Brezyl
Members-
Posts
1621 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Brezyl
-
[quote name='zubr72']A co ma rodowód do tego, niepotrzebna dyskusja. Kupił ktoś pieska, niech będzie kundelek lub matanczyk mniejsza o to. Jeśli to prawda, że skupuje szczeniaki i oszukuje że to jego własne to gość jest już udupiony. Sprawe zgłosić na Policje o oszustwo, albo szukać pomocy w Straży dla Zwierząt, zrobić zakup kontrolowany, badania DNA rzekomej suki i szczeniaka. Twardy dowód ! A handlarz na pare lat wyłączony z "bisnesu".[/QUOTE] Śmieszne. Tak naprawdę to ten biznes sie kręci, dzieki nabywcom, a nie handlarzom. Nie byłoby i..., kupujacych od takich "hodowców" nie produkowaliby szczeniąt. Cena maltańczyka wynika nie tylko z mody, ale i małej ilosci świetnych reproduktorów, wiec dopuszczenie kosztuje, a mioty są stosunkowo mało liczne. Ciaża jest zagrożeniem dla suki, może trafić się cesarka, nie każdy więc właściciel maltanki, kochajacy swojego psa zdecyduje się na rozród, w odróznieniu od bardziej plennych terierów. Jeżeli psy przebywaja w jakich takich warunkach, to ani Straż dla Zwierząt, ani TOZ nic nie zrobią, nie ma zakazu bycia pośrednikiem w handlu psami. Jeżeli pies jest bezpapierowy, to badania DNA można sobie z góry podarować. Zawsze mam problem ze zrozumieniem jak osoby kupujące z takich miejsc psa potrafią mieć pretensje do całego świata, tylko nie do siebie. Może warto spojrzec w lustro i powiedzieć sobie, ze w pewien sposób przyczyniło się do śmierci biednego zwierzaka i "produkcji" (bo nie rozmawiamy tu o hodowli) następnych. A podejrzewam, ze w schronach znalałoby się duzo zwierzaków w typie, które po wykapaniu, scięciu, a póżniej odrośnieciu włosa byłyby bardziej podobne do maltańczyka, niż ten szczeniak z pseudo.
-
1. Wyrabiasz książeczkę "agility" w najblizszym oddziale Związku Kynologicznego, jeżeli masz poniżej 16 r. życia, to musisz chyba poprosić o pomoc rodziców (sprawy członkostwa w związku), ale sprawdzić to zadzwoń do najbliższego oddziału lub zapytaj na jakiś specjalistycznym forum, np.: [URL]http://www.agilityinfo**********/[/URL] 2. Nie wiem co ma rejestracja do toru, czyżby u Was był tor związkowy ? Wiele psich szkółek oferuje zajęcia z agility i wtedy rejestracja nie jest Ci potrzeba do treningów i przydaje sie dopiero w zawodach. Warto przychodzić na tor od początku i najlepiej byłoby zacząć trenowac pod fachowym okiem, z jednej strony jest to kwestia socjalizacji psa, z drugiej błędy popełnione na początku treningów, będzie bardzo trudno zlikwidować (np. przeskakiwanie stref). No i młody pies powinien poznać jak najwięcej przeszkód, a nie tylko skakać przez hopki. 3. Dużo zależy od psa, ważne aby nie było tego za dużo, pies powinien mieć zawsze niedosyt ćwiczeń. 4. Nie jest.
- 15 replies
-
- cocker spaniel
- rejestracja
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Czy odstęp czasowy między wystawami zostal zniesiony?
Brezyl replied to Olla's topic in Prawa hodowlane
A jesteś pewna, ze ten przepis dotyczył dawniej uprawnień hodowlanych, a nie tylko zdobycia championatu, jak teraz. -
ośrodek który prowadzi kursy dla osób pragnących założyć hotel dla psów?
