Jump to content
Dogomania

natalie1988

Members
  • Content Count

    245
  • Joined

  • Last visited

About natalie1988

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Kruszwica

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dawno nas tu nie było...powszechnie wiadomo, ze Bianka to ogromna wstydziara   Dream team (tak dziewczyny czekają, kiedy ktoś wychodzi do sklepu)     U nas niewiele zmian, nadal lubimy się tulić     I głaskać     W wolnym czasie siedzimy na dupkach     Relaksujemy się     I oglądamy Komisarza Alexa     Pozdrawiamy Cioteczki,   Bianka&Lilka :loveu:
  2. Dzisiaj byliśmy na badaniu krwi i USG. Niestety jest zmiana na wątrobie i powiększona śledziona
  3. Dzisiaj po 1/4 tabletki podanej rano jest dobrze. Leciutko traciła równowagę, ale ogólnie było pozytywnie. Nawet chciała się bawić, biegać. Ataku nie było. Martwi mnie natomiast przyspieszony oddech. Czy to normalne? Wczoraj myślałam, że to nerwy z powodu utraty kontroli nad kończynami, ale dzisiaj oddech nadal jest zdecydowanie za szybki.
  4. Prawdopodobnie nie byłam gotowa na to, że przez ustalanie dawki optymalnej również uważa się psa, który nie jest w stanie ustać na własnych łapach i teraz panikuję :oops: Pierwszy raz spotykam się z padaczką i jest to dla mnie spory szok. A czy uważacie, że taki objaw lekkiego 'gibania' się na łapach z którym do mnie przyszła (na początku bardzo często, później okazyjnie) mógł być już jakąś zapowiedzią padaczkowych problemów? Podkreślam-trafiła do mnie 4 lata temu.
  5. Bardzo dziękuję. Malutka leży pod swoim kocykiem. Trzymajcie za nas kciuki.
  6. Tak, ma doświadczenie. Mam do niej zaufanie, poradziła sobie nawet z narkozą u bardzo osłabionego szynszyla. Dzisiaj jest gorzej, co prawda ataków nie ma, ale mała przewraca się o własne łapy, ma problem się załatwić, ma przyspieszony oddech. Pół tabletki dostała 4 godziny temu, trzeba przeczekać ten najgorszy czas. Ile to może trwać? :(
  7. [quote name='malawaszka']nie wiem co to za lek, który dostała, ale po luminalu też moze być tak zwłaszcza na początku leczenie, że pies jest jak pijany, organizm się do tego powinien przywyczaić, albo dawka jest za duża, dawkowanie takich leków zawsze jest bardzo indywidualne[/QUOTE] Przepraszam, Phenoleptil- żle przepisałam z książeczki. Spróbuję zmniejszyć dawkę tak jak zaleciła wet. Mam nadzieję, że będzie dobrze
  8. Dawno się nie udzielałam na Dogomanii, niestety jak trwoga... W piątek wystąpił u mojej suni dziwny atak: sztywnienie łapek- głównie przednich, przyciskanie głowy do barku. Zdarzyło się nam to pierwszy raz, wyglądało strasznie, ale szybko przeszło (może minuta). Myśleliśmy, że może to z bólu (piesek ma rozluźnione kolanka- jest na suplementacji Canivitonem). Niestety w sobotę było gorzej, rano był jeden atak, bardzo podobny. Od godziny 14:00 zaczęła się masakra, do wieczora było 5 ataków (zaczynało się od 'stepowania', później wchodziło sztywnienie łapek, przyciskanie głowy do ciała, doszedł szczękościsk). W niedzielę rano pojechaliśmy do weta, zrobiono RTG kręgosłupa, na zdjęciu widać zwapnienie 2 kręgów, ale nie tłumaczy ono objawów. Lekarz stwierdził padaczkę (wywołaną być może bólem), sunia dostała zastrzyk