Jump to content
Dogomania

TERESA BORCZ

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TERESA BORCZ

  1. Mamy narazie 2 opcje, rezerwacja u donki5, miejsce u Arktyki w Toruniu, no i czekamy na odpowiedz z bezpłatnego dt. (spóżnia się, sprawdzę wieczorem). DECYDUJA WARUNKI I ODLEGŁOSĆ. łapcie psika jak najszybciej , aby zdążyć, ma gdzie jechać i zbieramy deklaracje szybciutko. super wiadomości .
  2. to rzeczywiście promocja z prawdziwego zdarzenia.
  3. No nareszcie dobre wieści . wielkie dzięki . oddychamy z ulgą.
  4. No właśnie,wyskakuje, więcej go obserwuję teraz w domku, bo to mi sprawia ogromną radość, podobnie jak przysiadanie na tylnich łapulkach co było jeszcze tak niedawno niemożliwe. Cieszę siĘ nie tylko ze względu na Promulka ale i z tego że może i innym psiakom pomogę stosując takie metody, a jest kandydatów sporo.
  5. piekny jest ten GREY!!! rozumiem że zostaje na stałe?
  6. Donko5, dobrze że jesteś i można Ci zaufać i powierzyć Twej opiece takie skrzywdzone cudo. On szybko poczuje że jesteś inna i że oferujesz nie to co miał tam gdzie był, sam do Ciebie wyjdzie, wiem z własnego doświadczenia jak skrzywdzone psy przywiązują się do dobroci. Pierwsze machnięcie ogona to znak że jesteście na dobrej drodze. Lada moment zawita do Ciebie następne cudo Dino . pozdrawiam Ciebie miziam Jasperka!! Oby się udało poprawić tę jego wade oczu!!! zobaczy wreszcie inne życie i swa opiekunkę trzymam kciuki za udane próby konsultacji!!
  7. dzień psa trzeba obchodzić, nasza Gracja Bursztynka z Jackusiem spędziły swe święto na całodziennym pickniku działkowym. Reszta ferajny świętuje dzisiaj. Ninka1 cudowne wiadomości.!!
  8. napisałam długi post i poszedł w kosmos, może sie jednak jeszcze bumerangowo pojawi tak jak w innym wątku, po jakims czasie. pisze drugi raz. Promyczek to cudowne stworzenie. Bardzo wiele radości dostarcza mimo że zjawił sie i odrodził niemal z nicości. On jest ogromnie wdzięcznym stworzeniem, i bardzo wyrażnie docenia zmiany w swoim życiu. Trudno go nie kochać, i tym bardziej się starać o jego szczęście. Wiele się zmieniło odkąd uzyskał władzę nad swymi tylnimi łapkami. teraz już woła i szczeka donośnie tylko wtedy gdy mnie nie ma w zasięgu wzroku, lub domaga się wzięcia na ręce i poutulania. wtedy sam mocno się wtula i od czasu do czasu poliże po twarzy, patrząc tymi błyszczącymi koralikami w oczy, to jest nowy gest. robi się coraz bardziej normalnym radosnym psiakiem. Szczeka też głośno pędząc na czele mojej czeladki na moje powitanie przy drzwaich wejściowych. Dotąd wołał gdy na sztywnych nóżkach nie mógł się sam ułożyć na posłanku, lub wstać by załatwić swe potrzeby. Teraz ma już własny koszyczek do którego wchodzii z którego wyskakuje z łatwością. Na działce przyprawia mnie o gromny strach ale i wiele radości, biegając za mną cokolwiek robię albo wzdłuż długaśniej pięknej alejki działkowej. Cały dzień potrafi tak latać, bez odpoczynku czy drzemki, a w domu przecież sporo śpi. Cały się zadyszy, a ja się boję bo ma przecież słabsze to serduszko i bierze leki. Przez to serce to stale