Brezyl
Members-
Posts
1621 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Brezyl
-
W 1988 r. urodził sie pierwszy miot mieszańców pudla z labladorem, od którego rozpoczęła sie praca hodowlana nad nową rasą. http://pl.wikipedia.org/wiki/Labradoodle
-
[FONT=Tahoma]Mówisz poważnie, czy sie wygłupiasz ? Co to znaczy przypadkowo ? Pilnujesz suki, to nie zdarzają Ci się takie wpadki. Mam 30 lat psy i żaden, nigdy nie pokrył nic przypadkowo. Nie potrafisz przypilnować suki to ją wysterylizuj. [/FONT]
-
[quote name='KrzysiekM']Mi się wydaje, że największym problem z niechcianymi psami jest taki, że kupują je ludzie z miast. [/QUOTE] Zapewniam Cię, że wiele psów wałęsających sie po mieście , ma o niebo lepiej niż wiejskie burki nigdy w zyciu nie spuszczane z łańcucha i karmione zlewkami, które nie nadają się dla świń. Tak naprawdę to tam psy przeżywaja prawdziwa gehennę. A co ma wielkość mieszkania do wielkości psa ? Akurat dog niemiecki czy chart w kawalerce robi mniej zamieszania niż mały terrier. A schroniska-mordownie usytuowane są własnie w gminach wiejskich, nie w dużych miastach.
-
[quote name='mat33'] Rasa nie powstała jak myśli wiele osób po prostu z krzyżówki pudla i labradora tylko z przemyślanych krzyżówek wioelu ras. Założeniem miało byc otrzymanie inteligentnego psa rodzinnego, na dodatek ładnego i to się udało. Zadaniem było uzyskanie psa dla alergików, które sie nie udało. Wystarczy przejrzeć "standart rasy", aby stwierdzić jak niewyrównana jest ta krzyżówka (akurat dodanie następnych 4 ras do pudla i labka, w tym terriera ???? nie wygląda na szczególnie przemyślane). http://www.australianlabradoodleclub.us/information_links/AL_Breed_Standard.html Kolory od sasa do lasa, różna struktura włosa, 3 wielkości - a piękny wygląd ? w kazdym polskim schronisku znajdziesz cos w tym typie - czołowe hodowle: http://www.nutmeg-labradoodles.com/breeding.html , http://manorlakelabradoodles.com/our-labradoodle-girls , http://www.logcabinlabradoodles.com/c-5-our-breeders.aspx , http://www.whisperingwindslabradoodles.com/Our%20Girls.htm Jesli komuś zależy na tej "rasie" to radzę sie rozejrzeć się po schroniskach w Wielkiej Brytanii (mniejsze koszty transportu, niz ze Stanów czy Australii), swego czasu wytwory hodowców tej "rasy" dosłownie je zalały, zresztą wystarczy wrzucic do googla "labradoodle rescue" i mozna zobaczyć gdzie wylądowały te kochające rodziny z dziećmi psy, kupione właśnie dzięki zabiegom marketingowym i odpowiedniemu nagłośnieniu rasy.
-
Może coś Ci sie przyda: [URL="http://blackbeltdogtraining.com/articles_dogtraining/kennelsyndrome.pdf"][FONT=Calibri][SIZE=3]http://blackbeltdogtraining.com/articles_dogtraining/kennelsyndrome.pdf[/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://www.caradobe.com/volhardart.pdf"][FONT=Calibri][SIZE=3]http://www.caradobe.com/volhardart.pdf[/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Calibri][SIZE=3]artykuł nie o kennelówce, ale może znajdziesz coś w literaturze [/SIZE][/FONT][URL="http://www.pawsoflife.org/pdf/Library%20articles/diedrerich.pdf"][FONT=Calibri][SIZE=3]http://www.pawsoflife.org/pdf/Library%20articles/diedrerich.pdf[/SIZE][/FONT][/URL]
-
[quote name='Vini.']Tyle, że oni nie chcą żadnego behawiorysty, nie mają po prostu na to pieniędzy :([/QUOTE] Ale do tego nie jest potrzebny behawiorysta, można poprosić jakiegoś szkoleniowca, wolontariusza ze schroniska z dużym doświadczeniem. Może ktoś z dogo z dużym doświadczeniem, kto mieszka w Waszym mieście mógłby pomóc. Sprawa wygląda dość poważnie, a pogryzienie kogoś jest chyba tylko kwestią czasu.
