-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jasza
-
No proszę! Żeby mój futrzak chciał być taki przyjacielski..:razz:
-
Właściwie wszystko napisałam. Franka szczęśliwa. Jak Lara wróci, może zmienić tytuł wątku!:loveu:
-
Jamniczkowata malutka słodka Fizia szuka domu - ADOPTOWANA!!!!!!
Jasza replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Wcale nie powinna się martwić! "Rezydencja surykatek" podobno biła rekordy popularności!:cool3: -
Ja jutro prześlę Dianie zdjęcia rzeczy na bazarek.
-
Może więc jestem egoistką Iwona213... Tak jak pisałam, może do tego nie dorosłam jeszcze, może nigdy nie dorosnę... Nie jest mi przykro, że tak piszesz, bo sporo w tym racji. Staram się pomagać w inny sposób. Przepraszam.
-
Pięknie piszesz o swoim psie Billie. Ja też jakiś czas temu pożegnałam swojego przyjaciela. Wytrzymałam bez psa tylko kilkanaście dni. I teraz jest Reksio, który ma charakterek taki jak Twój Czarodziej.. Ale kocham go nad życie i nie zamieniłabym na żadnego innego. Rozumiem Twoją mamę, pies w domu, to odpowiedzialność i obowiązki. Także koszty. Nie chcę nalegać, ale rozważcie wspólnie decyzję zabrania Iskierki na DT dopóki nie znajdzie się dla niej dom stały. [B]Wszelkie koszty związane ze szczepieniem i wizytą u weta byłyby przeze mnie załatwione[/B]. Myślę, że tyle jest osób na wątku, że moglibyśmy uzbierać dla Małej kwotę "wyprawkową" z bazarków i jednorazowych wpłat. Teraz znikam. Pojawię się jutro.
-
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6fbed3e07e8458ed.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/176/6fbed3e07e8458edmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Już po wizycie! Napiszę krótko, bo idziemy na urodziny, jutro trochę więcej. Frania jest piękna, grzeczna i przez całą rodzinę uwielbiana.:loveu: Nie szczeka jak zostaje w domu ( na chwilę kiedy Pani Agata idzie na zakupy), zgadza sie z kotami i innymi psami które spotyka. Uwielbia Damianka i przybiega do niego kiedy tylko zapłacze. Nad wodą leży kolo niego i pilnuje. Warczy, kiedy ktoś obcy chce do niego podejść. Chłopiec przytula się do niej i ciągle ją mizia, a ona leży wniebowzięta. Apetyt ma, ale Państwo ją troszkę odchudzają. Dostaje mięso z makaronem, ryżem albo kaszą raz dziennie a w misce zawsze ma suche jedzonko. Mam tylko dwa zdjecia bo reszta zamazana. Nie lubi Franka aparatu... Teraz się już pewnie byczy nad wodą.. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/31634a0eef067672.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/181/31634a0eef067672med.jpg[/IMG][/URL]
-
Jeżeli chodziłoby tylko o koszty, to może udałoby się zorganizować wsparcie . Ja mogłabym iść z Iskierką do weterynarza, więc trafiłaby do Ciebie zdrowa, zaszczepiona i odrobaczona, ze smyczą i szeleczkami. Koszty to tylko jedzenie, a myślę, że nie jest to tak wiele. Mogłabym pomóc. Napisz proszę czy macie jakieś zwierzęta w domu, coś więcej o sobie.. jeżeli to sprawa naprawdę tylko pieniędzy, to da się załatwić. Ja teraz opuszczam Dogo. Jedę na wizytę poadopcyjną do Frani a wcześniej lecę z moim psem wybiegać go do lasu. Będę na Dogomanii jutro.
-
Poczeka, poczeka, za to potem..:cool3:
-
Dzisiaj jadę do Frani!!
-
Zaglądamy. Co z ogłoszeniami? Robi je ktoś? Potrzebna pomoc?
-
Na razie nie napisała. Do jutra, mam nadzieję.
-
Zaglądamy z ranka, a właściwie przedpołudniowo. A za chwilę się zbieram na wizytę poadopcyjną do Frani na kawę! Będą zdjęcia!
-
Zoja - dziękuję! Ja wiem, że nie robisz tego dla nikogo, że nie robisz tego dla mnie, tylko dla psów, dla Iskierki w tym przypadku. Ale ja dzięki temu mam nadzieję.. Ja już sama nie wiem co piszę, przepraszam Was..
