże się z braniem na ręce i wynoszeniem na dwór, po schodach sama nie zejdzie- nie ma szans, a Olcia i branie na ręce to byłby niewyobrażalny stres Mam prośbę - przeglądałam na stronie palucha staruszki babcie i znalazłam między innymi jamniczkę o która kiedyś juz pytałam, wtedy mieszkała w biurze i nie była do adopcji tak, jak i kilka innych jamników, teraz jest na stronie, dowiedzcie się proszę co i jak, czy dalej mieszka w biurze, czy cała jest, zdrowa, będę czekać na wieści. [URL]http://www.napaluchu.waw.pl/czekam_na_ciebie/wszystkie_zwierzeta_do_adopcji/010900648[/URL] Pollyg a Klusia parówka, to Twoje cudo? ,dalej taka okragła jest?, zawsze wpada w oko jak przeglądam strone schroniska, ale jak ma nie wpadać, jak ona taka śmieszna :)[/QUOTE] Zapisalam numer - dzis jade do psiaków to się spytam o sunie - jamnisie:)
  15. Milka musialaby mieć teraz 22 lata jesli wierzyc w to, ze przyjeli ja gdy miala 16 :) takie cuda chyba jednak sie nie zdarzaja
  16. Klusia była kiedyś "moja" chyba ze to inna Klusia ?
  17. Dzięki :) żeby tylko nie padało :)
  18. Po wyjsciu ze schroniska wygladal jak strzep psa zapadniete boczki, sfilcowana, posklejana siersc - tak Kasia wie co zrobić, zeby psu bylo jak najlepiej i najzdrowiej :)
  19. Biedna Olcia- taka byla z niej sliiczna , delikatna psinka. Nie wiadomo, co sie dzieje u Natki, lata spedzone w schronisku powoduja straszne spustoszenia w orgahizmach psiaków
  20. [quote name='Kasia77']Natka niewyraźna ostatnio , nie chce wychodzić na dwór a jak wychodzi, to ścina ją na boki, czasem utknie jeszcze przed wyjsciem między legowiskami i nie jest w stanie podniesć sie sama. Po prawej stronie, na szyi (tuż nad obrożą) ma duze "rozlane" ,twarde zgrubienie, nie widać na pierwszy rzut oka bo dobrze jest schowane pod futrem, diabli wiedzą co to za cudo. Rozmawiałam z weterynarką, podziela moje obawy - bardzo brzydkie kupy (póki co opanowane),gorszy apetyt i cała gorsza Natka, - wszystko może być od wątroby, co prawda wyniki z krwi miała nie najgorsze, ale na usg wątroba wyglądała bardzo niedobrze W tej chwili "jedziemy" na tabletkach przeciwbólowych, osłonowe + probiotyki, jak tylko będziemy mogły, pojedziemy zbadać się do weterynarza. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/304/ca6c4ed1fccdeea4med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Kochane babuleńki - dzikość Olci chyba ustąpiła, skoro dała sobie założyć wdzianko:)
  21. [quote name='Kasia77']Cezar jesiennie : Cezarowi wzięłam wczoraj od weterynarza recepte na lek przeciwbólowy ludzki, zamiast trokoksilu, pokarmimy się przez jakis czas i zobaczymy jak wychodzi cenowo i czy działa. Cezar jest piekny na tych zdjeciach, odkarmiony, piekna sierść - CUDO!!!
  22. http://www.dogomania.pl/forum/threads/230056-SKARPETA-OWCZARKOWA-Dla-bezdomnych-Cywilów-Szarików-Rexów-i-Alexów/page103 Kasiu, wklejam watek Skarpety - w poście 102 jest o nas i zakupie Trocoxilu - cioteczki od ONkow potrzebuja jednak nowa fakture z prawidlowym numerem konta. Mam nadzieje, ze dasz rade to załatwić . Trszkę sie skomplikowalo ale moze ostatecznie sie uda. :)
  23. Pamiętamy o Cezarze (i tym felernym numerze konta, który uniemożliwił opłacenie faktury :roll:) Oczywiście środki, które mu przyznaliśmy nadal są do dyspozycji Będę jednak znowu potrzebowała rachunku na ten Trocoxil :roll: Dziekuje bardzo - mam nadzieje, ze uda sie dostac ta fakture ponownie zaraz napisze do Kasi. Rozmawialam dzis z Kasia i ona przypomniala, ze wartosc pierwszej dawki Trocoxilu byla drozsza niz ta druga, za ktora juz zesmy zaplacily i faktycznie przyznane przez skarpete srodki byly wieksze niz ta kwota ktora teraz podawalam (tzn. 117,-zl)
  24. No to chyba ja znowu cos pochrzanilam - tam chyba faktycznie bylo cos inaczej - jutro się odezwe bo juz pożno i musze się przekopać przez wątki - przepraszam bardzo.
  25. Chcialam napisac w związku z owczarkiem Cezarem u Kasi77 - zostało mu przyznane w ramach skarpety owczarkowej wsparcie na zakup leku trocoxil - ale jakies były niezgodności w koncie lecznicy, do której trzeba było wplacic za lek. Przyznana pomoc w zw. z tym nie została do dziś wykorzystana. Czy mogłabym jeszcze raz prosić o pomoc w oplacie leku od skarpety - jeśli tak, proszę o wplacenie na konto : [FONT=Times New Roman][SIZE=1] [FONT=Times New Roman][SIZE=1] [SIZE=2]52 1090 2763 0000 0001 1208 8713[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]BZWBK 1 O. w Słupsku[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]Przychodnia wet. Alwet[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]ul. Boya-Zelenskiego 2[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]76-200 Słupsk[/SIZE] [/SIZE][/FONT] [/SIZE][/FONT]kwoty zl 117,- - lek Trocoxil dla owczarka niemieckiego Cezara - u p. Kasi. Dziękuję i pozdrawiam
×
×
  • Create New...