-
[quote name='Vini.']nikt nie potrafi pomóc? :([/QUOTE] Vini, takich rzeczy nie robi się przez internet. Osoba znająca się na rzeczy powinna na własne oczy zobaczyć te agresywne zachowania. Może się okazać że pies atakuje z powodu panicznego strachu lub jest typem dominanta. Trzeba zobaczyć jakie interakcje zachodzą pomiędzy domownikami i psem, może to tylko kłopot z błędnym odbiorem wzajemnych sygnałów, może być jakiś problem psychiczny z psem. Ale to są za poważne rzeczy, aby się w nie bawić przez internet nie widząc nawet na oczy sygnałów wysyłanych przez psa podczas ataku.
-
[quote name='Kika9004'] 1. Część C, czyli próby obrończe – myślę że z tym nie będzie większego problemu, gdyż elementy ćwiczymy już teraz, tylko niestety borykamy się z brakiem pozoranta, którym teraz jestem ja :). Pracuję z nią sama. 2. Część B, czyli posłuszeństwo – i tu zaczynają się schody, gdyż ja totalnie nie wiem jak mam zabrać się za to szkolenie. Nigdy nie byłam w tym dobra i żaden z moich psiurów nie jest dobry w te klocki :( Boję się że sobie nie poradzę, a szkoły dla psów w okolicy ni widu, ni słychu. 3. Część A, czyli praca węchowa – i tu totalna klapa, gdyż sucz jakoś do tego nie pała. Nie wiem, czy jest jakaś szansa by ją tego nauczyć :( Dałabym radę sama? Więc tak: jak uważacie, mam sobie głowę zawracać tym sportem i coś próbować, czy zostawić sucz w spokoju :( [/QUOTE] Aby przejść do obrony pies musi mieć opanowane w wysokim stopniu posłuszeństwo. Nie za bardzo rozumiem co to są elementy obrończe w Twoim wykonaniu. Jeżeli nie umiesz psa nauczyć podstaw posłuszeństwa i podsaw tropienia to jak możesz brać się za obronę ? Oczywiscie powinnaś sobie pozawracać głowę szkoleniem psa, ale rozpocznij od obi czy PT. Do egzaminu, czy startu w zawodachw 0 czy 1, przygotowac psa potrafi niemal każdy. Jeżeli natomiast pies jest mieszańcem kaukaza to bawienie się w obronę, przy tak małej wiedzy jest bardzo głupim pomysłem.
-
[quote name='Azawakh']... i co najgorsze nic z tym nie da się w polskich realiach [COLOR=red]gdyż poza mną i Tobą[/COLOR] nikomu na tym nie zależy...[/QUOTE] No i dobrze mamy dwóch sprawiedliwych, świetne pomysły z księgami wstępnymi dla użytkowych dobermanów, itp. ras. Zakładajce sobie co chcecie, ale skoro te psy z ZKwP do niczego sie nie nadają, to po co Wam współpraca ze związkiem. Trochę brak w tym logiki. No i pytanie do KrzyskaM. Mógłbys się ujawnić i przedstawic swoje dokonania szkoleniowe, oczywiście chodzi mi o zajęte miejsca na zawodach. Bo skoro chcesz zająć się użytkami to chyba masz pojęcie o szkoleniu na trochę wyższym poziomie. Chyba, że to "hodowcy" niepotrzebne.
