Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. To prawie jak mój TZ :diabloti: Ewa, wiem jak się cieszysz!!! Ja w piątek któryś jak jechałam po Jaszkę zabrać ją z klatki, to tylko spoglądałam na zegarek, żeby już 15 była i żebym mogła wyjść z pracy!:p
  2. Dawaj zdjęcia Mysza ;-) A piekłaś taki blok w całości, a potem kroiłaś na kawałeczki?
  3. Jak dziewczyny? Kimi jedzie dzisiaj???
  4. O swoim wzroku nawet nie wspominam, bo jestem ślepa jak ślepowron ;-) Umówiłam się że będę dzwoić około 19.00. Oczywiście Pani Celina zaproponuje "osobny" spacerek, a że Dunia uwielbia wychodzić i skacze wtedy jak opętana i się cieszy,to może to będzie przełamanie lodów. No, ale jeszcze się nie cieszę.
  5. [quote name='Nutusia']Biedna Barsunia - wszystko dla malców! ;) Trzymam kciuki za powodzenie AKCJI MALUCH! :)[/QUOTE] No właśnie chciałam zapytać kto z taką grobową miną pozuje przy wyprawce ;-) Kciuki mocne za całą akcję.
  6. O mamusiu, jaka malizna karmelkowa... Przepiękna zielonoka kruszyna!!! Ogłaszacie ją już?
  7. O matko, czyli jednak cieczka....:-( Oby upilnowali i oby nie było kłopotów z tego powodu.... Heniu, zdjęcia koniecznie, ja też podesłałam malutką Pani która do mnie pisała w sprawie innego pieska... Jeżeli Ci się nie uda zrobić ładnych zdjęć, to może bym męża poprosiła i byśmy w niedzielę przyjechali na chwilkę.... Bez ładnych zdjęć - ogłoszenia marnie widzę...
  8. Ja mam gdzieś przepis od Ewa Marta, ale z moimi zdolnościami kulinarnymi, to nie wiem czy i kiedy się odważę ;-) Chociaż, jak zrobię naleśniki to psy jedzą ;-)
  9. Dobry dom - poczeka, jeżeli tak ma być, choć socjalizacja na pewno lepiej i szybciej przebiega w DOMU niż w klinice. Z drugiej strony - jeżeli zdrowie Pestki wymaga zabiegów, badań, kontroli, opieki weterynarzy - to chyba lepiej, żeby jeszcze została troszeczkę w klinice. Wiem, że podejmiecie dobrą decyzję! Dobrą dla Pestki. Jak cieszy jej apetyt i to, że wraca do zdrowia!!!:loveu::loveu:
  10. Zosiu, przepraszam, wczoraj już padlam i spałam,nie słyszałam telefonu... Nilsson - jak możesz przepraszać.... Misia Tobie zawdzięcza wszystko co dobre w swoim życiu. Zrobiłaś wszystko co mogłaś, walczyłaś o nią do końcai za to DZIĘKUJĘ z całego serca. Decyzja najtrudniejsza z trudnych... Nilsson, trzymaj się.....
  11. [quote name='ludka']Jaszka sie na pewno na nas nie gniewa. Wiadomo, pierwszy odruch: dac Duni wszystko co mozliwe :) I gdyby tylko chodzilo o pieniadze .... ale jasne, ze nie kosztem niepotrzebnego obciazenia organizmu, sunia juz duzo przeszla. Widzi i to jest niemal cud. Jaszka, jedź, jedź do Krakowa. Niech Dunia zobaczy na wlasne oko, komu to wszystko zawdziecza. [B]Najwyzej Cie obwarczy[/B] w podziekowaniu :loveu:[/QUOTE] Podejrzewam, że raczej by mnie obszczypała ;-) Mała zołza ;-)
  12. Aniu - ja tak mam!! Najpierw napiszę, potem pomyslę! A to jest gorsze niż najpierw powiedzieć a potem pomyśleć,bo jak napiszę,to jest czarno na białym ;-) Ja sama jeszcze nie do końca wiem co byloby lepsze,co zrobilabym gdyby chodziło o mojego wlasnego psa??? Na razie zaciskam kciuki za to spotkanie dzisiejsze... Zrobilam tezDuni kilka nowych ogłoszeń, napisała do mnie Pani Iza,ktora kiedyś przed pierwszym terminem operacji siędowiadywała co z Dunieczką... No, na razie wszyscy zaciskamy kciuki o 17.00 :-) [I]Karolina już przebąkuje o tym cy Dunia zostaje na zawsze u Pani celiny...wiem, że tam byłoby jej najlepiej, ale pewnie DT u Pani Celinki nie zostałby długo pusty....[/I]
  13. Rozmawiałam z Panią Celiną, powiedziała, że chyba to racja.. Dunia jest już bardzo zmęczona zastrzykami, kroplami, sterydami, sikaniem ciągłym.... Widzi, zachowuje się zupełnie już jak normalny, zdrowy pies. Do doktora Stefanowicza zadzwonię i zapytam, to nic nie kosztuje.. A powiem Wam, że jutro Pani Celina się zwalnia z pracy dwie godziny, Dunia bedzie kłuta wczesniej....bo Pani Basia z mężem przyjeżdżają ją odwiedzić!!!! O siedemnastej!!!! Co Wy na to??? :-)
  14. Ja dziękuję!! I mam coraz większą ochotę pojechać tam do Niej...:-)
  15. Zasmakują, zasmakują! Co mają nie zasmakowac! ;-) Ja swoim zostawiam skarpetki albo rękawiczki powiązane w supełki i wypełnione paskami świeżego uszka wędzonego, kawałkami sera żółtego, albo kabanosków ;-)
  16. No wątpie, czy "doktory" się wypowiedzą w takiej kwestii ;-) Bo to raczej sprawa nie związana z medycyną....tylko, ech, brakuje mi słów dzisiaj, Dr. Garncarz jak z Nim rozmawiałam od razu powiedział, że raczej ludzie się decydują na operację jednego oka, ze względu na koszty, a pies funkcjonuje zupełnie normalnie. Zaraz jeszcze zadzwonię do dr. Stefanowicza.
