-
Posts
20435 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='elisse']Mari uwierz,że nawet brak kastrowania w niczym by Budyniowi na takich randkach nie pomógł,Izzy swej doopki pilnuje rzetelnie,każdy kawaler za zbyt natarczywe obwąchiwanie zostanie pogodniony...a Alma uczy sie od najlepszej ;) Agi to powoesz mi kiedy oboje z Budyniem będziecie gotowi na spotkanie w psim gronie i wtedy się umówimy :) ja bywam na Marcelinie ostatnio późnym popłudniem lub pod wieczór (pogoda),zazwyczaj jest od 4 do 6 psów duży teren ogrodzony siatką aby psy mogły bezpiecznie biegać,obowiazek sprzatania koopy (ostatnio w podajnikach nawet woreczki były! ) dla ludziów kilka pni służących za ławeczki :D[/QUOTE] moja Pusia jest jedna, a chłopaków ostro karci za powąchanie tylko - od strony ogona... od przeciwnej strony jest bardzo przyjazna...;) zazdroszę Wam tego spotkania, ale szczerze i gorąco życzę miłych chwil i pozytywnych skutków dla Budynia kochanego ! -
Kaja i Maja w swoich DS:) DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPARCIE :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']ALe nie rozumie ...Przecież juz zostało zapłacone wszystko ....Za co te 121 zł ??[/QUOTE] przyszły pocztą z lecznicy 2 faktury: 61 zł za leczenie i 60 zł za szczepienia suczek Kaja i Maja - płatne przelewem w terminie 14 dni - więc zapłaciłam, tak jak poprzednie faktury z lecznicy - przelewem -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='agiojoj']mari :evil_lol::evil_lol::evil_lol:moja klawiaturka opluta:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] no proszę - jeszcze się śmieje ta okrutna pani biednego Budynia zamiast mieć wyrzuty sumienia:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
[quote name='ewatonieja']czyli juz jest w domu?[/QUOTE] TAK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: a już kilka razy rozmawiałam z panią Anetą - ona jest wspaniała, jej syn też - nie odstępuje Czarliego na krok :loveu::loveu::loveu: a jak musieli jechać po rzeczy (przeprowadzka jeszcze nieskończona) to.... Czarli jeździł z nimi!!!!!:cool3: a kot :roll:...przywyknie do obecności psa i wszystko będzie dobrze, jak w bajce z zakończeniem: "żyli długo i szczęśliwie" mam prośbę - podajcie namiary do tej "sławy" - lekarza, który miał konsultować Czarliego, kiedy był w Obornikach.....bo konsultacja będzie! tylko proszę o informacje - u kogo - kto to we Wrocławiu jest? pani Aneta nie chce jechać z Czarlim do "zwykłego" weta, ale do takiego, który go dokładnie zbada, a w razie stwierdzenia niedomagań - będzie dobrze leczył i doradzi, jak się nim opiekować....