-
Nie każcie mi tego robić, błagam, ja w schronisku w Chorzowie byłam raz i przepłakałam całą drogę.. Mój Reks by ją pogryzł na pewno, bo gdyby nie to, zaryzykowałabym nawet kłótnię z mężem i zabralabym ją do siebie.(Ostatnio kiedy przez dwa dni byla u nas Zuzia na króciutkim tymczasie, mój mąż przeniósł się do drugiego pokoju i ja zostałam z dwoma psami w drugim, wpatrzona w ścianę, bo jak tylko wykonywałam jakiś ruch w stronę Zuzi, to Reksio się na nią rzucał). A wziąć ją na spacer i oddać...:placz: Ja się nie nadaję na wolontariuszkę, może jestem gorsza niż wy, może słabsza, może hipokrytka, może po prostu do tego jeszcze nie dorosłam..a może nigdy nie dorosnę. Nie jestem w stanie jej zobaczyć i nie zabrać. Przepraszam, za te wynurzenia chaotyczne. Dzięki Bogu Amikat w poniedziałek pojedzie do schroniska i zrobi Iskierce zdjęcia. Natusia też będzie w poniedziałek. Z nimi może zdobyłabym sie na odwagę i pojechała, ale w poniedziałek pracuję do czwartej. A może bym stchórzyła.. Jak jechałam do schroniska po Franię a dwa tygodnie później po Zuzię, to jakoś inaczej, starałam się nie patrzeć na inne psy, nie słyszeć, skupiłam się na tym jednym psim istnieniu, które zabierałam z tego miejsca.. Tak się ucieszyłam, kiedy mi w schronisku powiedzieli, że ona żyje, a teraz tak niewiele dla niej mogę zrobić... Z ogloszeń nikt nie dzwoni.. Odświeżę jej dzisiaj Alegratkę. Dziękuję AMIKAT i NATUSI!!!!
-
Jamniczkowata malutka słodka Fizia szuka domu - ADOPTOWANA!!!!!!
Jasza replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Ona wygląda jak surykatka na tym zdjęciu!:crazyeye: Piękna panienka! -
Pani odpisała, że "dałam jej do myślenia". Będą się jeszcze z mężem zastanawiać i naradzać. Zdają sobie sprawę, że to poważna decyzja. Odezwie się jutro. Mnie jutro pół dnia nie ma, ale jakby co to napiszę Wam w niedzielę. Trzymam mocno kciuki! I Wy też trzymajcie.
-
Napisałam do Amikat, która zna kierowniczkę schroniska, może uda jej się więcej dowiedzieć. Napisałam też do Natusi, ona widziała Iskierkę więc też może ocenić, na pewno napisze ile sunia waży ( przynajmniej mniej więcej). A ja od samego rana jutro ( a jak się nie uda to w poniedziałek) bombardować będę schron, żeby dowiedzieć się o niej czegoś i może zdobyć jej zdjęcia! Wiem Zoja, że nie obiecujesz, ale DZIĘKUJĘ, że jesteś, że dajesz mi nadzieję!
-
Dowiezienie do Warszawy to będzie najmniejszy problem. Mogę ją zawieźć pociągiem, jeżeli nie znajdzie się inny transport. Obiecuję. Innych zdjęć na razie nie mam. [B]Spróbuję zadzwonić do schroniska w poniedziałek izrobię wszystko w mojej mocy, żeby je zdobyć!![/B] Może Amikat mogłaby się dowiedzieć? Zapytam ją. Dziękuję CI za tą szansę dla Iskierki!! Dowiem sie też ile waży!!
-
I tak jej własnie napisałam. Ale nie mam odzewu. Poleciłam Pani razem z Zumisiem psy od Misieek i podałam link do strony, może tam jakiegoś wypatrzyła, a może się odezwie.. Oby. Trzymam kciuki, bo Zumiś mi w serce zapadł...
-
Iwona213, dobrze że jesteś! Z gazet rzeczywiście dużo ludzi dzwoni! Jak Lara wróci to ją poproszę, żeby Iskierkę wrzuciła na telegazetę!
-
Cześć Szachrajko! Nie ma cafeanimala bo mi się od jakiegoś czasu zawiesza! Więc jakbyś mogła...:oops: Dziewczyny kochane, dzięki że jesteście! Musi się Iskierce udać! Ja już piszę do schroniska, czy mogliby coś więcej powiedzieć o Małej. Rozpowiadam o niej wszystkim, kto tylko chce słuchać, może Natusia jak zajrzy do schroniska to coś nam więcej o niej powie?
-
Nikt nie chce takiej maleńkiej istotki?:shake: