Jump to content
Dogomania

TERESA BORCZ

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TERESA BORCZ

  1. Ogromnie się cieszę z artykułu, koniecznie ze zdjęciami. Może sąsiedzi bałwana zobaczą psika. Trzeba pilnować ukazania sie artykułu i zaopatrzyć obficie komentarzami. Biedny Bąbel. Czekamy ale jakże niecierpliwie. Czy wet nie doradza co by ewentualnie mu pomogło w tym oczekiwaniu? Może potrzebne jakieś leki czy wspomagające suplementy diety. Psik ma cioteczki zadbają o to. Może scanomune?:shake:
  2. Cudowne wiadomości, właśnie zajrzałam aby sprawdzić zmiany zdrowotne u cuda, a tu taka zmaina diametralna. Oby tak zawsze były edytowane straszące nas tytuły wątków.:multi::multi::multi:
  3. dzięki Monisiu, ja dalej z braku czasu pozostaję gapą. W ogromnej radości że PROMYSIO tak pięknie nam się na nowo rozwija, zapomniałam że coś może z tego minionego "zła" wrócić. Po tych działkowych harcach i podrażnieniu calkiem jeszcze delikatnej nowej skórki na grzbiecie przez mrówki, pojawiło się malutkie nowe zapalonko z brzydkim łuszczeniem skóry. Załamanie totalne . Ale podziałały metody wypróbowane i wszystko idzie ku dobremu. przy okazji sobie przypomniałam że super na skórne problemy typu zapalenie, grzybice itp działa olejek z drzewa herbacianego. ma cudowna właściwość natychmiastowego przenikania przez skórę, dlatego polecilam Ibiskowi. Ale musi być oryginalny, pochodzenia australijskieg. to naturalny antybiotyk. Stosowali to już pierwtni Aborygeni, a my .... rzadko kto. zawsze trzeba to mieć w domu. jak propolis. Promyk dość dziwnie reaguje na upały Śpi w dzień bardzo dużo, a w nocy harcuje i domaga się zajmowania sobą gromkim szczekaniem. Dla mnie to radocha że tak szczeka (dawniej przy czymś co miało skromnie przypominać szczęknięcie się przewracal!!!) ale mniejsza przyjemność dla sąsiadów, więc szybko wstaję niezależnie od pory i bawię się z małym szantażystą. Apetyt mu dopisuje bardzo, i ma dziwaczne gusta jak na psa. Ostatnio nieopatrznie poczęstowałam go pierożkami z jagodami i śmietanką. Wpałaszował wiekszość sam. I DOBRZE. już jest fajny grubiutki i młodnieje. A propos śmietany. Jadł sporo truskawek ze śmietaną, ale zadziwiające nie zje za nic samej truskawki teraz albo samej śmietany. musi być razem. Promyk był bardzo głodzony, nie zdążył wykształcić psich nawyków co do menu. teraz smakuje mu wszystko. no i dobrze. nadrabia zaległości. Dzisiaj wcinał młodą prawdziwie ekologiczną kapustę z koperkiem i masełkiem. gromnie mu smakowała. Pięknie mu powróciły do normy oczy, widzi bardzo dobrze, są na swoim miejscu a nie w głębi czaszki, no i mają cudny hematytowy blask. Zaakceptował PAKO , mix jamniolka po ciężkiej operacji, toleruje go wspaniałomyslnie nawet w wieczornym kręgu do przysmaczków wokoł mnie. ale PAKO trochę człowieka dla siebie ma niedawno i bardzo walczy o każdy gest, jest ogromnie zazdrosny o Promcia i resztę tymczasków. Znowu mnie straszy, bo jak tak śpi strasznie długo, to ja z drżeniem serca sprawdzam stale czy wogóle oddycha. Super jest ten PROMYŚ. Dobrze się stało że został u mnie, i kandydatka na ds znikneła, bo przy nim podleczyły sie też i inne psiaki. Tak bardzo mu chciałam pomóc że stopniowo odkopywałam z pamięci różne środki naturalne, no i sprawdziły się.