sprawdzam czy on śpi czy coś mu sie stało. koszmar. podobny strach jak sie szaleńczo wita, okazuje radość całym już ciałkiem, grubiutkim i ciężkim. A z drugiej strony pocieszam się i musze to sprawdzić, że może skoro to wszystko może robić to jest szansa że wraz z ogólną poprawą poprawilo się i serduszko. Dzwoniłam po konsultację do Śremu ale nie było naszego pana Piotra, zaraz to zrobie. może po poradzie fizycznie też sprawdze u naszego weta, dobrego tu na miejscu jaki jest stan i czy mogę przestać się bać. Myślę bardzo o jego przyszłości, i szczerze mówiąc myślałam o pozostawieniu na stałe, bo on jest tak przywiązany że oddanie to mogło by być krzywdą.( Nawet jak znajdę domek lepszy od mojego), ale taka decyzja musi być bardzo odpowiedzialna, i muszę poczekać aż moja sytuacja się ostatecznie ustabilizuje. Narazie czekam z tą decyzją, ale jest niedaleka chyba. Promyczek na noc wprowadza się na wersalkę, zaścielona niebiańsko wielbłądzią , zdrowotną pościelą, na noc porzuca koszyczek. wie już co dobre. śpi jal mały ludzik pod kołderką z łepkiem na poduszce. Na działce nauczył się jeść truskawki prosto z krzaczka, świeżutkie przepołowione, ale odkąd w domu spróbował że śmietaną to i te na działce zaakceptuje jeśli zanurzę w śmietanie. urwis musze w taki upał nosić troche śmietany ze sobą na działkę,jak chcę zaaplikować nieco witamin. Teraz nawet się zastanawiam co do jego wieku, jak na taką żywotność , siłę i poczynania to może jednak nie ma tych 15 lat? jest bardzo piękny malutki piesek na ulicy w Szydłowcu, zaklepaliśmy mu hotelik ale trzeba przeprowadzić zabieg kastracji i leczenie wlokącej sie łapki. zaproponowany dt w Poznaniu odpadł niestety a zabieg może być w taryfie ekstra zrobiony w Śremie. niestety nie starczy kasy na zabiegi i dt płatny i hotelik . Bardzo poszukiwany jest ktoś kto pomoże na krótki okres,w czasie i po zabiegu, piesio śliczny i adopcyjny. szkoda by go dalej okaleczano, sama bym go wzięła tu obok PROMYSIA ale za daleko, no i kastracji tez nie przeprowadzę.!!! zobaczcie jakie cudo [URL]http://dogomania.pl/threads/188167-dgryzione-uszko-powłoczy-łapką-jak-długo-jeszcze[/URL].. marze by mi t ym pomogła jakas fundacja choć cześciowo ale jestem za nwa by coś znaleść.A Szydłowiec nie ma żadnej pomocy. trzy cudowne cioteczki a setki psiaKÓW ktore niestety sie rozmnażają.kto ma jakiś pomysł? PROMYK jest bardzo wrażliwy, znowy po spotkaniu z mrówkami wróciło mu uczulenie na tylnym fragmencie grzbietu ale zapanuję nad tym. A przecież jest skropiony frontlinem, owinięty cały w obrożkę antyinsektową, bo z wiekszego psa, na tej działce. ma szlaban na działkę na kilka dni, no i protestuje poszczekując na drzwi balkonowe. Promyk pozdrawia cały swój fan klub, (oby i szczoteczek tez miał takie cioteczki z bliska).bedą nowe zdjecia PROMULKA po szlabanie działkowym no i może jakieś z luksusowego spanka.
  9. szybciutko cioteczki, może odrobina sczęścia dla Johny'ego. może mru, albo koosiek. albo ketuniu sama napisz informacje na podstawie watku jest tez telefon kontaktowy do azylu w 1 poscie. starajcie się kochane!!
