Mam wyrzuty sumienia co do Rózi, bo w sumie ja tak trochę naciskałam, żeby jej pomóc .
Niestety okazało się, że jest to bardzo trudny pies :(, a Kasia chciała wziąć jakiegoś starszego pieska, który długo siedzi w schronisku i któremu mogłaby dać dom, żeby poznał inne życie niż schroniskowe kraty.
Dla Rózi wyjście ze schroniska nie dało jej poczucia odzyskania wolności, cały czas żyje podszyta strachem