Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20435
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. już wszystko zapisane w postach "księgowych" :cool3:
  2. według niej to pomyłka w nazwie - zapewne Polfilin miał być, są dwa podobne leki a mające rożne działanie, dlatego ważne, o który lek chodzilo.... odpowiedzi udzieliła inna koleżanka-lekarz, bo tamta, która obiecała... zapomniała chyba.... ale widzę, że już własnie Polfilin jest, chetnie podeśle kolejna porcję leku a co do staruszków - mam Krecika - ma tragiczne wręcz wyniki wątrobowe i leukocytozę - dostał dzisiaj sterydy, antybiotyk i witaminę B, ma ewidentne objawy uszkodzeń w mózgu (najprawdopodobniej spowodowanych wątrobą) może podpowiedzieć coś od bardziej doświadczonych .... radźcie, ratujcie Krecika!
  3. [quote name='rotek_']powiem szczerze, że chyba nie mamy innego wyjścia dla karmelka....on nie nadaje się do schroniska....jak tylko alpen pojedzie do DT ,Karmel odzyska swój pojedyńczy kojec i zajmę się nim...bo w boksie ogólnym chudnie z dnia na dzień i ogólnie wymarniał mari, nam o ganzesie mówili że jest dziki???!!! gdzieś miał być złapany ale okazał się być bardzo łasy do ludzi i przyjechał do nas od razu. "Pogryzł"..Ganzes???!!! nieeee...to nie ten pies...nasz Ganziu to wielka klucha, z charakteru podobny do Clifforda...nawet onkowatej suczce pozwoli się zdominować...jeśli kogoś ugryzł to pewnie nie był dobrze traktowany. Jeśli ganzes kogoś by pogryzł musiałby przejść kwarantannę pod okiem weterynarza...a takiego zlecenia z gminy nie dostaliśmy. marri, od was przyjechał także Digger, jego zdjęcia wkleję..ale póki co nie jest reprezentacyjny...chłopak cały w dredach..zaniedbany został zabrany spod BIEDRONKI[/QUOTE] tak, Digger dość długo tam przebywał, mieliśmy problem z "ruszeniem" urzędniczej opieszałości, czerda z wielką determinacją walczyła z panią... w Środzie Śląskiej jeszcze średniej wielkości długowłosy psiak czeka przy skrzyżowaniu na powrót pana oglądając samochody, ale na widok ludzi chowa się w oddzielającym trasę od osiedla mini-lasku, mieszkańcy dokarmiają (oceniają, że to delikatne, jak sunia), mamy nadzieję, że i to biedactwo wkrótce znajdzie u Was schronienie (ja mam już 9 i nie mam już siły, bo to wszystko staruszki, a jak mlode, to chore!)
  4. nie do wiary - piesek, którego dotąd Gryzkiem zwano z powodów wiadomych - teraz musi być do snu usypiany głaskaniem - kręci się i jęczy strasznie, więc wyścieliłam mu dzisiaj miękko karton po jakiejś paczce i ułożyłam maleństwo, głaskałam dotąd, aż zasnął.... śpi jak niemowlaczek....:loveu: muszę mu do spania jakiś wysoki kosz znaleźć (byłam dzisiaj na zakupach, ale nie znalazłam nic odpowiedniego), jak za niski, to wylezie/wypadnie i jęczy wniebogłosy...:shake:
  5. [quote name='_ogonek_']Żeby było jasne - Ganzesa Wam nie oddamy :diabloti: On jest kochany, pieszczoch, na smyczy ideał, lubi smakołyki, no po prostu tylko ochy i achy...[/QUOTE] ależ my wiemy, że u Was jest mu super-dobrze i odbierać nie będziemy.... jego ktoś oddał bo podobno pogryzł (czy też próbował) domownika jakiegoś....taki był pretekst..... a wyjaśniamy tylko dla porządku i sprawdzenia, co z tamtym maluszkiem ;)