-
[quote name='ulvhedinn'] Niestety to nie przypadek, że legendarny Barry zginął (!) w wieku 17 lat, a dzisiejsze bernardyny dożywają 10, w porywach 12 lat... :( [/QUOTE] No cóż, trzeba jednak przypomnieć że barry ważył zaledwie 38 kg i żył w czasach gdy do rasy nie dodano krwi molosów: w typie dużego psa pirenejskiego, nowofundlandów, a następnie zmieszano te okazy z mastiffami angielskimi i tybetańskimi. A ogólnie u psów to najmniejsze i średniej wielkości żyją najdłużej, duże krócej, a olbrzymy najkrócej (oczywiście statystycznie). Ja polecam jednak zamiast idiotyzmów z kolorowych gazetek, pisanym przez ludzi kompletnie nie orientujących się w tematyce najnowsze badania przeprowadzone przez fachowców - mimo, że w jednym i w drugim przypadku autorzy dochodzą do podobnych wniosków, ale forum poświęcone kynologii do jakiegoś poziomu merytorycznej dyskusji zobowiązuje. [URL]http://breedinginquiry.files.wordpress.com/2010/01/final-dog-inquiry-120110.pdf[/URL]
-
Problemem nie jest sam kaukaz, jako rasa ale błędy jakie popełniono przy jego socjalizacji. Zachowanie kaukaza wobec obcych ludzi i psów przy pilnowaniu terenu typowe, ale juz przy własnych kotach nie (zarówno mój jak i znane mi kaukazy, były w stosunku do kotów aż nadopiekuńcze). Także zachowanie jej poza swoim terenem bardzo typowe dla rasy, kaukaz to typowy teretorialista. Jeżeli jako szczeniak i młody pies był nie przyzwyczajony do spacerów, do poznawania nowych rzeczy, zabaw z obcymi psami, bo będzie się zachowywał jak ta suka bardzo bojaźliwie, albo odwrotnie będzie nadmiernie agresywny i będzie atakował kazdą rzecz którą uzna za zgrożenie ( w tym wypadku wolę już zachowanie prezentowane przez tę sukę, dopóki nie przekroczy się pewnego progu ona nie zaatakuje ). Co zrobiłabym ja, aby pies zaakceptował szczeniaka, zaczęłabym już teraz wychodzić z nią na spacery, tak aby jak najbardziej oswoiła się z Tobą, podporządkowała, troszkę z nia popracować (z 6 letnim psem mozna naprawdę jeszcze dużo zrobić). Pierwsze spotkania psa z szczeniakiem organizować poza jej terytorium (pamiętaj jednak, ze terytorium u kaukaza to często 800-1000 m dookoła właściwego terenu - warto więc spotkania organizować daleko od domu i za każdym razem w trochę innym miejscu). Pierwsze spotkanie dopiero po paru dniach od przywiezenia małego do domu, tak aby szczenię przesiąkneło znajomym dla suki zapachem domu i Waszym i odwrotnie aby suka przyzwyczaiła sie poprzez Was do zapachu małego - kaukazy mają rewelacyjny węch). Oczywiście mały to samiec, bo z suką na Waszym miejscu bym nie zaryzykowała. Oczywiście sprawa jest jeszcze do przemyślenia, tak jak pisali poprzednicy, ryzyko jest duże, a wy nie macie doświadczenia. Jeżeli jednak się zdecydujecie to musicie jak najwcześniej pokazać jej psa (szczeniak szybko rośnie i za parę tygodni będzie dla niej wprost napastliwy) i uświadomić, że jest on częścią stada, którą ona ma się opiekować, a nie atakować. To plus wspólne spacery powinno zadziałać (na spacerach uważać, gdyż suka może dość mocno bronić małego przed obcymi psami i ludźmi).