Brezyl replied to masza44's topic in Studia i szkoły
[quote name='masza44']Witam, czy zna ktoś w Krakowie lub okolicach jakiś sprawdzony ośrodek który prowadzi kursy dla osób pragnących założyć hotel dla psów? Jest kurs COAPE prowadzony przez Andrzeja Kłosińskiego, ale to bardziej petsitter, a ja byłabym zainteresowana stricte tematyka prowadzenia i organizacji hotelu. Są studia podyplomowe: "Pies w społeczeństwie" na SGGW w Warszawie i "Kynologia w Szczecinie". Ale rozumiem, że nie chodzi o ogólną wiedzę o psie, a rwczej o coś bardziej związanego z prowadzeniem działalności. Tutaj chyba najbardziej przydatne dla właściciela takiego hoteliku mogą byc szkolenia jakie przeprowadza schronisko w Bydgoszczy: - dla kadr kierowniczych, z udostępnieniem dokumentacji Schroniska (zarządzenia, statut, umocowanie etc.) - dla osób wyłapujących zwierzęta, - praktyki dla pielęgniarzy zwierząt, bezpłatne, - praktyki dla kadr kierowniczych, namiary masz tu: http://www.schronisko.org.pl/o-schronisku/nasza-dzialalnosc/edukacja-szkolenia-warsztaty.html jeżeli to jest to o co Ci chodzi, dowiedź się w Bydgoszczy, czy ktoś bliżej twojego miejsca zamieszkania nie prowadzi takich szkoleń. -
[quote name='Martens']W kwestii tej psiej szkoły to chyba żartujesz? Z jakiego to powodu szkolenie husky jest znęcaniem się nad nim? [/QUOTE] W sobotę malamut z naszej szkółki zdał PT1 na ocenę doskonałą, więcej ten pies nawet kiedy zostaje na odłożeniu macha z radości ogonem. Już widzę miny sędziów kiedy wystartują w obi. Pies pracuje z dużą radością, troszkę wolniej niż owczarek, no ale jak na tę grupę jest to po prostu rewelacja, choc kryje się za tym mnóstwo pracy włożonej w układanie zarówno przez przewodnika jak i trenera. Jeżeli właścicielka wyrazi zgodę, umieścimy filmik na yt. Tak więc można zrobić z takim psem dużo rzeczy, jeżeli oprócz normalnego szkolenia, zaprzęgowiec dostanie to co lubi czyli: ruch, przestrzeń, swobodę.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[FONT=Tahoma][quote name='emue'] Stąd moje pytanie, co do diabła robić w takiej sytuacji? :angryy:[/QUOTE][/FONT] [FONT=Tahoma]Nagrać np.: zwykłym telefonem komórkowym, zgłosić do TOZ-u lub Straży dla Zwierząt. Jeżeli świadkowie są bardzo oburzeni można spróbować zebrać wśród nich dane osobowe lub choćby nr tel. komórkowych. Jeżeli są szanse ustalenia gdzie mniej więcej dana osoba mieszka, to zapisać to, można pójść w oddaleniu za taką osobą. Jeżeli macie w pobliżu dobrze działająca komórkę jakiejś organizacji prozwierzęcej, to są dość duże możliwości sprawdzenia, czy sąsiedzi nie zauważyli innych przykładów znęcania sie nad zwierzęciem i podjęcia działań, a wtedy każdy dowód (zdjęcia, film, zeznania świadków) się przyda.[/FONT]
-
[quote name='pa-ttti']widać nie zależy hodowcy na dobrym właścicielu, tylko na takim co "da więcej"...[/QUOTE] Tym bardziej, że krycie po kosztach, samiec i samica z jednej hodowli, szkoda, ze nie ujawniono na stronce internetowej rodowodów, bo sama chętnie bym prześledziła, co takiego w obu psach jest super aby zrobic właśnie to połączenie. W poprzednim miocie do innej suki z tej hodowli wykorzystano też tego samego reproduktora. A niektórzy "idioci" szukają kawalera po całej Polsce i Europie.
-
[quote name='pszczolka']aaa odnosnie jeszcze kennel- on niechetnie do niej wchodzi:roll: jak go w niej umieszcze to potrafi siedziec w tych sikach [/QUOTE] Mamy przez to rozumieć, ze w takich momentach popuszcza ze stresu ?
