TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
dziewczyny, póki ktos tu jeszcze jest , knujemy :lol::lol::evil_lol:dalej a raczej marzymy o sposobach pomocy psiakom dziewczyn pszczyńskich, coś poknujemy i następny pies znajdzie przytulenie . Może agusia weżmie inna psine na dt jak tylko dotrze na miejsce? Szkoda by było aby zniknął znowu jakis inny psiczek , dziewczyny majae pełne ręce roboty a kasiorki brak. Knujemy wszystkie by super aktywnym cioteczkm pszczyńskim i punktowi pomóc rozlokować nieco z tej psiej rodzinki.
-
Lilka wygrała walkę o życie !! cała piątka w swoich domach !
TERESA BORCZ replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
ślicznoty te psiurki, napewno się znajdą chętni!!! -
Błagał o pomoc na środku ulicy Felix JUŻ SZCZĘŚLIWY W DS
TERESA BORCZ replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Zaglądamy od rana do Feliksa po nowe wiadomości o godzinie zero. Czas najwyższy aby zniknął z listy oczekujących na stały domek wprost w ramiona nowej opiekunki. Trzymam kciuki. -
Lilka wygrała walkę o życie !! cała piątka w swoich domach !
TERESA BORCZ replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
śliczności te psiątka. Czy już je można wyadoptowywać? szkoda że się zagapiłam bo ogłaszałam szczeniorka i były spadkowi chętni. Spróbuję do nich dotrzeć jesli redaktor mojej gazety ma jeszcze namiary. -
Sunia jest już w super domku-dziękuję dogomanio;)
TERESA BORCZ replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
zapisuję, coś trzeba robić jednak mimo trudności. Wracam, Sunia śliczna i z wdziękiem, musi znależć domek. -
Zapomniałam zupełnie w ferworze pracy zadzwonić do dr. PARCZYKA. WSTYD. mam naprawdę mało czasu bo jednak psiaki wymagają opieki i stałych, częstych spacerów, bo mieszkam w bloku. PAKO jest już w dobrej formie, blizna malutka, zarasta wygolone miejsce. paskudztwo co mu wyroslo pod okiem jakś się poddaje. może jutro już zniknie , taką mam nadzieję dziś jeszcze jeden zabieg pielegnacyjny.Przybrał na wadze i jest cudowny w zachowaniu. Wszędzie budzi zachwyt swym zachowaniem i urokiem. Pieszczoch w pełnym słowa znaczeniu.. Jutro idę do redakcji z innym artykułem to podam mail aby wysłano zdjęcia. Sama sie też postaram zrobić jakieś zdjecia i plakacik, nie wiem jak mi się uda. Leczenie i pielęgnowanie idzie mi znacznie lepiej niz fotografowanie i wstawianie zdjęć, to nastepny etap do nadrobienia.
-
ALE SIE ZROBIŁA KLAPA. !!! tO SIE IM JESZCZE NIE ZDARZYŁO OD POZĄTKU NASZEJ WSPÓŁPRACY.Nie ma Pako w tygodniku!!! A był, pokićkali w składowni w drukarni. Własnie rozmawiałam z redaktorem, Widać tak miało być, poproszę o jakiś mail na który mój red może wysłać fotki do wstawienia na wątek, bo ja nie potrafię. Będzie w następny czwartek. Będzie Pakuś dalej podpieszczany, ale dam jeszcze do dziennika zachodniego.
-
Postaram, się jakoś te zdjęcia dostać na wątek, redakcji zjak tylko będę troszke wolniejsza. Sama też coś wstawie, bo Pakulo fajniutko przytył i zmienil kolorek na ciepło jest już chyba artykuł. Pędzę kupić gazetę i proszę opatrzność o szczęsliwy telefon. Narazie walczę z ta naroślą pod okiem, zmienia się jej wygląd, wydaje mi się na lepsze. Pako ma już zdjęte szwy i szczepienie. Rana poopreacyjna się pięknie zagoiła a o sączeniu się zapmnieliśmy dawno.