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='elisse']przecież Budyń całą podróż przespał jak zabity wiec co oprócz zapachu snu mógł pozostawic w aucie?;) zresztą już kilka różnych "Talibów" jechało tym samochodem do swoich nowych domków - ostatnio Persja do Zielonej Góry :multi: Agi przebiegłości i uporu życzę !! Bywasz czasem w Lasku Marcelińskim na psim wybiegu? ja tam jeżdżę ze swoimi więc może kiedyś byśmy sie umówiły :)[/QUOTE] i Hera jechała na trasie dokładnie przeciwnej do Budynia.... a to super cudna i grzeczna dziewczynka! cieszę się, że damy elisse nauczą Budynia dobrych manier....:cool3::cool3: chyba, że się Budyń wścieknie - najpierw wykastrowali, a potem na randki zabierają!:evil_lol: -
Mały już u dobrych ludzi - pojechał do domku, Tropek ma dom !!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='elisse']Mari oddałaś Małego do nowego domku czy zatrzymałas dla siebie? ;)[/QUOTE] ja go nie tyle oddałam, co mi go zabrali.... przyjechali, spieszyli się bardzo, więc nie zdążyłam zaprotestować ani się nawet tak naprawdę pożegnać...może tak lepiej... trafił do naprawdę dobrych ludzi (jakieś 8 km stąd), będzie miał tam kolegę Ciapka - staruszka..... dopiero teraz to do mnie dociera.... powinnam się cieszyć....czemu płaczę? bo był u mnie ponad 4 miesiące i pokochałam tego łobuziaka:loveu::loveu::loveu: -
[quote name='asiulek-85']W takim razie czekamy na info i na foteczki naszego przystojniaka. OBY TO BYŁ TEN DOM I przypominamy o wpłatach na transport bo Czarli jedzie na kredyt!!![/QUOTE] fotka: uśmiechnięty chłopiec i uśmiechnięty Czarli - ten widok wywołał u mnie wielki potok łez - radości, wzruszenia....ech..... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/322/bf1dee801a919b22med.jpg[/IMG][/URL] Czarli jest bardzo radosny, jego nowa rodzina również.... tylko kot -na widok Czarliego wlazł biedak wysoko na szafę i za nic nie chce zejść....:shake:
-
Wrocław. Maleńki dziadziunio pojechał do Niemiec po nowe życie .
mari23 replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwa77']Picollo ma się bardzo dobrze . A tutaj najświeższe fotki ze spacerku [IMG]http://s1.up.picr.de/4899567.jpg[/IMG][/QUOTE] jaki uśmiechnięty! to cudownie, że będzie miał szczęśliwą starość! -
[quote name='mari23']odwiedziłam dzisiaj Misię - jak ona się mną cieszyła!!! a jak weszłam do domu - ona wskoczyła na zewnętrzny parapet okna i przez szybę za mną zaglądała... wyjechałam stamtąd z płaczem mam zdjęcia, jak kupię nowe baterie to zgram i wrzucę tu jak ona pragnie człowieka, przytulenia....[/QUOTE] :loveu::loveu::loveu::loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/322/3790fcef838d0de4med.jpg[/IMG][/URL] Misia ma koleżanke - różnią się tylko kolorem;)
-
[quote name='mari23']odwiedziłam dzisiaj Misię - jak ona się mną cieszyła!!! a jak weszłam do domu - ona wskoczyła na zewnętrzny parapet okna i przez szybę za mną zaglądała... wyjechałam stamtąd z płaczem mam zdjęcia, jak kupię nowe baterie to zgram i wrzucę tu jak ona pragnie człowieka, przytulenia....[/QUOTE] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/322/579f051f63d9390fmed.jpg[/IMG][/URL] widzicie gdzie ona stoi? przez to okno słyszała głos i wskoczyła tak wysoko !
-