-
[quote name='sleepingbyday']brezyl, czy oprócz krytyki (zapewne uzasadnionej, ale co z tego, skoro nie piszesz, co i dlaczego zrobili źle???) umiesz/możesz/chcesz pomóc w temacie czy tylko z wyżyn swojej wiedzy będziesz prychać, że ludzie sa głupi? miałam podejrzenia, że sie nie znają i błąd popełnili, choć w sumie nie wiem, dlaczego, i nie wiem, co dalej, bo uzyskałam jedynie kpiący komentarz. brawo![/QUOTE] Mhhh, oczywiście postaram sie rozejrzeć i dać jakiś namiar, ale fachowcy wyleja na ich głowy kubeł zimnej wody. Ale muszę Ci też wytłumaczyć skąd tylko jeden, mój ironiczny komentarz. Post który napisałaś w piśmie motoryzacyjnym brzmiałby mniej więcej tak: :moi najomi kupili zdezelowanego Fiata 125p i chcą uczestniczyć w rajdach samochodowych. Możecie dać namiary na dobrego mechanika, który sprawdzi co da sie zrobić, aby uplasować się w połowie stawki. Dobra, nie będę się znecać : 1) czy chodzi o Warszawę - próbowali tu: [URL]http://www.dogoterapia.net/[/URL] , w kwietniu maju będa testy predyspozycji [URL]http://www.dogoterapia.net/kursy.html[/URL] i kursy 2) rasa psa, nazwa hodowli, 3) poziom socjalizacji psa, 4) poziom znajomości podstawowych komend, 5) opisz mniej więcej, więź emocjinalną między psem i dzieckiem, od strony dziecka (bo autyzm autyzmowi nierówny) i psa. Jak chcesz możesz tu, możesz na PW. Choć lepiej tu moze trafi się ktoś z jakiejś fundacji, która się zajmuje szkoleniem w tym kierunku.
-
[quote name='sleepingbyday']no więc ten pies ma jakies 4-5 miesięcy, jeszcze nie szkolony w żaden sposób. chyba nie tą kolejnośc wykonali, ale w sumie nie wiem. [/QUOTE] No takie rzeczy to tylko w ERZE. Szanse, że pies będzie sie nadawał do dogoterapi oscylują w ganicach paru procent. A niepowaźne podejście właścicieli psa do tematy raczej nie gwarantuje szczęśliwego zakończenia tej historii. Należy mieć nadzieję, że pies będzie bardziej myślący niz jego nabywcy i stanie się dla dziecka wspaniałym kompanem do zabaw i przyjacielem. Tego życzę.
-
[quote name='Azawakh']... bo PKPR się na tyle rozwinął, że jego sędziowie jeżdżą o oceniac psy na zagraniczne wystawy ... http://konferencja.pkpr.pl/indexpl.htm No cóż pozostaje mieć nadzieję, że Ci sędziowie prezentują wyższy poziom niż behawioryści i treserzy wyedukowani na kursach korespondencyjnych oraz fizjoterapeuci z wiedzą aż po 9 zjazdach http://zoopsychologia.pl/
-
[quote name='cocker'] zdania ci nie zabiorę, ale nie pozwolę, żeby traktowano mnie jak szmatę. Gdybym miała wziąść psa 'pod igłę' to dawno już bym to zrobiła, a pozatym nie pytała się o pomoc, tyklko jak te buraki "załatwiła sprawę od razu". Wiec jeśli ktoś jeszcze ma coś do mnie, to niech mówi, ale ja wiem kim jestem, i to mi wystarczy. Krytyka to jedno ale szmacenie to zupełnie inna sprawa. Jeżeli pies dominuje to co mu trzeba pokazać? że kto jest jego panem- matką żywicielem? kto nie zrobi mu krzywdy? kogo nie można tarmosić i gryźć? A kto tu powiedział, że to było na blogu Zofii? Powiedziałam tylko że jest pomocny i ciekawy, i swoje intencje uściśliłam po przecinku.[/QUOTE] Jaka dominacja ? Normalny szczeniak, który niestety trafił w nieodpowiednie ręce. Ty nie masz problemu z psem, masz problem ze sobą. Nie wyobrażam sobie jak mozna zamknąć tak małego psiaka samego w łazience na całą noc. Obawiam się, że przepowiednie kajro2 się spełnią i za pewien czas, ktoś będzie musiał włożyć wiele pracy aby to zwierzę zsocjalizować i przywrócic mu wiarę w człowieka. Widzę , że jednak powoli zaczynasz tworzyć więź. Może zamiast zamykać go w łazience zainwestujesz w klatkę, choć mój od początku spał ze mna w pokoju i ani razu nie zesiusiał się poza gazety pozostawione w tym celu. I bardzo szybko zaczął się załatwiać na dworze ( a też przybył do naszego domu zimą). Trzymanie go zamknietego w łazience przedłuży tylko niepotrzebie okres załatwiania sie psa w domu, bo nie widzisz, że mu się chce i nie możesz szybko zareagować. I naprawdę nie potrzebujesz pokazywać mu kto rządzi, to nie ten czas. Teraz musisz go uczyc pewności siebie i zaufania, aby czuł w Tobie oparcie. Schody zaczną się za parę miesięcy, jak wejdzie w okres dojrzewania i wtedy to co mu dajesz teraz zaprocentuje... albo przyczyni się do tworzenia prawdziwych problemów.