  6. [quote name='rotek_']mari, ostanim psem jaki do nas trafił był ganzes...duży rudo-biały psiak jako osoba prywatna możesz pójść do urzedu i sprawdzić gdzie pojechał pies urząd musi mieć potwierdzenie 10 sierpnia trafiła do nas Fiona amstaffka i potem 20 sierpnia rafił Ganzes możesz zobaczyć w urzedzie czy coś pomiędzy tymi datami było u nas przwija się mało psów i każdego praktycznie pamiętam skąd trafił, dla pewności sprawdziłam w kartotece i nie mylę się nikt nam nie podaje skąd trafiają psy, są to jedynie ogólne zlecenia z gminy mari może trafił do azyla, w sumie schroniska są blisko siebie[/QUOTE] wielkie dzięki za pomoc! doszłyśmy już do tego, co się stało, jesteśmy w trakcie wyjaśniania, dlaczego Gamzes trafił do Was zamiast tamtego.... jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc!!!!!! jesteście wspaniałe, cudowne.... i wiele innych podobnych przymiotników:loveu::loveu::loveu:
  7. 12.09. są we Wrocławiu targi ZOO-BOTANICA, mamy (Stowarzyszenie) tam stoisko, wydrukowałam zdjęcia piesków do adopcji, Misia też jest wśród nich - może wypatrzy ją jakiś cudowny domek....
  8. [quote name='malawaszka']rany jak dobrze, że malutka się dała w końcu złapać! z zachowaniem potrzeba czasu, spokoju, ja jak wzięłam przerażonego, bitego psiaka to kupiłam D.A.P. te psie feromony - w sumie nie wiem czy to działało, ale calm aid powinno też pomóc - trzymam :kciuki: siku pewnie zrobi w nocy[/QUOTE] siku zrobiła, ale w pokoju - wczoraj wieczorem, jak została sama w pokoju,:cool3: a dzisiaj rano po powrocie z zakupów zastałam - w tym samym miejscu - suchuteńką, zapieczoną koopkę :multi:- ona patrzyła na mnie z lękiem, a ja na nią .... z radością!:lol: dużo śpi, odpoczywa i co mnie cieszy najbardziej - nie jest to już skulona pozycja - dzisiaj spała rozciągnięta swobodnie - u mnie w pokoju czuje się bezpiecznie - zostawiłam otwarte drzwi, ale nie wychodzi pospacerować po domu (drzwi wejściowe oczywiście zamknięte!) , na podwórko boi się wychodzić, ale co parę godzin zabieram ją na troszkę tak na smyczy na spacerek - niech zobaczy, że i tam krzywdy jej nie zrobią... najgorszy jest ten lęk, że znów ucieknie....
  9. [quote name='diuna_wro']czy ktoś z Was ma opakowanie i może odczytać substancję czynną? Jeśli Polfilin to ja mogę załatwić i przesłać.[/QUOTE] Koleżanka (lekarz) obiecała na jutro odpowiednik leku o nazwie Petofilin.... co to będzie - zobaczę jutro...
  10. [quote name='Erica']O Kalm-Aid był kiedyś wątek, pisałam tam dużo ale najważniejsze to to, żeby przez pierwsze ( nie pamiętam dokłądnie już) 10-14dni nie przekraczać 24h pomiędzy dawkami. Może minąć kilka dni/tydzień zanim zacznie naprawdę działać. Co do ucieczek - możesz jej zakładać obrożę i szelki ( najlepsze są takie [url]http://allegro.pl/nowosc-szelki-trixie-luna-m-l-i1205683286.html[/url] tylko z metalową klamrą. Ja testowałam już różne typu na moich wariatkach i zrzucenie szelek tego typu [url]http://allegro.pl/najnowsza-kolekcja-szelki-px7-45-85cm-14-wzorow-i1201795155.html[/url] to dla nich żaden problem). Obroża i szelki zapinane na osobne smycze ;) No i to pewnie wiesz, ale pamiętaj o sygnałach uspokajających na spacerach, dużo ziewania i mrugania. Jeśli masz możliwość obwąchać to rzeczy, na które ona reaguje lękowo to jeszcze lepiej. Będę myśleć dalej.[/QUOTE] ona dzisiaj nie chce jeść, wychodziłam z nią kilka razy na spacer, atu ani siusiu, ani nic więcej.... zaczynam się martwić... zostawiłam ją w pokoju, ale na smyczy, wracam - smycz przegryziona i doniczki z okien postrącane.... wiecie co? nie storczyków mi się żal zrobiło, ale tej biedulki.... teraz jest bez smyczy, ale ja w ciągłym stresie, żeby ktoś niechcący drzwi otwartych nie zostawił.... ona już do mnie lekko merda ogonkiem i łapkę daje.... ale jednak się boi.... a ja boję się jeszcze bardziej - żeby nie uciekła....