[quote name='TERESA BORCZ']czy już coś wiadomo konkretnie? Adam napewno juz wie, Ania ma telefon do Adama wrocławskiego. OBY SIE WSZYSTKO UDAŁO!!! to może być już ten jeden jedyny dom, może stąd te wszystkie psiakowe perturbacje. Może właśnie tam miało go zaprowadzić przeznaczenie. Pani nowa musi wiedziec o okropnych przeżyciach psa, aby nie daj Boże nic się nie powtórzyło. pies się musi przywyczaić do normalnych ludzi.OBY SZCZEŚCIE NIE OPUSZCZAŁO JUŻ NIGDY CZARLIEGO I JEGO NOWEJ RODZINY.[/QUOTE] pani Teresko - mślę, że lepiej sie tego nie da ująć ! a co do perturbacji..... znalazłam kiedyś domek pewnemu staremu terierkowi, ale pan (przyjaciel taty) w ostatniej chwili jednak się wycofał, więc Axelek został w schronisku, przez naszą klasę znalazłam mu inny - naprawdę cudowny dom, psiak szczęśliwy, kochany - a pan, który miał go adoptować....własnie wczoraj odwiedziłam go w szpitalu....jest umierający.... to, co wydało mi się tragedią dla Axelka - było dla niego szczęściem.... oby i tak było z Czarlim - ten domek - takl mi się wydaje po telefonicznych rozmowach z panią Anetą - będzie dla niego nagrodą
-
[quote name='xmartix']no szkoda, szkoda, że wcześniej się nie udało, ale dobrze że w ogóle psina jedzie do ds :) uff[/QUOTE] jedzie, jedzie! tak się cieszę! wysłałam pani Anecie link do jego wątku - będzie mogła bliżej poznać historię Czarliego a Tobie bardzo dziękujemy za zrobienie wizyty przedadopcyjnej !!:loveu:Piotrusiowi też!;)
-
[quote name='Tarzanka']Skąd ten psiak ma jechać do Wrocka? Właśnie weszłam na dogo.[/QUOTE] z Łodzi ma jechać jutro po południu, dotrze późnym wieczorem do swojego domku, który wyczekuje z radością i niecierpliwością - dziesięcioletni chłopiec bardzo czeka i przeżywa, bo niestety we wtorek wyjeżdża na dwa tygodnie, więc nie zdąży się przed wyjazdem zaprzyjaźnić z Czarlim.... żal mi chłopca i ze wszystkich sił szukałam wcześniejszego transportu....
-
odwiedziłam dzisiaj Misię - jak ona się mną cieszyła!!! a jak weszłam do domu - ona wskoczyła na zewnętrzny parapet okna i przez szybę za mną zaglądała... wyjechałam stamtąd z płaczem mam zdjęcia, jak kupię nowe baterie to zgram i wrzucę tu jak ona pragnie człowieka, przytulenia....
-
[quote name='xmartix']wiadomo cos?[/QUOTE] ej, cioteczki, domek czeka.....Czarli też! ja nie mam telefonu do żadnego z Adamów.... ale papatkiole wczoraj deklarował chęć jazdy..... godz. 15.43 dodzwoniłam się nareszcie do Ani (tylko do niej mam kontakt) - ona jest w schronisku, do Adama obiecała zadzwonić i poprosić o transport....
-
[quote name='xmartix']no to super, extra Marii!! czy ktoś ma do Adama nr telefonu?[/QUOTE] nie mam i za chwile muszę lecieć (musimy złapać i "zabezpieczyć" psa wyrzuconego przy trasie.... 4 dni psiak "czeka na samochód"... ):-( będę mogła usiąść przy komputerze dopiero po południu, więc jakbym była potrzebna: 504 252 274 Adam, gdzie jesteś???? jedź szybko!!! ;)
-
[quote name='giselle4']Oby zawsze tak szczesliwie.... a powiem ze bardzo sie balam -czy znajdziemy jemu chate.... ale to aniołek ktory nas tylko straszył ...bo sie bał pewnie biedak.:)[/QUOTE] aniołek jest w każdym psie, tylko niektórzy ludzie - jak diabły - wywołują u tych aniołków lęk, przerażenie.... ale takie anioły, jak giselle:loveu: czy michelle :loveu:potrafią wydobyć z powrotem aniołka z psa....:cool3: a u mnie w nieustannym ruchu ręczniczki, mop:shake::-(..... czyli bezdomny szczeniaczek od wczoraj w domu :loveu:;) bo dywanów i chodników nie mam już dawno na podłogach..... z powodu mnóstwa sierści, no i staruszki czasem "przeciekają":-( właśnie coś tarmosi powarkując, lecę zobaczyć co to !!!:shake::placz: to tylko pokrowiec z dolnej półki regału wyciągnięty.... takie maleństwo, a taki silny:evil_lol:
-
[quote name='Grazia4514'][url]http://www.youtube.com/watch?v=sJS8bsjBnxk,.,.od[/url] debi axelek przesyla wszystkim filmik i zaprasza do obejrzenia buziolki i lapki[/QUOTE] ależ się Axelkowi poszczęściło !!!! podwójnie miał szczęście.... pan, który zrezygnował z jego adopcji....jest umierający....to, co wydawało mi się nieszczęściem okazało sie szczęściem dla Axelka....