-
Najczęściej robi to obecnie Pastuszkowo [URL]http://www.pastuszkowo.pl/[/URL] które zaczyna się specjalizować w pasieniu i to w wykonaniu róznych ras nie tylko BC. Sądząc po wypowiedziach osób z róznych psich forów - ludzie są zadowoleni. [URL]http://www.promar.nazwa.pl/PASTUSZKOWO/pastuszkowo_agroturystyka/?pasterstwo,40[/URL]
-
[quote name='cocker'] Żaden syndrom nigdy nie dotknął mojego 'złotego spaniela' więc ... A pozatym podaj przyklad, gdzie napisałam, ze KAŻDY szczeniak MÓJ wariował? Możesz mnie zacytować.[/QUOTE] To czy Twój pies jest "dotknięty" syndromem będzie mozna stwierdzić, za jakiś czas. Jeżeli umiesz rozpoznać 100 procentowo, ze agresja jest spowodowana badź nie "rage syndrome" to bierz się za naukowe publikacje, bo na razie nie ustalono nawet przyczyny jego występowania właśnie w tych rasach. Dlaczego uważasz, że napisałam że każdy TWÓJ szczeniak Cię przerósł, napisałam że każdy szczeniak by Cię przerósł (w znaczeniu każdej rasy nie tylko spaniela). Przyznam się, że zawsze jestem zdziwiona, gdy ktoś ze opisuje, że pies gryzie, atakuje, ma problem z nauczeniem się czystości, itd.... No cóż każde szczenie gryzie, martwiłabym się dopiero gdyby tego nie robiło i zdziwienie tym faktem jest dla osób które wychowały parę psów raczej śmieszne.
-
[quote name='Ashley Moore'] Chciałam ją także nauczyć kilku komend ale nie bardzo chce współpracować a jeśli już jakimś cudem zdarzy się, iż dojdziemy do porozumienia, mała albo siedzi albo leży i jedyne w co che się bawić to gryzienie. Nie wiem jak mogę nauczyć ją komend w tej sytuacji, próbowałam z przekąskami ale nie wyszło.[/QUOTE] Tu masz na filmikach tzw. łopatologię [URL]http://psy.olpw.com/viewtopic.php?t=1113[/URL] uczą te psy osoby dosłownie z ulicy, po króciótkim przeszkoleniu. Osobiście raczę zrezygnować tylko z nauki otwierania szafek i lodówki, bo nauczyć psa łatwo, ale oduczyć to dramat. Jeżeli Ci to nie wystarczy, to poproś kogoś znającego się na rzeczy, aby pokazał Ci w realu, jak można pracować z Twoim psem, bo na 99,9 % problem jest po Twojej stronie, a nie psa.