  4. jakoś z PAKO te temperatury znosimy. Bardzo pięknie daje sobie te ranki opatrywać. Sam się kładzie jak ide z opatrunkowym majdanem, i podnosi łapkę , obserwuje bacznie co robię aż do końca.Zyskałam juz jego zaufanie. Teraz stale pieknie pachnie miodem od propolisu. Lekarz mówił że jeszcze przez jakis czas coś się tam będzie sączyć, ale dzięki opatrzności jest to zaledwie kilka kropelek na dzień, bardzo skromnych i raczej czystych, nie ropiejacych. szew wygląda ładnie sucho, zamalowane wsio na złoto żółty optymistyczny kolorek rivanolem i propolisem. małe strupki na mini rankach po ciele już zeszły aplikuje stale mydełko i propolis, chcę by wyszedł stąd zagojony i zarośnięty. PAKO wypucowany, wyczesany gęstym grzebyczkiem, napchany dobrościami w upał leży obok swego lóżeczka z gumową psią trąbką od Hiltona przy sobie. wczoraj przyszła z bazarku Zeusa i jej nie odstępuje. Warczeniem broni trąbki i mnie. często się przychodzi przytulać ale mojemu jamnilowi i innym tymczaskom nie pozwala. wtedy zostawia nawet trąbkę, warczy i straszy zbliżaniem z zębolkami na wierzchu, ale nie ugryzie. Ma apetyt na wszystko, to też dogadzam mu by nabrał pięknej figurki, Już widać domową rękę bo zaczął się po ścieraniu gąbką z psim szamponkiem i czesaniu błyszczeć Ma bardzo piękny złoty rudy kolor z refleksami. Najbardziej mnie cieszy że mimo przejść jest ufny i przytulaśny, no i co ważne trzyma czystość idealnie. ma tu jak w raju, oby nowy domek docenił jego wszelkie zalety i dbał o niego bo on jest taki kochany że być inaczej nie może.
  5. Właśnie poszło malutkie , biecane wsparcie na papu dla Burajka, 40,00 zł.
  6. WAKACJUJ, WAKACJUJ MIŁEJ ZABAWY Dzika Figo!!!.wpiszę najnowsze ustalenia na czacie. podeślę trochę kaski wraz z deklaracją sierpniową na uzupełnienie braków transportowych.mam nadzieję że dogo rodzinka zainteresowana dziejami tych psiaów wspmoźe również. Wojutś cudownie że jesteś!!
  7. Cajusie jb , kochany negocjuj bo 25,oo za dobe dla średniej suni to gruba przesada, w takiej cenie nawet dla dużego psa hotelików jak grzybów po deszczu. Powiedz że jest średnia i dogomaniacka , koniecznie, albo szukamy innego. Trzymam kciuki za negocjacje.
  8. Cudowne wiadomości , szczęścia i tobie i domkowi labuniu !!!!!i przytyj nam szybciutko w atmosferze domowej!!!
  9. Rozmawiałam z nimi, powiedziałam aby mieli cierpliwość bo to piękny pies i skoro go aż tak nie chcą że myś+eli o uśpieniu to my szukamy mu domku i będziemy w kontakcie. O informacje raczej nie ma sensu ich pytać, ja widzę że jest inaczej niż mówią. To że niszczy to normalka, pies potrzebuje nieco pracy i uwagi .On jest sam od rana do 18, to raczej miejsce na porcelanową figurkę.Trzeba dzialać. napisac trzeba w dzienniku nie ogloszenie ale taki artykuł ładny ze zdjęciem. Przejdzie nie jako ogłoszenie a przyniesie rezultat bezkosztowo.
