Ojej:-(
Weszłam bo coś mnie tknęło, zawsze spokojna byłam, że Misia i Jasza szczęśliwe a tu taki dramat.
Misieńko miałaś szczęście w nieszczęściu.
Straciłaś ogonek, to niby tylko ogonek, a to przecież kawałek Ciebie maleńka.....
Ale bez ogonka będziesz tez szczęśliwa, tak dobrze, że żyjesz.
Jasza jak to się stało, 4 nad ranem, pod klatką??
Zobaczcie jak trzeba zawsze w każdym momencie być czujnym...
Trzymajcie się, Misia wyzdrowieje, teraz jest w szoku, była przerażona, teraz obolała.
Uważaj na nią wyjątkowo, może zacząć bać się samochodów, czy dźwięku hamowania.
Trzymam kciuki i przesyłam pozytywne myśli!!