Pani Basia z mężem jeszcze u Pani Celiny!!
Nie wytrzymałam i zadzwoniłam, ale wizyta trwa ;-)
Dunia spędziła prawie cały dzień poza domem, teraz jest zmęczona...
Daje się głaskać Pani Basi i Jej mężowi, nawet wskakuje na rączki.:loveu::loveu::loveu:
Troszeczkę czasami popiskiwała, ale wtedy wychodzili z nią na dwór, ładnie zjadła, towarzyszyła Pani Basi w kuchni, przespała się.
Jutro lub we wtorek Pani Celina jedzie z Dunią do weterynarza, do dr. Stefanowicza.
Skontroluje oczko, bo w piątek skończyły się leki i krople i zastrzyki i dzisiaj jak Dunia spała, to oczko jej się skleiło, Pani Celina podała jej "sztuczne łzy" i jest ok. ale lepiej sprawdzić.