  11. [quote name='rotek_']mari, ostanim psem jaki do nas trafił był ganzes...duży rudo-biały psiak jako osoba prywatna możesz pójść do urzedu i sprawdzić gdzie pojechał pies urząd musi mieć potwierdzenie 10 sierpnia trafiła do nas Fiona amstaffka i potem 20 sierpnia rafił Ganzes możesz zobaczyć w urzedzie czy coś pomiędzy tymi datami było u nas przwija się mało psów i każdego praktycznie pamiętam skąd trafił, dla pewności sprawdziłam w kartotece i nie mylę się nikt nam nie podaje skąd trafiają psy, są to jedynie ogólne zlecenia z gminy mari może trafił do azyla, w sumie schroniska są blisko siebie[/QUOTE] pan, który miał zlecenie odwieźć powiedział, że do Uciechowa - czerda pytała, pewnie będzie to jeszcze sprawdzała, bo to psiak z jej interwencji... dziękuję za odpowiedź !!!! i serdecznie pozdrawiam!
  12. [quote name='Grazia4514']dzis axelek obchodzi swe imieniny,.,axelku zdrowka kochanie zyj nam dlugo .,skarbusiu,.,.,..,,.,..,.,,.,.,.[/QUOTE] przyłączam się do życzeń!!!!!!:buzi: sto lat, Axelku!!!!!!:loveu::loveu::loveu:
  13. [quote name='kikou']nie umiem znaleźć tego leku, w aptekach internetowych w ogole nie ma takiego czegoś... czy ktos moglby go dla Majki zdobyc????[/QUOTE] spróbuję zdobyć - i dla Krecika może też....
  14. [quote name='koosiek']Zdjęcia wyślij proszę na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] I namiary na Czerdę, chyba faktycznie najlepiej, żeby ogłoszenia były robione na nią.[/QUOTE] wysłałam, przepraszam, że dopiero teraz - miałam problem z sunią - uciekinierką, ale już wszystko dobrze - ona bezpieczna, a ja szczęśliwa :)
  15. Sunieczka śpi, odpoczywa, kupiłam jej Fiprex i Calm-Aid (dziękuję za podpowiedź) co do cieczki, plamienia nie widać - trudno więc na razie coś powiedzieć (w domu bezpieczna - moje chłopaki wszystkie ciachane.... za wyjątkiem nowego szkieletka, co 2 tygodnie koczował przy drodze), mam jeszcze urlop do końca tygodnia i można by ją sterylizować, ale nie chcę jej tak od razu stresować, ona i tak wystraszona bardzo, w domu na mój widok nawet zamerdała ogonkiem, ale jak podchodzę - kuli się, wyszłam z nią na spacer - strasznie się boi na zewnątrz, ciągnęła do domu.... biedactwo, jaka krzywdę ktoś jej wyrządził, że aż tak się boi... może po tym leku troszkę będzie spokojniejsza, radźcie, jak oswajać biedulkę i jak upilnować, żeby znów nie uciekła (nerwicy się nabawię lękowej z obawy, że może uciec)
  16. jest, jest już u mnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: dziś rano dała się złapać kobiecie, za którą od kilku dni się kręciła, nawet pozwoliła się jej pogłaskać - byłam tam wczoraj, proponowałam pani przygarnięcie jej... nie da się, więc ją pani dzisiaj rano złapała i zadzwoniła po mnie.... sunieczka śpi w moim pokoju, dzisiaj po raz pierwszy od 2,5 tygodnia będę w nocy spała spokojnie i wogóle spała......i Tiara chyba też, choć jeszcze się boi.... moje kochane psiaki przyjęły ją - jak każdą kolejną "znajdę" życzliwie, czerda była przy tym i powiedziała, że mam "święte" pieski ;) tak się cieszę, że już się nie błąka !!!!!!!:multi::multi::multi: to dziewiąty pies w domu..... a ja się cieszę:shake:.... i wiecie co.... jak ona nie będzie "adopcyjna", to po prostu zostanie jak te wszystkie wcześniejsze.... a jeśli znalazłaby dom - oj, musiałby być naprawdę cudowny, żebym po tych 17 nieprzespanych nocach ją komuś oddała:loveu: lecę po Fiprex, bo już jej 2 kleszcze wyciągnęłam...