-
[quote name='cocker']Maszaszasza, przepraszam cię bardzo, ale to, że cockery są czasem wykorzystywane do łowów, nie jest dowodem na ich agresję ... pies jak pies, a to że ma inną kufę, nie oznacza że ma inne zachowanie. No proszę cię. ta, ludzie uważają iż Pittbul jest jednym z ras niebezpiecznych, nienormalnych i wogóle na nie, no ale niegdy nie słyszałam o spanielu. Pies jak pies, ma zęby, ma pazury. [/QUOTE] [FONT=Tahoma]Cocker, chyba masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Nikt nie twierdzi, że agresja spanieli bierze się z tego, że jest to rasa myśliwska. "Rage syndrome" to potoczne określenie nietypowych, agresywnych zachowań u niektórych ras psów, tak się składa, że najczęściej występująca u złotych cocker spanieli, ale zdarzająca się także u springelii. Początkowo nawet określano takie zachowania jako "rage cocker". [URL]http://www.dogstuff.info/cocker_rage_syndrome.html[/URL] Dziwi mnie, że przed nabyciem psa nie zdobyłeś takich, bądź co bądź podstawowych informacji o rasie. [/FONT] [FONT=Tahoma]Na szczęście z Twoich postów wynika, że każdy szczeniak by cię przerósł, bo każdy tak wariuje. Więcej pracy z małym, przecież taki szczyl zasypia rozkosznie w środku zabawy, wystarczy mu ja zapewnić. Na temat zbliżania twarzy do psa i "odbierania" kości najlepiej pisze p. Zofia w swoim blogu, link podeślę ci jutro, bo dziś forum owczarka niemieckiego ma przerwę techniczną.[/FONT] [FONT=Tahoma]Radzę także poszukać dobrego psiego przedszkola, aby prowadzący dał Ci dobre podstawy do pracy z własnym psem. Przecież 3-miesiące to taki fajny okres nauki, pies wpatrzony w człowieka, rozproszenia praktycznie nie działają, zawsze się śmieję, że to najlepszy okres do zdania PT, bo później to psa zaczyna interesować coraz więcej i właściciel musi się zdrowo natrudzić, aby być w centrum zainteresowania własnego psa (a ten z wiekiem wpada na coraz głupsze pomysły). [/FONT] [FONT=Tahoma]Masz tutaj parę filmików co można robić z takim małym szczeniorem, bo tym siad i waruj to chyba go już kompletnie zanudziłaś. [URL]http://psy.olpw.com/viewtopic.php?t=1113[/URL][/FONT]
-
[URL]http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Bo_WC_.jpg&filetimestamp=20061216133047[/URL] na dodatek to rasa psa dość często była używana na różnych frontach, jako psy wojskowe, co takiego "znawcę", jak weo musi dobić doszczętnie.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[FONT=Tahoma]Weo nieważna łajka, corgi czy inne, zdradź mi inną tajemnicę. Jak przy Twojej wiedzy udało Ci się zdać maturę ? Dla mnie to mistrzostwo świata. [/FONT] [FONT=Tahoma]Jeżeli ktoś twierdzi, że ma jakieś kompetencje w jakiejś dziedzinie i pisze podobne bzdury jak Ty, to może wywołać u osób troszkę obeznanych w danej dziedzinie rozstrój spowodowany bólem brzucha wywołanym niepowstrzymanym śmiechem lub gwałtowną chęć poszukiwania telefonu do najbliższego zakładu psychiatrycznego. [/FONT] [FONT=Tahoma]I błagam, nie pisz więcej nic o psach, bo to co napisałeś dotąd jest poza wszelkim poziomem. [/FONT]
-
