Jump to content
Dogomania

iwna5702

Members
  • Posts

    8566
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwna5702

  1. Kolejny miesiąc przed nami, życie się toczy, Lunkę bolą stawy i trzeba jej podawać syropek na to , dobrze, że już nareszcie więcej słonca jest i można się powygrzewać na trawce.
  2. Ciekawe, co tam słychać u psiaczków - na razie choc słonecznie, to ciągle ziąb
  3. To fakt, Lunka jest cudną psinką i taką łągodną, spokojną - zero agresji.
  4. Matyldzia jest taka słodka - dużo zdrówka dla niej
  5. Cudna ta Kuleczka - w Wojtyszkach już dawno by jej nie było na tym świecie. Ja mam w domu starego koteczka )jednego z trzech :)) i tez już się zrobił strasznie demencyjny kręcie się czasem w kółko, stanie i zapatrzy się w dal podwijają mu się stópki - ma już takie zaburzenia neurologiczne. Jest to starszy pan ma ok 17/18 lat - wzięłam go z piwnicy, jak był malutki. To i tak cud , że kotek wzięty z dzikości tyle lat żyje . Każdy dzień jest dla nas wygraną. Zaczęliśmy wspomaganie sterydami - będzie brał zastrzyk 1 raz na tydzień.
  6. Rozmawiałam z Kasią , Lunka będzie potrzebowała syropu przeciwbólowego i badania krwi. Trzeba będzie troche popatrzyć na to, co tam u niej się dzieje - lub nie.
  7. Nadziejko, ja też Ci pieknie dziękuję za wsparcie Kasinych bid.
  8. Nareszcie dotarłam ma wątek, a tu tyle się wydarzylo. Dużo zdrowia dla suniek.
  9. Lunka to zawsze taką zafrasowaną minkę ma
  10. Aldrumko, wielkie dzięki za bazarek
  11. U mnie trudna sytuacja - stan zdrowia mojej mamy bardzo się pogorszyl. Mama jest w podeszłym wieku, ma 92 lata. Do tej pory dzielnie dawała sobie radę, ale teraz juz jest praktycznie leżąca, a jej stan wymaga całodobowej opieki
  12. I znowu przed nami pół roku ciemności i aby do wiosny. Ja może jakiś bazarek ulepię - bo trochę spory minusik sie zrobił. Kasia nie pisze nic na razie, ale wiem, ze ma trcohę pracy - więc może jak znajdzie więcej czasu to nam cos podeśle, bo zawsze fajnie się czyta o życiu zwierzaków ziwerzaków, które sobie spokojnie u niej żyją.
  13. Taka mi refleksja do głowy przychodzi, jak patrzę na nasze sunie. Ich wątek został założony od razu po ich przyjeździe, czyli prawie 3 lata temu. Lunka miała wpisane w papierach, ze ma 14,5 roku, a Kulka 17,5. Jak widać, te ich lata z papierów nijak się mają do rzeczywistości. Tak właśnie pracują Wojtyszki, postarzają celowo psy, żeby nikt się nimi nie interesował
  14. No niestety mimo upałów zbliżamy się jednak do końca lata, po dzisiejszym deszczu u nas już czuje się zapach zbliżającej się jesieni Tzn. jesień też może być piękna, ale juz dni będą coraz krótsze - i mnie jest szkoda lata
  15. Widać, że dopadł nas sezon wakacyjny, ale niestety nie tylko to Kasia z rodziną walczyła o życie Vesuvii , cudownej kocicy. Niestety mimo naprawdę wielkiej walki, nie udało się - Vesuvia odeszła :(. Może kiedyś Kasia coś więcej nam napisze..
  16. Zapraszam na mój bazarek - dla wojtyszanek u Kasi
  17. Nasze wojtyszanki już są na pierwszej stronie
  18. Cała ekipa u Kasi ma się nienajgorzej. Od casu do czasu myślę o tym, żeby wstawić na początek wątku zdjęcia naszych wojtyszkowych suń. Bo tak naprawdę to Luna i Kulka zostały przez nas zabrane z tej mordowni, ale wtedy Wojtyszki przeszukiwały internet, zeby sprawdzać, gdzie trafiają psy od nich i na wszelki wypadek ukryłyśmy je w stadku u Kasi. Co prawda była u nich iterwencja, ale tak naprawdę , to nikt nie wie , czy poza zbiórką kasy dla Pogotowia dla Zwierzat dała jakiś efekt w postaci zamknięcia tego przybytku
  19. Trochę cicho u nas. Zyć jakoś trzeba, wybuch wojny spowodował u nas wszystkich ciężki stan ducha. Kazdego dnia patrzę z nadzieją na wiadomości w Internecie - niestety nie ma tam nic, co zwiastowałoby koniec
  20. Ja chciałabym tylko potwierdzić, że psiaki u Kasi mają super opiekę . Opis życia zwierzaczków znajduje się na wątku zacytowanym powyżej i napewno może być rekomendacją dla tego miejsca .
  21. Dawno nie byłam u Kasi, nie zdążyłam poznać Amosika, ze zdjęć i z tego, co mówiła Kasia, to był przekochany pies, po latach poniewierki w Radysach dostał dar od losu i trzymał się życia, ile sił, niestety w końcu przegrał , ale na koniec życia miał wspaniale, otoczony miłością i najlepszą opieką . Z Łatką widziałam się parokrotnie, będąc u Kasi. Wtedy sunia była w najlepszych latach jej życia. To ona była szefową w domu i w stadzie. Miała swojego przyjaciela Ząbka i stanowili cudowną parkę. Niedługo pewnie znowu sie spotkają....
  22. Potwierdzam wpłatę - Jankamałpa za styczeń i luty 2022, bardzo dziękuję
  23. Dobrze, to może się odezwie
  24. Tak myślę, że rraczej się przyda
×
×
  • Create New...