  17. [quote name='mari23']ogonek niefotogeniczny???????? oj, bo ja nie wytrzymam.... czy w ubiegłym tygodniu trafił do Was (z Obornik, ale średzki) nieduży sznaucerowaty szkielecik? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/333/48bf788c576e50bemed.jpg[/IMG][/URL] na fotce z jasnym terierkiem[/QUOTE] dzwoniłyśmy dzisiaj do pana, który wozi psy - zabrał go z Obornik i zawiózł do Uciechowa.... mogłybyście sprawdzić - może jest wpisany, że z Obornik a nie ze Środy Śląskiej....
  18. muszę jutro popytać, co z tym maluchem biednym zrobili - z hotelu go zabrali przecież i miał jechać do Uciechowa...
  19. [quote name='koosiek']Czy jest szansa na nowe zdjęcia Ledy? I na kogo ma być kontakt w ogłoszeniach? Bo wcześniej był na właściciela hoteliku, ale to chyba nie jest odpowiednia osoba do podejmowania decyzji o losie psa...[/QUOTE] jak byłam ostatnio po Maję, to właściciel się spieszył, więc nie było czasu na zrobienie fotek, poproszę Arniego - może zrobi, jeśli nie - spróbuję pojechać, ale nie będzie to szybko, mam 60 km w jedna stronę a "cienias" mi szwankuje ostatnio... ale mam w komputerze sporo jej ładnych fotek z lata - mogę przesłać na maila, tylko proszę o adres co do kontaktu - trudno podjąć decyzję - Leda była "podopieczną" czerdy, która na dogo już nie wchodzi, więc nie wiem tak naprawdę do kogo kontakt...może jednak do czerdy
  20. ogonek niefotogeniczny???????? oj, bo ja nie wytrzymam.... czy w ubiegłym tygodniu trafił do Was (z Obornik, ale średzki) nieduży sznaucerowaty szkielecik? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/333/48bf788c576e50bemed.jpg[/IMG][/URL] na fotce z jasnym terierkiem
  21. na spacerki z Krecikiem to my po podwórku chodzimy - samego go nie puszczę biedaczka, ale mieszkam tuż nad Odrą - mam tu piękne miejsca do spacerowania, tylko, że Krecik daleko nie zadrepta.... strasznie nieporadny jest, mam drugi tydzień urlop i całe dnie prawie jemu poświęcam, boję się, co to będzie jak do pracy pójdę... a jak on jadł i pił sam.... pojęcia nie mam, zwłaszcza w tak dużej grupie młodszych, silnych i dużych psów...może jeszcze nie było z nim az tak źle, więc sobie radził, choć chudziak z niego... w sobotę, jak go Stefan przywiózł to mówił coś o burzy poprzedniej nocy i że po tej burzy znalazł go w takim stanie.... stan jest naprawdę kiepski bardzo - chyba, że ja nie przywykłam do aż takich staruszków (Charlie ma też tyle lat, ale przy Kreciku to jeszcze młodziak - kondycyjnie) bierze te tabletki (jeszcze kilka dni), jest już troszkę lepiej, ale naprawdę biedulek taki, że serce pęka... karmienie wygląda tak: jedną ręką trzymam Krecika (przewraca się, drży - chwilami) , drugą miskę z jedzonkiem lub wodą - miską manewruje pod jego pyszczek, bo jakoś raz do miseczki, a raz obok trafia biedak... a najmilsze jest to, że reaguje na mój głos i już nie próbuje gryźć nawet przy braniu na ręce (schody niestety, to wysoki parter) nie mam doświadczenia - jak zorganizować mu miejsce, żeby dobrze się czuł - chodzenie luzem po domu źle się kończy - włazi gdzieś i jęczy, bo nie potrafi wyjść, pędzę wtedy szybko na ratunek - chyba mu w domu taką "zagrodę" zrobię, żeby spokojnie sobie dreptał... muszę poradzić się kikou - ona doskonale wie, jak uszczęśliwić takie stareńkie biedactwo...