przeciwbólowy, przeciwzapalny i tabletki Phenoleptil w dawce 3,2 mg/kg masy ciała (rano pół tabletki 50 mg, wieczorem 1/4). Niestety pies chwieje się na łapach, wygląda jak pijany. Dzisiaj dostała jeszcze dawkę 3,2mg/kg, jutro rano ma dostać połowę w związku z efektami ubocznymi. Jak myślicie, czy jej objawy mogą wynikać ze zbyt dużej dawki? Zaznaczam, że wczoraj po otrzymaniu leków sunia miała tylko jeden bardzo leciutki atak- było to około 1,5 godziny po przyjęciu tabletki, do teraz mamy spokój z atakami. Bardzo się o nią martwię, ma dopiero ok. 8 lat, jest u nas 4. Bardzo dużo przeszła zanim do nas trafiła. Nie potrafię zrozumieć dlaczego ataki przyszły tak nagle, od kiedy u nas jest nigdy nie chorowała-tylko łapki były problemem. Boję się najgorszego-że to może być guz.
  9. Akurat Lilka zawsze tak samo goniła ogonek, przed przybyciem nowej panny też :)
  10. Bianka to wiadomo...każdego kocha, więc z małą od razu chciała się bawić :D Ale nie mogliśmy pozwolić, bo była mocno wychudzona (same kości, skóra i kupa futra), przeziębiona i osłabiona. Z Lilką na początku było gorzej, co chwila dochodziło do spięć, teraz już jest znacznie lepiej, chociaż jeszcze czasami walczą. Myślę, że to kwestia czasu. Ale od kiedy mała przybyła Lilka bardzo się zmieniła, mniej śpi, jest bardziej aktywna, pozbywa się swoich dziwacznych strachów. Zaczyna się zachowywać jak 100% pies. :) Nawet na spacerach zawsze chowała się między nogami, a teraz pędzi pierwsza, przed nami. Ale niestety kilka pierwszych dni chodziła smutna, zazdrosna, aż było mi jej żal. Dobrze, że już się pogodziła z sytuacją. Najgorsze, że obie panny bardzo chcą się razem bawić, a nie potrafią. Niestety większość prób wspólnej zabawy i zaczepek kończy się walką. Może jeszcze wypracują wspólną zabawę...
  11. Miesiąc temu przybył nam nowy członek rodziny, powitajmy Cheetah. Przybłąkała się pewnego mroźnego wieczora i skradła nasze serca :loveu:[IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/734687_342763432503284_1593486502_n.jpg[/IMG][video=youtube_share;RrGW0KUMz-k]http://youtu.be/RrGW0KUMz-k[/video]
  12. Pozdrawiamy w nowym roku! [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/26/zdjcie0068f.jpg[/IMG]
  13. To może jeszcze bardziej rodzinnie :loveu: [IMG]http://i1100.photobucket.com/albums/g413/mana1988/1aa.jpg[/IMG] [IMG]http://i1100.photobucket.com/albums/g413/mana1988/2ss.jpg[/IMG]
  14. Bianka przesyłka burzowe pozdrowienia. Od pewnego czasu to jej ulubiony "schron" na czas burzy, czemu?-nie mam pojęcia. Chyba stwierdziła, że mój samochód to taka dodatkowa buda... W sumie wystarczy, że z nieba spadną 2-3 kropelki deszczu i już Bianka magicznie znika. :cool1: [IMG]http://i1100.photobucket.com/albums/g413/mana1988/chybaidzieburza2.jpg[/IMG] Lilas również przesyła pozdrowienia- piłeczkowe. Niestety Euro 2012 już się skończyło, ale u nas mecze trwają cały rok. Mała ma z tej samej kolekcji 2 piłeczki- żółtego i zielonego koloru. No cóż, niestety Lilka większą miłością darzy teraz żółtego piłka, cóż, żółty w tym sezonie modny-nawet pies wie :evil_lol: [IMG]http://i1100.photobucket.com/albums/g413/mana1988/DSCF3769.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...