  10. niestety obok radości z niesionej , udanej pomocy są i smutki wielkie. Zawsze rozpaczam że okres zapewnioej wygody dla psa był za krótki aby mu wynagrodzić krzywdy. Teraz już nie cierpi, nie pamięta co go spotkało. I tak jest dobrze, MAXIU.
  11. dzis spotkałam w Knurowie tego spaniela amerykańskiego (kandydata do uśpienia!!!!)z rodzinką niemal w komplecie. psa trzeba ogłaszać, jest absolutnie cudowny, wygląda spokojnie i niemal dostojnie, widać że to nie pies jest nieodpowiedni dla rodziny ale rodzina dla psa.
  12. Ale Pakus ma farta, dostał tyle kasy na zabieg, ma się dobrze. rozmawiałam dziś z lekarzem o jego stanie, bo nie wiedziałam jak go karmić by nie zaszkodzić. jest ok może jeść wszystko i chyba to mu sie bardzo podoba. Nie odstępuje mnie na krok, wie dobrze kto tu karmi. Dogadzam mu jak mogę aby jeszcze bardziej wypiękniał do czasu adopcji. Jest cudownym, czarującym spragnionym bliskości człowieka stworzeniem. Jeszcze zachowania do kotów nie sprawdzałam, brak czasu, ale wiem napewno ,że utrzymuje czystość w domu. Prosi o wyjście układajac pyszczek na kolanach i patrzy w oczy. Będzie z niego pociecha. pozwala na wszelkie zabiego wokół rany i uszkodzeń na skórze. dziś glębsze czyszczenie uszek w dodatku do opieki nad raną. Niestety kąpiel trzeba odłożyc na potem. Lekarz darzy psika wielka sympatią i tez szuka mu domku. oby miał domek jest superowym psiakiem który potrafi kochać i to okazywać.
  13. kochani, tak ten IBIS nie schodzi mi z myśli, chciałabym mu bardzo pomóc , natychmiast, ale wszystko wymaga czasu. jest jeszcze coś co jest naturalnym antybiotykiem, mam to wypróbowane od jakiegs czasu. A inni stosowali od praczasów. jest to olejek z drzewa herbacianego pochodzący z bagiennych terenow Australii. Liście tego drzewa posiadaja olejki eteryczne z monoterpenami. wielką zaletą olejku jest jego zdolność szybkiego przenikania przez skórę.. gdy nakładany jest na chore miejsca.jest skuteczny przy leczeniu wielu chorób bakteryjnych, wirusowych i co ważne grzybic. także leczy rany i oparzenia. bardzo skuteczny przy infekcjach grzybicznych skóry. statnio okazał się wart badań nad skutecznoącia przy AIDS. działa świetnie na odporność , więc lecząc dolegliwość działa zapobiegawczo na inne. nie jest absolutnie szkodliwy, i nie wchodzi w reakcje z żadnymi lekami, może najwyżej osłabić używane równocześnie leki homeopatyczne, a tu nam to nie grozi. Nakłada sie nieco bezpośrednio na skórę albo stosuje kompresy lub okłady. można dodac do kapieli lub do płynu do zmywania, i wtedy tworzy wrastewkę kwasowa chroniąca skórę. J a mam olejek zawsze w domu, ale jest też dostepny w kremie. Taki olejek w buteleczce kosztuje 13 zl, ale musi być oryginalny. Może warto byłoby Ibiskowi zaaplikować, i obserwować zmiany.
  14. chyba najlepszy byłby Dziennik ZACHODNI bo już pisał o bestialstwie ludzi w sprawie z Katowic Kostuchny, czy Nelli mikołowskiej, no i ma szeroki zasięg, a także popularność. dzwoniłam już do dziennikarki, podam zaraz na pw namiar. prosze się z nią skontaktować. czeka. Napisze spory artykuł ze zdjęciami. Czy macie wy albo wet namiar na pana który psiaka zawiózł do lecznicy. sugeruje podziękowanie dla niego i weta za udzielenie kredytu. Pytała czy było to zgłoszone na policję, bo warto by było. zdjęcie w gazecie pomogłoby znależć właściciela, sąsiedzi mogą rozpoznać. My nie jesteśmy obojetni, zróbmy co w naszej mocy.