  10. znalazła sie osada yumanji dzięki anicie_happy która założyła jej pierwszy wątek i cudownie zrobiła, bo trzeba o takich ludziach wiedzieć. Ten watek podesłany został w sama porę naszym dziewczynom watkowym. Yumanji robi ogromne wrażenie i swą pracą i w kontakcie bezpośrednim. Dlatego padła taka propozycja i taki wybór . Co do rankingu hotelików to pomysł doskonały ale jest jedno ale, nawet najlepsze miejsca jak przesadzą z ilością, nie koniecznie ze wzgledów finansowych to robi się dziwnie. Od niedawna obserwuję wątki jestem w szoku, bo miejsce było super, polecane przez osoby które korzystały, i sprawdzone także przezemnie, przy ilości psiaków ok 6. do czasu powiększenia ilości i choroby opiekuna, tak jak kilka innych z których korzystamy. Nie będę wymieniać miejsc z którymi stało się to samo, bo je znamy wszyscy od północy po południe kraju. takie historie załamują bo przecież szukamy dla psiaków miejsc najlepszych zarówno w lecie jak i w zimie. ja myślę że lepiej i krócej byłoby zebrać hoteliki z których narazie nie korzystać. prostsze. po wieściach o przeładowaniu w Obornikach i związanych z tym kłopotach usilnie szukałam miejsc super, i prawdę powiedziawszy nie jest to łatwe bo zawsze jest multum psiaków do zakwaterowania. Co do weta to powiem że przy okazji kilku spotkań oceniałam go bardzo pozytywnie, i tak też oceniają go jego koledzy ze studiów z którymi mam często styczność ze wzgledu na opieke nad moimi tymczasami i miejscowe dogo cioteczki. to on uratował życie tych psiaków, jako jedyny,nie wahając się ani na chwilę po gorącym apelu o pomoc młodej wolontariuszce która założyła te wątki, a nie musiał. dał samochód, na drugi koniec kraju, pracowników i konieczny ekwipunek , resztę znacie. Nie każdy by tak postąpił, bo ma też swoje zajęcia. Stało się coś co przerosło jego siły, wi trudno było to ogarnąć. nie wiem jak to oceniać. Miałam okazję obserwować pracowników w drodze, ich stosunek do zwierząt i mogłam ocenić ich bardzo pozytywnie. Bardzo mnie to co się stało martwi, nie tylko ze względu na Oborniki ale generalnie, bo w końcu do kogoś trzeba mieć zaufanie, a tu co krok takie sprawy się dzieją. Stale mam nadzieje ze po powrocie pracowników sytuacja wróci do normy. Niestey sprawy inansowe tez odgrywaja rolę bo stale brakuje deklaracji nieco. Co do wzroku Rudusia to koniecznie trzeba sprawdzić, wiem że widzi kontury bo zwraca się w strone człowieka strona tego lepszego oczka. dołoże sie do diagnozy i leczenia jeśli tylko jest szansa bo to cudowny psiak!!!
  11. anitko, ma już rezerwacje u donki5, teraz szukam tylko dt na czas zabiegu kastracji i ewentualnie łapki i zaraz do hoteliku , albo bezpośrednio jak się deklaracji uzbiera nieco.
  12. pilnujcie go jak oka w głowie , coś się pichci, jak tylko będzie ok to dam znać.Zbierajmy pieniążki, nie starczy to co mamy na kastracje , nawet zniżkową, nóżkę i czesne. Może znajdę czarodziejska alternatywę i wracam po pierwszym zielonym światełku od dobrych serc.
  13. dzwoniła do mnie nowa pani naszej Śnieżynki, są w drodze do domku obie szczęśliwe. Będzie dobrze. mała może kuleć na łapke z powodu zaniku mięśni, kilka masaży i odpowiednia dieta odbudowująca mięsnie to kwestia bardzo krótkiego czasu. PEWNO JUŻ DOTARŁY!!! Życzę szczęścia obu!!!!
  14. Zaraz sie poradze fachowców, tych od materacy gorczycowych, jak to najlepiej umieścić, i wtedy pomyślimy o kształcie. Są na dogo dwa takie psiaki, i jeden z padaczka emcjonalną już wyadoptowany do cudnego domku. Bartusiowi tez zrobimy gdyby w szczęśliwości totalnej objawy mu nie przeszły.
  15. ihabe , kochana nic się nie martw, podeślemy co trzeba na Burajka, ja napewno coś wyskrobię ale dopiero 12lipca.
  16. Ja też, postaramy się coś robic psiaków nie jest dużo. Trzeba ogłaszać w gazetach. Jamniczka zgłoście zaraz na jamnikowe forum. Co ze spanielką ? Nie musicie się chwalić się robicie zdjęcia tak sobie,dla dogo ale do ogłoszenia aby adopcja ruszyła, przeciez chyba też im o to chodzi. to chyba nie jest w końcu obiekt wojskowy?Jaki duży psiak jest z chorobą skóry?