-
Śpij spokojnie... Kostuś za tęczowym mostem [*]
TERESA BORCZ replied to dominika_06's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wracam do mojego postu o hepaticu, Royala. Sprawdziłam z wetem w Knurowie , ten spory worek to 14 kg a nie 12 i tu mozna to kupić za 240, czyli jeszcze taniej. zamiennik essentiale jest bardzo dużo tańszy i nie różni sie ani działaniem ani składnikami, farmaceuta bardzo polecał . silivit jest bardz tani. ja bym jeszcze polecała na wzmocnienie i uaktywnienie karsivan, ja to nazywam pieskowym dopalaczem. Kostuś jak juz jest taki aktywny i zainteresowany tczeniem , to i apetyt odzyska. Jak bardzo nie chce jesc to nie zmuszać, przegłodzi sie nieco to sam poszuka jedzenia BARDZ NIE CHCE JESC TO NIE ZMUSZAĆ, NIECH SIE PRZEGŁODZI, A W MISECZKAH POZOSTAWIAĆ KARME SUCHĄ CZY INNE JEDZNKO. sam poje jak zgłodnieje -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Narazie wszystko idzie dobrze, Pani już jest po rozmowie z kierowniczką, wizyta jest właśnie umawiana, zaraz potem transport który nie powinien stanowić problemu. Pani brzmi miło i sensownie, a domek zapowiada się dobrze. Czekamy na wynik wizyty i natychmiast napiszemy o wynikach. Pani zgadza sie także na wizyte poadopcyjną i podpisanie stosownej umowy.:lol: -
kochane cioteczki, są czasem wiadomości od Artusia, Pani Elżbieta to cudowna osoba, i dzwoni mi poopowiadać o osiagnięciach Artusia. Bardzo jest grzeczny i po psikowemu podpieszcza panią Ele podgryzaniem pieszczotliwym dłoni, jak każdy szczęśliwy, młody psiak. Potrafi już gospodarować swymi uczuciami do domowników, rozdzielając opkazywanie przywiazania. Wybiera sobie spanko z całą dowolnością w różnych pokojach oczywićie na werasalkach, zależnie od humoru, jest czysty. zachowuje się juz tak jakby tam był od urodzenia. Pani Ela dogadza mu jedzonkiem i spędzamy sporo czasu na omawianiu korzystnego dla niego menu. Czasem zdarzy się drobny atak ale nie są one zbyt klopotliwe, rzadkie, lekkie i zauważane natychmiast przez piekunkę są eliminowane delikatnymi karesami. Artuś oczywiście jest pod stałą opieką weta , w domu u pani Eli i nie można sobie wprost wymarzyć innego, równie troskliwego pełnego serca domku dla psika. Oby taki się znalazł dla Johnyego z padaczką..
-
super, ja czekam na namiary od Anny A a tu już wizyta gotowa. Bardzo się ciesżę że wszystkie super cioteczki takie chętne i szybkie do niesienia pomocy. Trzymam kciuki za pomyślna przeprowadzkę psinki do sensownego jak widać domku.!!
-
Poszajcie numer do wsyyzstkich kto sie deklarowal, do mnie tez choc musze na wysylke poczekac do konca tygodnia. Literki szaleja alternator !!!!!
-
Śpij spokojnie... Kostuś za tęczowym mostem [*]
TERESA BORCZ replied to dominika_06's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja gotując zadaję sobie podwójnego trudu dla takich beztłuszczowców, ale warto, zupkę warzywno miesną odtłuszczam w zamrażarce, daję na troche aż co tłuste pdejdzie do góry i się zetnie, tę tafelkę tłuszczu wyrzucam, ( do schroniskowego kotła!) Byłam wczoraj u sensownego weta. pochwalił daktyle. buraki w pulpie , marchew i ziemniak puree. polecił zamiast essentiale forte kosztowny dla naszych kieszeni polski odpowiednik eseliv. bez recepty w aptece. zaraz sprawdzę ile kosztuje. ponieważ hepatic też będzie potrzebny polecił kupić zamiast mniejszych toreb po ok 60 zł 1/5 kg , duża 12 kg za 255. ale różnica w cenie jest kolosalna. Może zamówiona karma w internecie będzie mieć lepsza cenę.Trzymaj się Kosteczku w swoim może pierwszym raju. -
Dzięki za link, mikoado jakieś konkretne propozycje są kasa jak widac się znajdzie. ja też pomogę. . Pytanie o weta jest zasadnicze, wiem z rozmowy z dr. OLENDER, cudowna osobą, że w takim przypadku zdiagnozuje i udzieli pomocy niejako kredytowo ,w dodatku taryfą ekstra bo pies nie może czekać a kasa będzie. Takie ustalenia miałam z NiĄ w sprawie tyskiej gwiiazdy, nieco zapomnianej chwilowo, Pysia. Trzeba natychmiast się skontaktować z cioteczką znaną pani doktor, tą ktora leczy u niej swe zwierzaki, aby pomogła zorganizować wizytę .Jest na wątku kilka postów wcześniej . Asencjo gdzie mieszkasz, bo twoja propozycja jest super, nie musiśz kłopotać sie wetem, pradzą na to jak widać inne cioteczki, zaoferujesz schronienie i serce a to teraz najważniejsze, ważniejsze od kasy. Podaj miejsce zobaczymy co sie da zrobić w sprawie transportu. KLAUDUS SAMA NIESTETY NIE PORADZI NA TAKIE MULTUM PSICH TRAGEDII, NAWET JAK JĄ SKLONUJEMY. Ja mam dwa ponadplanowe psiaki na dt , w tym jeden pszczyński Rodzynek. Ale sztafetką jaka się własnie tworzy damy radę. Klaudus jak zwykle wyciąganie, chyba że pomoże jakas cioteczka, oferowała sie na wątku Pyzuni chyba Budrysek. o ile sie nie mylę 2, wet - cioteczka która się praktycznie zaoferowała pomóc u dr OLENDER. 3.ASENCJA schronienie i serce. 4. Transport zorganizuje sie jakoś, w miarę bezpłatny. Pomyślę o tym. Kasę zbieramy na już, konto konieczne na teraż, bazarek niezawodnej zawsze cioteczki zachary (podziwiam!!)zamknie dług w lecznicy. Jak już psiak sie bezpiecznie przytuli do Asencji, działamy dalej. Ja podeśle grosiki końcem tygodnia. niewiele ale zawsze. ustalcie szybciutko konto i podliczcie co zadeklarowane. ADO-dobrze że jesteś, wybieram się do Ciebie i serdecznie pozdrawiam. pomożesz też małemu?