-
[quote name='NightQueen']Prawdopodobnie zostanę przy pierwszej mojej rasie czyli sznaucerze olbrzymim, bo jest zarówno rodzinny jak i potrafi stróżować, po za tym sierść im odpowiada i wzrost też. Chyba nic innego, lepszego nie wymyślę[/QUOTE] A kto będzie go trymowaŁ ? Bo sierść fajna, ale jedynie jak zadbana.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Sunshinee']Zastanawiam się nad psiakiem w typie labradorka - piszę "w typie" ponieważ nie stać mnie na psa z rodowodem. [/QUOTE] Akurat najmniej przejmowałabym się tym, że wyrosnie coś innego niż labek. Odpowiedz mi tylko na jedno pytanie - nie stać cie na psa rasowego, a stać cię bedzie na operację na dysplazję ? Poszukaj psa w takim typie w schroniskach, już dorosłych, gdzie gołym okiem będzie widać, że pies nie ma problemów z aparatem ruchu. Warunki jakie mu zapewnisz beda na pewno lepsze niz schroniskowe, no i wychowywanie szczeniaka tego typu na dworze nie byłoby za dobrym pomysłem. Co do bullmastiffa, to proponowanie molosa osobie "zielonej" w temacie, jest chyba jakims nieporozumieniem. Powiem szczerze, po przeczytaniu następnych twoich postów - kastrat lub suka po sterylce. Biegajacy luzem po okolicy pies to naprawde nie najlepszy pomysł. Tak własciwie, to po co Ci pies jak nie masz dla niego czasu ?
-
[quote name='agrazka']Pomóżcie dziewczynie, są tacy co nic nie wiedzą, kupują psa bo ładny, ale chcą wiedzy i to już pozytyw, że chcą :)[/QUOTE] Ciężko pomóc komuś, kto nie odpowiada na najprostsze pytania. Jak skierować kogoś do odpowiedniego szkoleniowca, jeżeli nie chce przyznać się z jakiej jest miejscowości, zachodniopomorskie to jednak dość duże województwo. Nadal nie wiem dlaczego jej rodzice zdecydowałi się na tę rasę, bo o uprawianiu jakis sportów nikt chyba nie myśli, a bc nawet "show" to jednak pracoholik. Szkoda, że wcześniej nie weszłaś na ten wątek zobaczyłabyś jakie banialuki dziewczyna pisała o rasie i wychowywaniu szczeniaka. Myślę, ze moda robi swoje i chyba coraz częściej te psy trafiają w przypadkowe ręce, zamiast do osób umiejących wykorzystać predyspozycje rasy.
-
[quote name='corrida'] Wracając do tematu, moim zdaniem nauka schodzenia (jak i wchodzenia) na komendę nie zaszkodzi. Komendę 'zejdź' możecie wprowadzać zaczynając od mniej newralgicznego miejsca niż łóżko - chociażby od jakiegoś murka, ławki, czy innego podwyższenia. ...[/QUOTE] O, to świetny pomysł. Wytłumaczę może dlaczego chcę ominąć bliskość łóżka, otóż właściel "przegrał" już parę razy konfrontację z psem, wycofał się. Zdaniem psa to on zwyciężył i został za to nagrodzony - leżeniem na łóżku, omijaniem jego posłania przez domowników gdy miał bułkę. Można oczywiście "spalić" miskę i karmić z ręki. Ale to wciąż za mało, ten pies musi coś robić z włascicielem. Parę tygodni zwykłego podstawowego szkolenia i kłopoty powinny się skończyć. Jeżeli pies będzie skoncentrowany na właścicielu w grupie różnych psów i ludzi, znikną kłopoty z odwoływaniem, to ławiej będzie pewne rzeczy przenieść z placu szkoleniowego do domu (choć z reguły jest odwrotnie i to zachowania z domu przenosi się na plac szkoleniowy, aby ćwiczyć w większych rozproszeniach). Bo tak naprawdę wykonywanie przez psa rozkazów czy poleceń polega na prostym wypracowaniu u psa odruchów. Pies naprawdę nie zastanawia się po pewnym czasie nad rozkazem, tylko go wykonuje automatycznie. Mam nadzieję, że dobci@ trafi na dobrego szkoleniowca i wiele rzeczy uda się szybko poukładać (czym później, tym będzie gorzej), bo na razie to pies kontroluje zachowania domowników, a nie domownicy psa.
