Jump to content
Dogomania

Cajus JB

Members
  • Posts

    6347
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Cajus JB

  1. [quote name='avii']No, na to z poniższego wygląda :roll:[/QUOTE] Czyli np gonia66, martka1982, malibo57 także wpłacały swoje ciężko zarobione pieniądze na psa w DS. Tak? Pozostali także wpłacali swoje ciężko zarobione pieniądze na psa w DS. Tak?
  2. Cajus ma inne sprawy na głowie, ale czyta. Czyli przez rok wpłacałem swoje prywatne ciężko zarobione pieniądze na psa w DS. Tak?
  3. Witajcie. Jestem po wizycie. Przede wszystkim dom i firma to dwa różne miejsca oddalone od siebie o około 3 km. Dom. Schludny, zadbany. Gina została znaleziona w ogłoszeniu przez córkę. Niestety nie poznałem więc nie wiem dlaczego akurat Ona.Państwo znają się na dużych psach. Mieli kiedyś parę labradorów. Była rozmnażana. Większość z tych psów trafiła do fundacji, która pracuje z dziećmi i zwierzętami. Chyba w Grudziądzu. toyota wiesz coś o takiej fundacji? Dom ma kontakt ze szkoleniowcem z okolic Torunia. Syn uczy się weterynarii. W rozmowie mili i znający problemy zwierząt. Nie było żadnych problemów z okazaniem mi książeczek. Wiedzą jak karmić. Puszki, sucha karma ( niestety marketowa ), gotowany ryż z mięsem i warzywami. Jak się zachowywać przy dużych psach też wiedzą. Czuli na krzywdy zwierząt. Mówili mi, że zgłaszali zaniedbania i przypadki znęcania się nad zwierzętami na policję. Przy domu. Para berneńczyków. Młode, trochę ponad rok. Pies niekastrowany, suczka na zastrzykach antykoncepcyjnych. Kojec. Psy zadbane, posłuszne. Nie widać aby miały źle. Dobry kontakt z człowiekiem. Transport. Kilka samochodów. Także takie, w których pies może bezpiecznie pojechać do weterynarza. Weterynarz. Lecznica toruńska prowadzi wszystkie psy Państwa. Dobrze wyposażona. Weterynarz prowadzący jest z Nimi w stałym kontakcie. Nawet na telefon. Psy mają aktualne szczepienia. Są odrobaczane, leczone. Firma. Teren zadbany. Wybetonowany, nie ma błota. Porządek. Hałdy w większości są przykryte. Bliskość innych zabudowań zamieszkanych. Podwójnie ogrodzony teren. Firma na większej posesji. Otwarta 8 -17, sobota 8 -14. Beethoven ten czas spędza w kojcu. Potem ma teren dla siebie. Zdarza Mu się go opuszczać. Wchodzi na hałdy i forsuje ogrodzenie. Nie oddala się jednak. Dlatego też Gina. Państwo wychodzą z założenia, że pies powinien mieć towarzysza nie tylko ludzkiego, ale i psiego co ma zapobiec wycieczkom. Beethoven jest psem zadbanym. Nie widać aby był umorusany. Niestety nie ma gdzie kopać i nie wychodzi na spacery. Gina też nie będzie. Kontakt z człowiekiem ma dobry. Buda jest według mnie za duża na jednego psa i za mała na dwa. Kojec na pewno będzie za mały na dwa psy. Książeczka 3 - letniego Beethovena była osobno w firmie. Niestety czysta. Brak adnotacji o kastracji przeprowadzonej około 1,5 roku temu.Tylko aktualne szczepienia. Ciężko było zobaczyć czy są jądra. Nie mogłem Go dobrze podejrzeć, ale wydawało mi się, że ma. Zapytałem wprost. Usłyszałem, że ma i został wykastrowany ( wysterylizowany ) przez podwiązanie nasieniowodów. Nie jestem biegły w weterynarii i dlatego sprawdziłem. Prawdziwa rzadkość taki zabieg. Na pewno lecznica prowadząca go nie wykonuje. Czy inna w Toruniu lub Bydgoszczy? Być może, ale trudno stwierdzić czy na pewno. Ogólnie. Dom dobry, znający zwierzęta. Berneńczyki mają dobre życie przy domu ( razi mnie brak tych sterylizacji ). Jeśli chodzi o warunki dla Bernardyna w firmie to nie są super. Tragiczne też nie. Nie wydam jednoznacznego osądu na temat kastracji. Ale to co napisałem chyba wystarczy. [B]Jeśli Gina ma jechać to tylko i wyłącznie wysterylizowana.[/B] Jaki będzie popęd seksualny Beethovena łatwo też sobie wyobrazić. Nie skreślam domku, ale są te niejasności w sprawie kastracji. Gina nie trafi też do domu z ogrodem tylko na betonowy plac. Myślę że poinformuje się Państwa o tym iż Gina przyjedzie tylko i wyłącznie wysterylizowana. Wtedy poznamy prawdziwe intencje. Decyzja należy do Was. Trudna decyzja. Jeśli chcecie o coś dopytać, pytajcie bo być może coś pominąłem.