  17. Nowa opiekunka Sniezynki ma juz przygotowany dobry , skuteczny program rehabilitacji łapki i wszystkiego co wymaga uwagi, jestem przekonana że w rękach swej kochającej już pani dojdzie do stanu doskonałości. W prywatnych pw i licznych kontaktach telefonicznych przekazałam wszystkie znane mi skuteczne metody doprowadzenia Śniezynki do komfortu zdrowotnego. Zainteresowanie opiekunki jest ogromne. współczuje rachunków telefonicznych!!! W Warszawie na szczeście ma taka suńkę i wetów co nie miara w razie konieczności. Cioteczki kochane, pomóżcie teraz KREMCI z waszego schronu, ta wymaga opieki i kasy, ponieważ jakaś suma jest na tym watku, a Śnieżynka nie potrzebuje jej dzięki nowej opiekunce, wspomżcie Kremcię. skóra biedaczki, wbrew pozorom, jest do łatwego wyleczenia .
  18. Narazie najpotrzebniejsze: 250 ml rivanol w płynie koszt ok 3,50, propolis . Ekstrakt w areozolu koszt ok 10,00 - 11,00 zł i mydełko oliwkowe z aleppo ok 20,00 zł. Probiotyk nie wiem zalezy od tytpu wet poradzi ktry najlepszy albo apteka.
  19. Padaczka u psa jest tak samo do opanowania jak u człowieka. Stale myśle o biedaku i właśnie sobie przypomniałam że na bliskim wschodzie radzi się ludziom cierpiącym na te przypadłość korzystanie z pomocy białej gorczycy. Biała gorczyca wytwarza bipola przez okres około 7 lat, te biopola mają bardzo uspakajające działanie na człowieka i pomagaja na wiele schorzeń. W Polsce stosowana jest na wszystko ale nie słyszałam o padaczce. Trzeba spróbować jakie działanie będzie miała na psa. Skoro pole magnetyczne działa, pomogło mi w leczeniu bardzo skrzywdzonego, sparaliżowanego psa, i działają promienie podczerwone, a także ozon to czemu nie gorczyca?. Mam nadzieję że damy radę rozwiazać to praktycznie i zrobić jakiś skromny ubiorek na szyję czy grzbiet Johny'ego aby wypróbować. Trzeba tylko uszyć taki pas odpowiedni dla psika z podłużnymi komorami (przeszytymi maszyną na szerokość ok 1,5 cm) i wypełnić to białą gorczycą. Co powiecie na taki eksperyment? Sprzedawane są takie gorczyczne materace na wiele schorzeń, więc jest to prawda.sama nie wiem już jak temu cudnemu psikowi pomóc.
  20. może Orpha coś wymyśli, ma jakieś doświadczenie z hasiorami, chyba że się pomyliłam z nickiem. wiem że miała na dt takie cuda?
  21. wiem , i usilnie szukam wyjścia!!!!Mam hotelik,pytałam o miejsce i jest 9mielec) super klasa najlepszy w kraju, ale deklaracje potrzebne by były. Szukam tez dt bezpłatnego, albo chociaż w sensownej cenie.
  22. Najnowsze wieści są dobre., pakują się do drogi. nie ma kłopotów z zabraniem z wyjątkiem tych stwarzanych przez biednego psika. On sie poprostu boi i nauczony złym doświadczeniem nie spodziewa się już chyba niczego dobrego. Ponieważ do tego jeszcze nie widzi obawa jeszcze większa i nie daje sobie założyć kagańca. Wszystko jest jednak na dobrej drodze!! Kochany nawet nie wie że od teraz będzie już tylko lepiej.