  22. wczoraj widząc biegające na niedzielnym spacerku psy rozpłakałam się - bo pomyślałam o skulonej, przebiegającej chyłkiem, przerażonej Tiarze...:-(:-(:-( a dzisiaj rano, kiedy otworzyłam drzwi, aby wypuścić na podwórko mojego ślepka Charliego (5.30 rano) - spod drzwi czmychnęła.... tak, ona! stanęła przy otwartej furtce, więc wróciłam i rzuciłam jej 3 parówki, zamknęłam drzwi, żeby się nie bała - ona poczekała, aż Charlie wróci do domu - stojąc przy furtce cały czas - obserwowałam ją z okna - zjadła rozglądając się ze strachem i odeszła w strugach deszczu.... tak mi jej zal.... zawsze w nocy jadła i odchodziła - dzisiaj została, przed deszczem schroniła się w wejściu do domu.... co zrobić, aby zechciała wejść do środka ???????:placz:
  23. pazurki do obcinania i Krecio do zbadania.... ale jak się nieco jeszcze "oswoi", mnie już nie gryzie, ale innym nie bardzo da się dotknąć... jest całkowicie nieporadny, nawet jeść i pić nie potrafi bez mojej pomocy, na smyczy chodzimy "na osiołka" czyli Krecio lekko się opiera i idzie, gdzie go delikatnie ciągnę, ale jak już się rozchodzi - idzie sam za odgłosem moich kroków, jak stanę - kręci się w kółko moje pieski mijają go "szerokim łukiem" za wyjątkiem ślepka Charliego - ten ledwie widzi, więc chce powąchać - co to ;) kot jeszcze nieco prycha, ale to też czarne i mniejsze on niego chyba, więc nie boi się za bardzo Krecika, tak "dla zasady" czasem ostrzega, jak z Krecikiem za blisko przechodzimy - myślę, że to kwestia czasu, jak obaj spać będą razem :)
  24. [quote name='lika1771']Tez myslałam ze tej pani zalezy na Misiu:shake:[/QUOTE] Byłam dzisiaj u Misia... opuszczone żaluzje, dom i furtki zamknięte, Misia nie widać.... przerażona pojechałam w boczną uliczkę - stamtąd widać podwórko z daleka - pies leżał przy drzwiach wejściowych i patrzył w dal.... pewnie wypatrywał przyjazdu człowieka....
  25. [quote name='pati851']ja mam sedalin. damy mu troche do karmy i go zlapiemy[/QUOTE] nie "trochę", to kawał psa, a w stresie sedalin nie zawsze mocno działa.... piszę, bo przekonałam się kilka dni temu - próbuję złapać Tiarę, która drugi tydzień krąży i nie daje się schwytać - sedalin nic nie dał - troszkę jej tylko tyłem zarzucało, ale złapać się nie dała kilku osobom jednocześnie, ten pies jest duży i przestraszony - mam nadzieje, że uda się go zlapać i że to właśnie nasz kochany Asul
×
×
  • Create New...