  4. Na razie nie róbmy zamieszania. Jutro wszystko sprawdzę łącznie z książeczką i psem. Jak będzie trzeba udam się do lecznicy. Umowę mam do pokazania. Relacja będzie tu na wątku. Na pewno szczegółowa jak zawsze.
  5. Witajcie Wieczorem porozsyłam konto. Zbiorę też wszystkie oferty deklaracji w jeden post i zobaczymy co mamy dla Sonii.
  6. Jest jakiś plakacik Pelasi do pobrania? Ogłoszeń jest sporo nie ma sensu abym dorabiał. Ależ mnie ominęło. Jako abstynent od samego czytania bym się upił.
  7. [quote name='avii']... Dla mnie to tylko zły dobór słów avii. Często się zdarza na dogo. Kiedyś ktoś mi napisał: Cajus w życiu tak już bywa że raz na wozie raz pod wozem nie ty pierwszy i nie ostatni ważne jest tylko żeby to "pod wozem " nie przygniotło na amen człowieka dlatego nie oglądaj się za siebie, ważne jest " teraz" i "jutro" , reszta naprawdę nieważna bo przeszłości nie zmienisz popatrz na swoje zwierzaki które masz całkowicie zależne od ciebie, jesteś im potrzebny a resztę ogranicz na razie do koniecznego minimum pamiętaj" co cię nie zabije to cię wzmocni" Życzę optymizmu i ruszaj do przodu .... Do wczoraj nie mogłem tego zrozumieć. Wczoraj zrozumiałem. Nie zmieni się przeszłości, ale to tylko przeszłość. Patrzę w przyszłość z optymizmem i nadzieją. Innym życzę tego samego.
  8. [quote name='malibo57']Zajrzałam na koniec i trafiłam na malibu;-)[/QUOTE] Cieszę się, że się podobało. [quote name='gonia66']To trzeźwie Malibo pliiiissssssj, bo jutro(dzis) musisz być "na chodzie" coby wstydu nie przynieśc SPajkusiowi;):):)Cajusa trzeba słuchać!!!;):D[/QUOTE] Nie trzeba mnie słuchać. Ja zawsze przedstawiam prawdę taką jaką znam. Lub jak mi przedstawiono. [B]Przede wszystkim dobro zwierząt[/B]. Konsekwentnie i uparcie dążą do tego. Czasami stykam się przez to z osobami obłudnymi, manipulującymi prawdą i innymi ludźmi. Ale nie przejmuję się tym. Robię swoje dalej.
  9. Cieszę się martka1982, że przepisałaś wątek na siebie. Sam już wczoraj chciałem o to prosić. Jak wątek Pelasi Małgosiu? Niezatarte wrażenia. Prawda?
  10. [quote name='EsteraH.']No pewnie. To nic takiego, że wyłudziła od darczyńców 300 zł na kastrację Farta. Kastrację, której koszt wynosił maks. 180 zł. To nic. Ja rozmawiałam z weterynarzem, który kastrował Farta. To nic, że kastracja psa u owego weterynarza wynosi ogólnie od 120-250 zł. To nic. Grunt to nie mieć sobie nic do zarzucenia:)[/QUOTE] [B]Poproszę o poprawę jakości serwerów. Dzisiaj przeładowywałem tą stronę między 1.10, a 2.06 i wpis EsteraH mi się nie wyświetlał. Teraz już jest. Nie można tak odpowiadać na pytania.[/B]
  11. [quote name='gonia66']JA tez nie wierzylam:(:( Siedzę i gapie się w tą fotke juz kilka minut i oczom nie dowierzam...:(:(Myslalam, ze śnię... Miałan na początku nadzieję, ze ten łańcuch jest przypiety i leży sobie..ale nie..popatrzcie na cień...cień łańcucha prowadzi do Spajkusia...po prostu...Spajkuś na łańcuchu..:(:(... Jesssssssssssoooo...dobrze, ze ma cień od betoniarki, gdzie moze sie skryc przed słońcem...:(:(..to był marzec tego roku...a pierwsza fotka jest z wrzesnia tamtego roku, zaraz po przyjeździe...czy jest jeszcze ktos, kto nie widzi roznicy..??:(:([/QUOTE] Nim cokolwiek napiszecie pomyślcie. Łańcuch idzie w inną stronę. Jest na tyle ciężki, że powinien być pod Spajkusiem. Nie widać go. Ani pod Nim ani z boku. Nie widzę też obroży, która przy tak gęstej sierści powinna zostawić ślad w postaci jej uskoku. Każda betoniarka ma chyba blokadę na takim łańcuchu. Na końcu jest bolec. I cień to cień od koła obrotowego. Wystarczy popatrzeć na Słońce jak pada. Możecie oddać zdjęcie dla pewności do profesjonalnego laboratorium fotograficznego. Ale nie trzeba być geniuszem fotograficznym aby to dostrzec.