  23. jeżeli wet stwierdziŁ że to jest świerzb, to psina powinnna dostawać na to zastrzyki niezależnie od tego przez jaki typ pies jest zaatakowany, zastrzyki bardzo łatwo leczą to schorzenie. Ale nie naprawia zniszczenia skóry i sierści.tu robimy zabiegi mydełkwo propolisowe, jak we wcześniejszym poście.To bardzo swędząca choroba, dochodzi do tego często uczulenie na roztocza, i zakażenie różnego rodzaju grzybicami, przy zaniedbaniu nawet gronkowcem co w sumie daje taki efekt jak widać. skuteczne czasem okazuje sie stosowanie w celu zwalczania rootoczy zwykłego antypchelnego FRONTLINE. Super przydatny ADWOCATE. No i zadbać przywrócenie psa do stanu takiego aby sam organizm mógł się bronić. najczęściej spotykane zmiany skórne wywoływane są przez świerzbowce Sarcoptes scabei, chejletieloze i nużyca. Ta ostatnie rozwija się głównie w przypadku dużego osłabienia odporności psiaka, a tu już trzeba szukać przyczyn wewnętrznych. Świerzbowce są dokuczliwe ale łatwe do wyleczenia, zwłaszcza pod kontrolą weta. jeżeli środki podawane nie przynoszą rezultatu choroba musi być inna, zwłaszcza gdy są powroty po chwilowej poprawie. Metodę sprawdzoną na gorszych przypadkach polecaną na wszystkie kłopoty skórne od uczulenia na ślinę i odchody pcheł aż po powyższe podałam na wątku wcześniej,. ale ponieważ widać ze sunia jest wychudzona to można podejrzewać że może być zaatakowana przez drożdzaki, które upośledzają działanie organów wewnętrznych z równoczesnymi zmianami na skórze. wtedy właśnie są nawroty choroby. Atakują także uszy. Jeśli sunia miała kiedyś podawane antybiotyki i sterydy, a nawet z powodu innego, zniszczona została jej naturalna flora bakteryjna w jelitach. na powstąjacych w niesprawnie działajacych jelitach toksynach, stanowiących naturalne podłoże namnażają się drożdzaki. To by było wytłumaczeniem osłabienia odpornosci, chudnięcia , nawrotów choroby no i nawet ujawnienia się nużeńca, bo ten zawsze obecny u zwierzaków atakuje te z brakiem odporności i osłabieniem. We wszystkich przypadkach najważniejsze jest przywrócenie właściwego funkcjonwania systemu immunologicznego psa. oczywiście z równoczesnym leczeniem skóry. przedewszystkim , to co jest zupełnie nieszkodliwe a zawsze pomaga podwałabym suni probiotyki dobre , dla odbudowy prawidlowej naturalnej flory bakteryjnej aby pozbyć się toksyn. wtedy sunia mogłaby sama pomóc sobie w zwalczaniu przypadłości. prawidlowe trawienie zapobiegało by chudnieciu psinki. Aby utrzymać jako tako masę mięśni i wspomóc czynności wszystkich narządów wewnętrznych i najważniejsze układu odpornościowego , trzeba podawać dobrej jakości biało od zwierzęce , wołowinkę z pulpą buraczaną, która wspiera zdrowienie układu pokarmowego (pomaga utrzymacć równowagę flory bakteryjnej) Dodawać gotowaną marchew , poprawi stan śluzówki jelit. na ograniczenie reakcji zapalnej, i poprawę stanu skóry i samej sierści podawać koniecznie kwasy tłuszczowe Omega 3 i OMEGA 6. Podawałabym OMEGAN i Kapsułki tranu. Pomagaja bardzo w utrzymaniu integralnosci błony śluzowej jelit. Jeżeli jest to zapalenie skóry atopowe, to przydałby się olej z ogórecznika z apteki zielarskiej. Przydatne są też kurkuma ( żółta wschodnia przyprawa), aloes i witamina c.raczej nie w tabletkach, chyba ze ta weterynaryjna dla psiaków. POTRZEBNE SĄ TERAŻ SZYBCIUTKO mydełko oliwkowe z lekjiem z liści laurowych, z dobrej mydlarni lun allegro ( z Aleppo, Syria) liście laurowe maja wielkie znaczenie antyseptyczne i antyuczuleniowe. rivanol w płynie, propolisowy ekstrakt w areozolu i sporo waty. OMEGAN, i reszta jak wyżej.
  24. Fajny wet, ma rację. Ja bym dodała algolith. Uzupełnia wszelkie braki , albo chociaż spirulinę. Trzymam kciuki za cudo.
×
×
  • Create New...