-
Widziałam reportaż w tvn 24. Był powtarzany także w ncy.Bardzo dobrze się dzieje, napewno wśród wielu telefonów charakterze snbistycznym znajdzie się ten jedyny, tak jak było w przypadku katowckiej Lili i mikołowskich szczeniaków po zagłodzonej Nelly. W razie "zapomnienia" o Bąblu przypomnimy w odpowiednim czasie w pismach i nowym reportażu. Ważne że takie reportaże się pojawiają i może nieco z takich łobuzów jak "opiekun" Bąbla zda sobie sprawę jak łatwo może znależć się we wszystkich kanałach tv i prasie , co może zaowocować konkretnym wyrokiem jak w przypadku choćby Lili i jej opiekuna. Sąsiedzi czasem są "uczynni" a psa przy takim nagłośnieniu nietrudno rozpoznać.
-
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
TERESA BORCZ replied to kaa's topic in Już w nowym domu
To jest piękna historia, nie można pozwolić aby czekały na swój jedyny domek razem jeszcze dłużej. U murki im cudownie ale mimo że znalezienie im domku razem to wyzwanie, musimy coś zrobić i w tak olbrzymim kraju znależć ten jeden może czekający na nich domek. Dochodzimy do setki postów. Gdzie ten domek??? Szukajmy wszyscy.zaczynam od dzis intensywne pszukiwania. Prosimy cioteczki takze o zaangażowanie dla cudnej pary. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
TERESA BORCZ replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Raju, co za elektryzująca wiadomość. Tak się cieszyliśmy z domku duszki!!! Nic to słońce nasze, znajdziemy domek są ludzie którzy przytulają takie pieski, to jest dolegliwośc jak każda inna ale nie tak przerażająca jak u człowieka. Są ludzie o wielkim sercu którzy potrafia się zaopiekować psiakiem z taka przypadłością, jak naprzyklad cudowna pani elżbieta z pszczyny, która na uwagę że pies jest chory na padaczkę zaadoptowała go właśnie dlatego. Mały jamnikowaty osierocony przez poprzednią pania bartuś z niedawnego wątku jest w raju. I takiego życzymy duszce! Może ktos z opiekunów duszki zadał by sobie trochę trudu i uszył taki pas pod obrożę lub rodzaj jakiegoś mini kubraczka malutkiego , poprzeszywanego w rulonki wypełnione białą gorczycą, to może być nawet tak pdobrożowy pasek. Biała gorczyca wytwarza bardzo silne biopola które mają wspaniałe właściwsci uspakajające, kojace i bardzo przydatne w przypadkach padaczki u ludzi, także u zwierząt. Raz przygotowany wkład z bialej gorczycy ma siłę działania przez wiele lat. Może warto psini pomóc dodatkwo do śroków farmakologicznych. Jeśli sunia zachowuje czystość mozna zastosować gorczycwy wkład do legowiska aby spała na tym bezpośrednio. Materace gorczycowe są w kraju polecane na wiele schorzeń, znacznie mniej znane jest działanię w przypadkach epilepsji. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
TERESA BORCZ replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Mam dobra wiadomość dla elizy jedrzejowskiej. Wczoraj odwiedziłam lecznice weta w Gliwicach na Rybnickiej z moim tymczaskiem. Spotkałam tam miłą pare która była z szarym niewielkim psiakiem na konsultacji. Siła rzeczy podsłuchałam rozmowę w gabinecie. Byla nader zajmujĄca i świadczyła o trosce obu stron o dobro psa.. Okazało się że para zaadoptowala psiaka z Jędrzejowa , własnie od elizy i bardzo są z niej, o to chyba sunia , zadwoleni i troszczą się serdecznie. Psiak przypominał moją byłą tymczaske Elzę. bardzo sie ucieszylam całą ta sceną. Oby takich ludzi więcej. -
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
TERESA BORCZ replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Nic nie szkodzi, grunt ze domek brzmi sensownie i pani zdecydowana.