-
Np.: [URL]http://www.marekfryc.pl/[/URL] ale najlepiej wejść w neta, spisać okoliczne psie szkółki i przejść się po nich na rekonesans, z psem lub bez. Popytać czy pracowali z dobkami i astami na troszkę wyższym poziomie niż ładne chodzenie na smyczy i podawanie łapy. Nic nie zastąpi obejrzenia pracy danej szkoły i jej trenerów w realu.
-
[quote name='dobci@']Sugerujesz ,że mam nie tak w głowie? psa wzięłam ,bo sądziłam,że dam radę wcześniej miałam 2 psy wyżła i owczarka niemieckiego który do łatwych też nie należał.Psy były dobrze ułożone i nie sprawiały problemów.Widocznie z tym jest trudniej.([/QUOTE] Nie, była to tylko moja odpowiedź na Twoje pytanie [quote name='dobci@'] Co jest nie tak z nią? Zapewne błąd jest po naszej stronie ale jak to naprawić?[/QUOTE] Sama napisałaś, że jest to mieszanka dobka z astem. A psychicznie to zupełnie różne psychicznie psy. Stąd trudność w ocenie przedstawionych przez Ciebie sytuacji. Ogólnie ast chętnie podporzadkowuje się człowiekowi, lubi jasne sytuacje, nie przeszkadza mu dość ostre zdominowanie przez właściciela. Problem o ile pies nie miał złych doświadczeń z ludzmi, z reguły ogranicza się do kontaktów z innymi psami. Niektóre osobniki cięzko jest prowadzić w taki sposób aby nie były agresywne wzgledem innych psów. Natomiast doberman to już wyższa szkoła jazdy. To pies, który czasami lubi pokazać, kto rządzi i czasem trzeba go umieć poprowadzić "żelazną ręką w jedwabnej rekawiczce". To pies, który każde Twoje wycofanie się ze starcia bezpośredniego zapamięta i następnym razem postara się posunąć odrobinę dalej. To człowiek, jako mądrzejszy musi do takich sytuacji nie dopuszczać. Stąd w przypadku takiego psa należałoby nie doprowadzać do możliwości wejścia na łózko. A teraz odpowiem Psu Pustyni. Temperament, charakter to cechy oddziedziczalne ilosciowo (pomińmy na razie kwestie wychowania - które oczywiście mają olbrzymi wpływ na zachowanie psa). Jeżeli jest to mieszanka, to psychicznie może być bardziej w typie jednej lub drugiej rasy, albo mieć cechy bardzo pomieszane. Jeżeli jednak jest tak ostra reakcja na człowieka, to raczej świadczy to o przewadze charakteru na korzyść dobka. Widziałam asty wyciągane takich miejsc, że powinny atakować ludzi na potęgę, tymczasem bardzo szybko stawały się przytulankami, jeśli chodzi o ludzi, bo jeśli chodziło o kontakty z innymi psami to problemy były duże i w przypadku niektórych osobników, nie istniała możliwość swobodnego puszczania ich z psami, zwłaszcza tej samej płci. Co do nagradzania, za samo zejście dobek rozgryzie taką zagrywkę natychmiast, skojarzy wybieg (jak miał 3-4 miesiące oczywiście przyniosłoby to skutek natychmiastowy, ale ona ma już 8 miesięcy). Ale już załapać cały ciąg przyczynowo skutkowy będzie mu trudniej. Przy smakołyku za samo zejście, po paru razach, albo pies będzie schodził brał smaka i natychmiast wskakiwał na miejsce, albo warczał gdy tylko właściciel smaka mu pokaże. Jeżeli natomiast udamy, że łózko nas nie interesuje, zawołamy go do wyjścia (niby spacer), damy jeść w kuchni wołając go z pokoju i zamykając drzwi, aby nie mógł później wskoczyć na łóżko i następnie odsyłając na miejsce + smak za wykonanie polecenia ominiemy moment walki o "zasoby" , unikniemy konfrontacji. Przynajmniej do momentu, gdy szkoleniem uzyska się nad psem przewagę.
