-
Posts
8556 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by iwna5702
-
No i znowu dopada mnie jesienna deprecha, jak pomyślę, ze przed nami pól roku ciemności i chłodów. Od czasu do czasu patrzę na fb i tylko dobijają mnie posty o psiakach, które siedzą w mordowniach bez wolontariatu. Jeszcze przy słonecznej pogodzie, to jakoś da się to znieść, ale teraz czy zimą ? Siedzę i myślę, co one mają za życie, podłe żarcie i cztery ściany oszcz..go boksu - czy dożyję czasów, kiedy takich miejsc wreszcie nie będzie !!!
-
U mnie od środy do dziś 3 dni zostały wyrwane z życiorysu, bylam na wyjezdzie firmowym. Ciesze sie ze juz jestem w domu, musialam szukac opieki zastępczej dla moich futrzaków, które jak tylko mnie zobaczyly po powrocie, nie odstepuja mnie na krok :). na razie wiecej nie napiszę, bo jestem zmeczona podróżą i zaraz ide spać. Nie ma to jak w domu
-
Ma 10 lat, choć nie wygląda. W paszczy brak przednich ząbków pomiędzy kłami, ale kły jeszcze na miejscu
-
Czyszcząc wczoraj nadmiar poczty w moim mailu, natknęłam się na filmiki z moją ukochana, nieżyjącą Sonieczką. Filmik jest sprzed dwóch lat, kiedy to byłyśmy weekendowo u Kasi. Tak mi brakuje mojej suni Niestety, nie umiem tu załączyć tego filmu. U mnie jest on umieszczony w mojej poczcie mailowej gmail, ale nie w załącznikach, tylko na dysku. Ma chyba zbyt dużą wagę, żeby go gdzieś przesłać.
-
Wygląda na to, ze na razie sytuacja opanowana . Miałam przedstawić Wam mojego Paluszaka. Poldek jest maluchem. Na jednym ze zdjęć widać, ze jest mniejszy nawet od jednego moich kotów
-
Matko Kasiu, oddział geriatryczno-szpialny. Najgorsza w tym wszystkim, to waga Farelki, Ty jesteś taka drobna ,niewiele cięższa od niej :(. Kulka juz trzy lata temu miała wpisane chyba 19ście lat w swoich papierach adopcyjnych. Pewnie tyle nie miała, ale napewno jest juz stareńka.
-
A u mnie na pokładzie malutki paluszak, mial być na tymczas, ale juz zostanie 5 kg wagi, prawie 10 lat na karku, taki pinczerkowaty. Niby starszy, ale b. energiczny Nistety ma lek separacyjny, chce sforsowac drzwi, jak wyjdę, juz mi polowe obicia zerwał
-
Bardzo, bardzo dziękuję, wpłaty są dobrowolne i wiadomo, że zależą od aktualnych możliwości Darczyńców. Dobrze, że są ludzie którzy nas wspomagają. Dzięki Wam łatwiej pomagać zwierzaczkom.
-
Zaglądam do zwierzaczków-cudne te zdjęcia :)
-
Zapraszam do mnie :) na bazarek z letnimi ciuszkami :)
-
Najbardziej przykre jest to, ze sunieczka miała niezłe wszystkie wyniki bdań, walczłyśmy tylko z dosc nieciekawą infekcja skórną i to podejrzewam, ze rozłożyło temat bo lekarz skupił sią na tej infekcji, a nie nie na całoksztłcie, a być może, że coś podstępnie się u niej rozsiewało. Nie ma suni, pozostał wielki smutek.
-
Tak, to jest jedyne, co daje pocieszenie .
-
Kasia umie tak ładnie pisać, że wszystko czyta się jak najlepszą książkę. Mnie trochę nie było . Po powrocie z tygodniowego wyjazdu musiałam się zająć moją sunią, która z dnia na dzień była w coraz gorszym stanie. Niestety moje wysiłki zdały się na nic. Pusia odeszłą nad ranem w niedzielę po makabrycznie upalnej nocy. Jestem załamana, bo bardzo ją pokochalam. Ssunieczka była naprawdę wspaniałym psem, cicha spokojna, nie wadząca nikomu :(. Miała zimą operowane obydwie listwy mleczne zajęte guzami, histopatologia potwierdziła wysoką złośliwość tych guzów. Przeżyłyśmy razem tylko pół roku . Mimo złych rokowań miałam nadzieje, że uda jej się dłużej pożyć. Niestety :(
-
:( jest w najlepszych rękach
-
Kasiu - zawsze uważałam, że masz talent do takich prac , tzn. zarowno związanych z urządzaniem i dekorowaniem mieszkania, jak i do takich konserwacyjno-renowacyjnych :) Czekamy na efekt końcowy
-
Czarne jest piękne - Kasiu przy takiej chorobie Amosek wygląda i trzyma się super
-
Łatka jest naprawdę śliczną sunieczką
-
Czy już wiadomo, co wykazał rezonans ?
-
Kochane starowinki i koty cudne :), ale udręka z Łatką nie do pozazdroszczenia. A Kuleczka wg dokumentów ze schronu to chyba miałaby mieć 21 lat, czy to możliwe? Natomiast z kamerkami u psów super sprawa. :)
-
Poniekąd - ale generalnie ze schoniska w Grudziądzu . Ponieważ jest dość leciwa i wymaga może bardziej indywidualnego podejścia :) dogadałyśmy się z Kasią, że ja ją przejmę :)
-
Troszkę cicho na wątku, ja miałam trochę zajęcia z sunią , o której wcześniej pisałam, a która do mnie przybyła zimą. Sunia ma na imię Pusia. To imię przywiozła ze sobą :). Drugą listwę już też ma ciachniętą, mamy to za sobą , a wczoraj były czyszczone zęby i jeden trzeba było usunąć , ale generalnie jak na jej 14 lat - to ma niezła formę. U Kasi stadko ma się bez większych zmian. Wszyscy czekamy na prawdziwą wiosnę - żeby słonko nie tylko świeciło , ale i grzało.
-
Wrocil do swojego opiekuna ,z tego co wiem.
-
A co będzie, jak następnym razem nikt go nie złapie z drogi :(.? Jednak, jak będą zawzięci, to mogą się awanturować.
-
Kasiu - niektóre bidoki mają szczęście, ze jedziesz tą samą droga, którą one biegna bez celu na zatracenie :(
-
Coś mi się zdublowało