-
[quote name='giselle4']Tak Ralfik od wczoraj mieszka w Roztoczniku:) pojechal autem jak pan,wskoczył chętnie i jeste zadowolony my tez:0 Ralf ma wielka chate i teren do wybiegania i pilnowania i kojec.... jak bedą przejazdem ,zrobie fotke... Dziekuje czerda,dziekuje mari to miła wspołpraca była:)[/QUOTE] już mogę się cieszyć !!!!!!! hurrrrrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: i to my dziękujemy za współpracę - i miłą, i owocną!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='mari23']Kontakt do Ani wysłałam, dzwoniłam też pytając o zdrowie, żeby Marcie odpowiedzieć na jej pytanie :) Może Adam dałby radę jutro zawieźć Czarliego? Jest niedziela - dzień wolny, więc czasu więcej na taka podróż - skoro wizyta tak pomyślnie wypadła (tak myślałam) właśnie zapytałam panią (sms) czy dołoży do transportu i ile[/QUOTE] pani Aneta (domek Czarliego) pokryje połowę, czyli 150zł, proście szybciutko Adama, niech jutro jedzie, ja też się dołożę do szczęścia Czarliego i drugą połowę uzbieramy - może z deklaracji sierpniowych - jutro 1 sierpnia a Czarli opuściłby hotel.... tylko dajcie mi znać czy Czarli przyjedzie i o której orientacyjnie godzinie - powiadomię domek, żeby czekali
-
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
mari23 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
z mojej siódemki pięć jest długowłosych, czwórka rudzielców bardzo podobna do Fabia, a piąty.... Charlie - tego chyba ostrzygę pod narkozą, bo się wyczesać nie da, a przecież nie będę go sią przymuszać, bo ma chore serduszko....... a Fabiusio widać lubi czesanko :) korekta "matematyczna" : dzisiaj mam osiem psów - właśnie szczeniaka maleńkiego z samochodu wyrzucił ktoś...:angryy: -
[quote name='asiulek-85']Napewno Ania, bo jest najbardziej zoorientowana w jego sprawach. Tylko nie wiem czy ma kontakt do pani.[/QUOTE] Kontakt do Ani wysłałam, dzwoniłam też pytając o zdrowie, żeby Marcie odpowiedzieć na jej pytanie :) Może Adam dałby radę jutro zawieźć Czarliego? Jest niedziela - dzień wolny, więc czasu więcej na taka podróż - skoro wizyta tak pomyślnie wypadła (tak myślałam) właśnie zapytałam panią (sms) czy dołoży do transportu i ile
-
[quote name='papatkiole']wywołano mnie do tablicy ;) Jakby co nie ma problemu, z wielka ochota przewioze Czarliego do domku. Termin się jakoś uzgodni i sie wymyśli żeby jak naszybciej zorganizować Mam nadzieję że to TEN domek. Pozdrawiam[/QUOTE] wiedziałam, że jak uderzę w stół, to nożyce się odezwą :) wielkie dzięki za wielkie serce!!!może pani dołoży do transportu.... jakie to byłyby koszty? ja myślę, że można go nawet w niedzielę zawieźć, skoro tak czekają, a syn potem wyjeżdża - pani zostanie sama w domu - niech ma stróża i przyjaciela w osobie dostojnego Czarliego. Pani nie pracuje, więc aż tak długo sam w domu pies nie będzie, ogród urządzony pięknie, z basenem, wielki i zapewne porządnie ogrodzony (to taka "jednorodzinna" dzielnica Wrocławia) - będzie miał gdzie chłopak biegać i pewnie za pannami nie poleci, będzie mieszkał z kotem, nie z suczką :) no i pani Aneta deklaruje, że mogłaby wykastrować Czarliego u doktora, który kastrował ich kotka...