-
Zamiast behawiorysty radzę udać się do dobrego szkoleniowca, no i osobie która dopuściła do takiego mezaliansu z chęcią połamałabym co nieco na grzbiecie. Sam doberman nie jest psem łatwym, dodać do tego asta to trzeba mieć coś nie tak w głowie. Największym błędem było nabycie takiego psa, bo taka wybuchowa mieszanka potrzebuje bardzo dobrego i doświadczonego przewodnika. Udzielanie rad przez internet mija się z celem, psa musi zobaczyć fachowiec, który oceni, czy pies "próbuje" własciciela, czy też atak jest na poważnie. W przypadku dobermana, uciekanie się do bezposredniej "łapówki" jest błędem i jeszce bardziej umocni psa w przekonaniu o własnej przewadze względem człowieka, już lepiej gdy chcesz go wywalić z łóżka, udać że wychodzisz na spacer i na przedpokoju dać rozkaz na miejsce i nagrodzić za pójście na własne posłanie. Natomiast to gryzienie mebli (agresja przemieszczona) świadczy, ze pies ma za mało ruchu i szkolenia, dorasta, hormony buzują i gdzieś się musi wyładować. Powinniści pomyślec o jakiś psich sportach, agility, latających talerzykach, jak pies będzie zmęczony to też będzie łatwiejszy do opanowania i podporządkowania.
-
[quote name='puchu']Brezyl, a po co ma jeździć w okolice Sulejówka? [/QUOTE] Kamowa ma wpisany Sulejówek w miejsce zamieszkania.:evil_lol: Jakby nie było to cotygodniowy rajd z zachodnopomorskiego do Warszawy na zajęcia z agility jest chyba .... lekką przesadą.:diabloti:
-
[quote name='bordercollie']Agnieszko czy ja będę mogła do ciebie się zapisać a mam 11lat i mam psa Wene border colle zależy mi na tym! Pozdrawiam Ala:)[/QUOTE] I co tydzień bedziesz jeżdziła gdzieś w okolice Sulejówka ? Naprawdę masz 11 lat, bo z Twoich postów wynika, że dużo mniej. Napisz gdzie mieszkasz, to znajdę Ci coś blisko, bo kurcze tego psa to zmarnujesz.
-
Może wróć do metody gazetowej. Zawsze łatwiej będzie złapać ją w momencie, gdy zaczyna siusiać i przenieść na gazetę niż wylecieć z nią na dwór. Za załawianie się na gazecie, psa nagradzaj, myślę, że po 2-3 dniach sama zacznie szukać gazet aby na nich zrobić siku. Wtedy bierzesz gazetę z sobą na dwór i za zrobienie na niej nagradzasz psa. Stopniowo zmniejszasz powierzchnię gazety, składasz na pół, potem jeszce na pół, itd. Po paru dniach pies nauczy załatwiac się na trawkę, zamiast na gazety.
-
[quote name='loony_bee']witaj, ja nie podaję numeru chipa w zgłoszeniu, tylko tatułaż i tobie radzę to samo... [/QUOTE] Tak, tylko że pies musiałby mieć tatuaż, a juz w większości państw używa się chipów zamiast tatuaży.:cool3: Za specjalnie nie masz się czymś przejmować, przecież jakby ktoś zarejestrował tego psa na siebie podałby swoje dane, a papiery psa masz Ty. Ktoś musiałby się więc zdrowo tłumaczyć, dlaczego fałszywie przypisał sobie dane Twojego psa, skórka nie warta wyprawki. :evil_lol:
-
[quote name='panbazyl']o dzięki. To się wybiorę jak będę w cywilizacji i sprawdzę czy u nas też są. :)[/QUOTE] Sprawdzić możesz w internecie, [URL]http://www.decathlon.com.pl/PL/du-e-namioty-campingowe-116276054/[/URL] są bezpośrednie dane z wszystkich sklepów Decatlona, gdyby była koncówka to możesz poprosić o odłożenie. Dajesz w górnym rogu zmień sklep i szukasz tego, w którego pobliżu będziesz.
-
[quote name='Fux']... bardzo bym chciała zostać treserką , nawet dobrze mi to idzie ;) nie chce się chwalić ale mojego kundelka nauczyłam 21 komend ;)[/QUOTE] Skoro Ci dobrze idzie, zacznij startować w zawodach: obi, PT, agility. Sprawdz się i swojego psa. W Polsce treserem moze zostać każdy, to normalna działalność gospodarcza, na którą nie trzeba mieć żadnych pozwoleń i uprawnień, niestety.