  17. Foksia i Dżekuś - a możesz zdradzić coś więcej? Czy czekamy na Biafrę?
  18. Nigdy w życiu by nie ściemniał. :-) Mówił mi i On i dr. Łobaczewska, że drugie oko można, a jakże, po jakimś czasie. Choć na początku dr. Garncarz powiedział, że można operować od razu obydwa oczka, a dr. Łobaczewska, że osobno, bo są połączone jakimś kanalikiem.... No, ale na podwójną operację i tak nie mieliśmy pieniędzy. Tak się zastanawiam na głos.
  19. Jestem i już wklejam zdjęcie. [B]Malutka ma niecałe 5 kilo...[/B]tutaj wygląda na większą... Heniu, tego drugiego zdjęcia nie mam, nie wiem gdzie je zapisałam... Masz więcej? [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b7e38c278cd49045.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1148/b7e38c278cd49045.jpg[/IMG][/URL]
  20. No i tak. Rozmawiałam z Andrzejem i ...sprawił, że się zaczęłam zastanawiać. Andrzej mówi szczerze jak myśli, więc jak mu powiedziałam o naszym planie, to się zastanowił i ... Matko, jak nieskładnie to piszę.... Po pierwsze, operacja Duniowego drugiego oka mogłaby mieć miejsce najwcześniej za dwa miesiące, jak nie później... Po drugie - narażamy ją na operację, na sterydy, zastrzyki, leki - to nie tylko uciązliwe dla opiekuna - pal licho, ale nic dobrego dla psa. Po trzecie - koszty - operacja RATOWANIA wzroku - przeprowadzona przez dr. Garncarza praktycznie za darmo - płaciliśmy tylko za soczewkę - teraz trzeba by zebrać prawdopodobnie około 2700 PLN.... Ile czasu nam to zajmie? Czy może udałoby się za te pieniadze uratować oko innego psa? Albo życie? Po czwarte - Dunia WIDZI. Nie jest już psem niepełnosprawnym... Mój tata od maleńkości żyje z jednym okiem - zupełnie normalnie. To drugie oko WYGLĄDA źle w porównaniu z tym, które było operowane....ale tylko WYGLĄDA...czy to Duni przeszkadza? To dla nas, dla ludzi, to jak WYGLĄDA ma znaczenie. Dla Niej - nie. To tak w skrócie, jak wyglądała moja rozmowa z Andrzejem. Oczywiście, że zastrzegł od razu, że to tylko Jego osobista opinia...natomiast jak to usłyszałam, to się zawstydzilam trochę...że tak się cieszyłam że Dunia odzyska wzrok, a jak już widzi, to się ucieszyłam na krotko i już chcę więcej.... Nie wiem, mam mętlik w głowie.... Dunia musi w piątek, sobotę lub poniedziałek pojechać na kontrolę do dr. Stefanowicza do Krakowa. Dr. Garncarzowi wyślę zdjęcia i informację.
  21. [quote name='jofracy']to z tej wielkiej pseudo w Małopolskim? czy jakaś kolejna...[/QUOTE] Wątek podała Ellig pod zdjęciem, to jest inna sprawa...
  22. Widziałam na wątku...masakra. I jeden maluszek został.....
  23. Mam nadzieję, że to dom w którym są już szczęśliwe psy :-)
  24. Małą jest obłędna....i ma uszy frędzlowate jak moja Misia....spłakałam się troszkę. Nutusiu, uwielbiam Cię.
×
×
  • Create New...