  15. cud0wne wiadomości, trzymam kciuki by domek okazał się odpowiedzialny i ten jedyny. może wtedy psiak w domowej atmosferze odżyje.
  16. biedny Bąbel, no i jak tu nie życzyć serdecznie tego co trzeba jego właścicielowi? Nawet ubliżyć mu się nie da bo takiemu to raczej trudno wybrać coś odpowiedniego. no i chyba sie nie poczuje dotknięty , wyzuty z wszelkich uczuć. Los to załatwi szybko i sprawnie. Dama pełna honoru i człwieczeństwa z mojego bloku wyrzuciła w reklamówce ze śmieciami do pojemnika podrośniętego szczeniaka, widzącego , ze sporymi ząbeczkami. nie przeszkadzało jej to że nawet jak się w worku pod stertą śmieci nie udusi to zgniecie go zgniatarka do śmieci. (przyjechali za pół godziny!!!) Mam go w domu . A WSZYSCY W BLOKU WIEDZĄ ŻE MOŻNA ODDAĆ DO SCHRONISKA ALBO DO MNIE, BEZ WYSIŁKU. Często widzą schroniskowe auto pod domem po zaopatrzenie a dodatkowe pożywienie, warzywa i legowiska. Ale to z takich typów patologicznych wywodzą się bandyci, matki zbrodniarki wyrzucajace niemowlaki itd. Nie wiem która to była, ale będę wiedzieć wkrótce. Czekam na uderzenie losu i obserwuję pilnie. zdrowiej psiku , i zapomnij o łajdaku.!!!
  17. No jestem, udało sie, jechaliśmy długo bo okropne korki. Nie chciałam odkładać na popołudnie, bo różnie by się mogło wydarzyć i transport by zniknął. Pies jest absolutnie rewelacyjny. Oczarował mnie tak że z wrażenia nie zrobiłam żadnych fotek po drodze. wyszedł z lecznicy o własnych siłach, cudny złoty przegubwiec. wyciąganie drenu przed wyjściem i dwa zastrzyki odbywały się przy delikatnym przytuleniu. Jest spokojny i nieziemsko przyjazny. wspaniale siedział w aucie w swoim łóżeczku wyścielonym jak dla księcia, ale wolał być blisko mnie i klimatyzacji więc trochę łepek wystawiał spoza oparcia. Cała drogę spokojny, bez przygód lokomocyjnych. przy ;Lidlu w Gliwicach był mały postój, po wodę, wyszliśmy sobie z autka na spacerek co skwitował szerokaśnym uśmiechem, i merdaniem radosnym. na trawce zielonej, przy krzaczku zostawiliśmy co trzeba i do domku. Przywitał się uroczo z moją menażerią po kolei , suczkami, psikami i lulkiem szczeniaczkiem , dzisiejsza zdobyczą ze śmietnika, toleruje absolutnie wszystko co się rusza. mam jeszcze mini kocurka do zapoznania. Jest psiak czarujący i szybko powinien mieć domek. Zaraz zabiegi kosmetyczne i także te zasadnicze przy rance. jest zgrabna i niewielka, sączek wyjęty , ale jeszcze coś tam ma sie wydostawać. Postaram się by wszystko było jak najlepiej. Rana musi być odsłonięta, to też wymaga więcej opieki aby było idealnie czysto. nie ma kołnierza, więc nie chcę by lizał czego nie trzeba. NIE WIDZIAŁAM SIĘ Z DOKTOREM, WIĘC NIE WIEM JAKIE MEDYKAMENTY MA POŁYKAĆ, WIEM ŻE ZASTRZYKI NA JAKIEŚ DWA DNI OK. POTEM POPYTAM WETA. Nie wiem też czy po tym zabiegu są jakieś przeciw wskazania dietetyczne, ale na dziś sobie jakos poradzę dając małe ilości najdelikatnijeszości