  12. Z Człuchowa do Torunia od 95 km do 135 km. Zależy od trasy. Do Brodnicy 55 km. 10 km przez Toruń. 160 - 200 km. 80 - 100 zł
  13. [quote name='julka2003']Dzieki za zaproszenie , narazie moge tylko podniesc:((( Ale w polowie pazdziernika postaram sie cos wyskrobać. Dziewczyny odnosnie zapisywanie , wytlumaczcie o co chodzi. Nowa jestem i zielona ( ze wstydu) .[/QUOTE] "Zapisuję wątek" To znaczy dodaję do niego post i od tej pory ten wątek będzie się pojawiał w Twoich subskrypcjach. Wybaczcie, że nie jestem na bieżąco, ale wysyłam nadal pw. Zebranie deklaracji jest dla mnie najważniejsze. Dziękuję za każdy odzew i samo zaglądanie.
  14. [quote name='malibo57']Dotyczył Twojej propozycji - pamiętasz?[/QUOTE] Tak była odpowiedzią na Twoją propozycję.
  15. [quote name='malibo57']U Ciebie, na poczcie?! Adoptujesz jakiegoś psa?;-) Żartuję, gdyby nie było to jasne. Pewnie będzie - używam standardowo.[/QUOTE] Do adopcji używam telefonu. Sprawdziłem jest mail od Ciebie w sprawie Spajkusia sprzed dwóch dni.
  16. [quote name='malibo57']Cajus, pierwszy raz widzę Cię takiego sfrustrowanego - co się dzieje? Jakieś dziwne konteksty tu wnosisz. Kto ma informować Morię i o czym? Podejrzewam, że dostanie informację o tym, że pies idzie do adopcji, jak się okaże, że idzie. Przecież nie jest jego właścicielką, bo prywatnymi psami w tym dziale się nie zajmujemy. Strasznie daleko wybiegasz w przyszłość - myślisz już o wizytach po adopcyjnych, a jeszcze się przed adopcyjna nie odbyła. A, co do cudów:) To nie pierwszy wątek, na którym takie cuda się zdarzają, prawda? I dobrze. Należy się nam wszystkim od czasu do czasu, żeby się układało, bo inaczej osiągniemy taki poziom frustracji, jak Ty dzisiaj. Martka odzyskała dostęp do netu, i Ty też, widzę. Odbierasz już pocztę? A telefon działa?[/QUOTE] Nie zaglądałem na pocztę. Rzadko to robię. Zaraz sprawdzę co przyszło. Mam nadzieję, że ankieta przedadopcyjana też będzie.
  17. Jak dla mnie Moria nie ma sobie nic do zarzucenia. Szkoda, że mówi mi o tym, że nikt Jej jeszcze nie poinformował o domu dla Spajkusia. Spajkuś trafił do Moria po sprawie z tym koniem i każdy miał tego świadomość. Mimo to pojechał. Przez rok wszystko było ok. Nagle problemy zaczęły się od 80 zł. Jeśli chodzi o Farta to ktoś spojrzał Mu w oczy i obiecał, że znajdzie dla Niego dom i skończyło się na tym, że został w hotelu. Pozostaje pogratulować. Dzień cudów. martka1982 odzyskuje dostęp do netu i ma dom dla Spajkusia. gonia66 ma już osobę do wizyty przedadpcyjnej, a dom jest o krok od osoby sprawdzającej malibo57. Pozostaje brać to za dobry znak. Proponuję aby dom sam pojechał po Spajkusia. Zobaczył jak wygląda porozmawiał z Moria o Nim. To rozsądne rozwiązanie. malibo57 na pewno co dwa, trzy dni podrzuci nam świeże informacje o Spajkusiu wraz ze zdjęciami. To w końcu niedaleko Niej. No i sam Spajkuś, to jeszcze zdrowy psiak i nie zacznie nam zaraz chorować. I mam nadzieję, że domek będzie na tyle odpowiedzialny i nie odda Spajkusia po kilku tygodniach. I nie trafi np. do Renata5. Tak ogólnie to warto taką adopcję opisać w prasie. Niech wszyscy wiedzą, że nawet staruszki znajdują domki. Powodzenia Spajkuś.
  18. Dzięki ulka1108 za zaproszenie. Czego Wam potrzeba? Jakie macie plany?
  19. Witajcie. Dopiero w weekend. Poproszę o dane na pw. Umówię się.
  20. Na których stronach są zdjęcia Pelasi? Zdjęcie papieru fajne. To jakiś specjalny? Bułgarski?
  21. Dziękuję tayga. Lu_Gosiak ma ostatnio szczęście do takich zdań.
  22. Dziękuję Lu_Gosiak. I uparcie będę powtarzał. To zasługa beataczl.
  23. Dziękuję.Zaglądaj. Wszyscy już jesteśmy pod kreską. Ale im nas więcej tym zawsze większa szansa. Tak naprawdę wszystko Sonia zawdzięcza beataczl.
  24. Bardzo się cieszę, ale potwornie mi głupio. Jeśli masz taki transport, to byłoby wspaniale. Nie wiem co napisać. Jesteś niezwykłą osobą. Dziękuję.
  25. Najlepsze są batony Lion. Jak sobie takiego schrupię od razu mam dobry humor.
×
×
  • Create New...