Jump to content
Dogomania

iwna5702

Members
  • Posts

    8556
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwna5702

  1. U mnie trudna sytuacja - stan zdrowia mojej mamy bardzo się pogorszyl. Mama jest w podeszłym wieku, ma 92 lata. Do tej pory dzielnie dawała sobie radę, ale teraz juz jest praktycznie leżąca, a jej stan wymaga całodobowej opieki
  2. I znowu przed nami pół roku ciemności i aby do wiosny. Ja może jakiś bazarek ulepię - bo trochę spory minusik sie zrobił. Kasia nie pisze nic na razie, ale wiem, ze ma trcohę pracy - więc może jak znajdzie więcej czasu to nam cos podeśle, bo zawsze fajnie się czyta o życiu zwierzaków ziwerzaków, które sobie spokojnie u niej żyją.
  3. Taka mi refleksja do głowy przychodzi, jak patrzę na nasze sunie. Ich wątek został założony od razu po ich przyjeździe, czyli prawie 3 lata temu. Lunka miała wpisane w papierach, ze ma 14,5 roku, a Kulka 17,5. Jak widać, te ich lata z papierów nijak się mają do rzeczywistości. Tak właśnie pracują Wojtyszki, postarzają celowo psy, żeby nikt się nimi nie interesował
  4. No niestety mimo upałów zbliżamy się jednak do końca lata, po dzisiejszym deszczu u nas już czuje się zapach zbliżającej się jesieni Tzn. jesień też może być piękna, ale juz dni będą coraz krótsze - i mnie jest szkoda lata
  5. Widać, że dopadł nas sezon wakacyjny, ale niestety nie tylko to Kasia z rodziną walczyła o życie Vesuvii , cudownej kocicy. Niestety mimo naprawdę wielkiej walki, nie udało się - Vesuvia odeszła :(. Może kiedyś Kasia coś więcej nam napisze..
  6. Zapraszam na mój bazarek - dla wojtyszanek u Kasi
  7. Nasze wojtyszanki już są na pierwszej stronie
  8. Cała ekipa u Kasi ma się nienajgorzej. Od casu do czasu myślę o tym, żeby wstawić na początek wątku zdjęcia naszych wojtyszkowych suń. Bo tak naprawdę to Luna i Kulka zostały przez nas zabrane z tej mordowni, ale wtedy Wojtyszki przeszukiwały internet, zeby sprawdzać, gdzie trafiają psy od nich i na wszelki wypadek ukryłyśmy je w stadku u Kasi. Co prawda była u nich iterwencja, ale tak naprawdę , to nikt nie wie , czy poza zbiórką kasy dla Pogotowia dla Zwierzat dała jakiś efekt w postaci zamknięcia tego przybytku
  9. Trochę cicho u nas. Zyć jakoś trzeba, wybuch wojny spowodował u nas wszystkich ciężki stan ducha. Kazdego dnia patrzę z nadzieją na wiadomości w Internecie - niestety nie ma tam nic, co zwiastowałoby koniec
  10. Ja chciałabym tylko potwierdzić, że psiaki u Kasi mają super opiekę . Opis życia zwierzaczków znajduje się na wątku zacytowanym powyżej i napewno może być rekomendacją dla tego miejsca .
  11. Dawno nie byłam u Kasi, nie zdążyłam poznać Amosika, ze zdjęć i z tego, co mówiła Kasia, to był przekochany pies, po latach poniewierki w Radysach dostał dar od losu i trzymał się życia, ile sił, niestety w końcu przegrał , ale na koniec życia miał wspaniale, otoczony miłością i najlepszą opieką . Z Łatką widziałam się parokrotnie, będąc u Kasi. Wtedy sunia była w najlepszych latach jej życia. To ona była szefową w domu i w stadzie. Miała swojego przyjaciela Ząbka i stanowili cudowną parkę. Niedługo pewnie znowu sie spotkają....
  12. Potwierdzam wpłatę - Jankamałpa za styczeń i luty 2022, bardzo dziękuję
  13. Dobrze, to może się odezwie
  14. Tak myślę, że rraczej się przyda
  15. Powoli kończą się święta i wracamy do normalności. Kasiu daj znać, czy pokazał się ten wędrowny kotek.
  16. Jaka szkoda, teraz akurat takie silne mrozy, może jednak wróci niestety już dawno to było
  17. Tzn, Wiecie o co mi chodzi, chodzi o tym ludzi, którym ani nauka w szkole nie pomoże ani chodzenie do kościoła nie wytworzy w nich zadnych wyższych uczuć:(
  18. Nareszcie i ja się doczłapałam, tego wszystkiego nie da się pojąć i uregulować w żaden sposób. Jak my wszystkie wiemy, za takie źle traktowanie zwierząt należałoby nałożyć wysokie kary pieniężne bo pieniądz to jedyna rzecz, która przemawia do tych tępych łbów, ale niestety brakuje przepisów ma ten temat i ja chyba już nie doczekam zmian na lepsze w tym zakresie. Nie ma co liczyć na zmianę mentalności, bo jak widać cywilizacja jest, ale te grajdoły jakoś omija
  19. Cudny widok, nóżki Łacicy rządzą
  20. Jak ostatnio rozmawiałam z Kasią to było ciężko najbardziej z Amosem, któty ostatnio z trudem sie podnosił i miał kłopoty z chodzeniem, zobaczymy, moze Kasia coś naapisze.
  21. Myślę, że jest to bardzo indywidualna sprawa i pewnie ile osób nas tu jest , każdy odejście swojego zwierzaka po swojemu przeżywa .
  22. Limonko, tez sobie pomyślałam, że te opuszczone grobki, nie zawsze muszą świadczyć o zapomnieniu, może też tak być, że i ich opiekunów juz nie ma na świecie :(. Jesień to zawsze taki czas chyba dla nas wszystkich nostalgiczno depresyjny.
  23. Wczoraj czytałam w internecie o psach w Albanii, zreszta podobnie jest w Turcji. Tam starają się te bezdomne, przynamniej w miastach szczepić i sterylizowac, puszczają je potem wolno z kolczykiem w uchu. Jest to jakies wyjscie, te zwierzaki sa przynajmniej wolne, gorzej z zapewnieniem zywnosci. Tu albo dostana cos od turystow, albo szukaja po smietnikach. To wszystko wina rządzących, w kazdym z tych krajów, gdzie jest taka wielka bezdomnosc zwierzat, ze nie potrafia , a raczej nie chca sobie z tym poradzić, ciagle dla nich ten temat nie istnieje
×
×
  • Create New...