w malutkich porcjach. Komuś komu dacie do adopcji tego psa wyświadczycie ogromną przysługę. On ale ma nosa do dobrych ludzi, po tym przytulanku przy drenie i zastrzykach juz wie kogo się ma trzymać. Zostawiłam go w łóżeczku i przyszłam pisać ten post. Ale on już jest przy drzwiach tego pokoju z nosem przyklejonym do szyby. popielęgnuję Pakusia dziś z wielka frajdą. jutro na wielkie zakupy do apteki zielarskiej. same specjalności. narazie mam do opatrunków wszystko od mydełka oliwkowego z olejem laurowym po propolisowy ekstrakt. także naturalne środki na odporność, no i omegi wszelkie, zadbamy też o skórkę, małe ranki , wyłysienia i wszystko inne. Bo serducho już jest nasze. popiszę trochę potem po zabiegach i może jakies fotki ale narazie musze sie gościem zająć.
  18. tu jest poprawna pisownia nicku i teraz juz napewno zaskoczy. gdyby on był zajęty to jest jeszcze solidny papatkiole. mam telefon w razie czego. dużo jeżdzi, wiec moze zgrac z innymi psiakami.
  19. oj jak dobrze że jesteście!!!!! super, przy takiej ilości antybiotyków już należy podać dobry probiotyk aby ocalić florę bakteryjną jelitek i uniknąć powikłań, ale wet napewno wie. jak tak z troski ględzę.
  20. hurraaa! mam transport na dzis szybciutko, ale pani ma czas ograniczony wiec muszę to zrobić jak najszybciej. jak się nazywa klinika, prosze o tel do nich jakbyśmy się zgubily to będziemy szukać ratunku telefonicznie. zabieram psikowe lóżeczko /nosidełko z nami to mu będzie wygodnie i nie trzeba go będzie zbytnio narażać na ruch. Proszę dzwonić że ciotki jadą i poprosić o przygotowanie takiej wypiski co do koniecznych leków. super. !!!mam nadzieję że się wszyscy nie ugotujemy.
  21. bedę sie bardzo starac poszukac kogoś z autem. proszę mi napisać dokładnie gdzie jest psik /adres, nie znam ZABRZA ale się dopytam. Narazie obdzwaniam kogo mogę. wracam szybko!!
  22. JUSTYNKO, bardzo proszę zrób zdjęcia i artykuł, łajdaków trzeba napiętnować, na szczęście w takich sprawach jest duży odzew społeczny, takie działanie ma wielkie znaczenie. może ktoś też wspomoże. Rehabilitacja bedzie długa. No jesteśmy z kaską poza półmetkiem. reszta doleci szybciutko. Mam następnego łajdaka. W śmietniku w nylonowym worku piszczał podrośnięty szczeniak z naszego bloku. Piękny. SPORO MAMY OBRZYDLIWCÓW, TRZEBA ICH BOLESNIE UŚWIADAMIAĆ. Wyciagnełam psiaka tuż przed przyjazdem zgniatarki!
  23. cudowne wiadomości. oby i Kumplowi się poszczęsciło, spadek po Maxiku może da mu szczęście?
  24. będzie ok. to dopiero 1 dzień, zaraz się cioteczki zbiegną.
  25. może żeby was odciążyć poszukamy kogos z ZABRZA lub Gliwic i psiaka by podrzucił.to tak blisko że nie powinno stanowić problemu a psiak napewno jak każdy po poważnej operacji wymaga doglądania przez jakis czas. tego mu u mnie nie braknie . Jak juz tu będzie to pomyślimy nad tymi Kaletami i transportem tam.
×
×
  • Create New...