-
Bordercollie a właściwie skad pomysł właśnie na tą rasę. Co zamierzasz z psem robić. Bo chyba juz czas na psie przedszkole, a później szkółkę.
-
[quote name='Arwilla']Z metryką? :razz:[/QUOTE] No cóż, skoro w umowie kupna-sprzedaży jest obowiązek udziału o ile się nie mylę w 3 wystawach (nie chce mi się wracać i przeglądac cały wątek) to chyba z metryką :evil_lol:
-
[quote name='nykea']Nie wiem czy zarobia czy nie, bo hodowli nie znam, ale zwroc uwage na ojca. Wyjezdzenie tylu tytulow to kilka ladnych wycieczek. Do tego napisane jest, ze to bedzie jedyne krycie tym psem w tym roku. Z tego wnioskuje, ze cena za krycie tym akurat psem bedzie zdecydowanie wyzsza niz zwyczajowa cena jednego szczeniaka....[/QUOTE] Dodam jeszcze, że gdyby hodowczyni zdecydowała sie na sprzedaż tych psów, np: do Chin to za szczenię z takiego miotu otrzymała by spokojnie kilkadziesiat razy więcej niz te 6 tysięcy. Podejrzewam zresztą, że część psiaków wyjedzie do przyszłych właścicieli za granicę, a to ogłoszenie to tak ogólnie, bo każdy hodowca chciałby aby coś z jego pracy zostało w kraju i pojawiało sie na ringach. Zdaje się, że najwyższa cena sprzedaży psa z polskiej hodowli sięgneła 40 tys dolarów (no teraz to biedny dvl nie będzie mógł spać cały tydzień).
-
[quote name='smerfeta'].. hodowle psow z rodowodem niech sobie hoduja psy z rodowodem, [B]nie widze zadnego zagrozenia dla ras psow, poza mniejszym zyskiem.[/B].. z tym argumentem ze ktos kto nie ma na zaplacenie [B]2500 tys[/B] za psa nie bedzie mial na leczenie to bzdura. ja biedna nie jestem, nie widze sensu wydawania tyle kasy na papierek i zeby uszczesliwic was...[/QUOTE] Tak, gdzie masz te psy za te miliony ? Zresztą jeżeli się dobrze poszuka można kupić rasowego psa taniej niz z pseudohodowli. Tak się składa smerfeta, ze mój pies do dopiero trzeci rasowiec, a wcześniej były psy schroniskowe. Dwa poprzednie rodowodowe, po interchampionach nigdy nie były dopuszczone, choć propozycji było mnóstwo, bo psy były piękne, a jednen z nich charakter miał rewelacyjny. Ale ja mam olbrzymie wymagania co do zdrowia i uzytkowości i jeżeli pies ich nie spełnia nie będzie dopuszczony. To samo czeka mojego aktualnego domownika, jest zdaniem sędziów piękny, choć na to zupełnie nie liczyłam, bo był kupowany pod sport. Starty zaczeliśmy późną jesienią, więc cięzko jeszcze powiedzieć co będzie, na razie jest super, ale jezeli pies nie będzie miał osiągnięć przynajmniej na poziomie krajowym, rozmnażany nie będzie. Także jak na razie dokładałam tyle samo do psów rodowodowych, jak i tych ze schroniska. Gdzie te super zarobki na psach rasowych? Sama przyznałaś, że za psa z pseudo dałaś tyle kasy, że dałoby się kupić rasowego. Trochę to niezrozumiałe, zwłaszcza w świetle innych Twoich postów, choć z punktu widzenia psychologii zrozumiałe - nosi nazwę dysonansu poznawczego. Swoją drogą przy takim podejściu do hodowli większości ludzi, zawsze będziemy mieli pełne schroniska i nigdy nie dojdziemy do "normalności" czyli, tego co jest w dużej części krajów europejskich o wyższej kulturze kynologicznej, gdzie ponad 90 % populacji stanowią psy rasowe.