[quote name='Weo']Rasy nieuznane czyli np Owczarek wschodnioeuropejski.Chodsky pes itd.I nie stety wujek google mi tym razem nie pomógł bo wpisywałem ale nic nie było [/QUOTE] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]Oj kiepski jesteś nie tylko z kynologii, ortografii ale i z internetowych poszukiwań. Akurat wzorzec chodskiego pesa został zatwierdzony już w 1985 roku i jakbyś się dobrze rozejrzał na jakiejś większej wystawie w Polsce to bez problemu znalazłbyś jakiś egzemplarz tej rasy (a na niektórych wystawach niejeden), nie mówię juz o wyprawie do Czech, bo tam jest naprawdę w czym wybierać. :evil_lol:[/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman]Trochę o rasach nieuznanych przez FCI, np.: [/FONT][COLOR=black][FONT=Times New Roman]Louisiana Catahoula Leopard Dog możesz przeczytać tu [URL]http://psy.olpw.com/viewtopic.php?t=1566[/URL] , różne „typy” owczarków masz tu [URL]http://www.shawlein.com/The_Standard/13_Breed_Type/Breed_Types.html[/URL] , myślę że ok 600-650 ras można spokojnie przy pomocy neta znaleźć, wymienić, opisać w paru zdaniach i wrzucić fotkę. Co do dalszych 350-400, trzeba się już nieźle orientować w kynologii + znać ludzi, którzy zdolni są przeszukać net w mniej znanych językach narodowych. [/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman]Co do studiowania kynologii, to jest już w Polsce parę podyplomówek, które zajmuja się tą dziedziną, spróbować możesz. Jedna rusza nawet od marca [URL]http://biotechnologia.zut.edu.pl/?id_strony=827[/URL] może wtedy zrozumiesz, że jeszcze nic nie wiesz o tej dziedzinie, co oczywiscie także będzie jakimś sukcesem. [/FONT]
-
Nie rzekomo, bo skoro nie załatwia się w nocy, piszczy gdy chce wyjść to znaczy, że jest nauczony czystości. Takie zachowanie mówi dorosłemu osobnikowi, "popatrz jestem mały, uległy, nie zób mi krzywdy". Ostrzejsze zabawy, gdy pies wpada w "skrajny entuzjazm" podczas niej uprawiaj bezpośrednio po przyjściu ze spaceru, staraj sie poprawić jego pozyję w domu, bo jak wynika z tego posikiwania czuje się bardzo niepewnie. A czy robi to samo przy pierwszym kontakcie z obcym psem ? Co do jedzenia, jeżeli to posikiwanie weszło w stały rytuał, zostawiaj mu trochę chrupek cały czas w misce (chyba, że to typ, który je dopóki nie powita go dno miski). Opisz dokładnie jak zachowuje się pies gdy szykujesz mu jedzenie, czy posikuje juz wtedy, czy dopiero jak stawiasz, czy też podczas jedzenia ? Ogólnie takie posikiwanie psa w momentach niepewności, czy zbytniej radości jest normalne i nie ma żadnego związku z czynnościami fizjologicznymi, ale jeżeli trwa juz ponad 1,5 tygodnia to warto poszukać co można zrobić, aby emocjonalne stany psa trochę stonować i poprawic jego pewność siebie.
-
[quote name='wandko']To nie jest dokładnie tak jak odpowiadacie. Trzeba całe to zagadnienie rozbić na dwie części (wtedy będzie bardziej zrozumiałe). 1. Ktoś kupuje psa ode mnie 2. Ja kupuję psa od kogoś - bo w każdej z tych części obowiązują inne zasady i nie są one ze sobą powiązane tymi samymi przepisami.[/QUOTE] Powiem szczerze, że widzę to trochę inaczej. 1) Podstawowym aktem prawnym, który reguluje podatek PCC, jest ustawa z 9.09.2000 r. o podatku od czynnosci cywilnoprawnych, 2) podatek płacimy tylko wtedy, gdy za psa zapłacono ponad 1.000 zł. 3) obowiązek podatkowy ciąży przy umowie sprzedaży - na kupującym, a winien być uregulowany w ciągu 14 dni licząc od daty powstania obowiązku podatkowego, a więc daty zawarcia umowy (transakcji). Jedynym wyjątkiem, aby zwierzę nie podlegało PCC będzie dokonywanie sprzedaży w ramach prowadzonej firmy, gdzie przynajmniej jedna ze stron będzie z tytułu jej dokonania opodatkowana VAT lub od niego zwolniona.